
{"id":4143,"date":"2013-02-25T17:15:23","date_gmt":"2013-02-25T16:15:23","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=4143"},"modified":"2013-02-25T19:31:32","modified_gmt":"2013-02-25T18:31:32","slug":"6-powrotow-rodrigueza","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2013\/02\/25\/6-powrotow-rodrigueza\/","title":{"rendered":"6 powrot\u00f3w Rodrigueza"},"content":{"rendered":"<p>Koledzy narzekaj\u0105 na Oscary. Nie moja bajka, ale musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce nie by\u0142o tak dobrej piosenki z Bonda od prawie 50 lat, a dla odkrycia <strong>Sixto Rodrigueza<\/strong> przez re\u017cysera filmu &#8222;Sugar Man&#8221; oczywi\u015bcie warto przymkn\u0105\u0107 oko na przewidywalno\u015b\u0107 tych nagr\u00f3d. Warto jednak r\u00f3wnie\u017c przypomnie\u0107, \u017ce ten powr\u00f3t filmowy nie jest jedynym w historii ameryka\u0144skiego barda z Detroit. Ba, nie jest nawet drugim i trzecim. Ca\u0142y po\u017cytek z przemys\u0142u filmowego polega wi\u0119c na tym, \u017ce dopiero ten oscarowy come back przynosi niez\u0142ym piosenkom, jakie pisa\u0142 i nagrywa\u0142 na pocz\u0105tku lat 70., \u015bwiatow\u0105 popularno\u015b\u0107.<!--more--> <\/p>\n<p><strong>Powr\u00f3t 1.<\/strong> Najwa\u017cniejsze przemilczenie filmu Malika Bendjelloula, bez kt\u00f3rego jednak (tu rozgrzeszam re\u017cysera) nie da\u0142oby si\u0119 zbudowa\u0107 takiej dramaturgii &#8211; czyli fakt, \u017ce g\u0142\u00f3wny bohater zaliczy\u0142 ju\u017c wcze\u015bniej jeden triumfalny come back &#8211; pod koniec lat 70. w Australii, gdzie nagra\u0142 p\u0142yt\u0119 koncertow\u0105 &#8222;Alive&#8221;. Wszystko wskazuje na to, \u017ce jego s\u0142awa w Australii i Nowej Zelandii nie by\u0142a w latach 70. du\u017co mniejsza ni\u017c ta w RPA. Koncertowa\u0142 m.in. w towarzystwie grupy Midnight Oil. <\/p>\n<p><strong>Powr\u00f3t 2. <\/strong> Wielki powr\u00f3t w RPA relacjonowany w filmie to &#8211; nie zapominajmy &#8211; ju\u017c rok 1998. To wtedy Rodrigueza sprowadzono do Po\u0142udniowej Afryki i wtedy nagrano kolejny album koncertowy, z kt\u00f3rego zysk wp\u0142ywa\u0142 ju\u017c po bo\u017cemu na konto artysty. Popularno\u015bci w USA ci\u0105gle nie by\u0142o, ale w tym miejscu ko\u0144czy si\u0119 romantyczny mit faceta od rozbi\u00f3rki dom\u00f3w. Jak m\u00f3wi\u0142 p\u00f3\u017aniej w wywiadzie dla pisma &#8222;Alarm&#8221;: <em>I wrote 29 tunes back then and thanks to the South Africans, I&#8217;m finally making a living.<\/em>.<br \/>\n<em>(Napisa\u0142em wtedy 29 piosenek, a dzi\u0119ki mieszka\u0144com RPA w ko\u0144cu zarabiam nimi na \u017cycie.)<\/em><\/p>\n<p><strong>Powr\u00f3t 3.<\/strong> Niez\u0142omny poszukiwacz ciekawych staroci David Holmes &#8211; przy okazji tw\u00f3rca soundtrack\u00f3w do serii &#8222;Ocean&#8217;s 11&#8221; &#8211; wydaje w 2002 roku, na fali popularno\u015bci filmu Soderbergha, \u015bwietnie ocenian\u0105 i wielokrotnie recenzowan\u0105 kompilacj\u0119 <a href=\"http:\/\/rateyourmusic.com\/release\/album\/david_holmes\/come_get_it_i_got_it_\/\">&#8222;Come Get It I Got It&#8221;<\/a>. &#8222;Sugar Man&#8221; Rodrigueza j\u0105 otwiera, ale statusu artysty meksyka\u0144skiego pochodzenia na Zachodzie to nie zmienia.   <\/p>\n<p><strong>Powr\u00f3t 4.<\/strong> W roku 2006 do kin wchodzi film &#8222;Candy&#8221; z Heathem Ledgerem, kt\u00f3ry otwiera [EDIT: tu s\u0105 w\u0105tpliwo\u015bci &#8211; komentarze sugeruj\u0105, \u017ce jednak nie rozpoczyna, ale nie mam filmu pod r\u0119k\u0105 &#8211; bch] ta sama piosenka Rodrigueza. Niestety, film zdobywa wprawdzie par\u0119 nagr\u00f3d (w tym za oryginaln\u0105 muzyk\u0119), ale nie polepsza statusu wokalisty.<\/p>\n<p><strong>Powr\u00f3t 5.