
{"id":3658,"date":"2012-10-25T17:01:27","date_gmt":"2012-10-25T15:01:27","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=3658"},"modified":"2012-10-25T17:10:35","modified_gmt":"2012-10-25T15:10:35","slug":"wydaje-sie-w-polsce-bocian","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2012\/10\/25\/wydaje-sie-w-polsce-bocian\/","title":{"rendered":"Wydaje si\u0119 w Polsce: Bocian"},"content":{"rendered":"<p>Chwila jest odpowiednia. Bo te\u017c nowa p\u0142yta <strong>Kevina Drumma<\/strong> &#8211; a raczej jedna z p\u0142yt, kt\u00f3re wyda\u0142 w tym roku &#8211; zaczyna si\u0119 w miejscu, gdzie ko\u0144czy si\u0119 intensywno\u015b\u0107 Swans czy zapalczywo\u015b\u0107 GY!BE. I to jest w du\u017cej mierze odpowied\u017a na pytanie, po co komu laptop w muzyce. Mi\u0142o, je\u015bli wykorzystanie takiego narz\u0119dzia si\u0119 uzasadnia, gdy mo\u017cna \u015bmia\u0142o powiedzie\u0107, \u017ce d\u017awi\u0119ki o tej sile, dynamice, a jednocze\u015bnie takiej selektywno\u015bci, mo\u017cna wygenerowa\u0107 tylko za pomoc\u0105 elektronicznych narz\u0119dzi. Rzecz wysz\u0142a w Polsce i jest bodaj najmocniejsz\u0105 z dotychczasowych propozycji wytw\u00f3rni Bocian Records. Dzi\u015b o 23.30 w radiowej Dw\u00f3jce drugie spotkanie z Bocianem. A poni\u017cej ma\u0142a pr\u00f3bka wybranych premier (poprzedni by\u0142 <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2012\/08\/27\/friedl-i-jego-swiat\/\">tutaj<\/a>).<!--more--><\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/10\/kevin_drumm_crowded.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/10\/kevin_drumm_crowded-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"kevin_drumm_crowded\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-3661\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/10\/kevin_drumm_crowded-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/10\/kevin_drumm_crowded-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/10\/kevin_drumm_crowded.jpg 500w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>KEVIN DRUMM &#8222;Crowded&#8221;<\/strong> LP<br \/>\nBocian 2012<br \/>\n<strong>8\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Repetitive Algae&#8221;, &#8222;Rediki&#8221;, czyli ca\u0142o\u015b\u0107.<br \/>\nJe\u015bli lubicie \u015bwiat przeno\u015bni kulinarnych w recenzjach, to najpierw koniecznie zajrzyjcie <a href=\"http:\/\/www.ziemianiczyja.pl\/2012\/10\/uczta-melomana\/#comments\">tutaj<\/a>, a potem za \u017cadne skarby nie si\u0119gajcie po &#8222;Crowded&#8221;, bo to drugi koniec pasma &#8211; raczej &#8222;bro\u0144, przemoc i zag\u0142ada&#8221;, pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 j\u0119zykiem ciekawego wykresu sporz\u0105dzonego przez Mariusza Herm\u0119. Czyli z kulinari\u00f3w to by by\u0142o co najwy\u017cej d\u0142awienie si\u0119 d\u017awi\u0119kiem, pot\u0119\u017cnym i du\u017cej rozdzielczo\u015bci. Najpierw mamy jeszcze relatywnie delikatne, przestrzenne &#8222;Repetitive Algae&#8221; (po kt\u00f3rego emisji w Tr\u00f3jce i tak jeden ze s\u0142uchaczy napisa\u0142 mi, \u017ce chyba nie b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 spa\u0107), a potem wstrz\u0105saj\u0105ce &#8222;Rediki&#8221;, kt\u00f3re mog\u0142oby by\u0107 bez edycji \u015bcie\u017ck\u0105 d\u017awi\u0119kow\u0105 do filmu o II wojnie \u015bwiatowej czy