
{"id":35149,"date":"2022-10-17T09:44:11","date_gmt":"2022-10-17T07:44:11","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=35149"},"modified":"2022-10-17T09:44:39","modified_gmt":"2022-10-17T07:44:39","slug":"za-dobre-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2022\/10\/17\/za-dobre-2\/","title":{"rendered":"Za dobre"},"content":{"rendered":"<p>Dwa lata temu pisa\u0142em o p\u0142ycie Thundercata, na kt\u00f3rej moj\u0105 uwag\u0119 zwr\u00f3ci\u0142 wtedy szczeg\u00f3lnie utw\u00f3r <em>I Love Louis Cole<\/em>. Opowiada\u0142 najpewniej o imprezie, na kt\u00f3rej bawi\u0142o si\u0119 dw\u00f3ch autor\u00f3w kawa\u0142ka (drugim by\u0142 oczywi\u015bcie sam Cole), a kt\u00f3ra wymkn\u0119\u0142a si\u0119 spod kontroli. Co mi si\u0119 w samej kompozycji &#8211; nie pierwszej napisanej przez tych pan\u00f3w wsp\u00f3lnie &#8211; tak podoba\u0142o? Brzmia\u0142a jak muzyka pop zerwana ze smyczy, p\u0119dz\u0105ca na z\u0142amanie karku w kolejnych zmianach akord\u00f3w niczym te melodyjne soundtracki ze starych gier wideo towarzysz\u0105ce nieprawdopodobnym ewolucjom ludzik\u00f3w na ekranie. Teraz, podczas s\u0142uchania najnowszej autorskiej p\u0142yty <strong>Louisa Cole&#8217;a<\/strong>, jestem bliski wykrzyczenia tytu\u0142u tamtej piosenki.\u00a0 \u00a0 \u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"350\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/2SQ7Fi6SnO0\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>Pod wzgl\u0119dem \u015bredniego tempa Cole troch\u0119 tu zwolni\u0142. Cho\u0107 wszyscy, kt\u00f3rzy \u015bledzili fenomenalne single musieli zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na funkowe <em>I&#8217;m Tight <\/em>id\u0105ce w stron\u0119 Prince&#8217;a. Albo paradoksalne Not Needed Anymore &#8211; delikatny utw\u00f3r oparty na partiach gitary akustycznej, w kt\u00f3rym jednak ta galopada akord\u00f3w by\u0142a. Na p\u0142ycie znajd\u0105 jeszcze &#8211; z tych mocniejszych akcent\u00f3w &#8211; <em>Bitches<\/em>, jeden z nielicznych fragment\u00f3w instrumentalnych w tym d\u0142ugim programie.\u00a0 Utw\u00f3r nagrany z saksofonist\u0105 Samem Gendelem (kt\u00f3ry notabene wyda\u0142 w ten sam pi\u0105tek sw\u00f3j nowy autorski album), kt\u00f3ry &#8211; podobnie jak jeszcze kilkoro go\u015bci nale\u017cy do \u015brodowiska m\u0142odych superzdolnych instrumentalist\u00f3w z Kalifornii. Cole te\u017c zacz\u0105\u0142 jako podziwiany przez gwiazdy wymiatacz z internetu. <em>Quality Over Opinion<\/em> to p\u0142yta, kt\u00f3ra &#8211; mam nadziej\u0119 &#8211; przyniesie i jemu samemu zas\u0142u\u017cony gwiazdorski status. &#8222;Gwiazda YouTube&#8217;a&#8221; to ju\u017c na pewno za w\u0105ski opis tego kompozytora, wokalisty i multiinstrumentalisty.\u00a0<\/p>\n<p>Album zawiera prawdopodobnie najlepsz\u0105 ballad\u0119 roku, czyli<em> Let It Happen<\/em>. A tych robi\u0105cych wra\u017cenie nagra\u0144, potencjalnych singli, jest wi\u0119cej &#8211; bo i <em>True Love<\/em>, i <em>Forgetting<\/em>, i <em>Don&#8217;t Care<\/em> z Genevieve Artadi (czyli duet Knower znowu razem). W wi\u0119kszo\u015bci lekkich, niezbyt szybkich w tempie, souluj\u0105cych, pozytywnych, mocno erotycznych (jest tu troch\u0119 nawi\u0105za\u0144 do mi\u0142o\u015bci francuskiej, ale to nie wyczerpuje tematu) i do\u015b\u0107 przy tym romantycznych, czasem zaskakuj\u0105cych (Cole lubi