
{"id":4095,"date":"2013-02-15T16:16:21","date_gmt":"2013-02-15T15:16:21","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=4095"},"modified":"2013-02-15T16:29:25","modified_gmt":"2013-02-15T15:29:25","slug":"w-strumieniu-po-pas","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2013\/02\/15\/w-strumieniu-po-pas\/","title":{"rendered":"W strumieniu po pas"},"content":{"rendered":"<p>Rozmawiali\u015bmy sobie ostatnio z koleg\u0105 o kolekcjonowaniu i przypomnia\u0142 s\u0142owa swojego znajomego maniaka p\u0142ytowego, kt\u00f3ry przyzna\u0142, \u017ce z ca\u0142ego procesu najwa\u017cniejszy jest dla niego sam moment zakupu p\u0142yty. Czyli znalezienia tego, na co si\u0119 polowa\u0142o. Sam wielokrotnie przekona\u0142em si\u0119, \u017ce szukanie jest milsze ni\u017c znalezienie, szczeg\u00f3lnie gdy rozgl\u0105da\u0142em si\u0119 d\u0142ugo za jakim\u015b bia\u0142ym krukiem, idealizuj\u0105c go po drodze, a na ko\u0144cu &#8211; gdy ju\u017c znalaz\u0142em &#8211; okazywa\u0142o si\u0119, \u017ce to tylko szarzyzna, zwyk\u0142y przeci\u0119tniak. Korzystanie ze streamingu (do kt\u00f3rego wr\u00f3c\u0119 jeszcze dzi\u015b, na koniec koniec tygodnia) odbiera troch\u0119 emocji tym poszukiwaniom. Za to przejrza\u0142em list\u0119 p\u0142yt, kt\u00f3rych nigdy nie uda\u0142o mi si\u0119 odnale\u017a\u0107 w sklepie i z powrotem zanurzy\u0142em si\u0119 od rana w strumieniu. Oto efekty.<!--more--><\/p>\n<p>Na pierwszy ogie\u0144 (nomen omen) posz\u0142a p\u0142yta &#8222;The Ultra-Violence&#8221; thrashmetalowej grupy <strong>Death Angel<\/strong>, kt\u00f3rej szukam, odk\u0105d posiadam odtwarzacz CD. Zgra\u0142em j\u0105 z radia w roku 1987 (Tr\u00f3jka, Piotr Kaczkowski w okresie ma\u0142o mu dzi\u015b pami\u0119tanego hajpu metalowego), cz\u0142onkowie zespo\u0142u &#8211; p\u00f3\u017aniej ca\u0142kiem popularnego &#8211; mieli wtedy po kilkana\u015bcie lat i nagrali album pe\u0142en d\u0142ugich instrumentalnych, motorycznie zap\u0119tlanych pasa\u017cy, b\u0142yszczeli zorganizowanym, pe\u0142nym dyscypliny graniem. Nie wiem, dlaczego z p\u0142ytami by\u0142o (i chyba jest, cho\u0107 par\u0119 lat temu przesta\u0142em szuka\u0107) \u017ale, ale s\u0105 z tym albumem we wszystkich trzech serwisach streamingowych (Deezer, WiMP, Spotify). S\u0142ucha\u0142em a\u017c do nieuchronnego znudzenia, ale przynajmniej skonfrontowa\u0142em p\u0142yt\u0119 z dzieci\u0144stwa z dzisiejszymi upodobaniami. Podobnie w wypadku <strong>British Summer Time Ends <\/strong>&#8211; grup\u0119 us\u0142ysza\u0142em przypadkowo, gra\u0142 j\u0105 bodaj Artur Boryczko w audycji Grzegorza Brzozowicza, co najmniej 20 lat temu. Troch\u0119 art-rocka, troch\u0119 rockowej kameralistyki, troch\u0119 kabaretu. W Spotify i na Deezerze jest jedna jedyna piosenka &#8211; &#8222;I Saw Mummy Kissing Santa Claus&#8221;. Niezbyt powalaj\u0105ca, ale zabawna. <\/p>\n<p>Dalej na warsztat posz\u0142o <strong>The Danse Society<\/strong> &#8211; te\u017c wynalazek us\u0142yszany w latach 80. w Tr\u00f3jce. Brytyjska grupa postpunkowa z drugiej ligi, kt\u00f3rej albumu &#8222;Heaven Is Waiting&#8221; szuka\u0142em ponad 10 lat, a\u017c w ko\u0144cu &#8211; gdy go dopad\u0142em gdzie\u017c za granic\u0105 po reedycji w roku 2002 &#8211; okaza\u0142 si\u0119 nie a\u017c tak poruszaj\u0105cy jak s\u0142uchany w wieku lat nastu. Nigdy jednak nie namierzy\u0142em pozosta\u0142ych p\u0142yt zespo\u0142u. We wszystkich trzech serwisach znalaz\u0142em je bez wi\u0119kszego trudu, cho\u0107 grupa raz wyst\u0119puje jako Danse Society, a za drugim razem jako The Danse Society. P\u0142yta &#8222;Seduction&#8221; jest wsz\u0119dzie. &#8222;Looking Through&#8221; na Deezerze i WIMP-ie, za to tylko Spotify ma najnowsz\u0105 EP-k\u0119 wydan\u0105 ju\u017c po niedawnej reaktywacji (!) grupy. No i jeszcze &#8211; na koniec &#8211; <strong>Laurie Spiegel<\/strong>, czyli album &#8222;The Expanding Universe&#8221; &#8211; archiwalna p\u0142yta zesz\u0142ego roku wg &#8222;The Wire&#8221;, kt\u00f3rej nak\u0142ad na winylu si\u0119 wyczerpa\u0142, zanim dowiedzia\u0142em si\u0119 o albumie, a drugie wydanie dopiero w produkcji. Tym razem najlepsze okaza\u0142y si\u0119 WiMP i Deezer, dzi\u0119ki kt\u00f3rym s\u0142ucham w\u0142a\u015bnie w tej chwili tej wyj\u0105tkowej, bardzo nowoczesnej wizji elektroniki. Tym razem w pojedynku Deezer:WiMP:Spotify mamy wynik 6:5:4.<\/p>\n<p>Z pewno\u015bci\u0105 wszyscy b\u0119d\u0105 mieli w zasobach od poniedzia\u0142ku debiutanck\u0105 p\u0142yt\u0119 duetu <strong>Inc.