
{"id":41354,"date":"2024-01-09T12:55:38","date_gmt":"2024-01-09T11:55:38","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=41354"},"modified":"2024-01-09T13:20:52","modified_gmt":"2024-01-09T12:20:52","slug":"bezkres-bezczasu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2024\/01\/09\/bezkres-bezczasu\/","title":{"rendered":"Bezkres bezczasu"},"content":{"rendered":"<p>\u015amier\u0107 <strong>Philla Niblocka<\/strong> (1933-2024) og\u0142oszono wczoraj, cho\u0107 precyzyjnej daty nie podano (na jego <a href=\"https:\/\/phillniblock.com\">oficjalnej stronie<\/a> ma si\u0119 jeszcze pojawi\u0107 jakie\u015b o\u015bwiadczenie). Mo\u017cna wi\u0119c niniejszy wpis uzna\u0107 za po\u017cegnanie sp\u00f3\u017anione, ale czy czas &#8211; o kt\u00f3rym Niblock chcia\u0142 nam kaza\u0107 zapomnie\u0107 &#8211; jest tu najwa\u017cniejszy? Je\u015bli kto\u015b wczoraj zacz\u0105\u0142 s\u0142ucha\u0107 najwa\u017cniejszych kompozycji Amerykanina, zapewne do dzi\u015b sko\u0144czy\u0142 ledwie na kilku. To jeden z tych tw\u00f3rc\u00f3w, kt\u00f3rych jeden utw\u00f3r z regu\u0142y trwa zbyt d\u0142ugo, bym go zd\u0105\u017cy\u0142 przes\u0142ucha\u0107 w drodze do pracy. Wielogodzinne koncerty czy filmy &#8211; bo intermedialno\u015b\u0107 by\u0142a cech\u0105 jego dzia\u0142a\u0144 &#8211; prezentowa\u0142y przez lata to d\u0142ugie trwanie. A koncepcja Niblocka, z jednej strony skrajnie statyczna i do b\u00f3lu oszcz\u0119dna, przynosi\u0142a zarazem niezwykle bogaty efekt &#8211; tyle \u017ce w sferze brzmieniowej, bo jego prace z nak\u0142adaj\u0105cymi si\u0119 na siebie tonami niejako generowa\u0142y kolejne sk\u0142adowe harmoniczne. Nie bardzo te\u017c, dzi\u0119ki tej klarowno\u015bci koncepcji &#8211; i dzi\u0119ki temu, \u017ce autor by\u0142 przede wszystkim niezwykle wra\u017cliwym s\u0142uchaczem, bardzo uwa\u017cnym w sferze czysto d\u017awi\u0119kowych walor\u00f3w efektu ko\u0144cowego &#8211; si\u0119 ta praca zestarza\u0142a.\u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe style=\"border-radius:12px\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/3YLkXu7mwAVMb5dZC0vmTz?utm_source=generator\" width=\"100%\" height=\"352\" frameBorder=\"0\" allowfullscreen=\"\" allow=\"autoplay; clipboard-write; encrypted-media; fullscreen; picture-in-picture\" loading=\"lazy\"><\/iframe>\n\n\n<p>Kompozytor i tw\u00f3rca multimedialny, wieloletni dyrektor nowojorskiej fundacji Experimental Intermedia (wa\u017cnej dla awangardy instytucji, z kt\u00f3r\u0105 wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142 od ko\u0144ca lat 60.), urodzi\u0142 si\u0119 w Anderson w stanie Indiana.