
{"id":37094,"date":"2023-03-13T08:49:47","date_gmt":"2023-03-13T07:49:47","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=37094"},"modified":"2023-03-13T08:53:30","modified_gmt":"2023-03-13T07:53:30","slug":"co-nowego-nabywca-plyt-wie-o-stanie-swiata","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2023\/03\/13\/co-nowego-nabywca-plyt-wie-o-stanie-swiata\/","title":{"rendered":"Wszystko wsz\u0119dzie, ale w swoim czasie"},"content":{"rendered":"<p>Co nowego mo\u017ce wiedzie\u0107 o stanie \u015bwiata nabywca p\u0142yt? \u017be lepiej ju\u017c by\u0142o. I naprawd\u0119, daleki jestem od romantycznego spogl\u0105dania w przesz\u0142o\u015b\u0107, ale gdzie\u015b min\u0119li\u015bmy moment, kiedy kupowanie p\u0142yt by\u0142o du\u017co ta\u0144sze i nieco \u0142atwiejsze. Ju\u017c pomijam to, \u017ce cz\u0119sto wystarczy\u0142o wyj\u015b\u0107 do Empiku, kt\u00f3ry w ka\u017cdym wi\u0119kszym mie\u015bcie mia\u0142 ofert\u0119 nowo\u015bci tak\u017ce spoza pierwszej dziesi\u0105tki sprzeda\u017cy. Poza tym dystrybutorzy nie olewali daty premiery tak ostentacyjnie i wysy\u0142ali towar wraz ze \u015bwiatow\u0105 premier\u0105. A w razie potrzeby mo\u017cna by\u0142o sprowadzi\u0107 z USA przez Amazon &#8211; ceny przesy\u0142ek by\u0142y du\u017co ni\u017csze. Albo kupi\u0107 w Wielkiej Brytanii, korzystaj\u0105c z tamtejszej gigantycznej dystrybucji &#8211; i przez chwil\u0119 nawet bez p\u0142acenia dodatkowych podatk\u00f3w i c\u0142a <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2021\/12\/21\/o-coldcut-na-zimno\/\">w spos\u00f3b automatyczny naliczanych<\/a> przez Poczt\u0119 Polsk\u0105 (przy zakupie przez Bandcamp sytuacja jest dok\u0142adnie taka sama). A ow\u0105 Poczt\u0119 mo\u017cna by\u0142o odwiedzi\u0107 bez zderzania si\u0119 z krzykliw\u0105 i estetycznie ci\u0119\u017ckaw\u0105 reklam\u0105 przepis\u00f3w na dania mi\u0119sne siostry Bernadetty, podr\u0119cznikiem <em>Historia i tera\u017aniejszo\u015b\u0107<\/em> oraz nowym numerem &#8222;Gazety Warszawskiej&#8221;. Chyba bywa\u0142o ju\u017c bli\u017cej do r\u00f3\u017cnych miejsc &#8211; oczywi\u015bcie w streamingu jest \u0142atwiej, ale w dziedzinie wymiany utrwalonych na no\u015bnikach d\u00f3br kultury troch\u0119 trudniej. S\u0142ucham wi\u0119c w streamingu najnowszej p\u0142yty <strong>Lonniego Holleya<\/strong>, o kt\u00f3rej m\u00f3wi\u0142o si\u0119 od dawna, \u017ce wa\u017cna, kt\u00f3r\u0105 single zapowiada\u0142y jako wa\u017cn\u0105 (duety z Michaelem Stipe&#8217;em i Justinem Vernonem z Bon Iver, teraz jeszcze poprawione fantastycznym duetem z Sharon Van Etten). I kt\u00f3ra okaza\u0142a si\u0119 wa\u017cna. Z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 jest to tegoroczna czo\u0142\u00f3wka. A nastr\u00f3j tej p\u0142yty do\u015b\u0107 refleksyjny, wi\u0119c sk\u0142adania do refleksji nad rozje\u017cd\u017caj\u0105cym si\u0119 \u015bwiatem.\u00a0 \u00a0 \u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/dNpmMXxGdn4\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>Holley mia\u0142 ju\u017c spory baga\u017c do\u015bwiadcze\u0144 w momencie p\u0142ytowego debiutu: by\u0142 po 60-tce, co <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2013\/11\/21\/piaskowy-dziadek\/\">opisywa\u0142em 10 lat temu<\/a>, pisz\u0105c o nim po raz pierwszy. Mia\u0142 za sob\u0105 traumatyczne dzieci\u0144stwo, z odrzuceniem przez rodzin\u0119, samotno\u015bci\u0105 i bied\u0105. W wieku przedemerytalnym dostrze\u017cono go jako artyst\u0119 wizualnego (dzi\u015b jego prace, cz\u0119sto stworzone ze \u015bmieci, <a href=\"https:\/\/americanart.si.edu\/artist\/lonnie-holley-5873\">trafi\u0142y do Smithsonian American Art Museum<\/a>) oraz dziwnego tw\u00f3rc\u0119 muzyki. Osobnego, najbardziej pasuj\u0105cego do kategorii <em>outsider music<\/em> za spraw\u0105 swojego charakteru: do\u015b\u0107 naiwnego, do\u015b\u0107 te\u017c amatorskiego, ale poruszaj\u0105cego na bardzo g\u0142\u0119bokim poziomie. Wchodzi\u0142 na scen\u0119 dzi\u0119ki przeszukuj\u0105cej folkowe ost\u0119py wytw\u00f3rni Dust-to-Digital. A w sposobie, w jaki my\u015bla\u0142 o muzyce, mo\u017cna by\u0142o ju\u017c wtedy odnale\u017a\u0107 echa Capitaina Beefhearta, Toma Waitsa, Laurie Anderson, Jimmy&#8217;ego Scotta, Harry&#8217;ego Partcha, Gila Scotta-Herrona czy Moondoga. Rzadko si\u0119 zdarza, \u017ceby kto\u015b z tej kategorii zrobi\u0142 naprawd\u0119 du\u017c\u0105 karier\u0119. Tymczasem Holley po 10 latach jest ju\u017c zupe\u0142nie gdzie indziej: najnowszy album <em>Oh Me Oh My<\/em> wyprodukowa\u0142 Jacknife Lee, gdzie\u015b pomi\u0119dzy sesjami z Taylor Swift a tras\u0105 koncertow\u0105 z Bono.