
{"id":35033,"date":"2022-10-11T10:54:53","date_gmt":"2022-10-11T08:54:53","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=35033"},"modified":"2022-10-11T12:01:04","modified_gmt":"2022-10-11T10:01:04","slug":"magma-sourdure","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2022\/10\/11\/magma-sourdure\/","title":{"rendered":"Jak sen nie zamieni\u0142 si\u0119 w skansen"},"content":{"rendered":"<p>O tym, jak wyj\u0105tkowy jest \u015bwiat klasycznie wykszta\u0142conych perkusist\u00f3w, nie musz\u0119 przekonywa\u0107 nikogo, kto by\u0142 na tegorocznym festiwalu Auksodrone. Machaj\u0105c z tego miejsca publiczno\u015bci, przypomn\u0119 niesamowite wykonania muzyki Xenakisa, za kt\u00f3re Mi\u0142osz P\u0119kala dosta\u0142 wyj\u0105tkowe owacje. I utw\u00f3r Huberta Zamlera <em>Poemat toksyczny<\/em>, kt\u00f3ry by\u0142 jednym z najlepszych &#8211; je\u015bli nie najlepszym w og\u00f3le &#8211; utwor\u00f3w skomponowanych dla orkiestry Aukso przez muzyk\u00f3w z kr\u0119gu impro w ramach cyklu Jazz+. Ci, kt\u00f3rzy w Tychach nie byli, b\u0119d\u0105 mieli okazj\u0119 wkr\u00f3tce pos\u0142ucha\u0107 retransmisji w radiowej Dw\u00f3jce. Ale wspominam o tym dlatego, \u017ce dzi\u015b o p\u0142ycie innego klasycznie wykszta\u0142conego b\u0119bniarza &#8211; Christiana Vandera, czyli o kolejnej, niespodziewanej dla mnie p\u0142ycie zespo\u0142u <strong>Magma<\/strong>, nagranej podczas niedawnych lockdown\u00f3w. Album nosi tytu\u0142 <em>K\u200b\u00e3\u200brt\u200b\u00eb\u200bhl<\/em>, nie ma go jeszcze w wersjach cyfrowych, ale jest na p\u0142ycie CD &#8211; w sprzeda\u017cy bezpo\u015bredniej od prowadzonej przez zesp\u00f3\u0142 wytw\u00f3rni Seventh mo\u017cna go by\u0142o zreszt\u0105 kupi\u0107 ju\u017c w sierpniu. I jest &#8211; po <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2019\/08\/26\/dziekujemy-juz-umrzemy\/\">opisywanym tu<\/a> orkiestrowym <em>Z\u00ebss<\/em> sprzed dw\u00f3ch lat &#8211; powrotem do bardziej &#8222;klasycznego&#8221; formatu piosenkowego<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/WJuqAYAccEM\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe>\n\n\n<p>O samym \u015bwiecie Magmy pisa\u0142em tu ju\u017c parokrotnie. To drugie &#8211; obok estetyki muzycznej Sun Ra Arkestry &#8211; tak wielkie i tak konsekwentnie budowane kosmiczno-muzyczne uniwersum zwi\u0105zane ze scen\u0105 jazzow\u0105. O ile jednak Sun Ra swoj\u0105 komun\u0119 artystyczn\u0105 budowa\u0142 na formule jazzowego big bandu, to Vander pos\u0142ugiwa\u0142 si\u0119 idiomem fusion, si\u0119gaj\u0105c te\u017c po elementy rocka progresywnego i muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej. Jego muzyka by\u0142a zawsze mocno osadzona w tradycji europejskiej, wyj\u0105tkowa, kompletnie endemiczna za spraw\u0105 g\u0119stych struktur rytmicznych i wokaliz lub partii wokalnych \u015bpiewanych po kobaia\u0144sku, czyli w wymy\u015blonym, futurystycznym j\u0119zyku zbudowanym z inspiracji j\u0119zykami germa\u0144skimi i s\u0142owia\u0144skimi. I wszystkie te elementy odnajdziemy tutaj &#8211; <em>K\u200b\u00e3\u200brt\u200b\u00eb\u200bhl <\/em>jest dla tej endemicznej formu\u0142y bardziej modelowym albumem ni\u017c <em>Z\u00ebss. <\/em>I pewnie bardziej ucieszy fan\u00f3w.