\u00a0 Jako nastolatek zacz\u0105\u0142 kolekcjonowa\u0107 p\u0142yty &#8211; z jazzem i muzyk\u0105 powa\u017cn\u0105. Do Nowego Jorku przeni\u00f3s\u0142 si\u0119 po ods\u0142u\u017ceniu dw\u00f3ch lat w wojsku, a poniewa\u017c dosta\u0142 prac\u0119 przy sprz\u0119cie audio i wideo, mia\u0142 dost\u0119p do aparat\u00f3w i kamer, wkr\u00f3tce te\u017c magnetofon\u00f3w szpulowych (ju\u017c w 1953 r. sta\u0142 si\u0119 posiadaczem pierwszego) &#8211; natychmiast te\u017c po\u0142\u0105czy\u0142 ich wykorzystanie z zainteresowaniem sztuk\u0105. Inspirowa\u0142a go muzyka Mortona Feldmana (\u015bledzi\u0142 premierowe wykonania jego <em>Durations<\/em> na pocz\u0105tku lat 60.) i taniec, robi\u0142 zdj\u0119cia w klubach jazzowych &#8211; m.in. Duke&#8217;owi Elllingtonowi &#8211; a filmy kr\u0119ci\u0142 od lat 60. z narzucon\u0105 sobie z g\u00f3ry regularno\u015bci\u0105, kt\u00f3r\u0105 dzi\u015b uznaliby\u015bmy pewnie za vlogersk\u0105.\u00a0<\/p>\n<p>Pierwsza muzyka, jak\u0105 skomponowa\u0142, to nagranie do jednego z takich film\u00f3w &#8211; <em>Environments<\/em> w roku 1968. O kolejnych Niblock zacz\u0105\u0142 m\u00f3wi\u0107 zreszt\u0105 w\u0142a\u015bnie nie tyle jako o kompozycjach, ile jako &#8222;\u015brodowiskach&#8221;, kt\u00f3re czasem zak\u0142ada\u0142y m.in. projektowanie w\u0142asnych system\u00f3w ods\u0142uchowych. Jednym z najwa\u017cniejszych by\u0142a powstaj\u0105ca od 1973 r. seria <em>The Movement of People Working<\/em> &#8211; cykl film\u00f3w na d\u0142ugich, statycznych uj\u0119ciach odtwarzanych praktycznie bez monta\u017cu, kr\u0119conych w r\u00f3\u017cnych cz\u0119\u015bciach \u015bwiata i dokumentuj\u0105cych codzienn\u0105 prac\u0119 ludzi. <em>Wszystkie te uj\u0119cia by\u0142y tak d\u0142ugie, \u017ce \u0142atwo w og\u00f3le zapomnie\u0107 o idei monta\u017cu. Nie by\u0142o powodu, \u017ceby je przesortowywa\u0107 w jakikolwiek spos\u00f3b, bo film nie mia\u0142 mie\u0107 charakteru narracyjnego<\/em> &#8211; m\u00f3wi\u0142 Niblock w rozmowie z Hansem Ulrichem Obristem opublikowanej w ksi\u0105\u017cce <em>A Brief History of New Music<\/em> (z kt\u00f3rej korzysta\u0142em przy pisaniu niniejszej notki i kt\u00f3r\u0105 polecam). <em>The Movement of People Working<\/em> by\u0142o prezentowane na Warszawskiej Jesieni po wielu latach, w roku 2011, muzyka Niblocka zd\u0105\u017cy\u0142a zreszt\u0105 zago\u015bci\u0107 nie tylko tam &#8211; pojawia\u0142a si\u0119 ostatnio tak\u017ce w programie krakowskiego Unsoundu, Sacrum Profanum i na Sanatorium D\u017awi\u0119ku w Soko\u0142owsku.\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/tbEGzzXy21g?si=OuyLgk0f8VnGNnHz\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>W historii minimalizmu wolno rozwijaj\u0105ca si\u0119, w\u0142a\u015bciwie trwaj\u0105ca w nieskonczono\u015b\u0107, skupiona na efektach mikrotonowo\u015bci, dronowa muzyka Niblocka w\u0142a\u015bciwie troch\u0119 przemyka. A jego samego wymienia si\u0119 zwykle jednym tchem obok Pauline Oliveros, Terry&#8217;ego Jenningsa czy Yoshiego Wady. Ale z nich wszystkich &#8211; a by\u0107 mo\u017ce najbardziej w\u015br\u00f3d wszystkich minimalist\u00f3w, obok mo\u017ce LaMonte Younga &#8211; Niblock najmocniej zainteresowany by\u0142 czasem. Czy raczej: koncepcj\u0105 pozbycia si\u0119 czasu jako parametru. Zar\u00f3wno w materii wizualnej, jak i d\u017awi\u0119kowej. <em>Interesuj\u0105 mnie