
{"id":45870,"date":"2025-01-22T18:26:05","date_gmt":"2025-01-22T17:26:05","guid":{"rendered":"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=45870"},"modified":"2025-01-22T18:31:36","modified_gmt":"2025-01-22T17:31:36","slug":"angazujacy-muzak","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2025\/01\/22\/angazujacy-muzak\/","title":{"rendered":"Anga\u017cuj\u0105cy muzak"},"content":{"rendered":"<p>Muzyka <strong>Konrada Sprengera<\/strong> wydaje si\u0119 brzmie\u0107, jak gdyby kto\u015b pod\u0142\u0105czy\u0142 modu\u0142y syntezatora i perkusji do generatora przebieg\u00f3w losowych, motoryk\u0119 ustawi\u0142 na poziomie Orena Ambarchiego, pokr\u0119t\u0142o egzotyki rozkr\u0119ci\u0142 w okolice Jona Hassella, a do tego wcisn\u0105\u0142 przycisk &#8222;minimal&#8221;. Niemiecki kompozytor i tw\u00f3rca instrument\u00f3w w zestawie zatytu\u0142owanym ma\u0142o oryginalnie &#8211; <em>Set<\/em> &#8211; tak ustawi\u0142 parametry, \u017ce rzecz wydaje si\u0119 bezpieczn\u0105 minimal music, kt\u00f3r\u0105 mo\u017cna sobie pu\u015bci\u0107 w biurze albo podczas wykonywania jakich\u015b w miar\u0119 rutynowych czynno\u015bci (sta\u0142y rytm). Tymczasem okazuje si\u0119 wyj\u0105tkowo zdradliwym, pulsuj\u0105cym zjawiskiem przyci\u0105gaj\u0105cym uwag\u0119 w zadziwiaj\u0105cym stopniu. Prawdopodobnie ze wzgl\u0119du na ten element kombinatoryki &#8211; dostajemy, jak si\u0119 wydaje, za ka\u017cdym razem now\u0105 permutacj\u0119 w obr\u0119bie pewnego sta\u0142ego zbioru zjawisk d\u017awi\u0119kowych. Pewn\u0105 bezcelowo\u015b\u0107 tego przebiegu sam autor zestawia z <em>Tower of Meaning<\/em> Arthura Russella, ale tam mamy jednak zarysowany pocz\u0105tek i koniec, jakie\u015b \u015blady formy nosi ka\u017cda z cz\u0119\u015bci utworu. Tutaj brzmi to, jak gdyby\u015bmy dostali urz\u0105dzenie typu Buddha Machine: w\u0142\u0105czasz, jest muzyczna pulsacja, wy\u0142\u0105czasz &#8211; nie ma. Pierwsza cz\u0119\u015b\u0107 zaczyna si\u0119, jak gdyby kto\u015b umie\u015bci\u0142 wtyczk\u0119 w gniazdku, a druga ko\u0144czy si\u0119, jak gdyby kto\u015b wcisn\u0105\u0142 przycisk stop w sekwencerze &#8211; wybrzmiewa tylko ostatni d\u017awi\u0119k.\u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n\n<p>Pewnie powinienem teraz opisywa\u0107 kt\u00f3r\u0105\u015b z g\u0142o\u015bniejszych i bardziej chodliwych p\u0142yt tygodnia, ta zagadkowo\u015b\u0107 i stopie\u0144 zaanga\u017cowania do pewnego stopnia mnie jednak zafascynowa\u0142y. Zna\u0142em blisk\u0105 rockowej wra\u017cliwo\u015bci prac\u0119 Sprengera z minimalistk\u0105 Ellen Fullman na albumie <a href=\"https:\/\/ellenfullman.bandcamp.com\/album\/ort\"><em>Ort<\/em><\/a>. Ale ju\u017c jego dzia\u0142ania z Arnoldem Dreyblattem przynosi\u0142y zupe\u0142nie inny efekt. J\u00f6rg Hiller &#8211; bo takie jest prawdziwe nazwisko Sprengera &#8211; bywa producentem, kompozytorem, bywa te\u017c kuratorem i wydawc\u0105. W tym wypadku jest muzykiem korzystaj\u0105c\u0105 z pomocy znajomego wydawcy &#8211; wspomnianego ju\u017c Orena Ambarchiego. I ta wsp\u00f3\u0142praca wyja\u015bnia najwi\u0119cej. Gdyby kto\u015b zderzy\u0142 ze sob\u0105 Set i kt\u00f3re\u015b z ostatnich autorskich wydawnictw Ambarchiego &#8211; najlepiej <em>Shebang<\/em> &#8211; us\u0142yszy, jak blisko jest Australijczykowi do Niemca. W tej relacji, bo Sprenger pomaga\u0142 jako producent przy <em>Shebang<\/em>, <em>Simian Angel<\/em>, a nawet <em>Hubris<\/em>. \u0141atwo wychwyci\u0107 w stylistyce Ambarchiego moment, gdy zacz\u0119li wsp\u00f3lnie nagrywa\u0107. A u Sprengera s\u0142ycha\u0107 to samo zacieranie granicy mi\u0119dzy tym, co melodyczne, a tym, co rytmiczne. Troch\u0119 te\u017c jak u Eliego Keszlera (tu mamy te\u017c cz\u0119sto, jak u Sprengera, zatarcie innej granicy: mi\u0119dzy elektronicznym a akustycznym), cho\u0107 w\u015br\u00f3d perkusist\u00f3w znalaz\u0142oby si\u0119 z pewno\u015bci\u0105 wi\u0119cej punkt\u00f3w odniesienia. Przy ka\u017cdym z nich wci\u0105ga motoryka, ale zarazem Sprenger pozostawia s\u0142uchacza chyba w najwi\u0119kszej bezradno\u015bci. Jest to &#8211; m\u00f3wi\u0105c najog\u00f3lniej &#8211; ten przypadek, kiedy jako s\u0142uchacz dosta\u0142em zupe\u0142nie co\u015b innego, ni\u017c wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce zamawiam, ale by\u0142em z tego zadowolony.<\/p>\n<p><strong>KONRAD SPRENGER <em>Set<\/em><\/strong>, Black Truffle 2025<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2662696135\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/blacktruffle.bandcamp.com\/album\/set\">Set by Konrad Sprenger<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Muzyka Konrada Sprengera wydaje si\u0119 brzmie\u0107, jak gdyby kto\u015b pod\u0142\u0105czy\u0142 modu\u0142y syntezatora i perkusji do generatora przebieg\u00f3w losowych, motoryk\u0119 ustawi\u0142 na poziomie Orena Ambarchiego, pokr\u0119t\u0142o egzotyki rozkr\u0119ci\u0142 w okolice Jona Hassella, a do tego wcisn\u0105\u0142 przycisk &#8222;minimal&#8221;. Niemiecki kompozytor i tw\u00f3rca instrument\u00f3w w zestawie zatytu\u0142owanym ma\u0142o oryginalnie &#8211; Set &#8211; tak ustawi\u0142 parametry, \u017ce rzecz [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":45875,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,312,120,3319,3309,4009,7,5878,106],"tags":[5880],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/45870"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=45870"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/45870\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":45879,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/45870\/revisions\/45879"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/45875"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=45870"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=45870"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=45870"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}