
{"id":3760,"date":"2012-11-20T00:27:00","date_gmt":"2012-11-19T22:27:00","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=3760"},"modified":"2012-11-20T00:28:46","modified_gmt":"2012-11-19T22:28:46","slug":"i-co-nico","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2012\/11\/20\/i-co-nico\/","title":{"rendered":"I co? Nico?"},"content":{"rendered":"<p>To takie lu\u017ane skojarzenie g\u0142osu <strong>Azity<\/strong>, schodz\u0105cego czasami bardzo nisko, lekko trz\u0119s\u0105cego si\u0119 i niepewnego, mimo wielu lat do\u015bwiadcze\u0144. Nico. Poza tym Cat Power, kt\u00f3r\u0105 przypomina pocz\u0105tek i zako\u0144czenie p\u0142yty &#8222;Year&#8221;, czyli ten sam temat podejmowany w piosenkach &#8222;Opening&#8221; i &#8222;Closing&#8221;. Tyle \u017ce Azita Youssefi, Amerykanka ira\u0144skiego pochodzenia, jest starsza od Chan Marshall i nie mniej do\u015bwiadczona. Zarazem bardziej samodzielna od Nico, pisze wszystkie swoje piosenki. Gra na fortepianie i gitarze basowej. I du\u017co bardziej skomplikowana, trudniejsza do sklasyfikowania stylistycznie. Gubi proste tropy folkowe, rockowe, graj\u0105c struktur\u0105 piosenek, ich harmoniczn\u0105 z\u0142o\u017cono\u015bci\u0105, ozdobnikami, fortepianowymi i gitarowymi motywami. Nawet je\u015bli nie wspina si\u0119 na fenomenalny poziom charakterystyczny dla najlepszych moment\u00f3w Nico, to zachowuje klasyczne wyrafinowanie piosenek z tamtej epoki.   <!--more--><\/p>\n<p>Je\u015bli dobrze licz\u0119, to ju\u017c sz\u00f3sta p\u0142yta Azity, kt\u00f3r\u0105 ju\u017c dziesi\u0119\u0107 lat temu recenzenci chwalili za solowy debiut (w Polsce pozytywnie pisa\u0142 o niej bodaj Borys Dejnarowicz), a na undergroundowej scenie Chicago znana by\u0142a <a href=\"http:\/\/home.earthlink.net\/~quinnah\/nobills2.html\">du\u017co wcze\u015bniej<\/a>. Mnie ta historia niemal w ca\u0142o\u015bci omin\u0119\u0142a, mimo obecno\u015bci artystki w katalogu Drag City, ale widz\u0119, \u017ce sporo musia\u0142em straci\u0107. W dziedzinie fajnych ma\u0142o wa\u017cnych p\u0142yt &#8222;Year&#8221; pozytywnie zaskakuje, chyba tak\u017ce fan\u00f3w autorki, cho\u0107 nie zauwa\u017cy\u0142em szczeg\u00f3lnego oczekiwania na ten album mimo jej dw\u00f3ch dekad w bran\u017cy (co do melan\u017cy jako\u015b brak danych &#8211; poza pozowaniem topless dla jakiego\u015b lifestyle&#8217;owego pisma czysta kartoteka).<\/p>\n<p>&#8222;Year&#8221; to zestaw kr\u00f3tkich z regu\u0142y, ale bardzo dopracowanych piosenek z klasycznie brzmi\u0105cym, robi\u0105cym wra\u017cenie rozpocz\u0119tego od \u015brodka, &#8222;Opening&#8221;. Tracklista jest jednak do\u015b\u0107 nier\u00f3wna, dodatkowo r\u00f3\u017cnorodna, ba, wr\u0119cz zaskakuj\u0105co ba\u0142aganiarska. Bo gdy dochodzi do dubowego &#8222;Something that Happened&#8221; trafiamy do zupe\u0142nie innego \u015bwiata. I ta niesp\u00f3jno\u015b\u0107 daje najd\u0142u\u017cszy utw\u00f3r na p\u0142ycie, a poza tym w miar\u0119 up\u0142ywu czasu poza lekk\u0105 irytacj\u0105 przynosi sporo przyjemno\u015bci. Tylko tyle, albo a\u017c tyle &#8211; ale ja bym o tej porze roku ju\u017c kolejnych historycznych album\u00f3w nie oczekiwa\u0142.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/azita_year.jpeg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/azita_year-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"azita_year\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-3763\" \/><\/a><strong>AZITA &#8222;Year&#8221;<br \/>\n<\/strong>Drag City 2012<br \/>\n<strong>7\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Opening&#8221;, &#8222;It&#8217;s Understanding&#8221;, &#8222;Something that Happened&#8221;, &#8222;Finale&#8221;. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"http:\/\/www.youtube.com\/embed\/J8Unsyt_UzE\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To takie lu\u017ane skojarzenie g\u0142osu Azity, schodz\u0105cego czasami bardzo nisko, lekko trz\u0119s\u0105cego si\u0119 i niepewnego, mimo wielu lat do\u015bwiadcze\u0144. Nico. Poza tym Cat Power, kt\u00f3r\u0105 przypomina pocz\u0105tek i zako\u0144czenie p\u0142yty &#8222;Year&#8221;, czyli ten sam temat podejmowany w piosenkach &#8222;Opening&#8221; i &#8222;Closing&#8221;. Tyle \u017ce Azita Youssefi, Amerykanka ira\u0144skiego pochodzenia, jest starsza od Chan Marshall i nie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":3763,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,120,7,910],"tags":[1173],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3760"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3760"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3760\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3766,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3760\/revisions\/3766"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3763"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3760"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3760"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3760"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}