<\/strong> Ma\u0142a wytw\u00f3rnia Light In The Attic specjalizuj\u0105ca si\u0119 w muzycznych starociach wydaje w 2009 roku reedycje dw\u00f3ch p\u0142yt studyjnych Rodrigueza i jak zwykle w wypadku swojego katalogu odnosi, powiedzmy, umiarkowany sukces. W wywiadzie udzielonym Robowi Hughesowi (ale nigdzie w\u00f3wczas nieopublikowanym, co \u015bwiadczy o podej\u015bciu medi\u00f3w do Rodrigueza w roku 2009 &#8211; do zlokalizowania przez <a href=\"http:\/\/www.rocksbackpages.com\/\">Rocksbackpages<\/a>) bohater &#8222;Sugar Mana&#8221; m\u00f3wi tak:<br \/>\n<em>I still feel like I&#8217;m not worthy. Everything&#8217;s happening, but I asked for it and I wanted it. And here it is. It&#8217;s groovy. Things are really taking off. I&#8217;m kind of curious to see how it&#8217;s going to work out. I mean, I did one recent gig and just 75 people showed. It&#8217;s not like I&#8217;m knocking them dead just yet!<\/em><\/p>\n<p><strong>Powr\u00f3t 6. <\/strong>Czyli wszystkie dotychczasowe dzia\u0142ania przyci\u0105gn\u0119\u0142y na koncert w USA 75 os\u00f3b? Spokojnie, Oscar t\u0119 publiczno\u015b\u0107 przemno\u017cy, w skali \u015bwiatowej pewnie przez co najmniej 10 tysi\u0119cy, o ile znam si\u0119 na rzeczy. Nawet w Polsce mamy ju\u017c p\u0142yt\u0119 &#8211; kompilacj\u0119 &#8222;Searching For Sugar Man&#8221; z podtytu\u0142em (nieco myl\u0105cym) &#8222;All Songs By Rodriguez&#8221;. To muzyka z filmu opublikowana przez koncern Sony z ma\u0142ym znaczkiem wytw\u00f3rni Light In The Attic, dla kt\u00f3rej ten moment jest szczeg\u00f3lny. Sam widzia\u0142em stosy winyli z dwiema reedycjami LITA w Niemczech, sprzedaj\u0105 si\u0119 jak \u015bwie\u017ce bu\u0142eczki po 25 euro. A to dopiero pocz\u0105tek. Wreszcie zacna firma ze Seattle, kt\u00f3ra od lat konsekwentnie wydaje reedycje takich w\u0142a\u015bnie zapomnianych artyst\u00f3w (polecam <a href=\"http:\/\/www.lightintheattic.net\/\">rzut oka na katalog<\/a> &#8211; paru innych Rodriguez\u00f3w si\u0119 tu znajdzie!). <\/p>\n<p>O innych fascynuj\u0105cych historiach zagubionych muzyk\u00f3w ju\u017c w \u015brod\u0119 w papierowej &#8222;Polityce&#8221;.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/sugar_man.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/sugar_man-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"sugar_man\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-4144\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/sugar_man-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/sugar_man.jpg 293w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>RODRIGUEZ &#8222;Searching For Sugar Man &#8211; Original Motion Picture Soundtrack&#8221;<\/strong><br \/>\nLight In The Attic\/Sony 2013<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107: <\/strong>\u017celazne klasyki pod numerami 1-6.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"280\" src=\"http:\/\/www.youtube.com\/embed\/qyE9vFGKogs\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Koledzy narzekaj\u0105 na Oscary. Nie moja bajka, ale musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce nie by\u0142o tak dobrej piosenki z Bonda od prawie 50 lat, a dla odkrycia Sixto Rodrigueza przez re\u017cysera filmu &#8222;Sugar Man&#8221; oczywi\u015bcie warto przymkn\u0105\u0107 oko na przewidywalno\u015b\u0107 tych nagr\u00f3d. Warto jednak r\u00f3wnie\u017c przypomnie\u0107, \u017ce ten powr\u00f3t filmowy nie jest jedynym w historii ameryka\u0144skiego barda [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":4144,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,312,120,1228,106],"tags":[1258],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4143"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4143"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4143\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4146,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4143\/revisions\/4146"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/4144"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4143"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4143"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4143"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}