
{"id":39917,"date":"2023-09-19T08:45:09","date_gmt":"2023-09-19T06:45:09","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=39917"},"modified":"2023-09-19T08:45:11","modified_gmt":"2023-09-19T06:45:11","slug":"nie-tylko-czarna-muzyka-klasyczna","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2023\/09\/19\/nie-tylko-czarna-muzyka-klasyczna\/","title":{"rendered":"Nie tylko czarna muzyka klasyczna"},"content":{"rendered":"<p>Autorzy p\u0142yt z jazzem i muzyk\u0105 improwizowan\u0105 od lat umawiaj\u0105 si\u0119, \u017ceby swoje p\u0142yty wrzuci\u0107 na rynek na pocz\u0105tku nowego sezonu. No dobrze, takie przynajmniej wra\u017cenie robi zawsze wrze\u015bniowo-pa\u017adziernikowa kulminacja. Ma\u0142o kto o tych p\u0142ytach napisze, bo ma\u0142o kto w og\u00f3le jeszcze pisze o muzyce (nied\u0142ugo o tym nieco szerzej, tylko najpierw musz\u0119 solidnie zapracowa\u0107 na t\u0119 porcj\u0119 autotematyzmu), ale staram si\u0119 robi\u0107 notatki, kt\u00f3rymi si\u0119 podziel\u0119.&nbsp; &nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3876927962\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/orenambarchi.bandcamp.com\/album\/placelessness\">Placelessness by Chris Abrahams \/ Oren Ambarchi \/ Robbie Avenaim<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>Zaczn\u0119 od p\u0142yty mocno przyczajonej, kt\u00f3ra z pozoru, nap\u0119dzana powtarzaj\u0105cymi si\u0119 hipnotycznie d\u0142ugimi frazami fortepianu <strong>Chrisa Abrahamsa<\/strong>, brzmi niczym kolejne The Necks. Z czasem jednak ujawni\u0105 si\u0119 r\u00f3\u017cnice: gitara<strong> Orena Ambarchiego<\/strong> w tle i perkusyjne partie <strong>Robbiego Avenaima<\/strong>, kt\u00f3ry wprowadza w grze na perkusji robotyczne rozwi\u0105zania, sprawiaj\u0105ce, \u017ce w drugiej cz\u0119\u015bci <em>Placelessness <\/em>brzmi troch\u0119 jak zag\u0119szczone partie b\u0119bna basowego z death metalu, tylko przeniesiona w \u015bwiat krainy \u0142agodno\u015bci. Bardzo powolny, mocniej skoncentrowany na odwo\u0142aniach do minimal music album tria, kt\u00f3re mog\u0142oby by\u0107 alternatyw\u0105 dla The Necks &#8211; panowie te\u017c znaj\u0105 si\u0119 d\u0142ugo, wsp\u00f3\u0142pracowali wcze\u015bniej, no i te\u017c s\u0105 Australijczykami &#8211; najmocniej uderza w\u0142a\u015bnie w pierwszej po\u0142owie cz\u0119\u015bci drugiej. A muzyka, niby \u0142atwa, ci\u0105gle si\u0119 wymyka na pi\u015bmie &#8211; niczym tytu\u0142 tego albumu, kt\u00f3ry musia\u0142em notowa\u0107 parokrotnie.&nbsp; &nbsp; &nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border-radius:12px\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/1fBLeeAMPcrByMMDCKCcYB?utm_source=generator\" width=\"100%\" height=\"352\" frameBorder=\"0\" allowfullscreen=\"\" allow=\"autoplay; clipboard-write; encrypted-media; fullscreen; picture-in-picture\" loading=\"lazy\"><\/iframe>\n\n\n<p>Jestem daleki od przypisywania zmianie wytw\u00f3rni na wi\u0119ksz\u0105 (z International Anthem na Impulse!) jakiego\u015b fundamentalnego znaczenia dla sprawy, ale kwintet <strong>Irreversible Entanglements<\/strong> nagra\u0142 z kolei zdecydowanie najs\u0142abszy album w swojej dyskografii. W wokalistyce Moor Mother i w dynamice sekcji rytmicznej Holmes\/Stewart ci\u0105gle jest nerw, ale w ca\u0142o\u015bci brakuje takiej mocy i \u015bwie\u017co\u015bci, jak\u0105 mia\u0142y poprzednie p\u0142yty. Wyr\u00f3\u017cnia si\u0119 utw\u00f3r <em>root&lt;=&gt;branch<\/em> z riffem wiolonczeli, kt\u00f3rej parti\u0119 dogra\u0142 Leslie St. Lewis (muzyk znany nota bene ze wsp\u00f3\u0142pracy z Jaimie Branch, kt\u00f3ry pojawi si\u0119 te\u017c w fina\u0142owym <em>Degrees of Freedom <\/em>&#8211; a to dwa najlepsze fragmenty albumu). Ods\u0142uch <em>Protect Your Light<\/em> nie jest w \u017cadnym razie czasem zmarnowanym, ale oczekiwania od kolektywu, kt\u00f3ry regularnie wskakiwa\u0142 na list\u0119 p\u0142yt roku, by\u0142y du\u017ce. Tym razem mam w\u0105tpliwo\u015bci, czy na ni\u0105 wskoczy.