
{"id":41376,"date":"2024-01-11T10:08:46","date_gmt":"2024-01-11T09:08:46","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=41376"},"modified":"2024-01-11T10:08:47","modified_gmt":"2024-01-11T09:08:47","slug":"gwiazda-ibizy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2024\/01\/11\/gwiazda-ibizy\/","title":{"rendered":"Gwiazda Ibizy"},"content":{"rendered":"<p>Nie by\u0142 to mo\u017ce jaki\u015b szczeg\u00f3lnie wybitny rok dla jazzu, ale zamyka\u0142a go \u2013 jak ostatnio regularnie o tej porze \u2013 bardzo udana p\u0142yta <strong>Muriel Grossmann<\/strong>. Nie ma mo\u017ce w jej muzyce wiele odkrycia, ale odkryciem jest niezmiennie ona sama \u2013 mieszkaj\u0105ca na Ibizie Austriaczka urodzona we Francji, dla pe\u0142ni komplikacji wykszta\u0142cona muzycznie jako klasyczna flecistka. Za saksofon chwyci\u0142a ju\u017c w dojrza\u0142ym wieku, za to dobrze wiedz\u0105c, co j\u0105 interesuje \u2013 styk free jazzu, soulu i muzyki o medytacyjnym charakterze z kr\u0119gu spiritual jazzu. Czyli z jednej strony Stanley Turrentine, z drugiej \u2013 p\u00f3\u017any John Coltrane. Nie fascynuje w niej \u015bwie\u017co\u015b\u0107, tylko sta\u0142y poziom tego, co proponuje &#8211; tak\u017ce na najnowszym, wyj\u0105tkowo d\u0142ugim (90 minut, dwie p\u0142yty CD) albumie niezbyt oryginalnie zatytu\u0142owanym <em>Devotion<\/em>. Nie jest to dzi\u015b awangarda, ale niez\u0142y sygna\u0142 tego, \u017ce w tym, co przywykli\u015bmy nazywa\u0107 graniem do kotleta &#8211; a w tym wypadku jest bardziej graniem dla turyst\u00f3w na s\u0142onecznej wyspie &#8211; te\u017c zachodz\u0105 zmiany. I \u017ce\u00a0 \u015bwietna instrumentalistka z pewnymi ambicjami jest si\u0119 w stanie w takich warunkach utrzyma\u0107. To zarazem troch\u0119 opowie\u015b\u0107 o tym, jak nie zrezygnowa\u0107 ca\u0142kiem ze swojego stylu, nie wykonywa\u0107 w k\u00f3\u0142ko standard\u00f3w, a zarazem prze\u017cy\u0107 w przyjemnych, jak s\u0105dz\u0119, warunkach europejskiego po\u0142udnia.\u00a0 \u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe width=100% height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/vpxJ_vu1I9o?si=esaXEqGgQZCTaQj4\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share\" allowfullscreen><\/iframe>\n\n\n<p>Swoj\u0105 muzyczn\u0105 formu\u0142\u0119 Grossmann realizuje po autorsku, z miejscowym zespo\u0142em z\u0142o\u017conym te\u017c g\u0142\u00f3wnie z ekspat\u00f3w, w kt\u00f3rym stale graj\u0105 gitarzysta Radomir Milojkovic i perkusista Uros Stamenkovic. Na nowej p\u0142ycie grupa pracuje bez sta\u0142ego kontrabasisty, momentami zast\u0119puj\u0105c ten instrument hammondowymi partiami Abla Boquery (co dodaje zreszt\u0105 muzyce lekko\u015bci). Partie kontrabasu, kt\u00f3re tu s\u0142ycha\u0107, zagra\u0142a w studiu sama Grossmann, podobnie jak linie kilku innych instrument\u00f3w (kalimba, fisharmonia itd.). Sama te\u017c pisze tematy, z regu\u0142y swobodnie rozci\u0105gane w improwizacjach do kilkunastominutowych form \u2013 i to w\u0142a\u015bnie energia i naturalno\u015b\u0107 wsp\u00f3lnego grania przyci\u0105gaj\u0105 do jej muzyki najmocniej.<\/p>\n<p>Prawie nieznana w du\u017cej cz\u0119\u015bci jazzowego \u015bwiata saksofonistka sp\u0119dza ca\u0142y d\u0142ugi sezon wakacyjny na Ibizie na praktycznie codziennych wyst\u0119pach klubowych. I t\u0119 swobod\u0119 grania tu czu\u0107, a przy tym z roku na rok udaje si\u0119 te\u017c zachowa\u0107 Grossmann du\u017c\u0105 niezale\u017cno\u015b\u0107 i klas\u0119. Wprawdzie przerasta reszt\u0119 solist\u00f3w, z czasem partie Milojkovicia okazuj\u0105 nieco zbyt \u0142atwe do przewidzenia, to jednak <em>Devotion<\/em> mo\u017ce by\u0107 dla niej prze\u0142omem, bo to bodaj pierwszy jej album wydany tak\u017ce w USA, wprawdzie nie przez jedn\u0105 z tutejszych marek jazzowych, ale przez kierowan\u0105 przez Jacka White\u2019a Third Man Records. Grossmann poza Ibiz\u0105 grywa g\u0142\u00f3wnie w obszarze niemieckoj\u0119zycznym, a szersza ekspozycja bardzo by jej si\u0119 przyda\u0142a.\u00a0<\/p>\n<p><strong>MURIEL GROSSMANN <em>Devotion<\/em><\/strong>, Third Man 2023<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3850411341\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/murielgrossmann.bandcamp.com\/album\/devotion-2\">DEVOTION by Muriel Grossmann<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie by\u0142 to mo\u017ce jaki\u015b szczeg\u00f3lnie wybitny rok dla jazzu, ale zamyka\u0142a go \u2013 jak ostatnio regularnie o tej porze \u2013 bardzo udana p\u0142yta Muriel Grossmann. Nie ma mo\u017ce w jej muzyce wiele odkrycia, ale odkryciem jest niezmiennie ona sama \u2013 mieszkaj\u0105ca na Ibizie Austriaczka urodzona we Francji, dla pe\u0142ni komplikacji wykszta\u0142cona muzycznie jako klasyczna [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":41380,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,312,120,7,5601,106],"tags":[5064],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/41376"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=41376"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/41376\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":41379,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/41376\/revisions\/41379"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/41380"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=41376"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=41376"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=41376"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}