
{"id":434,"date":"2011-02-21T18:14:06","date_gmt":"2011-02-21T16:14:06","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=434"},"modified":"2011-02-21T22:36:12","modified_gmt":"2011-02-21T20:36:12","slug":"kid-b","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2011\/02\/21\/kid-b\/","title":{"rendered":"Kid B"},"content":{"rendered":"<p>Na spotkaniu z szefami Bella Union i DFA w czasie norweskiego by:Larmu prowadz\u0105cy je dziennikarz i mened\u017cer Wyndham Wallace powiedzia\u0142 do\u015b\u0107 ciekaw\u0105 rzecz: \u017ce dzi\u015b dzia\u0142anie niezale\u017cnych wytw\u00f3rni wyszukuj\u0105cych nowe zjawiska jest upiorne, bo nigdy jeszcze nie nagrywa\u0142o si\u0119 na \u015bwiecie tyle muzyki nieco powy\u017cej przeci\u0119tnej. Twierdzenie to jest w pewnym sensie zaprzeczeniem statystyk, ale te\u017c nie\u017ale oddaje sytuacj\u0119 lepszej edukacji muzycznej i <em>know how<\/em>, a zarazem moment, gdy niezwykle trudno zauwa\u017cy\u0107 w\u015br\u00f3d mn\u00f3stwa wystaj\u0105cych ponad przeci\u0119tno\u015b\u0107 artyst\u00f3w takiego, kt\u00f3ry naprawd\u0119 wybija si\u0119 o g\u0142ow\u0119 ponad wszystkich.<\/p>\n<p>W takiej sytuacji do\u015b\u0107 \u0142atwo d\u0142ugo utrzyma\u0107 si\u0119 na rynku formacji uznawanej przez wielu krytyk\u00f3w za kluczow\u0105 dla brzmienia rockowego ostatniej dekady. Tu dochodzimy do sprawy niespodziankowego albumu &#8222;The King Of Limbs&#8221; grupy <strong>Radiohead<\/strong>.<\/p>\n<p>Nie ma wiecznych historii w muzyce popularnej. Zesp\u00f3\u0142 Radiohead dzia\u0142a 26 lat. Na tym etapie:<br \/>\n&#8211; The Beatles nie istnieli od 16 lat, a ich lider nie \u017cy\u0142 od lat 6;<br \/>\n&#8211; Can ju\u017c nie istnieli, byli te\u017c po niezbyt udanej pr\u00f3bie reaktywacji;<br \/>\n&#8211; U2 wchodzili w sw\u00f3j etap cyrkowy;<br \/>\n&#8211; R.E.M. prze\u017cywali najgorszy moment w karierze;<br \/>\n&#8211; Captain Beefheart dawno nie gra\u0142 muzyki;<br \/>\n&#8211; The Who nie istnieli, mia\u0142o min\u0105\u0107 pi\u0119tna\u015bcie lat zanim zn\u00f3w odwa\u017cyli si\u0119 co\u015b wyda\u0107;<br \/>\n&#8211; Genesis zbierali dolary po sukcesie konfekcyjnej p\u0142yty &#8222;We Can&#8217;t Dance&#8221;;<br \/>\n&#8211; Sk\u0142\u00f3ceni Floydzi do\u017cynali kur\u0119 znosz\u0105c\u0105 z\u0142ote jaja, koncertuj\u0105c po \u015bwiecie.<br \/>\nI tak dalej. Oczywi\u015bcie zesp\u00f3\u0142 The Rolling Stones istnia\u0142 i mia\u0142 si\u0119 nie\u017ale, ale nie chc\u0119 Radiohead por\u00f3wnywa\u0107 wprost z \u017cadnym z powy\u017cszych, chc\u0119 tylko pokaza\u0107, \u017ce nic nie trwa wiecznie, a grupa z Oxfordu dosz\u0142a do takiego momentu, kiedy zwykle albo si\u0119 odcina kupony od dawnej tw\u00f3rczo\u015bci, albo zamyka interes.<\/p>\n<p>Radiohead &#8211; cho\u0107 w spos\u00f3b bardzo specyficzny &#8211; wybrali to pierwsze. Z dzisiejszego punktu widzenia, gdy kult tej formacji &#8211; jako najinteligentniejszej, najbardziej post\u0119powej itd. &#8211; jest olbrzymi, gdy jest ona punktem odniesienia jak ma\u0142o co (tak\u017ce dla mnie), wydaje si\u0119, \u017ce opieraj\u0105 si\u0119 wszystkim tym trendom i b\u0119d\u0105 tak regularnie (bo przerwy mi\u0119dzy kolejnymi s\u0105 w istocie niezbyt d\u0142ugie jak na dzisiejsze realia) nagrywa\u0107 wybitne p\u0142yty do ko\u0144ca \u015bwiata i jeden dzie\u0144 d\u0142u\u017cej. Ale za dziesi\u0119\u0107 lat pewnie b\u0119dziemy wyra\u017anie odr\u00f3\u017cnia\u0107 moment prze\u0142omu zwi\u0105zanego z &#8222;Kid A&#8221; od dziesi\u0119\u0107 lat p\u00f3\u017aniejszego momentu powrotu do tej p\u0142yty i albumu &#8222;Amnesiac&#8221; &#8211; pod wodz\u0105 sprawdzonego Nigela Godricha &#8211; na albumie &#8222;The King Of Limbs&#8221;. Albumie pozbawionym gitar, skoncentrowanym na pi\u0119trzeniu nak\u0142adanych na siebie partii perkusyjnych, loopach i graniu klimatem jednostajnych wokaliz Thoma Yorke&#8217;a (troch\u0119 jak gdyby to by\u0142 jego kolejny solowy album).