\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2649997081\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/yussefdayes.bandcamp.com\/album\/black-classical-music\">Black Classical Music by Yussef Dayes<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>Inaczej ni\u017c nowe Irreversible Entanglements, p\u0142yta brytyjskiego perkusisty <strong>Yussefa Dayesa<\/strong> zaczyna si\u0119 od trz\u0119sienia ziemi &#8211; zestaw pi\u0119ciu pierwszych nagra\u0144 to wprawdzie do\u015b\u0107 lekkie rejony jazzu, podszyte a to soulem, a to muzyk\u0105 karaibsk\u0105, a to nawet hip-hopem, za to ka\u017cdorazowo fenomenalne pod wzgl\u0119dem poziomu wykonawczego. Co\u015b si\u0119 zaczyna psu\u0107 wraz z wokalnym <em>Pon di Plaza<\/em>, a p\u00f3\u017aniej seri\u0105 bardziej blado wypadaj\u0105cych nagra\u0144 instrumentalnych (<em>Chasing the Drum, Birds of Paradise<\/em>), z kt\u00f3rych bli\u017cej do generycznego, nieco windziarskiego nu jazzu. Dayes nagra\u0142 rewelacyjny materia\u0142, chocia\u017c go nie przebra\u0142 i nie zredagowa\u0142. Sytuacja poprawia si\u0119 na powr\u00f3t w okolicach <em>Jukebox<\/em>, a p\u00f3\u017aniej nagranego z Rocco Paladino <em>Tioga Pass<\/em>. W finale <em>Black Classical Music<\/em> jest ju\u017c tak jak na samym pocz\u0105tku, cho\u0107 tego wra\u017cenia, \u017ce g\u0119sty od pomys\u0142\u00f3w zestaw wytraci\u0142 impet, nie uda si\u0119 ju\u017c wymaza\u0107. Szkoda, bo to warta uwagi p\u0142yta, kt\u00f3ra nie bez kozery da\u0142a tytu\u0142 dzisiejszej notce.\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2550499158\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/matthewhalsall.bandcamp.com\/album\/an-ever-changing-view\">An Ever Changing View by Matthew Halsall<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>Na p\u00f3\u0142ce z jazzem, kt\u00f3ry wychodzi daleko poza publiczno\u015b\u0107 jazzow\u0105 trudno si\u0119 dzi\u015b rywalizuje z Brytyjczykami, o czym w nieco inny spos\u00f3b przekonuje tr\u0119bacz <strong>Matthew Halsall<\/strong>. Na <em>An Ever Changing View<\/em> mamy ju\u017c zwrot nie tyle w stron\u0119 spiritual jazzu &#8211; cho\u0107 z partiami harfy Alice Roberts i afryka\u0144skimi motywami w partiach perkusji ten album bywa ca\u0142kiem blisko Alice Coltrane &#8211; co raczej w stron\u0119 nowoczesnej i niewstydliwej odpowiedzi na r\u00f3\u017cne formy muzaka i windziarstwa. I tak jak nawi\u0105zania do pejza\u017cy natury w tytu\u0142ach przypominaj\u0105 galeri\u0119 obraz\u00f3w, tak postulowa\u0142bym, \u017ceby muzyka Halsalla grana by\u0142a spod palca w biurach, bo mo\u017ce tam zdzia\u0142a\u0107 wi\u0119cej dobrego ni\u017c z\u0142ego. Tematy s\u0105 przyjemne, aran\u017cacje dopracowane, przestrze\u0144 muzyczna atrakcyjna i szeroka jak na ok\u0142adce.