
{"id":39365,"date":"2023-08-08T12:24:48","date_gmt":"2023-08-08T10:24:48","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=39365"},"modified":"2023-08-08T12:59:54","modified_gmt":"2023-08-08T10:59:54","slug":"piosenki-po-koncu-swiata-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2023\/08\/08\/piosenki-po-koncu-swiata-2\/","title":{"rendered":"Piosenki po ko\u0144cu \u015bwiata"},"content":{"rendered":"<p>Dla wielu os\u00f3b \u017cycie to g\u0142\u00f3wnie oczekiwanie na okazj\u0119, \u017ceby sobie przypomnie\u0107 jak\u0105\u015b piosenk\u0119. Uk\u0142adanie tematycznych zestawie\u0144 jest nie najgorsz\u0105 zabaw\u0105. A ostatnio przysz\u0142o mi do g\u0142owy jedno z potencjalnie najlepszych, jakie mo\u017cna by stworzy\u0107. Szkoda, \u017ce nigdy nie b\u0119dzie okazji, \u017ceby je zaprezentowa\u0107, bo je\u015bli okazja przyjdzie, prawdopodobnie nie b\u0119dzie ju\u017c \u017cadnych piosenek. Chyba \u017ce \u015bpiewane przy ognisku z akompaniamentem zgruchotanego akustyka. Wi\u0119c zarazem i nie szkoda.&nbsp; Chodzi mi bowiem o piosenki opowiadaj\u0105ce o wojnie lub katastrofie nuklearnej. Oczywi\u015bcie mo\u017cna potraktowa\u0107 jako pretekst <em>Oppenheimera<\/em>, ale mnie a\u017c tak mocno nie poruszy\u0142. Za to niepozorna, koncertowa p\u0142yta <strong>Gila Scotta-Herona<\/strong>, kt\u00f3ra ukaza\u0142a si\u0119 w poprzedni pi\u0105tek, chodzi za mn\u0105 od tygodnia i nie przestaje wci\u0105ga\u0107 swoj\u0105 prost\u0105 si\u0142\u0105. I o ile mamy r\u00f3\u017cne koncerty do dyspozycji w te wakacje (poza odwo\u0142anymi &#8211; Fest Festival to skandal, kt\u00f3ry stawia w z\u0142ym \u015bwietle nie tylko jedn\u0105 firm\u0119 koncertow\u0105, ale ca\u0142\u0105 bran\u017c\u0119; je\u015bli nie zostanie rozliczony i przepracowany, ludzie strac\u0105 do niej zaufanie), to o takim nie s\u0142ysza\u0142em.&nbsp; &nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/BkUvitwGqK8\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>Koncert Scotta-Herona odby\u0142 si\u0119 w Bremie w tamtejszym centrum kultury Schauburg 18 kwietnia 1983 r. i zosta\u0142 nagrany przez miejscowe radio, rejestracja jest wi\u0119c znakomitej jako\u015bci, a sam materia\u0142 &#8211; do\u015b\u0107 dobrze znany w bootlegowej wersji od lat. Niemniej jednak nigdy nie mia\u0142em okazj\u0119 tego pos\u0142ucha\u0107. Rzecz odby\u0142a si\u0119 po serii znakomitych solowych album\u00f3w artysty (z <em>Reflections<\/em> i <em>Moving Target<\/em>), materia\u0142 jest wi\u0119c \u015bwie\u017cy i r\u00f3wnie\u017c dobrej jako\u015bci, ale wyst\u0119p zaczyna si\u0119 od <em>We Almost Lost Detroit<\/em> &#8211; klasyka nagranego jeszcze w duecie z Brianem Jacksonem. Utw\u00f3r zosta\u0142 napisany z inspiracji ksi\u0105\u017ck\u0105 Johna G. Fullera, kt\u00f3ra relacjonowa\u0142a przypadek cz\u0119\u015bciowego stopienia rdzenia reaktora w ameryka\u0144skiej elektrowni j\u0105drowej w stanie Michigan w roku 1966. Ukaza\u0142 si\u0119 w roku 1977, trafi\u0142 &#8211; jak przypomina w konferansjerce sam artysta &#8211; na sk\u0142adank\u0119 <em>No Nukes<\/em>, po czym w marcu 1979&#8230; wydarzy\u0142 si\u0119 jeszcze powa\u017cniejszy wypadek, cz\u0119\u015bciowemu stopieniu uleg\u0142 tym razem reaktor w elektrowni j\u0105drowej Three Mile Island w Pensylwanii. Najpowa\u017cniejszy incydent tego typu w USA. Tym razem <em>prawie stracili\u015bmy Harrisburg<\/em>, a nie Detroit, ale strach pozosta\u0142.