
{"id":43548,"date":"2024-06-11T13:21:57","date_gmt":"2024-06-11T11:21:57","guid":{"rendered":"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=43548"},"modified":"2024-06-11T13:21:58","modified_gmt":"2024-06-11T11:21:58","slug":"oklady-z-ambientu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2024\/06\/11\/oklady-z-ambientu\/","title":{"rendered":"Ok\u0142ady z ambientu"},"content":{"rendered":"<p>Mieli\u015bcie kiedy\u015b wra\u017cenie, \u017ce p\u0142yta brzmia\u0142a fajnie, cho\u0107 nie wydawa\u0142a si\u0119 \u00f3smym cudem \u015bwiata, a potem w\u0142\u0105czyli\u015bcie j\u0105 znowu i poczuli\u015bcie, \u017ce bardzo wam tego brakowa\u0142o? Ja si\u0119 tak czuj\u0119 za ka\u017cdym razem, kiedy s\u0142ucham <em>Soft Power<\/em> <strong>Ezry Feinberga<\/strong>. To w\u0142a\u015bciwie dobra definicja terminu, za kt\u00f3rym nigdy nie przypada\u0142em: muzykoterapii. I zabawnie si\u0119 sk\u0142ada, \u017ce Feinberg &#8211; kt\u00f3ry na rynku muzycznym pojawia si\u0119 od ponad \u0107wier\u0107 wieku: jako cz\u0142onek Piano Magic i Citay, a wreszcie solo &#8211; jest przy okazji, a w\u0142a\u015bciwie przede wszystkim, psychoterapeut\u0105 prowadz\u0105cym sta\u0142\u0105 praktyk\u0119 w Nowym Jorku. Muzycznie przeszed\u0142 z czasem od psychodelicznego popu do popu w wersji ambient. Bardzo melodyjnego i mo\u017ce nie tak zbli\u017conego do techno jak ten s\u0142ynny &#8222;pop ambient&#8221; rodem z kolo\u0144skiego Kompaktu, bardziej elektroakustycznego. Ju\u017c w pierwszych utworach na p\u0142ycie pojawia si\u0119 flecista David Lackner. Jeszcze ciekawiej robi si\u0119, gdy do Feinberga do\u0142\u0105czaj\u0105 Jefre Cantu-Ledesma i Robbie Lee. <em>Pose Beams<\/em> okazuje si\u0119 czym\u015b na kszta\u0142t ambientowej wizji eleganckiej muzyki Vangelisa. Imponuj\u0105ce jest zreszt\u0105 &#8211; szczeg\u00f3lnie bior\u0105c pod uwag\u0119 konwencj\u0119 muzyczn\u0105 &#8211; to, jak ta p\u0142yta si\u0119 rozwija.\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=763765186\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/ezrafeinberg.bandcamp.com\/album\/soft-power\">Soft Power by Ezra Feinberg<\/a><\/iframe>\n\n\n<p><em>Flutter Intensity<\/em> z parti\u0105 wibrafonu i delikatn\u0105 lini\u0105 gitary rytmicznej w stylu G\u00f6ttschinga robi wi\u0119c lepsze wra\u017cenie ni\u017c poprzedniczki. A <em>The Big Clock<\/em> z Davidem Moorem z Bing &amp; Ruth idzie ju\u017c ca\u0142kiem w stron\u0119 krautrocka, w nieco zmi\u0119kczonej, bliskiej Stereolab ods\u0142onie. W finale mamy pe\u0142en uroku utw\u00f3r b\u0119d\u0105cy efektem wsp\u00f3\u0142pracy Feinberga z harfistk\u0105 Mary Lattimore. Na papierze wszystko brzmi tak lekko i do tego stopnia nie stawia wielkich wyzwa\u0144 (to naprawd\u0119 muzyka dla ka\u017cdego), by my\u015ble\u0107 o tym jako pozytywnej odmianie muzyki do windy, w praktyce jednak okazuje si\u0119 emanowa\u0107 dojrza\u0142ym wdzi\u0119kiem, a przede wszystkim &#8211; dzia\u0142a. Kupi\u0142em sobie t\u0119 p\u0142yt\u0119. To zawsze taniej ni\u017c sesja terapeutyczna u Ezry Feinberga. Koszt jednej to 250 dol.<\/p>\n<p>Muzyka Feinberga nie jest oczywi\u015bcie zawieszona w zupe\u0142nej pr\u00f3\u017cni. Blisko st\u0105d do nowej wizji smooth jazzu z Kalifornii, do p\u0142yt Sama Gendela czy improwizacji Carlosa Ni\u00f1o. Niedaleko tak\u017ce do innej premiery z ostatnich dni, czyli albumu <em>Crescendo<\/em> szwedzkiego duetu <strong>Ecovillage<\/strong>. Tu mamy po\u0142\u0105czenie jazzu i ambientu w wydaniu skandynawskim. A muzyka Emila Holmstr\u00f6ma i Petera Wikstr\u00f6ma &#8211; wyj\u015bciowo by\u0107 mo\u017ce bardziej sterylna ni\u017c w wypadku Feinberga &#8211; nabiera bardziej r\u00f3\u017cnorodnego charakteru juz przede wszystkim dzi\u0119ki udzia\u0142owi go\u015bci. Tacy muzycy jak saksofonista Nat Birchall (<em>Corner of the World<\/em>, <em>Ancient Love<\/em>) czy multiinstrumentali\u015bci Laraaji (<em>The Will of the One<\/em>) albo Miguel Atwood-Ferguson (wyr\u00f3\u017cniaj\u0105ce si\u0119 fina\u0142owe <em>Understanding<\/em>) to w\u0142a\u015bciwie gwarancja jakiego\u015b charakterystycznego brzmienia w bonusie. Jamael Dean czy Joseph Shabason sami s\u0105 blisko tej konwencji grania. Jest dobrze, cho\u0107 mo\u017cna dawkowa\u0107 rozs\u0105dniej. Feinberga mog\u0119 s\u0142ucha\u0107 rano i wieczorem, ok\u0142ady z Ecovillage wystarcz\u0105 na par\u0119 wieczornych sesji.\u00a0<\/p>\n<p><strong>EZRA FEINBERG <em>Soft Power<\/em><\/strong>, Tonal Union 2024<br \/><strong>ECOVILLAGE <em>Crescendo<\/em><\/strong>, Lo Recordings 2024\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=926831825\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/ecovillage.bandcamp.com\/album\/crescendo\">Crescendo by Ecovillage<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mieli\u015bcie kiedy\u015b wra\u017cenie, \u017ce p\u0142yta brzmia\u0142a fajnie, cho\u0107 nie wydawa\u0142a si\u0119 \u00f3smym cudem \u015bwiata, a potem w\u0142\u0105czyli\u015bcie j\u0105 znowu i poczuli\u015bcie, \u017ce bardzo wam tego brakowa\u0142o? Ja si\u0119 tak czuj\u0119 za ka\u017cdym razem, kiedy s\u0142ucham Soft Power Ezry Feinberga. To w\u0142a\u015bciwie dobra definicja terminu, za kt\u00f3rym nigdy nie przypada\u0142em: muzykoterapii. I zabawnie si\u0119 sk\u0142ada, \u017ce [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":43549,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,312,120,3319,1,3309,7,5785,4,106],"tags":[5829,5828],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/43548"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=43548"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/43548\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":43556,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/43548\/revisions\/43556"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/43549"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=43548"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=43548"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=43548"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}