\u00a0 \u00a0<\/p>\n<p>Z drugiej strony: to ci\u0105gle ten sam gard\u0142owy g\u0142os, charakterystycznie modulowany, i ta sama, nieco kaznodziejska ekspresja. Blisko do bluesa i gospel, w formule wdzi\u0119cznej do ilustrowania muzyk\u0105 &#8211; po lekkim spot\u0119gowaniu bardziej wyg\u0142adzon\u0105 produkcj\u0105 wydaje si\u0119 to bliskie Waitsowi z lat 80. w <em>Better Get That Crop In Soon<\/em> albo nawet Robbiemu Robertsonowi z tej samej dekady w <em>Earth Will Be There<\/em>, fantastycznie pog\u0142\u0119bionym monologiem Moor Mother. Od <em>Testing<\/em> z fraz\u0105<em> Wszyscy jeste\u015bmy testowani<\/em>, a\u017c po kolejne spostrze\u017cenia dotycz\u0105ce nowych technologii, informacji w naszym \u017cyciu (Holley o<span style=\"font-size: inherit;\">strzega\u0142 przed cyfryzacj\u0105 \u017cycia na d\u0142ugo przed prof. Zybertowiczem &#8211; a dodatkowo w spos\u00f3b, od kt\u00f3rego nie bola\u0142y z\u0119by). Jacknife Lee ubra\u0142 to wszystko w nie tylko klimatyczne, ale i przyst\u0119pne aran\u017cacje &#8211; <em>Oh Me Oh My<\/em> to p\u0142yta, od kt\u00f3rej mo\u017cna i nale\u017cy zaczyna\u0107 swoj\u0105 przygod\u0119 z muzyk\u0105 Holleya. Z miejscem pozostawionym na solowe popisy kolejnych go\u015bci: Moor Mother, gitarzysty Jeffa Parkera czy tr\u0119bacza Jordana Katza. Owszem, nawi\u0105zuje do najmroczniejszych i najbardziej dramatycznych prze\u017cy\u0107 <em>piaskowego dziadka<\/em> &#8211; jak o nim m\u00f3wili &#8211; z Alabamy, ale zarazem dzia\u0142a znakomicie na p\u0142aszczy\u017anie instrumentalnej, bodaj najlepiej w <em>Mount Meigs<\/em>.\u00a0\u00a0<\/span>No i w samym albumie jest co\u015b niezwykle koj\u0105cego, a przy tym zaskakuj\u0105co optymistycznego &#8211; \u017ce mo\u017cna (jeszcze jak!) mimo przeszk\u00f3d, mimo obci\u0105\u017ce\u0144, mimo braku edukacji, mimo nier\u00f3wno\u015bci, mimo lat, mimo wszystko. To te\u017c jest co\u015b, co tylko nabywcy i s\u0142uchacze p\u0142yt, a nawet specyficznie tej jednej, b\u0119d\u0105 wiedzie\u0107 na temat otaczaj\u0105cego ich \u015bwiata.\u00a0<\/p>\n<p>A druga dobra wiadomo\u015b\u0107 dnia to fakt, \u017ce <strong>Hauschka<\/strong>, czyli Volker Bertelmann, odebra\u0142 Oscara za muzyk\u0119 do filmu <em>Na Zachodzie bez zmian<\/em>. Parokrotnie pisa\u0142em o Hauschce, <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2013\/08\/14\/wibrator-wunderbar\/\">kiedy\u015b uznaj\u0105c go za kompozytora i wykonawc\u0119 zbyt s\u0142abo zauwa\u017canego<\/a>. Jak si\u0119 okazuje, mo\u017ce nie wszystko wsz\u0119dzie naraz, ale na pewno wszystko dla ka\u017cdego w swoim czasie.\u00a0<\/p>\n<p><strong>LONNIE HOLLEY <em>Oh Me Oh My<\/em><\/strong>, Jagjaguwar 2023\u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2118047174\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/lonnieholley.bandcamp.com\/album\/oh-me-oh-my\">Oh Me Oh My by Lonnie Holley<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Co nowego mo\u017ce wiedzie\u0107 o stanie \u015bwiata nabywca p\u0142yt? \u017be lepiej ju\u017c by\u0142o. I naprawd\u0119, daleki jestem od romantycznego spogl\u0105dania w przesz\u0142o\u015b\u0107, ale gdzie\u015b min\u0119li\u015bmy moment, kiedy kupowanie p\u0142yt by\u0142o du\u017co ta\u0144sze i nieco \u0142atwiejsze. Ju\u017c pomijam to, \u017ce cz\u0119sto wystarczy\u0142o wyj\u015b\u0107 do Empiku, kt\u00f3ry w ka\u017cdym wi\u0119kszym mie\u015bcie mia\u0142 ofert\u0119 nowo\u015bci tak\u017ce spoza pierwszej [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":37100,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[537,3,312,120,3319,444,3309,4009,4993,5601,106],"tags":[1553],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/37094"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=37094"}],"version-history":[{"count":18,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/37094\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":37113,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/37094\/revisions\/37113"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/37100"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=37094"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=37094"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=37094"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}