ludzie, kt\u00f3rzy nie wiedz\u0105, jak d\u0142ugie s\u0105 te formy<\/em> &#8211; m\u00f3wi\u0142 o swojej publiczno\u015bci. Za sw\u00f3j najwa\u017cniejszy utw\u00f3r sam Niblock uwa\u017ca\u0142 napisany w latach 90. <em>Five More String Quartets<\/em>, w kt\u00f3rym wykonawcy na \u017cywo dostrajaj\u0105 d\u017awi\u0119k instrument\u00f3w, s\u0142uchaj\u0105c jednocze\u015bnie na s\u0142uchawkach podawanego im tonu &#8211; prostej fali sinusoidalnej.<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border-radius:12px\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/6mY1QnnYTCSqfCxfGZyYZW?utm_source=generator\" width=\"100%\" height=\"352\" frameBorder=\"0\" allowfullscreen=\"\" allow=\"autoplay; clipboard-write; encrypted-media; fullscreen; picture-in-picture\" loading=\"lazy\"><\/iframe>\n\n\n<p>&#8222;The Wire&#8221; przypomnia\u0142o w tek\u015bcie sprzed 30 lat s\u0142owa kronikarza nowojorskiej awangardy Toma Johnsona na temat muzyki Niblocka, cz\u0119sto od tamtej pory przytaczane: <em>\u017badnych melodii, \u017cadnych harmonii, \u017cadnych rytm\u00f3w, \u017cadnych bzdur<\/em>. W tek\u015bcie w brytyjskim magazynie Niblock t\u0142umaczy\u0142 budow\u0119 jednego ze swoich wczesnych utwor\u00f3w na puzon, zatytu\u0142owanego po prostu <em>A Trombone Piece<\/em>, kt\u00f3ry operowa\u0142 w trzech oktawach, przy czym w ka\u017cdej pojawia\u0142y si\u0119 d\u017awi\u0119ki o trzech bardzo zbli\u017conych do siebie cz\u0119stotliwo\u015bciach, co dawa\u0142o w kulminacyjnym momencie taki ha\u0142as, \u017ce dziennikarz uzna\u0142 utw\u00f3r za odpowiednik koncertu na silnik odrzutowy. Je\u015bli wzi\u0105\u0107 pod uwag\u0119 wysokie poziomy d\u017awi\u0119ku, rzecz szybko prowadzi\u0142a do tezy o tym, \u017ce Niblockiem musia\u0142 si\u0119 inspirowa\u0107 Glenn Branca, a zatem przyszli arty\u015bci noise-rockowi w rodzaju Sonic Youth, jak r\u00f3wnie\u017c szerzej rozumiana scena noise, te\u017c sporo temu kompozytorowi zawdzi\u0119czali. Jednak pytany o bycie ojcem noise&#8217;u, Niblock uznawa\u0142, \u017ce poniewa\u017c szersze zainteresowanie t\u0105 estetyk\u0105 w ostatnich dekadach sprawi\u0142o, \u017ce w pewnym momencie w og\u00f3le mia\u0142 jak\u0105\u015b publiczno\u015b\u0107, lepiej by\u0142oby okre\u015bla\u0107 artyst\u00f3w w rodzaju Merzbowa czy Pan Sonic jego ojcami ni\u017c dzie\u0107mi. W tej chwili du\u017ca cz\u0119\u015b\u0107 z tw\u00f3rc\u00f3w i sympatyk\u00f3w tej estetyki \u017cegna Niblocka, przytaczaj\u0105c anegdoty z jego barwnego \u017cycia (np. o tym, jak ta\u0144czy\u0142 kiedy\u015b w s\u0142ynnym klubie Studio 54 z Grace Jones, nie wiedz\u0105c jednak, kim jest jego partnerka) albo w\u0142asn\u0105 histori\u0119 kontakt\u00f3w lub wsp\u00f3\u0142pracy z Amerykaninem. A wreszcie dyskutuj\u0105c &#8211; z jednego z komentarzy (w publicznej dyskusji na profilu szefa Bocian Records Grzegorza Tyszkiewicza) dowiedzia\u0142em si\u0119 na przyk\u0142ad, \u017ce mia\u0142a z nim pracowa\u0107 nominowana w\u0142a\u015bnie do Paszportu Polityki i dobrze znana czytelnikom tego bloga Aleksandra S\u0142y\u017c. Kierunek wydaje si\u0119 w jej wypadku naturalny.