
{"id":36523,"date":"2023-02-07T11:47:34","date_gmt":"2023-02-07T10:47:34","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=36523"},"modified":"2023-02-07T12:06:09","modified_gmt":"2023-02-07T11:06:09","slug":"jak-adele-jak-amy-jak-animal-collective","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2023\/02\/07\/jak-adele-jak-amy-jak-animal-collective\/","title":{"rendered":"Jak Adele, jak Amy, jak Animal Collective"},"content":{"rendered":"<p>Cztery du\u017ce litery: <strong>RAYE<\/strong>. Stylizacja nazw i pseudonim\u00f3w jest dzi\u015b mniej wi\u0119cej na takim etapie co internetowy slang 20 lat temu, kiedy cz\u0119stym zjawiskiem by\u0142o pisanie z w\u0142\u0105czonym caps lockiem. Ale Raye ma swoje powody do krzyku: pracowa\u0142a dla du\u017cej wytw\u00f3rni (Polydor, przybud\u00f3wka Universalu), pisz\u0105c dla innych wykonawc\u00f3w, przy czym kontrakt utrudnia\u0142 jej autorski debiut, wi\u0119c musia\u0142a si\u0119 z tego kontraktu wyswobodzi\u0107, \u017ceby i\u015b\u0107 na swoje. Nominacja do presti\u017cowej nagrody Ivora Novello tylko pobudzi\u0142a oczekiwania. Cho\u0107 najg\u0142o\u015bniejszy dot\u0105d singiel tej autorki, <em>Escapism<\/em>, zmiksowany zosta\u0142 strasznie g\u0142o\u015bno, a przesterowana stopa brzmi bardziej jak przypadkowy defekt ni\u017c zamierzony efekt. W ca\u0142o\u015bci album Raye &#8211; kt\u00f3ra pr\u0119\u017cnie prowadzi karier\u0119 niezale\u017cnymi kana\u0142ami i ma zaplanowany warszawski koncert na listopad &#8211; to typowy chyba dla autorek\/autor\u00f3w wychodz\u0105cych na swoje przegl\u0105d karty. S\u0142ycha\u0107 tu utwory w r\u00f3\u017cnych konwencjach, pisane jakby na zupe\u0142nie inne p\u0142yty, cho\u0107 spi\u0119te odniesieniem do gospel (kt\u00f3re znajduje raczej lu\u017ane potwierdzenie w programie p\u0142yty). Konwencje wsp\u00f3\u0142czesnego mainstreamu Angielka zna dobrze, cho\u0107 poszczeg\u00f3lne gesty wydaj\u0105 si\u0119 czytelne i wyra\u017anie wyuczone. I tak <em>Oscar Winning Tears<\/em> przynosi sekwencj\u0119 przypominaj\u0105c\u0105 utwory Beyonce (RAYE pracowa\u0142a przy jej <em>Bigger<\/em>). A kiedy ws\u0142uchamy si\u0119 w <em>The Thrill Is Gone<\/em>, us\u0142yszymy wyra\u017anie styl Amy Winehouse. Za moment <em>Ice Cream Man<\/em> &#8211; zupe\u0142nie inna konwencja, bli\u017csza pewnie wsp\u00f3\u0142czesnym klientkom Raye. Mnie najbardziej przypad\u0142 do gustu <em>Worth It<\/em>, lekkie R&amp;B z mo\u017ce ma\u0142o wyszukanym \u015bwiatem metafor (<em>be my glass of wine)<\/em>, ale niepodwa\u017calnym wdzi\u0119kiem i lekko\u015bci\u0105, kt\u00f3rej du\u017cej cz\u0119\u015bci tej p\u0142yty &#8211; producencko niestety nieusp\u00f3jnionej jak\u0105\u015b wizj\u0105 producenck\u0105 &#8211; niestety brakuje.\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 100%; height: 120px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2748477067\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/artwork=small\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/rayeband.bandcamp.com\/album\/my-21st-century-blues\">My 21st Century Blues by RAYE<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>Lepiej s\u0142ucha\u0142o mi si\u0119 albumu <strong>Sunny War<\/strong>, czyli Sydney Lyndelli Ward, Amerykanki z Nashville, kt\u00f3ra w tytule odnosi si\u0119 do wymienianego przez Raye gatunku: <em>Anarchist Gospel<\/em>. Ale pod\u0105\u017ca nieco inn\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105, na po\u0142udnie od Amy Winehouse &#8211; w rozumieniu wi\u0119kszej bluesowo\u015bci, mocniejszego zakorzenienia w tradycji ameryka\u0144skiego Po\u0142udnia. Ze spajaj\u0105cymi wszystko partiami gitary, kt\u00f3re robi\u0142y tak