\u00a0<\/p>\n<p>Nie chc\u0119 nawet zaczyna\u0107 dyskusji o energetyce j\u0105drowej, kt\u00f3ra przesz\u0142a od tamtej pory d\u0142ug\u0105 drog\u0119, przy czym inne \u017ar\u00f3d\u0142a energii przynios\u0142y zapewne od tamtej pory wi\u0119cej ofiar ni\u017c si\u0119 spodziewano &#8211; ta piosenka m\u00f3wi o pewnym strachu. I w tej dziedzinie jest utworem niezwyk\u0142ym, \u015bwietnie te\u017c oddaj\u0105cym ducha czas\u00f3w &#8211; pozwala zrozumie\u0107 <em>mindset<\/em> z lat 80. Podobnie jak B-Movie, utw\u00f3r z <em>Reflections<\/em>, kt\u00f3ry Scott-Heron wprowadza fantastyczn\u0105 opowie\u015bci\u0105 o wyborach prezydenckich, kt\u00f3re wygra\u0142 Ronald Reagan. Zupe\u0142nie zmienia oryginalny tekst znany z p\u0142yty &#8211; s\u0105 w\u0105tki o transformacji ameryka\u0144skiego spo\u0142ecze\u0144stwa z producent\u00f3w w konsument\u00f3w, s\u0105 odniesienia do makkartyzmu, ale opowie\u015b\u0107 o Reaganie wydaje si\u0119 zaskakuj\u0105co, nieprawdopodobnie aktualna w czasach Donalda Trumpa.<\/p>\n<p>W kategoriach monolog\u00f3w politycznych i spo\u0142ecznych Scott-Heron gdzie\u015b w po\u0142owie tego nagrania dystansuje humorem i ostro\u015bci\u0105 satyrycznego spojrzenia nawet Zapp\u0119. W kategoriach flow &#8211; swojego wokalnego flow i p\u0142ynno\u015bci ca\u0142ego koncertu &#8211; pozostaje klas\u0105 sam dla siebie. Ma \u015bwietny zesp\u00f3\u0142 (flet, saksofon, tr\u0105bka, sekcja itd.), ale w wi\u0119kszo\u015bci moment\u00f3w w og\u00f3le go nie potrzebuje &#8211; wype\u0142nia przestrze\u0144 w\u0142asnym wokalem, opowie\u015bci\u0105 lub pi\u0119kn\u0105 soulow\u0105 fraz\u0105 (pos\u0142uchajcie tytu\u0142owego <em>Legend In His Own Mind<\/em>, oryginalnie produkowane przez wspominanego tu ostatnio Malcolma Cecile&#8217;a), oraz <span style=\"font-weight: 400;\">akompaniamentem Rhodesa. A gdy chce, ma pe\u0142n\u0105 pomoc i wsparcie publiczno\u015bci. Ten kameralny w istocie koncert to zarazem stand-up i archetyp wyst\u0119pu hiphopowego, kt\u00f3ry pewnie podobnie jak ja chcieliby\u015bcie zobaczy\u0107, ale nie widzicie, bo raperzy &#8211; cho\u0107by ci z najlepszym flow na albumach &#8211; nie s\u0105 przygotowani do tak g\u0119stej narracji scenicznej i takiego kontaktu z widowni\u0105. Pisz\u0119 to bez jakiego\u015b roz\u017calenia. Ka\u017cdemu \u017cyczy\u0142bym tego, co mia\u0142 Scott-Heron. Detroit nie stracili\u015bmy wprawdzie, wi\u0119c nie by\u0142o okazji uk\u0142ada\u0107 postapokaliptycznej playlisty, ale jego tak.\u00a0\u00a0<\/span><\/p>\n<p><strong>GIL SCOTT-HERON &amp; HIS AMNESIA EXPRESS <em>Legend in His Own Mind<\/em><\/strong>, MIG 2023\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border-radius:12px\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/5TcBW5dVLq3IxLxpBM4o1M?utm_source=generator\" width=\"100%\" height=\"352\" frameBorder=\"0\" allowfullscreen=\"\" allow=\"autoplay; clipboard-write; encrypted-media; fullscreen; picture-in-picture\" loading=\"lazy\"><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dla wielu os\u00f3b \u017cycie to g\u0142\u00f3wnie oczekiwanie na okazj\u0119, \u017ceby sobie przypomnie\u0107 jak\u0105\u015b piosenk\u0119. Uk\u0142adanie tematycznych zestawie\u0144 jest nie najgorsz\u0105 zabaw\u0105. A ostatnio przysz\u0142o mi do g\u0142owy jedno z potencjalnie najlepszych, jakie mo\u017cna by stworzy\u0107. Szkoda, \u017ce nigdy nie b\u0119dzie okazji, \u017ceby je zaprezentowa\u0107, bo je\u015bli okazja przyjdzie, prawdopodobnie nie b\u0119dzie ju\u017c \u017cadnych piosenek. Chyba [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":39371,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,13,120,7,5601,634,106],"tags":[423],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/39365"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=39365"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/39365\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":39373,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/39365\/revisions\/39373"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/39371"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=39365"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=39365"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=39365"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}