
{"id":35657,"date":"2022-11-30T09:31:02","date_gmt":"2022-11-30T08:31:02","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=35657"},"modified":"2022-11-30T09:31:03","modified_gmt":"2022-11-30T08:31:03","slug":"dobre-dobro","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2022\/11\/30\/dobre-dobro\/","title":{"rendered":"Dobre dobro"},"content":{"rendered":"<p>Sezon dronowy w pe\u0142ni. I nie pr\u00f3buj\u0119 nawi\u0105za\u0107 do tego, co si\u0119 dzieje za nasz\u0105 wschodni\u0105 granic\u0105, pozostan\u0119 przy pierwotnej definicji dron\u00f3w, tej muzycznej. Zamiast podsumowywa\u0107 rok albo oddawa\u0107 si\u0119 dyskusjom na temat tego, co mi powie playlista na Spotify o moim festiwalu marze\u0144, musia\u0142em si\u0119 koncentrowa\u0107 na pracach redakcyjnych, przerywanych momentami na ods\u0142uchiwanie p\u0142yt z muzyk\u0105 dronow\u0105. Tej jesieni nie\u017ale w tej dziedzinie idzie Polakom. Po pierwsze, album do\u015b\u0107 jednak zaskakuj\u0105cy, z\u0142o\u017cony z dw\u00f3ch opowie\u015bci d\u017awi\u0119kowych ze szwajcarskich Alp, opublikowa\u0142 duet <strong>Piotr Damasiewicz \/ Kuba W\u00f3jcik<\/strong>. Nosi tytu\u0142 <em>Diavolezza<\/em> (od nazwy g\u00f3ry, z w\u0142. Diablica) i ukaza\u0142a si\u0119 niedawno nak\u0142adem oficyny L.A.S.\u00a0 \u00a0 \u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2139533558\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/damasiewiczwojcik.bandcamp.com\/album\/diavolezza\">Diavolezza by Piotr Damasiewicz \/ Kuba W\u00f3jcik<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>Nazw\u0119 L.A.S. autorzy sami rozwijaj\u0105 tu jako <em>listening and sounding<\/em> albo <em>looking and seeing<\/em>. Muzyka tego duetu to d\u0142ugi suspens i bardzo naturalny charakter brzmieniowy. Przy czym opiera si\u0119 to niekoniecznie na brzmieniowej palecie g\u0142\u00f3wnych instrument\u00f3w obu pan\u00f3w. A ju\u017c na pewno Piotr Damasiewicz ch\u0119tnie porzuca tr\u0105bk\u0119 na rzecz fisharmonii. Kuba W\u00f3jcik z kolei w pierwszym utworze &#8211; <em>Piz Trovat<\/em> &#8211; gra bardzo impresyjnie.\u00a0 Teoretycznie to muzyka zawieszona mi\u0119dzy szwajcarskim krajobrazem a\u00a0 transow\u0105 formu\u0142\u0105 muzyki z Indii. W rzeczywisto\u015bci na pierwszy plan wychodzi jednak umiej\u0119tno\u015b\u0107 bardzo delikatnego budowania przestrzeni akustycznej &#8211; wy\u0107wiczona przez obu muzyk\u00f3w w nurtach otwartej improwizacji &#8211; i ci\u0105gle jednak jaka\u015b s\u0142owia\u0144ska wra\u017cliwo\u015b\u0107. Jak w wielu r\u00f3\u017cnorodnych przedsi\u0119wzi\u0119ciach Damasiewicza. I jeszcze olbrzymia dynamika &#8211; a\u017c po intensywne dronowe pejza\u017ce z ekspresyjnymi, emocjonalnymi wokalizami.\u00a0<\/p>\n<p>Ju\u017c ten pierwszy utw\u00f3r, zwie\u0144czony m\u00f3wion\u0105 parti\u0105 go\u015bcinnie wyst\u0119puj\u0105cej tu Alicji Chmielewskiej, wydaje mi si\u0119 wystarczaj\u0105c\u0105 zach\u0119t\u0105 do zapoznania si\u0119 z p\u0142yt\u0105. W drugim &#8211; <em>Morteratsch<\/em> &#8211; wracaj\u0105 po cz\u0119\u015bci te same elementy wokalne i elementy d\u017awi\u0119kowej identyfikacji alpejskiego krajobrazu, ale d\u0142u\u017csze solowe partie tr\u0105bki i gitary stanowi\u0107 b\u0119d\u0105 \u0142atwiejszy punkt stylistycznego zaczepienia. Obie formy (i na tej, i na kolejnej p\u0142ycie &#8211; zreszt\u0105 ich tw\u00f3rcy mogliby zrobi\u0107 co\u015b wsp\u00f3lnie) kojarz\u0105 mi si\u0119 te\u017c troch\u0119 z rozpowszechnionym wzorcem d\u0142u\u017cszych kompozycji rodem z p\u0142yt Superpang czy Longform Editions, a to formu\u0142a i dobra, i wa\u017cna. A muzyka z <em>Diavolezzy<\/em> pomo\u017ce przetrwa\u0107 ci\u0119\u017ckie chwile p\u00f3\u017anej jesieni w Polsce. A przy tym ma w sobie sporo do\u015b\u0107 uniwersalnego pi\u0119kna.