
{"id":43988,"date":"2024-07-31T10:10:41","date_gmt":"2024-07-31T08:10:41","guid":{"rendered":"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=43988"},"modified":"2024-07-31T11:13:21","modified_gmt":"2024-07-31T09:13:21","slug":"koncert-na-ktory-najbardziej-czekam","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2024\/07\/31\/koncert-na-ktory-najbardziej-czekam\/","title":{"rendered":"Koncert, na kt\u00f3ry najbardziej czekam"},"content":{"rendered":"<p>Z olimpijskiego punktu widzenia w muzyce rozrywkowej s\u0105 dwie dyscypliny. Studio i scena. Najcz\u0119\u015bciej zajmuj\u0119 si\u0119 t\u0105 pierwsz\u0105: jak napisa\u0107 piosenki i nagra\u0107, albo jak uku\u0107 koncept i go zrealizowa\u0107. Ale druga to zjawisko r\u00f3wnie rozleg\u0142e: od p\u00f3\u0142-karaoke, kt\u00f3re prezentuje na scenie taki na przyk\u0142ad Lil Nas X i inne nowe gwiazdy estrady (pisz\u0119 &#8222;p\u00f3\u0142&#8221;, bo to nie jest nawet pe\u0142ne karaoke &#8211; miejmy szacunek dla tego wynalazku &#8211; za to co najmniej p\u00f3\u0142-playback), a\u017c po totaln\u0105 improwizacj\u0119. W najpi\u0119kniejszym uj\u0119ciu s\u0142yszymy piosenki, kt\u00f3re dobrze znamy, jak przestaj\u0105 brzmie\u0107 znajomo. I jest to fascynuj\u0105ce. Zreszt\u0105 z psychologii muzyki (tu odwo\u0142uj\u0119 si\u0119 do <em>This Is Your Brain On Music<\/em> Daniela Levitina) wiemy, \u017ce to poruszanie si\u0119 na pograniczu dobrze znanego i ledwie rozpoznawalnego przynosi zaskakuj\u0105co du\u017co przyjemno\u015bci. St\u0105d odje\u017cd\u017caj\u0105cy w improwizacj\u0119 jazzmani doprowadzaj\u0105 publiczno\u015b\u0107 do szale\u0144stwa, ale eksplozj\u0105 tego\u017c oka\u017ce si\u0119 dopiero powr\u00f3t do tematu. Troch\u0119 inaczej, mam wra\u017cenie, ni\u017c w kulcie muzyki wykonywanej, kiedy pianist\u0119 czy skrzypaczk\u0119 podziwiamy za sprawne i zgrabne omini\u0119cie wszystkich trudno\u015bci partytury, na koncercie rozrywkowym b\u0142\u0119dy uwiarygadniaj\u0105. To dlatego g\u0142o\u015bne <em>Errors Tour<\/em>, kt\u00f3rym obwo\u0142a\u0142 tras\u0119 koncertow\u0105 Foo Fighters David Grohl, by\u0142o tak celne. I pewnie bolesne dla Taylor Swift (i jej The Eras Tour), kt\u00f3ra skupia si\u0119 na perfekcji i synchronizacji z muzyk\u0105 innych atrakcji &#8211; a to, jak wiemy, s\u0142abo ju\u017c znosi improwizacj\u0119 czy b\u0142\u0105d. Tu do\u015bwiadczenie sceniczne rozdziela si\u0119 zasadniczo na jeszcze dwie subdyscypliny: koncert w\u0142a\u015bciwy i show. To, co zobaczymy od jutra w Warszawie, czyli show, trudno mierzy\u0107 t\u0105 sam\u0105 miark\u0105, co wyst\u0119py blues- czy jazzman\u00f3w. Co nie znaczy, \u017ce jest gorsze &#8211; kto tak uwa\u017ca, musi odtr\u0105ci\u0107 tym samym show Kraftwerk. Cho\u0107 da si\u0119 po\u0142\u0105czy\u0107 jedno z drugim (co z kolei w rzadki spos\u00f3b pokazywa\u0142y wyst\u0119py The Flaming Lips), a ja b\u0119d\u0119 na Narodowym wypatrywa\u0142 i nas\u0142uchiwa\u0142, jak i co gra zesp\u00f3\u0142 Taylor Swift.\u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe width=100% height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/lPs5uT3FNbI?si=TPEhDBXpGfiXJqHd\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share\" referrerpolicy=\"strict-origin-when-cross-origin\" allowfullscreen><\/iframe>\n\n\n<p>Pisz\u0119 o tym wszystkim, s\u0142uchaj\u0105c <strong>Billa Callahana<\/strong> na <em>Resuscitate!