<\/p>\n<p>W moim przekonaniu Radiohead mogli si\u0119 \u015bwiadomie uprze\u0107, \u017ceby wydawa\u0107 p\u0142yty niewa\u017cne, co by\u0142bym w stanie zrozumie\u0107. I za to nawet bym ich podziwia\u0142. Ale jednocze\u015bnie nie s\u0142ycha\u0107 w tym, co robi\u0105, przyjemno\u015bci grania. Nie s\u0142ycha\u0107 te\u017c wielkich emocji w utworach, kt\u00f3re programowo si\u0119 nie rozwijaj\u0105. I kt\u00f3re programowo nawi\u0105zuj\u0105 do poszczeg\u00f3lnych kompozycji z prze\u0142omu wiek\u00f3w. Je\u015bli muzyka rozrywkowa ma si\u0119 odradza\u0107, od\u015bwie\u017ca\u0107, to w tej chwili musz\u0105 by\u0107 ludzie, kt\u00f3rzy uznaj\u0105 &#8222;The King Of Limbs&#8221; za efekt tak samo wyrachowanego dzia\u0142ania jak to, co Floydzi i Stonesi robili na podobnym etapie. I pewnie ich chcia\u0142by zauwa\u017cy\u0107 Wallace Wyndham.<\/p>\n<p>Grupa Radiohead znowu nie nagra\u0142a p\u0142yty z\u0142ej. Nagra\u0142a mi\u0142y album, kt\u00f3ry jeszcze nie zszokuje rodzin zagorza\u0142ych fan\u00f3w, gdy puszcz\u0105 go u siebie w salonie w niedzielne popo\u0142udnie, ale ju\u017c nie wzbudzi efektu odrzucenia, gdy przes\u0142uchacie go dziesi\u0119\u0107 razy z rz\u0119du &#8211; jak ja przez ostatnich 48 godzin. Grupa Radiohead zrobi\u0142a co\u015b gorszego: nagra\u0142a po prostu p\u0142yt\u0119 nieco powy\u017cej przeci\u0119tnej.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/02\/radiohead_the_king_of_limbs.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-435\" title=\"radiohead_the_king_of_limbs\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/02\/radiohead_the_king_of_limbs-150x150.jpg\" alt=\"\" width=\"150\" height=\"150\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/02\/radiohead_the_king_of_limbs-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/02\/radiohead_the_king_of_limbs-300x298.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/02\/radiohead_the_king_of_limbs.jpg 520w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>RADIOHEAD &#8222;The King Of Limbs&#8221;<\/strong><br \/>\nWydawnictwo w\u0142asne 2011<br \/>\n<strong>6\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Little By Little&#8221;, &#8222;Give Up the Ghost&#8221;.<\/p>\n<p><object classid=\"clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000\" width=\"100%\" height=\"81\" codebase=\"http:\/\/download.macromedia.com\/pub\/shockwave\/cabs\/flash\/swflash.cab#version=6,0,40,0\"><param name=\"allowscriptaccess\" value=\"always\" \/><param name=\"src\" value=\"http:\/\/player.soundcloud.com\/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F10757928\" \/><embed type=\"application\/x-shockwave-flash\" width=\"100%\" height=\"81\" src=\"http:\/\/player.soundcloud.com\/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F10757928\" allowscriptaccess=\"always\"><\/embed><\/object> <span><a href=\"http:\/\/soundcloud.com\/thepeak\/7-radiohead-give-up-the-ghost\">7 &#8211; Radiohead &#8211; Give Up The Ghost<\/a> by <a href=\"http:\/\/soundcloud.com\/thepeak\">ThePEAK<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na spotkaniu z szefami Bella Union i DFA w czasie norweskiego by:Larmu prowadz\u0105cy je dziennikarz i mened\u017cer Wyndham Wallace powiedzia\u0142 do\u015b\u0107 ciekaw\u0105 rzecz: \u017ce dzi\u015b dzia\u0142anie niezale\u017cnych wytw\u00f3rni wyszukuj\u0105cych nowe zjawiska jest upiorne, bo nigdy jeszcze nie nagrywa\u0142o si\u0119 na \u015bwiecie tyle muzyki nieco powy\u017cej przeci\u0119tnej. Twierdzenie to jest w pewnym sensie zaprzeczeniem statystyk, ale [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,3,120,7,435],"tags":[465],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/434"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=434"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/434\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=434"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=434"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=434"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}