\u00a0<\/p>\n<p>Dobr\u0105 wiadomo\u015bci\u0105 dla tych ostatnich b\u0119dzie r\u00f3wnie\u017c to, \u017ce na perkusji gra tu sam Vander, kt\u00f3ry poprzednio (opisywa\u0142em to zreszt\u0105) pa\u0142eczki odda\u0142 m\u0142odszemu b\u0119bniarzowi. Na koncertach &#8211; jak wida\u0107 w filmie wklejonym powy\u017cej &#8211; dalej opuszcza stare stanowisko pracy. Ma to uzasadnienie m.in. takie, \u017ce stylistycznie p\u0142yta odnosi si\u0119 do stylistyki Magmy z ko\u0144ca lat 70. A wersje demo dw\u00f3ch podstawowych utwor\u00f3w z nowej p\u0142yty, <em>Hak\u00ebhn De\u00efs<\/em> i <em>D\u00ebhnd\u00eb,<\/em> pochodz\u0105 z roku 1978, czyli z okresu &#8222;soulowego&#8221; (album <em>Attahk<\/em>). I cho\u0107 zarazem wykorzystuj\u0105 bardzo tradycyjn\u0105 dla tego zespo\u0142u motoryk\u0119, w oryginale Vander \u015bpiewa\u0142, a nie gra\u0142 na perkusji.\u00a0 \u00a0<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/Lo0FxtTceTI\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe>\n\n\n<p>Ca\u0142y nowy album jest dedykowany pami\u0119ci Ren\u00e9 Garbera (znanego w \u015bwiecie Magmy jako St\u00fcnd\u00ebhr), zmar\u0142ego kilka lat temu cz\u0142onka grupy z lat 70. i 80. To z jego akompaniamentem Vander nagrywa\u0142 wspomniane wersje demo. I obie kameralne, oryginalne wersje mo\u017cna us\u0142ysze\u0107 jako bonusy na CD (i w cyfrowej wersji p\u0142yty, kt\u00f3ra b\u0119dzie dost\u0119pna pod koniec pa\u017adziernika). Warto. Cho\u0107 ca\u0142y nowy zestaw &#8211; obejmuj\u0105cy jeszcze jedn\u0105 kompozycj\u0119 Vandera, <em>Irena Balladina<\/em>, oraz trzy utwory innych cz\u0142onk\u00f3w jego obecnej grupy &#8211; te\u017c nie robi wra\u017cenia skansenu. A przy tym jest znacznie bardziej pogodny, optymistyczny ni\u017c poprzednia p\u0142yta. Wyr\u00f3\u017cni\u0142bym utw\u00f3r <em>\u1e80i\u00ef M\u00ebl\u00ebhn T\u00fc<\/em> pianisty Simona Gouberta. \u015awiat Magmy zawsze by\u0142 do pewnego stopnia wspania\u0142\u0105 franczyz\u0105 &#8211; z dobrze opisanym zestawem cech, dawa\u0142 \u0142atwo\u015b\u0107 odnalezienia si\u0119 w tej estetyce kolejnym autorom (Goubert zaczyna\u0142 pod skrzyd\u0142ami Vandera w innej formacji &#8211; Offering). I efekt by\u0142 zawsze rozpoznawalny jako muzyka nurtu Zeuhl. Niezale\u017cnie od tego, jak oceniamy sam\u0105 muzyk\u0119 Magmy &#8211; wiele os\u00f3b uzna j\u0105 pewnie za niezno\u015bn\u0105, zbyt udziwnion\u0105 czy wr\u0119cz pretensjonaln\u0105 &#8211; ta kreacja Vandera to (wci\u0105\u017c \u017cywy, jak s\u0142ycha\u0107) fenomen ostatniego p\u00f3\u0142wiecza.<\/p>\n<p><strong>MAGMA <\/strong><em><strong>K\u200b\u00e3\u200brt\u200b\u00eb\u200bhl<\/strong>,<\/em> Seventh 2022\u00a0<\/p>\n\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-35038\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2022\/10\/magma-kartehl-300x300.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"300\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2022\/10\/magma-kartehl-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2022\/10\/magma-kartehl-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2022\/10\/magma-kartehl-768x770.jpg 768w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2022\/10\/magma-kartehl.jpg 1021w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n\n<p>Tradycja tworzenia mikro\u015bwiat\u00f3w w muzyce francuskiej nie znika. Scena jest \u017cywa i bardzo mocno eksponuje lokalno\u015b\u0107, <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2021\/04\/20\/drony-z-masywu\/\">o czym pisa\u0142em<\/a> cho\u0107by przy okazji fenomenalnej p\u0142yty <em>De m\u200b\u00f2\u200brt viva<\/em> Ernesta Bergeza nagrywaj\u0105cego jako <strong>Sourdure<\/strong>. Jest ju\u017c jego nowy album, <em>De bon astre<\/em>. Cho\u0107 tu zaskoczeniem mo\u017ce by\u0107 fakt, \u017ce to muzyka starsza, nagrana do filmu S\u00e9bastiena Betbedera <em>Debout sur la montagne<\/em> z 2019 r. Nieco bardziej oszcz\u0119dna w akompaniamencie, no i operuj\u0105ca kr\u00f3tszymi tematami. Cho\u0107 to ciekawe &#8211; pos\u0142ucha\u0107 dron\u00f3w budowanych ledwie na chwil\u0119. I szybko uciekaj\u0105cych w stron\u0119 l\u017cejszej d\u017awi\u0119kowej narracji &#8211; jak w dostojnym <em>Un secret dans l&#8217;oeil<\/em> &#8211; jak gdyby autor by\u0142 znudzony.