
{"id":43293,"date":"2024-05-23T18:55:11","date_gmt":"2024-05-23T16:55:11","guid":{"rendered":"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=43293"},"modified":"2024-05-23T18:55:11","modified_gmt":"2024-05-23T16:55:11","slug":"zachwyt-i-zadyszka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2024\/05\/23\/zachwyt-i-zadyszka\/","title":{"rendered":"Zachwyt i zadyszka"},"content":{"rendered":"<p>U ledwie 22-letniej <strong>Billie Eilish<\/strong> trzeci album brzmi bardziej jak pi\u0105ty lub sz\u00f3sty \u2013 jej wcze\u015bnie rozpocz\u0119ta kariera trwa w ko\u0144cu ju\u017c ponad osiem lat, a dziewi\u0119\u0107 nagr\u00f3d Grammy na p\u00f3\u0142ce przypomina o skali sukcesu. Kalifornijska wokalistka w dalszym ci\u0105gu pracuje z bratem Finneasem, oboje rozwijaj\u0105 si\u0119 jako autorzy i ten rozw\u00f3j konsekwentnie zmierza od bardzo oryginalnej domowej formu\u0142y i charakterystycznych, mamrotanych, niemal szeptanych wokali, do bardziej typowego dla dzisiejszego ameryka\u0144skiego mainstreamu styl eklektycznego popu, kt\u00f3ry zarazem \u0142atwo przyjmuje rozwi\u0105zania sceny niezale\u017cnej. \u017bal tej wcze\u015bnie utraconej wyj\u0105tkowo\u015bci, cho\u0107 nale\u017cy si\u0119 domy\u015bla\u0107, \u017ce presja komercyjna wywierana na Eilish jest bardzo du\u017ca. I wprawdzie ta nota mia\u0142a pocz\u0105tkowo i\u015b\u0107 do papierowej POLITYKI (nieszcz\u0119\u015bliwie zderzy\u0142a si\u0119 z Beth Gibbons, wyl\u0105dowa\u0142a wi\u0119c na blogu jako remiks wersji gazetowej) i jest nieco sp\u00f3\u017aniona, a w kilku recenzjach znalaz\u0142y si\u0119 ju\u017c podobne spostrze\u017cenia, musz\u0119 si\u0119 wy\u017cali\u0107. Nie spos\u00f3b nie zauwa\u017cy\u0107, \u017ce album <em>Hit Me Hard and Soft<\/em> potwierdza pewn\u0105 smutn\u0105 prawid\u0142owo\u015b\u0107: niezale\u017cno\u015b\u0107 w popie jest w du\u017cej mierze fikcj\u0105. A pokusa bycia jak Taylor Swift jest tu r\u00f3wnie mocna, albo nawet i wi\u0119ksza, ni\u017c po alternatywnej stronie sceny presja do bycia drugim Radiohead.\u00a0 <strong>\u00a0 \u00a0 \u00a0<\/strong><\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n<p>Nie znaczy to, \u017ce mi si\u0119 ca\u0142kiem ta nowa p\u0142yta nie podoba. Imponuj\u0105 rosn\u0105ce aran\u017cacje, partie smyczk\u00f3w czy instrumentalne popisy Finneasa, ale najbardziej ciesz\u0105 takie fragmenty jak zgrabne, electro-popowe, po staremu kameralne <em>Chihiro<\/em>. Zachwyca <em>The Greatest<\/em>, do\u015b\u0107 uniwersalne, bo mog\u0142oby b\u0142yszcze\u0107 na p\u0142ytach r\u00f3\u017cnych wykonawc\u00f3w. Cho\u0107 pewnie w wersji Lany Del Ray okaza\u0142oby si\u0119 bardziej bombastyczne, a u Swift &#8211; bardziej taneczne. Fina\u0142owa cz\u0119\u015b\u0107 tego utworu to chyba najlepsze, co dot\u0105d wyprodukowa\u0142 Finneas. Mam tylko wra\u017cenie, \u017ce oddali\u0142y si\u0119 tu po prostu od siebie fragmenty najmocniejsze i najs\u0142absze. Na tej samej p\u0142ycie znale\u017a\u0107 mo\u017cna bowiem fragmenty bardziej generyczne, niemal zupe\u0142nie ju\u017c pozbawione indywidualnego sznytu, jak <em>L&#8217;amour de ma vie<\/em> czy kojarz\u0105ce si\u0119 z Gorillaz <em>The Diner<\/em>. Nic w tym mo\u017ce dramatycznego, ale w drugiej cz\u0119\u015bci p\u0142yty rodze\u0144stwo \u0142apie wi\u0119c pewn\u0105 zadyszk\u0119 i jest to pierwsza taka tw\u00f3rcza zadyszka autorskiego duetu od pocz\u0105tku jego kariery. <strong>\u00a0 \u00a0<\/strong><\/p>\n<p><strong>BILLIE EILISH <em>Hit Me Hard and Soft<\/em><\/strong>, Darkroom 2024<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border-radius:12px\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/7aJuG4TFXa2hmE4z1yxc3n?utm_source=generator\" width=\"100%\" height=\"352\" frameBorder=\"0\" allowfullscreen=\"\" allow=\"autoplay; clipboard-write; encrypted-media; fullscreen; picture-in-picture\" loading=\"lazy\"><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>U ledwie 22-letniej Billie Eilish trzeci album brzmi bardziej jak pi\u0105ty lub sz\u00f3sty \u2013 jej wcze\u015bnie rozpocz\u0119ta kariera trwa w ko\u0144cu ju\u017c ponad osiem lat, a dziewi\u0119\u0107 nagr\u00f3d Grammy na p\u00f3\u0142ce przypomina o skali sukcesu. Kalifornijska wokalistka w dalszym ci\u0105gu pracuje z bratem Finneasem, oboje rozwijaj\u0105 si\u0119 jako autorzy i ten rozw\u00f3j konsekwentnie zmierza od [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":43294,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,312,120,3309,7,5785,106],"tags":[3939],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/43293"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=43293"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/43293\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":43296,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/43293\/revisions\/43296"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/43294"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=43293"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=43293"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=43293"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}