
{"id":37,"date":"2010-05-17T15:24:25","date_gmt":"2010-05-17T13:24:25","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=37"},"modified":"2010-05-17T15:26:28","modified_gmt":"2010-05-17T13:26:28","slug":"jeszcze-ciemniejsza-strona-ksiezyca","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2010\/05\/17\/jeszcze-ciemniejsza-strona-ksiezyca\/","title":{"rendered":"Jeszcze ciemniejsza strona Ksi\u0119\u017cyca"},"content":{"rendered":"<p>Kamienie mog\u0105 polecie\u0107 w ka\u017cdej chwili, wi\u0119c od razu przejd\u0119 do rzeczy. A rzecz jest powa\u017cna &#8211; atak na \u015bwi\u0119to\u015b\u0107 rockow\u0105, jeden z najwa\u017cniejszych album\u00f3w wszech czas\u00f3w, &#8222;The Dark Side of the Moon&#8221; grupy Pink Floyd sprzed 37 lat. Przypuszczony przez grup\u0119, kt\u00f3ra te\u017c ma ju\u017c status dinozaur\u00f3w, w dodatku cz\u0119sto si\u0119 do Pink Floyd na r\u00f3\u017cne sposoby odnosi\u0142a, tyle \u017ce wychodzi\u0142a jednak z innych, punkowych pozycji. Kierowan\u0105 przez Wayne&#8217;a Coyne&#8217;a ameryka\u0144sk\u0105 The Flaming Lips, z udzia\u0142em licznych go\u015bci, w tym eksperymentalno-rockowej formacji Stardeath and White Dwarfs. Rzecz od grudnia by\u0142a dost\u0119pna w sklepie iTunes w formacie mp3 (ale nie w Polsce, co jasne), a teraz wysz\u0142a na winylu i CD.<\/br>     <\/p>\n<p>Pami\u0119tam nie\u017ale moje pierwsze przes\u0142uchanie Pink Floyd. Za granic\u0105, u znajomych, ze starego winyla. Nie zna\u0142em p\u0142yty wcze\u015bniej, ale s\u0142ysza\u0142em, \u017ce &#8222;powinna&#8221; mi si\u0119 spodoba\u0107. W\u0142\u0105czy\u0142em pierwsze &#8222;Speak To Me&#8221; i my\u015bl\u0119: &#8222;Co za potworna nuda!&#8221;. P\u0142yta zaczyna si\u0119 bowiem do\u015b\u0107 niemrawo jak na potrzeby 13-letniego odbiorcy, kt\u00f3ry s\u0142ucha\u0142 wtedy Metalliki i Anthrax. Potem oczywi\u015bcie doceni\u0142em eksperymenty studyjne, brzmienia itd., ale tamta my\u015bl czasem wraca\u0142a. I oto The Flaming Lips poprawili tamto karygodne zaniedbanie &#8211; startuj\u0105 \u017cwawiej, ba, w dodatku od pierwszych minut u\u017cywaj\u0105 brzydkich s\u0142\u00f3w. Wyobra\u017caj\u0105 sobie Pa\u0144stwo &#8222;Dark Side of the Moon&#8221; z nalepk\u0105 &#8222;Parental Advisory &#8211; Explicit Content&#8221;? No w\u0142a\u015bnie, my\u015bl\u0119, \u017ce gdybym w 1987 roku lepiej us\u0142ysza\u0142 (wyeksponowane tu mocno) s\u0142owa &#8222;I&#8217;ve been mad for fucking years&#8221; i ten z\u0142owieszczy \u015bmiech, za to troch\u0119 mniej bicia serca na pocz\u0105tku, spodoba\u0142oby mi si\u0119 bardziej.<\/br><\/p>\n<p>&#8222;Time&#8221; brzmi jak gdyby by\u0142o odrzutem z sesji znakomitej p\u0142yty The Flaming Lips &#8222;Embryonic&#8221;, co tylko pokazuje, jak blisko siebie w tym momencie znalaz\u0142y si\u0119 te dwa zespo\u0142y. Za to &#8222;The Great Gig in the Sky&#8221; wystawi na ci\u0119\u017ck\u0105 pr\u00f3b\u0119 mi\u0142o\u015bnik\u00f3w Pink Floyd &#8211; s\u0142ynna wokaliza Clare Torry zosta\u0142a tu bowiem zast\u0105piona wrzaskliw\u0105, zniekszta\u0142con\u0105 parti\u0105 \u015bpiewan\u0105 przez Peaches. To jeden z tych kilku moment\u00f3w na p\u0142ycie, kiedy wydaje si\u0119, \u017ce The Flaming Lips chcieli w pewnym sensie sparodiowa\u0107 legendarny album. Podobnie jest z &#8222;Money&#8221; brzmi\u0105cym jakby by\u0142o grane przez rz\u0105d uszkodzonych jednor\u0119kich bandyt\u00f3w. Wychodzi z tego &#8211; je\u015bli wzi\u0105\u0107 pod uwag\u0119 g\u0142os Henry&#8217;ego Rollinsa w tle &#8211; \u017ce ta wersja ma w sobie wi\u0119cej brudu i ciemno\u015bci ni\u017c pierwotna &#8222;Dark Side&#8230;&#8221;.