szokowa\u0107, np. elementami noise&#8217;u w <em>Let Me Snack<\/em>), ale te\u017c cz\u0119sto minimalistycznych, eksponuj\u0105cych falsetowy \u015bpiewa Cole&#8217;a. Nie wszystkim si\u0119 ta barwa podoba, nie wszyscy zreszt\u0105 &#8211; nawet spo\u015br\u00f3d tych, kt\u00f3rzy chwalili single &#8211; rozp\u0142ywaj\u0105 si\u0119 nad ca\u0142ym albumem. Bo d\u0142ugi i nier\u00f3wny. Z mojej perspektywy to najlepszy album w solowym dorobku Cole&#8217;a. I jestem realist\u0105: nie oczekuj\u0119, by co\u015b lepszego w tej dziedzinie szeroko rozumianego, atrakcyjnego, piosenkowego mainstreamu mia\u0142o si\u0119 ukaza\u0107 do ko\u0144ca roku. Zastanawiam si\u0119 te\u017c, czy to ca\u0142e zm\u0119czenie rozmiarami p\u0142yty to nie dlatego, \u017ce za dobra.<\/p>\n<p>Tego dobra jest tu rzeczywi\u015bcie troch\u0119 za du\u017co. A klasa najlepszych kompozycji na p\u0142ycie jest tak wysoka, \u017ce spycha te nieco gorsze daleko na drugi plan. I tak utwory, kt\u00f3re prawdopodobnie &#8211; zebrane na osobnym wydawnictwie &#8211; da\u0142yby p\u0142yt\u0119 mocno powy\u017cej przeci\u0119tnej, tutaj, przy 70 minutach i 20 punktach programu, mog\u0105 si\u0119 nawet wydawa\u0107 kul\u0105 u nogi. Paradoksalnie warto ich pos\u0142ucha\u0107 osobno, poza ca\u0142\u0105 reszt\u0105 p\u0142yty. Ale nawet w tych najs\u0142abszych momentach (mo\u017ce z jednym czy dwoma wyj\u0105tkami) piosenki Cole&#8217;a maj\u0105 b\u0142ysk i jako\u015b\u0107 wielkich popowych superprodukcji z lat 80.\u00a0 Sk\u0105din\u0105d &#8211; co za fantastyczne czasy, kiedy tego typu przedsi\u0119wzi\u0119cie mo\u017cna zrealizowa\u0107 bez Quincy&#8217;ego Jonesa, bez studi\u00f3w za miliony, w gronie przyjaci\u00f3\u0142 i pod szyldem niezale\u017cnej wytw\u00f3rni.\u00a0<\/p>\n<p><strong>LOUIS COLE <em>Quality Over Opinion<\/em><\/strong>, Brainfeeder 2022\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2201219463\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/louiscole.bandcamp.com\/album\/quality-over-opinion\">Quality Over Opinion by Louis cole<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dwa lata temu pisa\u0142em o p\u0142ycie Thundercata, na kt\u00f3rej moj\u0105 uwag\u0119 zwr\u00f3ci\u0142 wtedy szczeg\u00f3lnie utw\u00f3r I Love Louis Cole. Opowiada\u0142 najpewniej o imprezie, na kt\u00f3rej bawi\u0142o si\u0119 dw\u00f3ch autor\u00f3w kawa\u0142ka (drugim by\u0142 oczywi\u015bcie sam Cole), a kt\u00f3ra wymkn\u0119\u0142a si\u0119 spod kontroli. Co mi si\u0119 w samej kompozycji &#8211; nie pierwszej napisanej przez tych pan\u00f3w wsp\u00f3lnie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":35150,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,3681,312,120,3319,3309,4009,4993,3666,5177,106],"tags":[5561],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/35149"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=35149"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/35149\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":35156,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/35149\/revisions\/35156"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/35150"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=35149"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=35149"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=35149"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}