
{"id":3741,"date":"2012-11-13T11:26:16","date_gmt":"2012-11-13T09:26:16","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=3741"},"modified":"2012-11-13T11:33:47","modified_gmt":"2012-11-13T09:33:47","slug":"funkujaca-ddr","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2012\/11\/13\/funkujaca-ddr\/","title":{"rendered":"Funkuj\u0105ca DDR"},"content":{"rendered":"<p>Jedna z najprzyjemniejszych polskich p\u0142yt tego roku zosta\u0142a nagrana w studiach radiowych NRD w latach 70. z wykorzystaniem tamtejszej orkiestry. Pokazuje <strong>Jerzego Miliana<\/strong> &#8211; kt\u00f3rego dorobek \u015bledzi\u0107 mo\u017cna we wznowieniach dzi\u0119ki Obuhowi i Polskim Nagraniom od 10 lat &#8211; jako kompozytorskie zwierz\u0119. Przychodzi\u0142 na dziesi\u0105t\u0105 do studia, jak wspomina we wk\u0142adce, orkiestra by\u0142a nastrojona i przygotowana &#8211; i dzia\u0142a\u0142. &#8222;When Where Why&#8221; to ledwie fragment jego niemieckiego dorobku z lat 1972-1979 &#8211; rozrywkowego, lekkiego, finezyjnego i funkuj\u0105cego. Pocz\u0105tek serii &#8222;Jerzy Milian Tapes&#8221;, kt\u00f3r\u0105 zamierza wydawa\u0107 GAD Records, firma, kt\u00f3ra opublikowa\u0142a ten album, robi\u0105ca ostatnio na rodzimym gruncie to, co w Londynie Soul Jazz Records.<!--more--><\/p>\n<p>\u015awietnie wydana, zilustrowana kadrami z epoki, wzbogacona o wspomnienia samego Miliana, p\u0142yta naprowadza nas na kolejny \u015blad okresu, kiedy polscy arty\u015bci wyje\u017cd\u017cali za chlebem najbli\u017cej, jak si\u0119 da, czyli do Berlina Wschodniego, czasem licz\u0105c na nawi\u0105zanie kontakt\u00f3w z kim\u015b zza muru, a czasem po prostu korzystaj\u0105c z infrastruktury muzycznej na miejscu. Podobnie o tych czasach opowiada\u0142 mi niedawno Andrzej Korzy\u0144ski. Polscy autorzy byli na miejscu cenieni, pracowa\u0142o si\u0119 sprawnie, a \u017cy\u0142o do\u015b\u0107 rock&#8217;n&#8217;rollowo. Rockandrollowa &#8211; w znaczeniu energii i ducha czas\u00f3w &#8211; bywa tak\u017ce ta bigbandowa muzyka Miliana. Rytmicznie ma spor\u0105 rozpi\u0119to\u015b\u0107: od bossa novy i tradycyjnego orkiestrowego swingu po funk, a nawet elementy disco (&#8222;Der Lustige Witwer&#8221;), wszystko jednak, niezale\u017cnie od wysoko\u015bci artystycznej, porusza si\u0119 jednym windowym szybem jazzowego easy listening. Rockandrollowe s\u0105 r\u00f3wnie\u017c anegdoty dotycz\u0105ce poszczeg\u00f3lnych piosenek, po\u015bwi\u0119conych towarzyskim przygodom takim jak randka w pokoju wynajmowanym na godziny albo przyjemno\u015bciom u\u017cytkownika \u015bwie\u017co zakupionej fajki wodnej.   <\/p>\n<p>Niemiecki band gra \u015bwietnie, wzmagaj\u0105c wra\u017cenie, \u017ce kompozycje s\u0105 klasyczne i dobrze znane, podczas gdy nawet te najbardziej chwytliwe tematy (&#8222;Wo ist die Socke&#8221;, &#8222;Die Bunten Balkone&#8221;) to oryginalne utwory Miliana. Majstersztykiem jest wyprowadzenie z sentymentalnego, lekko kiczowatego fortepianowego tematu &#8222;Melodii o samotno\u015bci&#8221;, kapitalnego i poruszaj\u0105cego tematu. Najpierw fortepianowy kontur wype\u0142nia barwa wibrafonu, wchodzi bas i perkusja, utw\u00f3r zmienia stopniowo charakter &#8211; i wreszcie mocna sekcja d\u0119ta w trzeciej minucie przeobra\u017ca go gwa\u0142townie. Melodia troch\u0119 koresponduje z &#8222;My Way&#8221;, a w\u0142a\u015bciwie francusk\u0105 poprzedniczk\u0105 przeboju Franka Sinatry, czyli &#8222;Comme d&#8217;habitude&#8221;. <\/p>\n<p>&#8222;01&#8221; w tytule p\u0142yty