
{"id":46,"date":"2010-05-20T16:19:25","date_gmt":"2010-05-20T14:19:25","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=46"},"modified":"2010-06-11T16:38:14","modified_gmt":"2010-06-11T14:38:14","slug":"do-uslyszenia-w-polsce-cz-1","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2010\/05\/20\/do-uslyszenia-w-polsce-cz-1\/","title":{"rendered":"Do us\u0142yszenia w Polsce, cz. 1"},"content":{"rendered":"<p>Koniec obijania si\u0119. Ro\u015bnie sterta p\u0142yt polskich zespo\u0142\u00f3w na moim biurku, a we mnie narasta strach przed roz\u0142adowaniem tej wyd\u0142u\u017caj\u0105cej si\u0119 kolejki. Postanowi\u0142em, \u017ce b\u0119d\u0119 to robi\u0142 zbiorczo i regularnie, dziel\u0105c si\u0119 bardzo kr\u00f3tko spostrze\u017ceniami na temat tego, co trafia do redakcji &#8222;Polityki&#8221; (i nie tylko). Bo dla niekt\u00f3rych to pewnie jedyny spos\u00f3b, \u017ceby us\u0142yszeli cho\u0107 p\u00f3\u0142 zdania na temat swojej dzia\u0142alno\u015bci.<\/p>\n<p>Na inauguracj\u0119 (czy raczej na dobry humor) pos\u0142ucha\u0142em dzi\u015b nowego <strong>Pink Freud<\/strong>, p\u0142yty <strong>&#8222;Monster of Jazz&#8221; (7\/10)<\/strong>, o kt\u00f3rej nic nie pisz\u0119, bo w ko\u0144cu ju\u017c napisa\u0142em &#8211; tekst do wk\u0142adki. Rzadko mi si\u0119 zdarza taka okoliczno\u015b\u0107, ale w tym wypadku, po przes\u0142uchaniu tej bardzo r\u00f3\u017cnorodnej, kipi\u0105cej od pomys\u0142\u00f3w p\u0142yty, mia\u0142em pewno\u015b\u0107, \u017ce warto j\u0105 bezinteresownie (podkre\u015blam) poleci\u0107 innym. Wiem, to paradoks &#8211; \u017ceby przeczyta\u0107, czy uwa\u017cam, \u017ce warto kupi\u0107 t\u0119 p\u0142yt\u0119, trzeba najpierw kupi\u0107 t\u0119 p\u0142yt\u0119. Ale za to unikn\u0119 innego paradoksu &#8211; namawiania s\u0142uchaczy, by kupili t\u0119 p\u0142yt\u0119 tylko po to, by w \u015brodku znale\u017ali m\u00f3j w\u0142asny tekst utwierdzaj\u0105cy ich w przekonaniu, \u017ce by\u0142o warto&#8230; A ka\u017cdy, kto chce rzeczony tekst sobie znale\u017a\u0107, ma go na przyk\u0142ad <a href=\"http:\/\/www.wsm.serpent.pl\/sklep\/albumik.php,alb_id,21510,Monster-of-Jazz,PINK-FREUD\">tutaj<\/a>.<\/p>\n<p>Gdyby kto\u015b zamiast nowoczesnego jazzu, poszukuj\u0105cego i ganiaj\u0105cego si\u0119 z brzmieniami elektronicznymi  chcia\u0142by pos\u0142ucha\u0107 starego jazzu ganiaj\u0105cego si\u0119 czasem z rockiem, a czasem plumkaj\u0105cego w tle, to bardzo prosz\u0119 &#8211; jest <strong>The Nigel Kennedy Quintet<\/strong> i p\u0142yta <strong>&#8222;Shhh!&#8221; (4\/10)<\/strong>. W sumie do\u015bwiadczenie teoretycznie mi\u0142e, szczeg\u00f3lnie je\u015bli kto\u015b lubi sol\u00f3wki ple\u015bniej\u0105ce jeszcze zanim zd\u0105\u017c\u0105 na dobre wybrzmie\u0107. A kilka takich us\u0142yszy tutaj. Gdy muzycy r\u017cn\u0105 razem, jest du\u017co lepiej. Nie zar\u017cn\u0119li nawet klasycznego &#8222;River Mana&#8221; Nicka Drake&#8217;a, cho\u0107 swinguj\u0105cy podk\u0142ad wprowadza do tej piosenki do\u015b\u0107 zaskakuj\u0105c\u0105 tonacj\u0119 buffo. Ale ci\u0119\u017ckie &#8222;Oy!&#8221; wzbudzi raczej rozbawienie u tych wszystkich, kt\u00f3rzy s\u0142yszeli The Thing czy nawet E.S.T. w ostatnim, mocnym wcieleniu. Na przysz\u0142o\u015b\u0107: warto wi\u0119cej s\u0142ucha\u0107, mniej gra\u0107. Cho\u0107 pewnie na ka\u017cdej akademii m\u00f3wi\u0105 zupe\u0142nie odwrotnie.<\/p>\n<p><strong>Artybishops <\/strong>i <strong>&#8222;Take the Artybishops&#8221; (4\/10)<\/strong>. Jaki\u015b wyg\u0142adzony street art na ok\u0142adce to niez\u0142y sygna\u0142 tego, co b\u0119dzie. A rzecz jest porz\u0105dnie grana, dobrze nagrana, ale niedograna od strony kompozycji i bardzo, bardzo rozkraczona gdzie\u015b pomi\u0119dzy r\u00f3\u017cnymi celami. Pomi\u0119dzy lounge&#8217;em a funkiem, m\u00f3wi\u0105c najkr\u00f3cej. I tre\u015bciowo to troch\u0119 taka bu\u0142ka przez bibu\u0142k\u0119, teksty w rodzaju &#8222;czy chcesz zer\u017cn\u0105\u0107 mnie na pok\u0142adzie TGV&#8221; albo &#8222;my\u015bl\u0105c o tobie, ogl\u0105dam pornole&#8221; (specjalnie t\u0142umacz\u0119 &#8211; w oryginale po angielsku), ale \u015bpiewane do\u015b\u0107 s\u0142odko, niewinnie, po angielsku i na jednostajnym, g\u0142adkim i eleganckim tle. Okrutne \u015brednie tempo ca\u0142ego materia\u0142u powoduje, \u017ce ani w stron\u0119 pota\u0144c\u00f3wki, ani w stron\u0119 przytulanki &#8211; oj, trudno b\u0119dzie to sprzeda\u0107. \u017beby by\u0142o odpowiednio g\u0142adko i elegancko, mog\u0119 tylko na koniec \u017cyczy\u0107 powodzenia.