<\/em> Cz\u0119sto szkoda mi tu czasu na opisywanie album\u00f3w koncertowych &#8211; element po\u015bredni, kt\u00f3ry pr\u00f3buje po\u0142\u0105czy\u0107 dwie wielkie dyscypliny muzyczne w ca\u0142o\u015b\u0107, zamkn\u0105\u0107 do\u015bwiadczenie koncertowe i sprzedawa\u0107 je jako co\u015b, co warto powtarza\u0107. Tymczasem tutaj mamy spory wyb\u00f3r autorskich ballad Callahana oprawionych w zupe\u0142nie inne aran\u017cacje ni\u017c w studiu, granych z werw\u0105 i swobod\u0105, jak gdyby zesp\u00f3\u0142 lidera gra\u0142 w tym sk\u0142adzie od 20 lat, tymczasem sta\u0142ego wsp\u00f3\u0142pracownika (gitarzysta Matt Kinsey) wspomagaj\u0105 tu okazjonalni: Jim White na perkusji oraz Dustin Laurenzi na saksofonie. I spora grupa go\u015bci. W utworze <em>Natural Information<\/em> z ostatniej p\u0142yty <em>Reality <\/em>(repertuar z tego albumu przewa\u017ca tu zdecydowanie) pojawiaj\u0105 si\u0119 na przyk\u0142ad &#8211; stosownie do tytu\u0142u &#8211; cz\u0142onkowie Natural Information Society: Joshua Abrams i Lisa Alvarado. Partie instrumentalne bywaj\u0105 d\u0142ugie i ca\u0142kiem wyprowadzaj\u0105 utwory z pierwotnego formatu &#8211; jak w <em>Coyotes<\/em>. I owszem, zdarzaj\u0105 si\u0119 drobne b\u0142\u0119dy i potkni\u0119cia &#8211; jak w ko\u0144cowym <em>Planets<\/em> &#8211; ale te\u017c stare utwory odnajduj\u0105 autora w zupe\u0142nie innym miejscu, co wydaje si\u0119 odkryciem fantastycznym &#8211; jak w <em>Keep Some Steady Friends Around<\/em> z repertuaru Smog. \u0141\u0105cznie to jeden z lepszych album\u00f3w live, jakie ostatnio s\u0142ysza\u0142em.\u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0<\/p>\n<p>Czy to odbiera sens do\u015bwiadczeniu koncertowemu? W \u017cadnym razie, na oryginalnym koncercie, kt\u00f3ry odby\u0142 si\u0119 w marcu ubieg\u0142ego roku w Thalia Hall w Chicago (Callahan ma tyle wsp\u00f3lnego ze Swift, \u017ce stara si\u0119 unika\u0107 wsp\u00f3\u0142pracy z Live Nation, omijaj\u0105c prowadzone przez t\u0119 firm\u0119 obiekty), pojawi\u0142o si\u0119 15 utwor\u00f3w, o po\u0142ow\u0119 wi\u0119cej ni\u017c w programie p\u0142yty. Wszystko to, \u017ceby s\u0142uchacz musia\u0142 sobie powiedzie\u0107: szkoda, \u017ce mnie tam nie by\u0142o. I nast\u0119pnym razem zarezerwowa\u0107 bilet. W naszym wypadku jest to proste &#8211; Callahan przyjedzie do Polski na Unsound ju\u017c w pa\u017adzierniku. I to jest w\u0142a\u015bnie ten tytu\u0142owy koncert, na kt\u00f3ry najbardziej czekam.\u00a0\u00a0<\/p>\n<p><strong>BILL CALLAHAN <em>Resuscitate!<\/em><\/strong>, Drag City 2024\u00a0 \u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1976723117\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/billcallahan.bandcamp.com\/album\/resuscitate\">Resuscitate! by Bill Callahan<\/a><\/iframe>\n\n\n<p><em>Wykorzystany powy\u017cej fragment z YouTube&#8217;a to oczywi\u015bcie INNY koncert, cho\u0107 z tej samej trasy. A tak swoj\u0105 drog\u0105 &#8211; wczoraj w kobiecej szpadzie to na ko\u0144cu to by\u0142a jedna z lepszych improwizacji, jakie widzia\u0142em i s\u0142ysza\u0142em w tym roku.\u00a0\u00a0<\/em><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Z olimpijskiego punktu widzenia w muzyce rozrywkowej s\u0105 dwie dyscypliny. Studio i scena. Najcz\u0119\u015bciej zajmuj\u0119 si\u0119 t\u0105 pierwsz\u0105: jak napisa\u0107 piosenki i nagra\u0107, albo jak uku\u0107 koncept i go zrealizowa\u0107. Ale druga to zjawisko r\u00f3wnie rozleg\u0142e: od p\u00f3\u0142-karaoke, kt\u00f3re prezentuje na scenie taki na przyk\u0142ad Lil Nas X i inne nowe gwiazdy estrady (pisz\u0119 &#8222;p\u00f3\u0142&#8221;, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":43993,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,13,312,120,3319,4009,4993,7,5785],"tags":[541],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/43988"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=43988"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/43988\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":43997,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/43988\/revisions\/43997"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/43993"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=43988"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=43988"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=43988"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}