\u00a0 \u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border-radius:12px\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/2nWecmyzFanoCNpgFqdKMm?utm_source=generator\" width=\"100%\" height=\"352\" frameBorder=\"0\" allowfullscreen=\"\" allow=\"autoplay; clipboard-write; encrypted-media; fullscreen; picture-in-picture\" loading=\"lazy\"><\/iframe>\n\n\n<p>W Wysp ju\u017c bli\u017cej do europejskiego jazzu. <strong>Maciej Obara Quartet<\/strong> mo\u017ce si\u0119 wam kojarzy\u0107 z oczywisto\u015bci\u0105 &#8211; w ko\u0144cu przestali\u015bmy si\u0119 zach\u0142ystywa\u0107 polskimi w\u0105tkami w katalogu ECM &#8211; ale nie nale\u017cy nie docenia\u0107 <em>Frozen Silence<\/em>. Ma w sobie nieoczywisto\u015b\u0107, a zarazem lekko\u015b\u0107 i melodyjno\u015b\u0107, kt\u00f3re powinny sprawi\u0107, \u017ce b\u0119dzie jednym z wi\u0119kszych hit\u00f3w roku wytw\u00f3rni Manfreda Eichera. Jestem sk\u0142onny uzna\u0107, \u017ce Obara na saksofonie (we <em>Frozen Silence<\/em>) i Dominik Wania na fortepianie (<em>High Stone<\/em>), a najcz\u0119\u015bciej obaj naraz (<em>Waves of Glyma<\/em>) graj\u0105 tu najlepsze, co maj\u0105 do zaprezentowania. Skandynawska sekcja Ole Morten V\u00e5gan\/Gard Nilssen pomaga, ale przede wszystkim pomaga poruszanie si\u0119 po tej samej cienkiej granicy mi\u0119dzy awangard\u0105 a masowo lubianym jazzem, po kt\u00f3rej chadza\u0142 Tomasz Sta\u0144ko. Wra\u017cenie robi pe\u0142en delikatnych przyspiesze\u0144 i swingowych fragment\u00f3w <em>Rainbow Leaves<\/em>, napisany wsp\u00f3lnie z Nikol\u0105 Ko\u0142odziejczakiem jeszcze z my\u015bl\u0105 o orkiestrowym wyst\u0119pie Obary przed tysk\u0105 publiczno\u015bci\u0105 na Auksodrone. Mamy tu odprysk tamtej atmosfery w zwartej formie &#8211; na najlepszej jak dot\u0105d p\u0142ycie Obary, technicznie bezwzgl\u0119dnie w \u017cyciowej formie. Fakt, \u017ce wok\u00f3\u0142 <em>Frozen Silence<\/em> panuje (zn\u00f3w nomen omen, cho\u0107 w tytule rzecz odnosi si\u0119 do g\u00f3rskiego krajobrazu) mro\u017c\u0105ca cisza i polskoj\u0119zyczn\u0105 recenzj\u0119 tego albumu przeczyta\u0142em jak dot\u0105d tylko w &#8222;Jazz Forum&#8221;, jest dowodem na pustynnienie krajobrazu naszej krytyki.\u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1809205444\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/wejazzrecords.bandcamp.com\/album\/family\">Family by Gard Nilssen&#39;s Supersonic Orchestra<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>Skoro tyle czasu po\u015bwi\u0119ci\u0142em ju\u017c dzi\u015b jazzowi w wersji lekkiej, ale wci\u0105\u017c niebanalnej, nie mog\u0119 si\u0119 nie odnie\u015b\u0107 do dw\u00f3ch innych p\u0142yt. Pierwsza przenosi nas do Skandynawii i okazuje si\u0119 frenetycznym, radosnym \u015bwi\u0119tem orkiestrowego grania. Nie bez znaczenia jest fakt, \u017ce kieruje tym 17-osobowym zespo\u0142em perkusista znany z zespo\u0142u Obary, na jednym z trzech kontrabas\u00f3w (ca\u0142a sekcja jest potrojona) mamy Olego Mortena V\u00e5gana (pozostali to dobrze znane nazwiska: Petter Eldh i Ingebrigt H\u00e5ker Flaten), a i sam Obara bierze udzia\u0142 w przedsi\u0119wzi\u0119ciu, jako jeden z siedmiu (!) saksofonist\u00f3w (obok m.in. Kjetil M\u00f8ster). Swoj\u0105 <strong>Gard Nilssen&#8217;s Supersonic Orchestra<\/strong> lider prowadzi z nonszalancj\u0105, ale i precyzj\u0105 Marcina Maseckiego, kt\u00f3ry odnalaz\u0142by si\u0119 dobrze w takim \u017cywiole. Ale jest tu duch delikatnie klezmerski, a zarazem proste prze\u0142o\u017cenie na Fire! Orchestr\u0119, cho\u0107 jednak mniej skandynawskie w sensie ci\u0119\u017caru riff\u00f3w. To p\u0142yta niewybitna, momentami troch\u0119 staro\u015bwiecka, ale poprawiaj\u0105ca nastr\u00f3j.&nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=300492568\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/alabasterdeplume.bandcamp.com\/album\/come-with-fierce-grace\">Come With Fierce Grace by Alabaster dePlume<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>Z drug\u0105 z tych lekkich p\u0142yt przenosimy si\u0119 z powrotem na Wyspy Brytyjskie, cho\u0107 zarazem i w kilka innych miejsc, bo na <em>Come with Fierce Grace<\/em> <strong>Alabaster DePlume<\/strong> poddaje tw\u00f3rczemu recyklingowi materia\u0142 nagrany z najr\u00f3\u017cniejszymi muzykami &#8211; Falle Nioke wychowywa\u0142 si\u0119 w Gwinei, Sarathy Korwar w Indiach, a Kenichi Iwasa w Japonii itd. DePlume nie jest wybitnym saksofonist\u0105, ale ma sw\u00f3j styl &#8211; inspirowany etio-jazzem i spiritual jazzem (ale bardziej uduchowieniem ni\u017c samym jazzem) &#8211; no i ewidentnie nie lubi konkurencji na polu melodycznym, wi\u0119c pracuje w du\u017cej mierze na nieprze\u0142adowanych aran\u017cach i bardzo intymnych formach, cz\u0119sto zapraszaj\u0105c do wsp\u00f3lnych dzia\u0142a\u0144 perkusist\u00f3w. Za to od wokalist\u00f3w nie stroni. W du\u017cym stopniu DePlume wydaje si\u0119 zaczyna\u0107 tam, gdzie ko\u0144czy Halsall. Nie zapina wszystkiego na ostatni guzik, nie cyzeluj\u0105c ca\u0142o\u015bci, ale pozwalaj\u0105c pi\u0119knu wyziera\u0107 z relatywnego ba\u0142aganu. Podobnie jak na innych p\u0142ytach, i tu znajdziemy szkice, sowizdrzalskie pomys\u0142y rzucone z nonszalancj\u0105 i nierozwini\u0119te &#8211; ale te\u017c znajdziemy \u015bwietne i nieoczywiste efekty improwizacji, a nawet formy na pograniczu geniuszu, jak <em>The Best Thing In The World<\/em>, utw\u00f3r wyj\u0105tkowy, kt\u00f3ry mo\u017ce wprawdzie przej\u015b\u0107 niezauwa\u017cony, ale przy sprzyjaj\u0105cych warunkach mo\u017ce te\u017c sta\u0107 si\u0119 najlepsz\u0105 rzecz\u0105, jak\u0105 dzi\u015b us\u0142yszcie. To sprawdzone info, podobnie jak ca\u0142a reszta.\u00a0 \u00a0\u00a0<\/p>\n<p><strong>CHRIS ABRAHAMS, OREN AMBARCHI, ROBBIE AVENAIM <em>Placelessness<\/em><\/strong>, Ideologic Organ 2023<strong><br \/>IRREVERSIBLE ENTANGLEMENTS <em>Protect Your Light<\/em><\/strong>, Impulse! 2023<br \/><strong>YUSSEF DAYES <em>Black Classical Music<\/em><\/strong>, Brownswood 2023<br \/><strong>MATTHEW HALSALL <em>An Ever Changing View<\/em><\/strong>, Gondwana 2023<br \/><strong>MACIEJ OBARA QUARTET <em>Frozen Silence<\/em><\/strong>, ECM 2023\u00a0<br \/><strong>GARD NILSSEN&#8217;S SUPERSONIC ORCHESTRA <em>Family<\/em><\/strong>, We Jazz 2023<br \/><strong>ALABASTER DEPLUME <em>Come with Fierce Grace<\/em><\/strong>, International Anthem 2023<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Autorzy p\u0142yt z jazzem i muzyk\u0105 improwizowan\u0105 od lat umawiaj\u0105 si\u0119, \u017ceby swoje p\u0142yty wrzuci\u0107 na rynek na pocz\u0105tku nowego sezonu. No dobrze, takie przynajmniej wra\u017cenie robi zawsze wrze\u015bniowo-pa\u017adziernikowa kulminacja. Ma\u0142o kto o tych p\u0142ytach napisze, bo ma\u0142o kto w og\u00f3le jeszcze pisze o muzyce (nied\u0142ugo o tym nieco szerzej, tylko najpierw musz\u0119 solidnie zapracowa\u0107 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":39941,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,312,120,3319,2267,3309,4009,4993,3666,558,7,5601,1249,557],"tags":[4231,5351,5745,3103,5743,5742,2199,1149,5744,5747],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/39917"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=39917"}],"version-history":[{"count":24,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/39917\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":39942,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/39917\/revisions\/39942"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/39941"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=39917"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=39917"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=39917"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}