<\/p>\n<p>Jedyne powa\u017cne zastrze\u017cenie, jakie mam do nowej polskiej grupy <strong>We Call It A Sound<\/strong> to fakt, \u017ce na ok\u0142adce debiutu <strong>&#8222;Animated&#8221;<\/strong><strong> (6\/10) <\/strong>eksponuje pada do Xboxa, a nie PlayStation 3. Ale powa\u017cnie &#8211; naprawd\u0119 niewiele im mo\u017cna zarzuci\u0107, co nie znaczy, \u017ce musz\u0119 im si\u0119 z miejsca rzuci\u0107 na szyj\u0119. Najwi\u0119ksza zaleta tego urokliwego albumu to fakt, \u017ce nie spos\u00f3b go zestawi\u0107 z miejsca z jak\u0105\u015b inn\u0105 polsk\u0105 lub zagraniczn\u0105 produkcj\u0105. Najbli\u017csze skojarzenie to artystyczny, wyrafinowany i leniwy pop w stylu The Blue Nile (cho\u0107 u WCIAS nie ma \u015bladu brzmie\u0144 w stylu 80s, kt\u00f3re si\u0119 naturalnie pojawiaj\u0105 u autor\u00f3w &#8222;Hats&#8221;). Najwi\u0119ksza wada &#8211; w chwilach, gdy przestrzeni d\u017awi\u0119kowej nie zagospodarowuje fajnie wykorzystywany syntezator, robi si\u0119 pustawo. Z drugiej strony, taka ju\u017c uroda nagra\u0144 zespo\u0142u z Wolsztyna, \u017ce rozwijaj\u0105 si\u0119 raczej powoli. Na szcz\u0119\u015bcie &#8211; co si\u0119 chwali &#8211; w og\u00f3le si\u0119 rozwijaj\u0105, w przemy\u015blany spos\u00f3b buduj\u0105 nastr\u00f3j kolejnymi planami i kolejnymi wprowadzanymi \u015brodkami, zostawiaj\u0105c do ko\u0144ca drobne zaskoczenia. Co bardzo rzadkie w naszej muzyce nawet u uznanych gwiazd. Karol Majerowski to wokalista o olbrzymim potencjale, a jego koledzy (w tym brat Filip) maj\u0105 du\u017co wyobra\u017ani. Ale wiem jedno: na pewno nie powiedzia\u0142bym o tej muzyce, \u017ce jest eksperymentalna (a takie oceny widzia\u0142em). Zreszt\u0105 m\u00f3wi\u0105c w ten spos\u00f3b, mo\u017cna WCIAS tylko zaszkodzi\u0107.<\/p>\n<p>Tak przy okazji &#8211; singiel &#8222;Yellow Night Clouds&#8221;, kt\u00f3ry za\u0142\u0105czam poni\u017cej, ma w tej chwili tylko 775 wy\u015bwietle\u0144 na YouTube. Czas to zmieni\u0107!<\/p>\n<p><object classid=\"clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000\" width=\"450\" height=\"360\" codebase=\"http:\/\/download.macromedia.com\/pub\/shockwave\/cabs\/flash\/swflash.cab#version=6,0,40,0\"><param name=\"allowFullScreen\" value=\"true\" \/><param name=\"allowscriptaccess\" value=\"always\" \/><param name=\"src\" value=\"http:\/\/www.youtube.com\/v\/Zpn44o8h7HU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;\" \/><embed type=\"application\/x-shockwave-flash\" width=\"450\" height=\"360\" src=\"http:\/\/www.youtube.com\/v\/Zpn44o8h7HU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;\" allowscriptaccess=\"always\" allowfullscreen=\"true\"><\/embed><\/object><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Koniec obijania si\u0119. Ro\u015bnie sterta p\u0142yt polskich zespo\u0142\u00f3w na moim biurku, a we mnie narasta strach przed roz\u0142adowaniem tej wyd\u0142u\u017caj\u0105cej si\u0119 kolejki. Postanowi\u0142em, \u017ce b\u0119d\u0119 to robi\u0142 zbiorczo i regularnie, dziel\u0105c si\u0119 bardzo kr\u00f3tko spostrze\u017ceniami na temat tego, co trafia do redakcji &#8222;Polityki&#8221; (i nie tylko). Bo dla niekt\u00f3rych to pewnie jedyny spos\u00f3b, \u017ceby us\u0142yszeli [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[107,1,7,9,4],"tags":[63,61,60,62,64],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/46"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=46"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/46\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=46"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=46"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=46"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}