sugeruje, \u017ce liczba kontynuacji mo\u017ce osi\u0105gn\u0105\u0107 warto\u015b\u0107 dwucyfrow\u0105. Nie dziwi mnie to specjalnie. Polska muzyka lat 70. po reedycjach takich jak ta czy jak p\u0142yty Korzy\u0144skiego w Finders Keepers (notabene jest ju\u017c nowa: kompilacja &#8222;Secret Enigma&#8221;) wydaje si\u0119 jeszcze mniej znana i bardziej zaskakuj\u0105ca. Szczeg\u00f3lnie w tej okolicy muzyki rozrywkowej, gdzie miesza si\u0119 tw\u00f3rczo\u015b\u0107 filmowa, jazzowa i orkiestrowa &#8211; my te\u017c mamy swoj\u0105 library music, zreszt\u0105 BBC kupowali z ch\u0119ci\u0105 do oprawy swojego programu w\u0142a\u015bnie muzyk\u0119 Miliana z tego okresu. Pora te\u017c i\u015b\u0107 na sp\u00f3\u017anione zakupy. <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/jerzy_milian_when.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/jerzy_milian_when-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"jerzy_milian_when\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-3742\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/jerzy_milian_when-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/jerzy_milian_when-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/jerzy_milian_when.jpg 600w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>JERZY MILIAN &#8222;When Where Why: Jerzy Milian Tapes 01, 1972-1979 DDR Big Band Grooves&#8221;<\/strong><br \/>\nGAD Records 2012<br \/>\n<strong>8\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107: <\/strong>&#8222;Melodie uber Einsamkeit&#8221;, &#8222;Melodie fur Miehatsch&#8221;, &#8222;Mademoiselle Horror&#8221;, &#8222;Wo ist die Socke&#8221;. P\u0142yta dost\u0119pna w sklepach od 8 grudnia, ju\u017c teraz w przedsprzeda\u017cy internetowej na stronie <a href=\"http:\/\/gadrecords.pl\/katalog\/when-where-why-jerzy-milian\">GAD Records<\/a>.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"166\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"http:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F45624012&#038;show_artwork=true\"><\/iframe><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"166\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"http:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F60532888&#038;show_artwork=true\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jedna z najprzyjemniejszych polskich p\u0142yt tego roku zosta\u0142a nagrana w studiach radiowych NRD w latach 70. z wykorzystaniem tamtejszej orkiestry. Pokazuje Jerzego Miliana &#8211; kt\u00f3rego dorobek \u015bledzi\u0107 mo\u017cna we wznowieniach dzi\u0119ki Obuhowi i Polskim Nagraniom od 10 lat &#8211; jako kompozytorskie zwierz\u0119. Przychodzi\u0142 na dziesi\u0105t\u0105 do studia, jak wspomina we wk\u0142adce, orkiestra by\u0142a nastrojona i [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":3742,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,120,107,7,633,910,634,106],"tags":[1171],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3741"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3741"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3741\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3746,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3741\/revisions\/3746"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3742"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3741"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3741"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3741"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}