
{"id":36274,"date":"2023-01-25T14:27:19","date_gmt":"2023-01-25T13:27:19","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=36274"},"modified":"2023-01-25T14:30:18","modified_gmt":"2023-01-25T13:30:18","slug":"art-ensemble-spod-paryza","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2023\/01\/25\/art-ensemble-spod-paryza\/","title":{"rendered":"Art Ensemble spod Pary\u017ca"},"content":{"rendered":"<p>Mo\u017ce i ci\u0105gle Stany Zjednoczone bryluj\u0105 w jazzie, ale najlepsi wydawcy tej muzyki dzia\u0142aj\u0105 w wi\u0119kszo\u015bci poza Ameryk\u0105. W podsumowaniu roku 2022 &#8222;The New York City Jazz Record&#8221; w odpowiedniej kategorii w pierwszej pi\u0105tce by\u0142a ledwie jedna miejscowa wytw\u00f3rnia: Tzadik. Reszta reprezentowa\u0142a Europ\u0119: ECM, RogueArt, Clean Feed i Fundacja S\u0142uchaj. Zestawienie pozna\u0142em dzi\u0119ki mailingowi tej ostatniej, polskiej firmy, ale dzi\u015b pos\u0142u\u017cy mi jako dobre intro dla prezentacji tej francuskiej. Dzia\u0142aj\u0105cy w Pary\u017cu RogueArt ma za sob\u0105 rzeczywi\u015bcie \u015bwietny rok, ale nowy te\u017c rozpoczyna z przytupem. Od razu przypominaj\u0105c, \u017ce drzewiej bywa\u0142o zasadniczo tak samo: je\u015bli kto\u015b, jak <strong>Art Ensemble Of Chicago<\/strong> w swoich prapocz\u0105tkach, nie pasowa\u0142 do mainstreamowej czy aktualnie modnej wizji grania, cz\u0119sto szybciej nawi\u0105zywa\u0142 kontakt z publiczno\u015bci\u0105 w Europie ni\u017c w USA. W wypadku formacji Roscoe Mitchella podr\u00f3\u017c do Francji w\u0142a\u015bciwie uformowa\u0142a t\u0119 pocz\u0105tkow\u0105 koncepcj\u0119 grania &#8211; w\u0142\u0105cznie z przypiecz\u0119towaniem nazwy i pierwszymi (do\u015b\u0107 zaskakuj\u0105cymi z dzisiejszego punktu widzenia, by\u0142 np. &#8222;Paris Match&#8221;) tekstami w wysokonak\u0142adowej prasie. Widownia okaza\u0142a si\u0119 \u015bwietnie przygotowana: o kulcie afroameryka\u0144skiego jazzu w Pary\u017cu nie trzeba nikogo przekonywa\u0107, a studencka rebelia podgrza\u0142a nastroje polityczne, w kt\u00f3re muzycy z kr\u0119gu AACM si\u0119 wpisywali. Dodatkowo europejska widownia przygotowana by\u0142a na bardziej otwart\u0105 form\u0119 za spraw\u0105 tutejszej awangardy. Tutaj wi\u0119c zaskoczy\u0142o to, co p\u00f3\u017aniej dzia\u0142a\u0142o przez dekady. I tutaj zesp\u00f3\u0142 &#8211; ju\u017c w sk\u0142adzie mocno zmienionym za spraw\u0105 kolejnych po\u017cegna\u0144: Lester Bowie, Malachi Favors, Joseph Jarman&#8230; &#8211; wr\u00f3ci\u0142 po p\u00f3\u0142 wieku, by symbolicznie rozpocz\u0105\u0107 sz\u00f3st\u0105 dekad\u0119 dzia\u0142alno\u015bci.\u00a0 \u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/gUUfu4lTdL8\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>Wyst\u0105pili w podparyskim Cr\u00e9teil na festiwalu Sons d&#8217;Hiver na pocz\u0105tku lutego 2020 r., czyli w ostatniej chwili &#8211; za kilka tygodni nie by\u0142oby to mo\u017cliwe, bo wstrzymano loty i zamkni\u0119to sale koncertowe. A nie by\u0142 to bynajmniej sk\u0142ad pandemiczny, tylko kameralna orkiestra, 20 os\u00f3b, z jak zwykle pot\u0119\u017cn\u0105 sekcj\u0105 perkusyjn\u0105, ale te\u017c smyczkow\u0105 i d\u0119t\u0105. Z dwojgiem wokalist\u00f3w (sopran i bas) oraz Moor Mother w roli opowiadaczki, mistrzyni ceremonii. Z najstarszych cz\u0142onk\u00f3w Art Ensemble byli oczywi\u015bcie Mitchell i perkusista Famoudou Don Moye. Z bardzo wa\u017cn\u0105 rol\u0105 dla obecnej w zespole od sze\u015bciu lat flecistki Nicole Mitchell i z mocniejsz\u0105 brzmieniow\u0105 r\u00f3\u017cnic\u0105 w stosunku do jubileuszowego albumu <em>We Are on the Edge<\/em> w postaci tubisty i puzonisty Simona Siegera. Brakuje chyba tylko &#8211; dla pe\u0142nego efektu &#8211; <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2016\/07\/12\/demarczyk-wersja-poprawiona-les-bleus-vol-2\/\">Brigitte Fontaine<\/a> w roli specjalnie zaproszonej wokalistki na scenie. Teraz Rogue Art ten koncert sprzed trzech ju\u017c lat publikuje.