
{"id":41028,"date":"2023-12-07T14:18:06","date_gmt":"2023-12-07T13:18:06","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=41028"},"modified":"2023-12-07T23:30:05","modified_gmt":"2023-12-07T22:30:05","slug":"bardzo-udana-plyta-do-ktorej-nie-bardzo-chce-sie-wracac","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2023\/12\/07\/bardzo-udana-plyta-do-ktorej-nie-bardzo-chce-sie-wracac\/","title":{"rendered":"Bardzo udana p\u0142yta, do kt\u00f3rej nie bardzo chce si\u0119 wraca\u0107"},"content":{"rendered":"<p><strong>Peter Gabriel<\/strong> w bardzo nowoczesnym i staro\u015bwieckim zarazem ge\u015bcie &#8211; bo zwyczaje z dawnych czas\u00f3w sprzeda\u017cy singli wracaj\u0105 przecie\u017c w erze streamingu &#8211; prezentowa\u0142 ca\u0142y nowy album piosenka po piosence. W muzyce by\u0142 to z pewno\u015bci\u0105 jeden z seriali roku. Czy taki model premiery si\u0119 sprawdzi i utrwali? Pewnie tak, bo wyniki <em>i\/o<\/em> w streamingu jak na artyst\u00f3w swojego pokolenia (rocznik 1950) s\u0105 ca\u0142kiem przyzwoite. Wa\u017cniejsze jest jednak dla mnie inne pytanie: czy taka formu\u0142a sprawia, \u017ce lepiej si\u0119 s\u0142ucha ca\u0142o\u015bci? To jest ciekawe zagadnienie. U mnie wygra\u0142o zm\u0119czenie. Wra\u017cenie, \u017ce to ju\u017c stare piosenki. Cho\u0107 przecie\u017c wcze\u015bniej cieszy\u0142y, a niemal wszystkie trafia\u0142y na playlisty, kt\u00f3re co tydzie\u0144 przygotowuj\u0119. Mo\u017ce to wra\u017cenie indywidualne, \u017ce w ci\u0105gu roku dzieje si\u0119 teraz tyle, ile kiedy\u015b w ci\u0105gu dekady, ale jak dla mnie ten fenomen oddala natychmiast premiery sprzed dw\u00f3ch miesi\u0119cy. W wypadku Gabriela nie jest to zreszt\u0105 trudne &#8211; artysta zaczyna mniej wi\u0119cej tam, gdzie dwie dekady temu sko\u0144czy\u0142. Pewne wra\u017cenie obcowania z histori\u0105 jest wi\u0119c nieuchronne.&nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/VMJGV7GWC5I?si=DPTnZ6FEVbDka_Uu\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>Na Albumoftheyear <em>i\/o<\/em> ma status &#8222;must hear&#8221;. Mo\u017cna tam z miejsca trafi\u0107 na genialne sk\u0105din\u0105d spostrze\u017cenie Helen Brown z &#8222;The Independent&#8221;, \u017ce Gabriel jest rockowym odpowiednikiem Davida Attenborougha. Krytyka muzyczna jak wida\u0107 \u017cyje. Muzyka Gabriela te\u017c, a on sam starzeje si\u0119 dobrze, cho\u0107 zmienia si\u0119 bardzo powoli i trudno si\u0119 uwolni\u0107 od wra\u017cenia, \u017ce brzmienie p\u0142yty robi\u0142oby wi\u0119ksze wra\u017cenie 20 lat temu, kiedy kie\u0142kowa\u0142y zapewne pierwsze pomys\u0142y. A wiele aspekt\u00f3w p\u0142yty wisi na tym brzmieniu. Sam pomys\u0142, by przedstawi\u0107 \u015bwiatu trzy miksy (Tchad Blake miksowa\u0142 Dark-Side, Mark Stent Bright-Side, a Hans-Martin Buff wersj\u0119 na Dolby Atmos, kt\u00f3rej &#8211; od razu zaznacz\u0119 &#8211; nie s\u0142ucha\u0142em) i tym samym r\u00f3\u017cne wersje ca\u0142ego materia\u0142u \u015bwiadczy o ge\u015bcie, ambicjach, cho\u0107 &#8211; jak dla mnie &#8211; tak\u017ce o pewnym niezdecydowaniu znacz\u0105cym ten d\u0142ugi proces powstawania programu p\u0142yty. Kr\u0105\u017c\u0105 ju\u017c w sieci r\u00f3\u017cne wersje idealnego uk\u0142adu tej p\u0142yty, w kt\u00f3rych utwory z ciemnej i jasnej strony zostaj\u0105 wymieszane dla optymalnego efektu. S\u0142usznie, bo trudno stwierdzi\u0107 jednoznacznie, kt\u00f3ra z nich jest lepsza. Z jednej strony mocniej podbita w ni\u017cszych cz\u0119stotliwo\u015bciach, ale te\u017c nieco bardziej surowa, mniej finezyjna Dark-Side, wydaje si\u0119 na sw\u00f3j spos\u00f3b &#8222;nowocze\u015bniejsza&#8221; (Bright by\u0142aby bardziej &#8222;Gabrielowska&#8221; w sensie p\u00f3\u017anych lat 90., Dark by\u0107 mo\u017ce atrakcyjniejsza dla fan\u00f3w wczesnych solowych p\u0142yt artysty), ale ma, szczeg\u00f3lnie pod koniec, s\u0142absze, ci\u0119\u017ckawe momenty.