\u00a0<\/p>\n<p>Kult Niblocka jest wi\u0119c w du\u017cej mierze zapo\u015bredniczony przez fascynacje wsp\u00f3\u0142czesnymi nurtami. On sam stanowi\u0142 wa\u017cny i ciekawy symbol tw\u00f3rcy nieakademickiego &#8211; nigdy nie studiowa\u0142 kompozycji, zacz\u0105\u0142 si\u0119 ni\u0105 zreszt\u0105 zajmowa\u0107 bardzo p\u00f3\u017ano. A jego tw\u00f3rczo\u015b\u0107 by\u0142a, co za tym idzie, niez\u0142ym bocznym wej\u015bciem w \u015bwiat muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej. Pisz\u0119 te s\u0142owa nie po to, by doda\u0107 co\u015b do wielu znacz\u0105cych tekst\u00f3w, kt\u00f3re o Niblocku napisano, tylko by zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na jego dzia\u0142ania komu\u015b jeszcze, kto takiej furtki i miejsca dla siebie w tradycji awangardowej szuka. Muzyka Niblocka dla jednych b\u0119dzie odstraszaj\u0105co oszcz\u0119dna, dla innych &#8211; magnetycznie fascynuj\u0105ca, trudna do wyciszenia czy wy\u0142\u0105czenia. Na pewno nie wymaga wi\u0119kszego przygotowania. Co najwy\u017cej nieco czasu &#8211; a ile, to ju\u017c oczywi\u015bcie rzecz wzgl\u0119dna.\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/jL4Jt4Tc_i4?si=gGe36wuG2WgQCVCP\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2701969926\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/phillniblock.bandcamp.com\/album\/touch-food\">Touch Food by Phill Niblock<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>fot. strona oficjalna Philla Niblocka (autoportret artysty)\u00a0<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u015amier\u0107 Philla Niblocka (1933-2024) og\u0142oszono wczoraj, cho\u0107 precyzyjnej daty nie podano (na jego oficjalnej stronie ma si\u0119 jeszcze pojawi\u0107 jakie\u015b o\u015bwiadczenie). Mo\u017cna wi\u0119c niniejszy wpis uzna\u0107 za po\u017cegnanie sp\u00f3\u017anione, ale czy czas &#8211; o kt\u00f3rym Niblock chcia\u0142 nam kaza\u0107 zapomnie\u0107 &#8211; jest tu najwa\u017cniejszy? Je\u015bli kto\u015b wczoraj zacz\u0105\u0142 s\u0142ucha\u0107 najwa\u017cniejszych kompozycji Amerykanina, zapewne do dzi\u015b [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":41361,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[595],"tags":[5781],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/41354"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=41354"}],"version-history":[{"count":20,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/41354\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":41375,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/41354\/revisions\/41375"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/41361"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=41354"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=41354"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=41354"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}