<br \/>\nZaprzeczaj\u0105 jednak tym parodystycznym w\u0105tkom ko\u0144cowe fragmenty albumu &#8211; mi\u0119kka przer\u00f3bka &#8222;Us and Them&#8221; wierna orygina\u0142owi, potem kapitalnie wykorzystuj\u0105ce funkowy motyw pierwowzoru &#8222;Any Colour You Like&#8221;, wreszcie wierne &#8222;Brain Damage&#8221; oraz &#8222;Eclipse&#8221;, kt\u00f3re gra wprawdzie motywami brzmieniowymi z The Flaming Lips (i za to fani tej grupy polubi\u0105 ten album), ale spodoba si\u0119 tak\u017ce co bardziej konserwatywnym fanom Pink Floyd.<\/br><\/p>\n<p>Jaki mora\u0142 z tego starcia? \u017be nie by\u0142o \u017cadnego starcia. Ta wersja pozwala doceni\u0107 wiele ponadczasowych cech orygina\u0142u &#8211; pal licho syntezatorowe eksperymenty, ale piosenki, kt\u00f3re mieli do pokazania Floydzi, to by\u0142 rzeczywi\u015bcie wyj\u0105tkowy i rewelacyjnie skomponowany zestaw! Co wi\u0119cej, spos\u00f3b, w jaki je nagrali w 1973 roku, ciep\u0142y, elegancki, czysty, do\u015b\u0107 minimalistyczny, mo\u017ce si\u0119 do dzi\u015b podoba\u0107. Nowa wersja &#8222;Ciemnej strony&#8230;&#8221; mia\u0142a by\u0107 wariacj\u0105 na temat wielkiego orygina\u0142u i rzeczywi\u015bcie jest po prostu wariacj\u0105, nie nale\u017cy po niej oczekiwa\u0107 niczego wi\u0119cej.<\/br><\/p>\n<p>Spe\u0142ni\u0142a na pewno jedno zadanie: dawno nie mia\u0142em tak wielkiej ochoty pos\u0142ucha\u0107 Floyd\u00f3w.<\/br><\/p>\n<p><strong>THE FLAMING LIPS &#038; STARDEATH AND WHITE DWARFS &#8222;The Dark Side of the Moon&#8221;<\/strong>, Warner 2010<br \/>\n<strong>7\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Any Colour You Like&#8221;, &#8222;Money&#8221;, &#8222;Eclipse&#8221;<br \/>\n<\/br><br \/>\n<object width=\"450\" height=\"360\"><param name=\"movie\" value=\"http:\/\/www.youtube.com\/v\/lZhrFW3X1Xc&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;\"><\/param><param name=\"allowFullScreen\" value=\"true\"><\/param><param name=\"allowscriptaccess\" value=\"always\"><\/param><embed src=\"http:\/\/www.youtube.com\/v\/lZhrFW3X1Xc&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;\" type=\"application\/x-shockwave-flash\" allowscriptaccess=\"always\" allowfullscreen=\"true\" width=\"450\" height=\"360\"><\/embed><\/object><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kamienie mog\u0105 polecie\u0107 w ka\u017cdej chwili, wi\u0119c od razu przejd\u0119 do rzeczy. A rzecz jest powa\u017cna &#8211; atak na \u015bwi\u0119to\u015b\u0107 rockow\u0105, jeden z najwa\u017cniejszych album\u00f3w wszech czas\u00f3w, &#8222;The Dark Side of the Moon&#8221; grupy Pink Floyd sprzed 37 lat. Przypuszczony przez grup\u0119, kt\u00f3ra te\u017c ma ju\u017c status dinozaur\u00f3w, w dodatku cz\u0119sto si\u0119 do Pink Floyd [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,7,9],"tags":[52,53,51,56,50],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/37"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=37"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/37\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=37"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=37"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=37"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}