\u00a0 \u00a0<\/p>\n<p>Fakt, \u017ce pomys\u0142y pachn\u0105 latami 90., nie znaczy oczywi\u015bcie, \u017ce s\u0105 niemodne. Up\u0142yn\u0119\u0142o ju\u017c tyle czasu, \u017ce niekt\u00f3re prawdopodobnie pokry\u0142a swoista patyna. Podk\u0142ad do <em>The Court<\/em> (jednego z najlepszych utwor\u00f3w na p\u0142ycie, tu akurat zdecydowanie wygrywa Dark-Side) po drobnych przer\u00f3bkach wszed\u0142by z \u0142atwo\u015bci\u0105 na p\u0142yt\u0119 jakiego\u015b popularnego rapera jako beat (cho\u0107 do tego lepsza by\u0142aby ta nieco bardziej staro\u015bwiecka wersja z &#8222;jasnej&#8221; strony). \u0141api\u0119 si\u0119 na tym, \u017ce <em>Road to Joy<\/em> z do\u015b\u0107 oczywist\u0105, rozpoznawaln\u0105, ale jednak klasow\u0105 prac\u0105 sekcji rytmicznej Tony Levin\/Manu Katch\u00e9 &#8211; moment bodaj najbli\u017cszy p\u0142ycie <em>So<\/em>, popowemu albumowi mojego dzieci\u0144stwa (numer dwa to <em>Olive Tree<\/em>) &#8211; cieszy mnie nawet bardziej ni\u017c chwalone <em>Four Kinds of Horses<\/em> z w miar\u0119 wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 wsp\u00f3\u0142prac\u0105 instrumentaln\u0105 Briana Eno i producenck\u0105 Richarda Russella.\u00a0 Nie ciesz\u0105 autocytaty (<em>Panopticom<\/em>), rozmach zespo\u0142u instrumentalist\u00f3w i wokalist\u00f3w oczywi\u015bcie ma swoje plusy.<\/p>\n<p>Jedna rzecz jest nie do podmiany i zarazem niezmienna: kapitalnie modulowany g\u0142os, melancholia, kontrolowana chrypka. <em>Playing for Time<\/em> to chyba najlepsza wizyt\u00f3wka tego zniuansowanego sposobu \u015bpiewania. Na tym tle oczywi\u015bcie robi wra\u017cenie wspomniane <em>Four Kinds of Horses<\/em>, gdzie g\u0142os wokalisty poddany jest mocnej obr\u00f3bce. Ale i tu sprawdza si\u0119 ten paradoks z poprzedniego akapitu &#8211; niby czekam na nowego Gabriela, po czym ch\u0119tniej kupuj\u0119 starego. By\u0107 mo\u017ce to problem s\u0142uchacza, a nie autora.\u00a0\u00a0<\/p>\n<p>Anegdota o tym, jak Gabriel spotka\u0142 si\u0119 przy pracy nad <em>This Is Home<\/em> ze Skrillexem, kt\u00f3ry doradzi\u0142 mu, \u017ceby zrobi\u0142 z tego utw\u00f3r o gor\u0105cej clubbingowej nocy, po czym ostatecznie autor zrobi\u0142 utw\u00f3r o rodzinie, bo w tym si\u0119 jednak lepiej odnajdywa\u0142, m\u00f3wi bardzo du\u017co o tym albumie. Jest niez\u0142\u0105 relacj\u0105 z czas\u00f3w, kiedy &#8211; tak to sobie po trochu zaczynam wyobra\u017ca\u0107 &#8211; nawet je\u015bli wychodzisz na ulic\u0119 w nastroju na jak\u0105\u015b rewolucj\u0119, to wracasz uspokojony, z chlebem i butelk\u0105 mleka, zapomniawszy, po co tak naprawd\u0119 wychodzi\u0142e\u015b. Je\u015bli wi\u0119c kto\u015b mnie zapyta, czego mi na tej p\u0142ycie brakuje? Zaskoczenia. A co jest w niej najpi\u0119kniejsze? Przewidywalno\u015b\u0107 stylu i poziomu. I to ten pierwszy brak jest g\u0142\u00f3wnym demotywatorem sprawiaj\u0105cym, \u017ce cho\u0107 j\u0105 podziwiam za t\u0119 drug\u0105 cech\u0119, nie b\u0119d\u0119 do niej wraca\u0142 zbyt cz\u0119sto.\u00a0<\/p>\n<p><strong>PETER GABRIEL <em>i\/o<\/em><\/strong>, Real World 2023\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2476556147\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/petergabriel.bandcamp.com\/album\/i-o\">i\/o by Peter Gabriel<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Peter Gabriel w bardzo nowoczesnym i staro\u015bwieckim zarazem ge\u015bcie &#8211; bo zwyczaje z dawnych czas\u00f3w sprzeda\u017cy singli wracaj\u0105 przecie\u017c w erze streamingu &#8211; prezentowa\u0142 ca\u0142y nowy album piosenka po piosence. W muzyce by\u0142 to z pewno\u015bci\u0105 jeden z seriali roku. Czy taki model premiery si\u0119 sprawdzi i utrwali? Pewnie tak, bo wyniki i\/o w streamingu [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":40963,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,312,120,3319,4009,7,5601,106],"tags":[5769],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/41028"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=41028"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/41028\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":41044,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/41028\/revisions\/41044"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/40963"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=41028"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=41028"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=41028"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}