\u00a0<\/p>\n<p>Przetrwa\u0142o jedno: s\u0142uchana dzi\u015b orkiestra z Chicago dalej robi wra\u017cenie niesamowicie eklektycznej, by\u0107 mo\u017ce nawet bardziej ni\u017c kiedykolwiek. Kto czeka na polirytmiczne partie perkusyjne, doczeka si\u0119 ich z pewno\u015bci\u0105, nawet ten, kto oczekuje funku, w ko\u0144cu us\u0142yszy stary utw\u00f3r <em>Funky AECO<\/em> w od\u015bwie\u017conej wersji. Ale najpierw dostan\u0105 &#8211; w ramach d\u0142ugiego intro &#8211; s\u0142owno-muzyczny wst\u0119p do ca\u0142ego 100-minutowego misterium, bardziej filharmoniczny ni\u017c klubowy, z opowie\u015bciami Camae Ayewy i klasycznie szkolonymi g\u0142osami wokalist\u00f3w, a wreszcie d\u0142ugie i dzikie popisy instrumentalnych technik rozszerzonych w <em>Introduction to Cards<\/em>. To nie jest taka celebracja muzyki afroameryka\u0144skiej, do jakiej jeste\u015bmy dzi\u015b przyzwyczajeni przez kultur\u0119 popularn\u0105.<\/p>\n<p>Jeszcze dalej ni\u017c na wspomnianym albumie na 50-lecie idzie to w stron\u0119 tradycji filharmonicznej, pchane w tym kierunku zapewne przez wyobra\u017ani\u0119 Nicole Mitchell, popisy Siegera, ale te\u017c prac\u0119 ca\u0142ego kolektywu. Rzecz rozkr\u0119ca si\u0119 powoli, ale ma swoj\u0105 narracj\u0119 &#8211; dochodzi do pot\u0119\u017cnych temat\u00f3w z <em>We Are&#8230;<\/em> czy do klasycznego <em>Odwalla<\/em>, wzruszaj\u0105cego fina\u0142u dost\u0119pnego w wersjach CD i cyfrowej (z niezrozumia\u0142ych dla mnie wzgl\u0119d\u00f3w to akurat wydawca wyci\u0105\u0142 na winylu). Kolejno\u015b\u0107 jest jak gdyby odw\u00f3rcona: od szczeg\u00f3\u0142u, od dobrej ekspozycji poszczeg\u00f3lnych sk\u0142adnik\u00f3w, po eksplozj\u0119 wsp\u00f3lnego grania. W ka\u017cdym razie jest \u017cycie w tej orkiestrze, co rusz zasilanej \u015bwie\u017c\u0105 krwi\u0105 najlepszych muzyk\u00f3w kolejnych pokole\u0144 &#8211; us\u0142yszymy tu przecie\u017c i Tomek\u0119 Reid, i Juniusa Paula. A ca\u0142y program przekonuje, \u017ce artystycznego ducha poszukiwa\u0144 u Art Ensemble uda\u0142o si\u0119 przechowa\u0107 d\u0142u\u017cej ni\u017c to bywa\u0142o w wypadku innych dzia\u0142aj\u0105cych przez dekady formacji &#8211; mo\u017ce dzi\u0119ki Mitchellowi, ale mo\u017ce te\u017c w\u0142a\u015bnie dzi\u0119ki bardzo otwartej formule. Jest to zesp\u00f3\u0142 zawsze inny, a jednak ten sam. O czym przypominaj\u0105 ju\u017c do\u0142\u0105czone do p\u0142yty notki i przede wszystkim fotografie z pobytu Art Ensemble we Francji na prze\u0142omie lat 60. i 70. Ciekaw jestem tej sz\u00f3stej dekady jak rzadko mi si\u0119 zdarza w wypadku innych wykonawc\u00f3w.\u00a0 \u00a0<\/p>\n<p><strong>ART ENSEMBLE OF CHICAGO <em>The Sixth Decade &#8211; From Paris to Paris. Live at Sons d&#8217;Hiver<\/em><\/strong>, RogueArt 2023\u00a0<\/p>\n\n\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3187429190\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/rogueart1.bandcamp.com\/album\/the-sixth-decade-from-paris-to-paris\">THE SIXTH DECADE &#8211; FROM PARIS TO PARIS by ART ENSEMBLE OF CHICAGO<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mo\u017ce i ci\u0105gle Stany Zjednoczone bryluj\u0105 w jazzie, ale najlepsi wydawcy tej muzyki dzia\u0142aj\u0105 w wi\u0119kszo\u015bci poza Ameryk\u0105. W podsumowaniu roku 2022 &#8222;The New York City Jazz Record&#8221; w odpowiedniej kategorii w pierwszej pi\u0105tce by\u0142a ledwie jedna miejscowa wytw\u00f3rnia: Tzadik. Reszta reprezentowa\u0142a Europ\u0119: ECM, RogueArt, Clean Feed i Fundacja S\u0142uchaj. Zestawienie pozna\u0142em dzi\u0119ki mailingowi tej [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":36276,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[2491,3,3681,312,120,3319,3309,4009,3666,7,5601],"tags":[2499],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/36274"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=36274"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/36274\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":36287,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/36274\/revisions\/36287"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/36276"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=36274"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=36274"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=36274"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}