Holocau\u015bcie. Jeszcze, hm, zaryzykuj\u0119 &#8211; raczej przed premier\u0105 radiow\u0105. Dopracowany konsultacjami w zakresie analizy spektralnej d\u017awi\u0119ku z Russellem Haswellem utw\u00f3r pierwszy okazuje si\u0119 z perspektywy strony B p\u0142yty jedynie fraszk\u0105, igraszk\u0105. W &#8222;Rediki&#8221; mamy schodzenie na kolejne poziomy piek\u0142a, bez \u015brodk\u00f3w przeciwb\u00f3lowych, stroj\u00f3w ochronnych i lubrykant\u00f3w. Ka\u017cdy nast\u0119pny jest zaskakuj\u0105cy i potworny zarazem &#8211; a to, w jaki spos\u00f3b Drumm potrafi je stopniowa\u0107, to wyczyn in\u017cynierii d\u017awi\u0119kowej tej p\u0142yty. Dopisz sobie zatem punkt, odwa\u017cny Czytelniku, je\u015bli jeste\u015b mi\u0142o\u015bnikiem noise&#8217;u. Bo ta p\u0142yta to blisko dziewi\u0105tki w skali efektywno\u015bci dzia\u0142ania na s\u0142uchacza. W ka\u017cdej innej wskaz\u00f3wka ju\u017c dawno wysz\u0142a po za skal\u0119.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/10\/blip_dead_space.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/10\/blip_dead_space-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"blip_dead_space\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-3662\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/10\/blip_dead_space-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/10\/blip_dead_space-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/10\/blip_dead_space.jpg 500w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>BLIP &#8222;Dead Space&#8221;<\/strong><br \/>\nBocian 2012<br \/>\n<strong>6\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107: <\/strong>&#8222;Third Ending&#8221; i &#8222;Fifth Ending&#8221;.<br \/>\n55-letni Jim Denley postaci\u0105 tak znan\u0105 jak w rodzinnej Australii na pewno nigdy u nas nie b\u0119dzie. Bardziej ju\u017c chyba znamy niespe\u0142na 30-letniego kontrabasist\u0119 Mike&#8217;a Majkowskiego, ostatnio nagrywaj\u0105cego z Miko\u0142ajem Trzask\u0105 (p\u0142yta &#8222;Z\u0142ota platyna&#8221; Remontu Pomp, Kilogram Records), cho\u0107by z racji tego, \u017ce mieszka w Berlinie. Ale to Denley wydaje si\u0119 g\u0142\u00f3wnodowodz\u0105cym w duecie <strong>Blip<\/strong>, ze swoim charakterystycznym sposobem wydobywania d\u017awi\u0119ku z instrument\u00f3w d\u0119tych (saksofon, flet, balonik &#8211; cho\u0107 ten ostatni nale\u017ca\u0142oby nazwa\u0107 raczej &#8222;nad\u0119tym&#8221;). Na tym albumie prezentuj\u0105 siedem elektroakustycznych improwizacji nagranych jednego dnia w studiu w Sydney. W wi\u0119kszo\u015bci bardzo delikatnych. Mnie podoba si\u0119 najbardziej, gdy dynamik\u0105 utworu opowiadaj\u0105 co\u015b wi\u0119cej ni\u017c tylko niepok\u00f3j, gdy rzecz si\u0119 rozwija &#8211; co s\u0142ycha\u0107 momentami. W du\u017cej cz\u0119\u015bci albumu tej warto\u015bci dodanej troch\u0119 brakuje i mamy, owszem, emocjonalne, ale jednak zaledwie nieko\u0144cz\u0105ce si\u0119 czajenie do skoku. Ale w tym wypadku przekona\u0107 mo\u017ce mnie koncert &#8211; a duet wyst\u0105pi w warszawskim Pardon To Tu 31 pa\u017adziernika. Warto zwr\u00f3ci\u0107 na to uwag\u0119.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/10\/tomasz_krakowiak_moulins.