
{"id":463,"date":"2011-03-11T16:58:12","date_gmt":"2011-03-11T14:58:12","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=463"},"modified":"2011-03-11T17:00:38","modified_gmt":"2011-03-11T15:00:38","slug":"phil-collins-kontra-chaz-bundick","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2011\/03\/11\/phil-collins-kontra-chaz-bundick\/","title":{"rendered":"Phil Collins kontra Chaz Bundick"},"content":{"rendered":"<p>Ten pierwszy og\u0142osi\u0142 w\u0142a\u015bnie, \u017ce ostatecznie przechodzi na emerytur\u0119. Twierdzi przy tym, \u017ce nie odchodzi przy tym ze wzgl\u0119du na kiepskie recenzje (czy\u017cby?) i na to, \u017ce prasa z niego drwi (a pozwala sobie na drwiny &#8211; szczeg\u00f3lnie na Wyspach). I nie dlatego, \u017ce czuje si\u0119 niekochany i tak dalej, i tak dalej. Nie za bardzo chce mi si\u0119 w to wszystko wierzy\u0107, ale grubo ponad 100 milion\u00f3w sprzedanych p\u0142yt (nie licz\u0105c album\u00f3w Genesis!) robi wra\u017cenie i w sumie mo\u017cna Philowi tylko zazdro\u015bci\u0107 sytuacji. Mia\u0142 w \u017cyciu niema\u0142o talentu i du\u017co szcz\u0119\u015bcia &#8211; mo\u017ce i do\u015b\u0107, \u017ceby zas\u0142u\u017cy\u0107 na to, by jako 60-latek bez stresu mieszka\u0107 dzi\u015b w Szwajcarii, spogl\u0105daj\u0105c przez okno na Jezioro Genewskie. <\/p>\n<p>\u015aledz\u0105cym ca\u0142\u0105 spraw\u0119 w Polsce nale\u017cy si\u0119 jednak s\u0142owo wyja\u015bnienia. Brytyjskie media i spora cz\u0119\u015b\u0107 muzyk\u00f3w obrazili si\u0119 na Collinsa, gdy nied\u0142ugo po sukcesie &#8222;Another Day In Paradise&#8221;, jednego ze swoich najwi\u0119kszych hit\u00f3w &#8211; z ckliwym tekstem wzbudzaj\u0105cym wyrzuty sumienia wobec n\u0119dzy i bezdomnych na ulicach &#8211; Collins mocno krytykowa\u0142 ubiegaj\u0105cych si\u0119 o w\u0142adz\u0119 laburzyst\u00f3w. Dlaczego? Bo chcieli zwi\u0119kszy\u0107 podatki. W ci\u0105gu kilku lat wyl\u0105dowa\u0142 w Szwajcarii &#8211; raju podatkowym. Wielokrotnie podkre\u015bla\u0142 potem, \u017ce zrobi\u0142 to z mi\u0142o\u015bci do trzeciej \u017cony, kt\u00f3ra w tym kraju mieszka\u0142a. I \u017ce nigdy nie g\u0142osowa\u0142 na konserwatyst\u00f3w. Nie pomog\u0142o &#8211; przez lata wypominano mu hipokryzj\u0119.<\/p>\n<p>Muzycznie Collins mia\u0142 dobre momenty i w Genesis, i nawet solo, ale trudno o nudniejszy temat na rozprawk\u0119, wi\u0119c skoncentrujmy si\u0119 lepiej na du\u017co gor\u0119tszym dzi\u015b <strong>Toro y Moi<\/strong>, czyli Chazie Bundicku, kt\u00f3ry na swojej drugiej p\u0142ycie ju\u017c rzeczywi\u015bcie prowadzi zesp\u00f3\u0142, a nie tylko nagrywa solo. Szuka\u0142em jakiego\u015b powi\u0105zania tych dw\u00f3ch postaci i wpad\u0142a mi do g\u0142owy rzecz zwi\u0105zana z m\u0142odzie\u0144czymi fascynacjami muzycznymi jednego i drugiego. Dla Collinsa muzyka, kt\u00f3rej s\u0142ucha\u0142 jako nastolatek, czyli hity ameryka\u0144skiej wytw\u00f3rni Motown, okaza\u0142y si\u0119 kluczowe na tyle, \u017ce ich wykonaniami zamkn\u0105\u0142 rok temu p\u0142ytow\u0105 dzia\u0142alno\u015b\u0107. Dla Bundicka (rocznik 1986) &#8211; gdy ju\u017c ma do dyspozycji co\u015b wi\u0119cej ni\u017c sypialniane studio &#8211; punktem odniesienia staje si\u0119 muzyka, kt\u00f3rej m\u00f3g\u0142 s\u0142ucha\u0107 dok\u0142adnie w tym samym okresie \u017cycia: nagrania Air i Stereolab z lat 1996-2000. Bundick mia\u0142 10 lat, gdy ukazywa\u0142 si\u0119 &#8222;Odelay&#8221; Becka, a 13, gdy wychodzi\u0142o &#8222;Midnite Vultures&#8221;, przynosz\u0105ce do muzyki Becka wi\u0119cej Prince&#8217;owskiego ducha. Ci ostatni te\u017c s\u0105 obecni na &#8222;Underneath the Pine&#8221;. Rzekome wp\u0142ywy lat 60. i muzyki filmowej mo\u017cna od\u0142o\u017cy\u0107 mi\u0119dzy bajki. TyM bierze od tych, co z tamtego okresu brali &#8211; inspiracje s\u0105 zapo\u015bredniczone. Charakterystycznymi partiami podchodz\u0105cej wysoko gitary basowej (&#8222;Got Blinded&#8221;), ch\u00f3rkami (&#8222;Light Black&#8221;, &#8222;Good Hold&#8221;), to zn\u00f3w rytmicznymi akordami organ\u00f3w (&#8222;How I Know&#8221;), nawet sposobem prowadzenia g\u0142\u00f3wnej linii wokalnej (zn\u00f3w &#8222;Light Black&#8221;), a czasem wszystkim na raz (&#8222;Go With You&#8221;) Bundick przypomina Stereolab, z kolei w syntezatorowych orkiestracjach (&#8222;Divine&#8221;, &#8222;Before I&#8217;m Done&#8221;, kr\u00f3tkie intro) a\u017c nadmiernie kojarzy si\u0119 z Air. Gdzie si\u0119 podzia\u0142a produkcja znana z poprzedniej p\u0142yty? Przetrwa\u0142a po trosze w postaci rozbe\u0142tania w pog\u0142osach poszczeg\u00f3lnych nagra\u0144 &#8211; propozycje Air i Stereolab by\u0142y du\u017co bardziej klarowne, zdyscyplinowane. No i te utwory powsta\u0142e z najwyra\u017aniejszych, najprostszych inspiracji s\u0105 na nowym Toro y Moi zarazem najlepszymi na p\u0142ycie. Melodie bywaj\u0105 \u015bliczne, mi\u0142o si\u0119 tego albumu s\u0142ucha, wi\u0119c jest znakomit\u0105 propozycj\u0105 do weekendowego odbioru, ale skojarzenia niekt\u00f3rym b\u0119d\u0105 bardzo ci\u0105\u017cy\u0107 &#8211; dla autora &#8222;Underneath the Pine&#8221; s\u0105 one pewnie nawi\u0105zaniem do klasyki, prehistorii, dla starszych od niego s\u0142uchaczy mog\u0105 si\u0119 jednak okaza\u0107 flashbackiem z czego\u015b, co wydarzy\u0142o si\u0119 w muzyce &#8211; i zosta\u0142o odmienione przez wszystkie gamy &#8211; ca\u0142kiem niedawno. A to poczucie bywa frustruj\u0105ce. <\/p>\n<p><a href='\/wp-content\/uploads\/2011\/03\/toro_y_moi_underneath.jpg'><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/03\/toro_y_moi_underneath-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"toro_y_moi_underneath\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-464\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/03\/toro_y_moi_underneath-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/03\/toro_y_moi_underneath-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/03\/toro_y_moi_underneath.jpg 400w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>TORO Y MOI &#8222;Underneath the Pine&#8221;<\/strong><br \/>\nCarpark 2011<br \/>\n<strong>6\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;How I Know&#8221;, &#8222;Go With You&#8221;, ale r\u00f3wnie\u017c &#8222;Elise&#8221;, gdzie jest by\u0107 mo\u017ce najwi\u0119cej Bundicka w Bundicku. <\/p>\n<p><object height=\"81\" width=\"100%\"><param name=\"movie\" value=\"http:\/\/player.soundcloud.com\/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F10127838\"><\/param><param name=\"allowscriptaccess\" value=\"always\"><\/param><embed allowscriptaccess=\"always\" height=\"81\" src=\"http:\/\/player.soundcloud.com\/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F10127838\" type=\"application\/x-shockwave-flash\" width=\"100%\"><\/embed><\/object>  <span><a href=\"http:\/\/soundcloud.com\/scottish-friction\/toro-y-moi-go-with-you\">Toro Y Moi &#8211; Go With You<\/a> by <a href=\"http:\/\/soundcloud.com\/scottish-friction\">Scottish Friction<\/a><\/span> <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ten pierwszy og\u0142osi\u0142 w\u0142a\u015bnie, \u017ce ostatecznie przechodzi na emerytur\u0119. Twierdzi przy tym, \u017ce nie odchodzi przy tym ze wzgl\u0119du na kiepskie recenzje (czy\u017cby?) i na to, \u017ce prasa z niego drwi (a pozwala sobie na drwiny &#8211; szczeg\u00f3lnie na Wyspach). I nie dlatego, \u017ce czuje si\u0119 niekochany i tak dalej, i tak dalej. Nie za [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,3,120,1,7,435,106],"tags":[178],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/463"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=463"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/463\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=463"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=463"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=463"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}