<\/strong>, ale t\u0119 radzi\u0142bym od razu zam\u00f3wi\u0107 na jakim\u015b fizycznym no\u015bniku, bo gra jest warta \u015bwieczki. Bracia Daniel i Andrew Aged s\u0105 &#8211; wbrew temu, co nazwisko sugeruje &#8211; m\u0142odzi. Ale do\u015bwiadcze\u0144 maj\u0105 ju\u017c sporo, jako sidemani u sporych nazwisk sceny R&#038;B, z Cee Lo w\u0142\u0105cznie. I ubolewaj\u0105 nad tym, \u017ce odchodzi era bieg\u0142o\u015bci instrumentalnej i rozpoznawalnego stylu, ale podchodz\u0105 do sytuacji z godno\u015bci\u0105 &#8211; po prostu skomponowali sobie, za\u015bpiewali i nagrali album, kt\u00f3ry jest tak dobry, jak tylko pop w tych czasach mo\u017ce by\u0107. <\/p>\n<p>To ostatnie oznacza oczywi\u015bcie nieuchronne por\u00f3wnania. Najbardziej oczywiste, ale te\u017c po\u017c\u0105dane &#8211; do Prince&#8217;a, kt\u00f3ry tak by brzmia\u0142, gdyby go troch\u0119 odm\u0142odzi\u0107 i przepisa\u0107 diet\u0119 z Jamesa Blake&#8217;a, The XX, How To Dress Well i Autre Ne Veut. To por\u00f3wnanie z cyklu &#8222;jak fajni mogliby by\u0107 starzy, gdyby czasem pos\u0142uchali m\u0142odych&#8221; jest do\u015b\u0107 znamienne dla Inc., kt\u00f3rzy s\u0105 ewidentnym \u0142\u0105cznikiem pomi\u0119dzy pi\u0119knym wyczuciem synkopowanych rytm\u00f3w rodem ze starego soulu a minimalistycznymi trikami producenckimi nowego. Ju\u017c nie powiem, \u017ce chillwave&#8217;y zjadaj\u0105 na \u015bniadanie (zreszt\u0105 i tu Hall &#038; Oates si\u0119 k\u0142aniaj\u0105!), bo robi\u0105 z nich rzecz kompletnie niepotrzebn\u0105. Wczoraj by\u0142 dobry dzie\u0144 na tak\u0105 muzyk\u0119, ale jutro te\u017c b\u0119dzie, i pojutrze. O ile jestem sceptyczny wobec nowych wynalazk\u00f3w z tej sfery, a nawet do od\u015bwie\u017canego troch\u0119 na si\u0142\u0119 katalogu 4AD, to przed tym nie b\u0119d\u0119 si\u0119 broni\u0107 (poza stron\u0105 wizerunkow\u0105 duetu &#8211; garderob\u0119 jednak mogliby zmieni\u0107, moja \u017cona, jak ich zobaczy\u0142a, my\u015bla\u0142a, \u017ce graj\u0105 dance). Chocia\u017c za my\u015bl o tym, \u017ce 4AD stanie si\u0119 kiedy\u015b nowym Motownem, to w latach 80. bym chyba pobi\u0142. <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/inc_no_world.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/inc_no_world-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"inc_no_world\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-4097\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/inc_no_world-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/inc_no_world-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/inc_no_world.jpg 350w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>INC.<br \/>\n&#8222;No World&#8221;<\/strong><br \/>\n4AD 2013<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;The Place&#8221;, &#8222;5 Days&#8221;, &#8222;Black Wings&#8221;.    <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"285\" src=\"http:\/\/www.youtube.com\/embed\/KVmNaMy_CLA\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe>  <\/p>\n<p>PS Niniejszy wpis otwiera na blogu now\u0105 kategori\u0119, kt\u00f3r\u0105 postanowi\u0142em nazwa\u0107 &#8222;wy\u0142owione ze strumienia&#8221;.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Rozmawiali\u015bmy sobie ostatnio z koleg\u0105 o kolekcjonowaniu i przypomnia\u0142 s\u0142owa swojego znajomego maniaka p\u0142ytowego, kt\u00f3ry przyzna\u0142, \u017ce z ca\u0142ego procesu najwa\u017cniejszy jest dla niego sam moment zakupu p\u0142yty. Czyli znalezienia tego, na co si\u0119 polowa\u0142o. Sam wielokrotnie przekona\u0142em si\u0119, \u017ce szukanie jest milsze ni\u017c znalezienie, szczeg\u00f3lnie gdy rozgl\u0105da\u0142em si\u0119 d\u0142ugo za jakim\u015b bia\u0142ym krukiem, idealizuj\u0105c [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":4097,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,120,7,1228,4,1249,106],"tags":[1251,1245,1250,1244],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4095"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4095"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4095\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4101,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4095\/revisions\/4101"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/4097"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4095"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4095"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4095"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}