\u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3803273516\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/waclawzimpel.bandcamp.com\/album\/breath-of-brahma-sri-crickets\">Breath of Brahma &amp; Sri Crickets by Waclaw Zimpel &amp; Hans Kulk<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>Drugi duet, tym razem mi\u0119dzynarodowy &#8211; <strong>Wac\u0142awa Zimpla<\/strong> i <strong>Hansa Kulka<\/strong> &#8211; uka\u017ce si\u0119 w ca\u0142o\u015bci w pi\u0105tek, pod tytu\u0142em obejmuj\u0105cym obie d\u0142ugie kompozycje, <em>Breath of Brahma &amp; Sri Crickets<\/em>. Brzmi to jak tytu\u0142 utworu Terry&#8217;ego Rileya i troch\u0119 w t\u0119 stron\u0119 zmierza, cho\u0107 brzmieniowo wychodzi na poziom o wiele pot\u0119\u017cniejszy, bardziej zawiesisty w partiach analogowych syntezator\u00f3w ni\u017c cokolwiek, przy czym Zimpel pracowa\u0142. To jak materia\u0142 tkany dronami na spos\u00f3b inspirowany muzyk\u0105 Wschodu, ale w nagrywanym podczas rezydencji Zimpla we wsp\u00f3\u0142prowadzonych przez Kulka holenderskich Willem Twee Studios utworze <em>Breath of Brahma<\/em> jest to materia\u0142 wyj\u0105tkowo gruby. Has\u0142o &#8222;faktura&#8221; ma tu podstawowe znaczenie. I w\u0142a\u015bnie za spraw\u0105 faktury i dobrze rozumianej analogowo\u015bci, w kt\u00f3rej na syntetyczne barwy nak\u0142adaj\u0105 si\u0119 partie klarnetu altowego, to &#8211; spo\u015br\u00f3d ca\u0142ej muzyki, jak\u0105 ma dot\u0105d na koncie Zimpel &#8211; tak\u017ce co\u015b najbli\u017cszego mroczniejszym rejonom muzycznym, nawet do black metalu nie daleko.<\/p>\n<p>Druga kompozycja,<em> Sri Crickets<\/em>, rejestrowana ju\u017c w Polsce i odnosz\u0105ca si\u0119 wprost do eksperyment\u00f3w La Monte Younga, te\u017c trzyma si\u0119 idiomu minimalizmu, ale jest zupe\u0142nie inna: niespokojna, zatopiona w mantrze niespokojnej rytmiki, a przy tym l\u017cejsza i bardziej przestrzenna. Motorem nap\u0119dowym tej drugiej s\u0105 tym razem partie sterowanego robotyczn\u0105 d\u0142oni\u0105 pianina. Dron znika, a w nak\u0142adaj\u0105cych si\u0119 na siebie przebiegach rytmicznych jest rzeczywi\u015bcie co\u015b ze zbiorowiska drobnych owad\u00f3w. Zostaje jednak szansa na do\u0142o\u017cenie si\u0119 do tych drugich dron\u00f3w &#8211; wszystkie wp\u0142ywy ze sprzeda\u017cy cyfrowej wersji tej p\u0142yty, ozdobionej wspania\u0142\u0105 palindromiczn\u0105 grafik\u0105 na ok\u0142adce, maj\u0105 zosta\u0107 przekazane organizacjom pomagaj\u0105cym ludziom dotkni\u0119tym rosyjsk\u0105 agresj\u0105 w Ukrainie. Nie do\u015b\u0107, \u017ce udane, to jeszcze z du\u017cym prawdopodobie\u0144stwem co\u015b dobrego po tym zostanie.\u00a0 \u00a0<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sezon dronowy w pe\u0142ni. I nie pr\u00f3buj\u0119 nawi\u0105za\u0107 do tego, co si\u0119 dzieje za nasz\u0105 wschodni\u0105 granic\u0105, pozostan\u0119 przy pierwotnej definicji dron\u00f3w, tej muzycznej. Zamiast podsumowywa\u0107 rok albo oddawa\u0107 si\u0119 dyskusjom na temat tego, co mi powie playlista na Spotify o moim festiwalu marze\u0144, musia\u0142em si\u0119 koncentrowa\u0107 na pracach redakcyjnych, przerywanych momentami na ods\u0142uchiwanie p\u0142yt [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":35660,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[289,3,312,120,3319,3309,526,5177,1139],"tags":[5579,4460,1935,754],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/35657"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=35657"}],"version-history":[{"count":10,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/35657\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":35670,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/35657\/revisions\/35670"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/35660"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=35657"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=35657"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=35657"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}