kapitalne wra\u017cenie w <em>No Reason<\/em>, singlu jeszcze z ubieg\u0142ego roku (by\u0142 gdzie\u015b wysoko na jednej z sobotnich playlist), zgrabnie \u0142\u0105cz\u0105cym czarnego bluesa, gospel i country. Nie ba\u0142bym si\u0119 tej anarchii z tytu\u0142u, bo cho\u0107 przesz\u0142o\u015b\u0107 Ward ma punkow\u0105, ca\u0142o\u015b\u0107 to ciep\u0142a i bardzo mainstreamowa rzecz, kt\u00f3ra powinna pogodzi\u0107 fan\u00f3w Tracy Chapman i&#8230; Morcheeby. Tu dla odmiany produkcja i zgrabne aran\u017cacje czyni\u0105 cuda nawet w przypadku tych bardziej drugorz\u0119dnych piosenek. A co bardziej nieufnych zach\u0119ci\u0107 mog\u0105 go\u015bcie: Allison Russell, Jim James czy David Rawlings. Dla mnie jest to album na prze\u0142amanie w trwaj\u0105cej ju\u017c blisko dekad\u0119 karierze wokalistki i gotarzystki, cho\u0107 przyznaj\u0119, \u017ce zach\u0119ci\u0142 mnie do przes\u0142uchania tych pierwszych nagra\u0144 &#8211; jeszcze bardziej rootsowych, bluesowych, \u015bpiewanych przy akompaniamencie partii w stylu fingerpicking.\u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 100%; height: 120px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3425872781\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/artwork=small\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/sunnywar.bandcamp.com\/album\/anarchist-gospel\">Anarchist Gospel by Sunny War<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>Wydanego r\u00f3wnie\u017c w ostatni pi\u0105tek albumu <em>Heavy Heavy<\/em> grupy <strong>Young Fathers<\/strong> te\u017c znakomicie s\u0142ucha\u0142o si\u0119 na wyrywki. Single do dzi\u015b \u015bwietnie si\u0119 broni\u0105 odbierane osobno, w ca\u0142o\u015bci jednak p\u0142yta daje nieco inny od oczekiwanego obraz &#8211; znacznie mocniej odnosz\u0105cy si\u0119 do muzyki Animal Collective. To troch\u0119 zaskakuj\u0105ce, bior\u0105c pod uwag\u0119, jak bardzo oryginalne bywa\u0142y nagrania z poprzednich p\u0142yt. No i klei si\u0119 w ca\u0142o\u015bci &#8211; a szczeg\u00f3lnie w drugiej cz\u0119\u015bci albumu, gdy pos\u0142uchamy ewidentnie zad\u0142u\u017conych u AC utwor\u00f3w <em>Ululation<\/em> czy <em>Sink or Swim<\/em> &#8211; nieco gorzej ni\u017c si\u0119 zapowiada\u0142o. Pisz\u0119 to z pewnym smutkiem jako gor\u0105cy zwolennik szkockiego tria, kt\u00f3re &#8211; tak swoj\u0105 drog\u0105 &#8211; nagra\u0142oby pewnie najlepszy album gospel spo\u015br\u00f3d ca\u0142ego prezentowanego dzi\u015b grona wykonawc\u00f3w.\u00a0 \u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 100%; height: 120px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2840278860\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/artwork=small\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/youngfathersofficial.bandcamp.com\/album\/heavy-heavy\">Heavy Heavy by Young Fathers<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>Pozytywnym zaskoczeniem jest dla mnie z kolei album <strong>The Waeve<\/strong> (te\u017c cz\u0119sto podwy\u017cszane do The WAEVE), s\u0142usznie ju\u017c tu chwalony w komentarzu przez Audiomaniaka. Po duecie <strong>Grahama Coxona<\/strong> (wiadomo) i znanej z The Pipettes i niez\u0142ych nagra\u0144 z Markiem Ronsonem (ju\u017c po jego wsp\u00f3\u0142pracy z Amy) <strong>Rose Elinor Dougall<\/strong> niby nie oczekiwa\u0142em wiele, ale teraz wyliczam, \u017ce prawie ka\u017cdy z kolejno publikowanych singli trafia\u0142 na ta\u015bmy tygodnia i w sumie sprawi\u0142y, \u017ce s\u0142ucham tego od pi\u0105tku regularnie. Najpierw jako oczywisto\u015bci: wraz z metryk\u0105 Coxon poszed\u0142 ku muzyce obficiej aran\u017cowanej, z sekcj\u0105 smyczkow\u0105 i d\u0119t\u0105. Czuje dynamik\u0119 utwor\u00f3w, buduje kulminacje, a pracuj\u0105 tu z Dougall w znacznej mierze na d\u0142u\u017cszych, sze\u015bcio-, nawet siedmiominutowych formach. To powoduje, \u017ce trudno znale\u017a\u0107 s\u0142absze nagranie, bo te formy ewoluuj\u0105 &#8211; teoretycznie drugorz\u0119dne <em>Undine<\/em> okazuje si\u0119 zaskakuj\u0105co atrakcyjne w finale. Niepozorne <em>Alone and Free<\/em> ratuje smyczkowy aran\u017c.