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/10\/tomasz_krakowiak_moulins-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"tomasz_krakowiak_moulins\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-3663\" \/><\/a><strong>TOMASZ KRAKOWIAK &#8222;Moulins&#8221;<\/strong><br \/>\nBocian 2012<br \/>\n<strong>7\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Approaching Miller&#8217;s Creek&#8221;, &#8222;Sainte Ether, Near Pointyville, Quebec&#8221;, &#8222;Never Ending Wait for Train to Pass, Six Nations Reserve, Ontario&#8221;.<br \/>\n<strong>Tomasz Krakowiak<\/strong> wydaje si\u0119 jednym z centralnych artyst\u00f3w w katalogu Bociana. Znamy ju\u017c jego singlowe wydawnictwo &#8222;A\/P&#8221;, \u017cyczliwie recenzowane w &#8222;The Wire&#8221;, teraz du\u017cy materia\u0142 &#8211; moim zdaniem jeszcze bardziej przekonuj\u0105cy. Ka\u017cdy utw\u00f3r wydaje si\u0119 oddzieln\u0105 przestrzeni\u0105 akustyczn\u0105, w kt\u00f3r\u0105 zosta\u0142 wpisany perkusyjny dron. Instrumenty perkusyjne nie brzmi\u0105 tu jak gdzie indziej, wykorzystane zosta\u0142y do generowania niegasn\u0105cych, z\u0142o\u017conych faktur brzmieniowych, kt\u00f3re wchodz\u0105 i urywaj\u0105 si\u0119 jak szkice, ale te\u017c w p\u00f3\u0142godzinnej (w sumie dawce) wydaj\u0105 si\u0119 na tyle r\u00f3\u017cnorodne i atrakcyjne dynamicznie, \u017ceby podtrzyma\u0107 uwag\u0119. Czasem robi\u0105 wra\u017cenie oszukanego <em>field recordingu<\/em>, z rzadka (&#8222;Monterrey&#8221;) odwo\u0142uj\u0105 si\u0119 do bardziej typowych technik wydobywania d\u017awi\u0119ku z b\u0119bn\u00f3w. Perkusja za ka\u017cdym razem jest nowym urz\u0105dzeniem akustycznym, uruchamianym na kilka minut przez tw\u00f3rc\u0119 p\u0142yty.<\/p>\n<p>Szczeg\u00f3\u0142y i fragmenty wszystkich wydawnictw do ods\u0142uchania <a href=\"http:\/\/www.bocianrecords.com\/releases.html\">tutaj<\/a>. W\u015br\u00f3d nowo\u015bci s\u0105 jeszcze m.in. EP &#8222;Ambient&#8221; Roberta Piotrowicza i C. Spencera Yeh oraz znakomity album &#8222;You&#8217;re Next&#8221; tria Nilssen-Love\/Pupillo\/Marhaug. Tam, gdzie tego nie zaznacza\u0142em, mamy do czynienia z p\u0142ytami CD. Kevin Drumm tylko na winylu, podobnie jak Piotrowicz i Nilssen-Love z przyjaci\u00f3\u0142mi.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Chwila jest odpowiednia. Bo te\u017c nowa p\u0142yta Kevina Drumma &#8211; a raczej jedna z p\u0142yt, kt\u00f3re wyda\u0142 w tym roku &#8211; zaczyna si\u0119 w miejscu, gdzie ko\u0144czy si\u0119 intensywno\u015b\u0107 Swans czy zapalczywo\u015b\u0107 GY!BE. I to jest w du\u017cej mierze odpowied\u017a na pytanie, po co komu laptop w muzyce. Mi\u0142o, je\u015bli wykorzystanie takiego narz\u0119dzia si\u0119 uzasadnia, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":3661,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,18,12,31,312,120,7,910,309,1139,557],"tags":[1157,1158,1156,1159,953],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3658"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3658"}],"version-history":[{"count":10,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3658\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3671,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3658\/revisions\/3671"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3661"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3658"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3658"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3658"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}