\u00a0<\/p>\n<p>Francja z tych nagra\u0144 Sourdure znowu jest prowincjonalna, ale ma\u0142o poczt\u00f3wkowa, zardzewia\u0142a jak graty na podw\u00f3rku i opuszczona jak okaza\u0142e niegdy\u015b (a ci\u0105gle pi\u0119kne na sw\u00f3j wyj\u0105tkowy spos\u00f3b) miasteczka w Masywie Centralnym. A Bergez, w nieco w\u0119\u017cszym sk\u0142adzie, tak\u017ce i tu \u0142\u0105czy muzyk\u0119 dawn\u0105 z folkiem i psychodeli\u0105. <em>La bagarre<\/em> to znany ju\u017c dobrze w jego wykonaniu prastary folk. <em>Perserge<\/em> brzmi jak pe\u0142en w\u015bciek\u0142o\u015bci minimalistyczny utw\u00f3r Michaela Gordona. Przede wszystkim, zar\u00f3wno w sposobie aran\u017cowania, jak i w samym duchu tej muzyki, s\u0142ycha\u0107, \u017ce to brzmienia z g\u00f3r. Mo\u017ce nie Pirenej\u00f3w, gdzie toczy si\u0119 akcja filmu, ale nie tak znowu daleko &#8211; dalej bowiem jeste\u015bmy w sferze kulturowego wp\u0142ywu j\u0119zyka oksyta\u0144skiego, tak wa\u017cnego dla wsp\u00f3\u0142czesnych artyst\u00f3w z Owernii, do kt\u00f3rych zalicza si\u0119 Sourdure. Nie widzia\u0142em wprawdzie filmu Betbedera, ale nie dziwi\u0119 si\u0119, \u017ce &#8211; jak sam sugeruje &#8211; chcia\u0142 scenariusz dopisa\u0107 do tej muzyki. Te osobne d\u017awi\u0119kowe \u015bwiaty r\u00f3\u017cnorodnej Francji bywaj\u0105 magiczne i magnetyczne.\u00a0 \u00a0\u00a0<\/p>\n<p><strong>SOURDURE <em>De bon astre<\/em>,<\/strong> three:four 2022\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=161649492\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/sourdure.bandcamp.com\/album\/de-bon-astre-2\">De Bon Astre by sourdure<\/a><\/iframe>\n\n\n\n<p> <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>O tym, jak wyj\u0105tkowy jest \u015bwiat klasycznie wykszta\u0142conych perkusist\u00f3w, nie musz\u0119 przekonywa\u0107 nikogo, kto by\u0142 na tegorocznym festiwalu Auksodrone. Machaj\u0105c z tego miejsca publiczno\u015bci, przypomn\u0119 niesamowite wykonania muzyki Xenakisa, za kt\u00f3re Mi\u0142osz P\u0119kala dosta\u0142 wyj\u0105tkowe owacje. I utw\u00f3r Huberta Zamlera Poemat toksyczny, kt\u00f3ry by\u0142 jednym z najlepszych &#8211; je\u015bli nie najlepszym w og\u00f3le &#8211; utwor\u00f3w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":35044,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[2491,3,312,120,4009,3666,5177,557],"tags":[1853,4603],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/35033"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=35033"}],"version-history":[{"count":17,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/35033\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":35052,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/35033\/revisions\/35052"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/35044"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=35033"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=35033"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=35033"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}