\u00a0<\/p>\n<p>Pitchfork oskar\u017ca duet, \u017ce pr\u00f3buj\u0105 by\u0107 jak Broadcast. I trudno si\u0119 z tym zgodzi\u0107 &#8211; analogie do nagra\u0144 tamtej formacji to raczej og\u00f3lny wzorzec marzycielskiej brytyjsko\u015bci, by\u0107 mo\u017ce niewyczuwalny dla recenzent\u00f3w ameryka\u0144skiego serwisu. Pr\u0119dzej ju\u017c szuka\u0142bym podobnego punktu wyj\u015bcia w muzycznej przesz\u0142o\u015bci dla The Waeve i Broadcast, zespo\u0142u buduj\u0105cego baz\u0119 dla retromanii. Poza tym &#8211; dlaczego nie spogl\u0105da\u0107 w stron\u0119 Cockera czy Wellera, co bardziej naturalne, gdy spogl\u0105damy na dyskografi\u0119 Coxona? Najzabawniejsze jest to, \u017ce z kolei odniesienia do Van der Graaf Generator, kt\u00f3re podrzucaj\u0105 sami autorzy, okazuj\u0105 si\u0119 zaskakuj\u0105co trafne, cho\u0107 ze stylem VDGG robi co\u015b bardzo ciekawego &#8211; opakowuj\u0105c go w \u0142atwiejsze melodie, podrzuca szerszej publiczno\u015bci. Mo\u017ce lekkie dziaderstwo, ale z zaskakuj\u0105co przekonuj\u0105cym efektem. I cho\u0107 tropy z przesz\u0142o\u015bci tu s\u0105, to mam czelno\u015b\u0107 twierdzi\u0107, \u017ce najlepiej zamaskowane spo\u015br\u00f3d ca\u0142ej czw\u00f3rki opisywanych dzi\u015b wydawnictw.\u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0\u00a0<\/p>\n<p><strong>RAYE <em>My 21st Century Blues<\/em><\/strong>, Human Re Sources 2023<br \/><strong>SUNNY WAR <em>Anarchist Gospel<\/em><\/strong>, New West 2023\u00a0<br \/><strong>THE WAEVE <em>The Waeve<\/em><\/strong>, Transgressive 2023\u00a0<br \/><strong>YOUNG FATHERS <em>Heavy Heavy<\/em><\/strong>, Ninja Tune 2023<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 100%; height: 120px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2993614437\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/artwork=small\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/thewaeve.bandcamp.com\/album\/the-waeve\">The Waeve by The Waeve<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Cztery du\u017ce litery: RAYE. Stylizacja nazw i pseudonim\u00f3w jest dzi\u015b mniej wi\u0119cej na takim etapie co internetowy slang 20 lat temu, kiedy cz\u0119stym zjawiskiem by\u0142o pisanie z w\u0142\u0105czonym caps lockiem. Ale Raye ma swoje powody do krzyku: pracowa\u0142a dla du\u017cej wytw\u00f3rni (Polydor, przybud\u00f3wka Universalu), pisz\u0105c dla innych wykonawc\u00f3w, przy czym kontrakt utrudnia\u0142 jej autorski debiut, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":36525,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,312,120,3319,3309,4009,3666,5601,557,106],"tags":[5655,5656,5657,3334],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/36523"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=36523"}],"version-history":[{"count":13,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/36523\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":36537,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/36523\/revisions\/36537"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/36525"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=36523"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=36523"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=36523"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}