
{"id":47736,"date":"2025-08-05T16:08:33","date_gmt":"2025-08-05T14:08:33","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/?p=47736"},"modified":"2025-08-05T18:14:45","modified_gmt":"2025-08-05T16:14:45","slug":"off-2025-chateaubriand-z-omasta","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2025\/08\/05\/off-2025-chateaubriand-z-omasta\/","title":{"rendered":"Off 2025: Chateaubriand z omast\u0105"},"content":{"rendered":"<p>Od ostatniego koncertu Off Festivalu min\u0119\u0142a ju\u017c ponad doba, pojawi\u0142o si\u0119 troch\u0119 relacji, wi\u0119c mog\u0119 tylko potwierdzi\u0107, \u017ce by\u0142 to programowo powr\u00f3t do formy grubo sprzed pandemii. Artystycznie udana edycja, pod wzgl\u0119dem atmosfery jedna z najlepszych, jakie widzia\u0142em, cho\u0107 logistycznie&#8230; C\u00f3\u017c, logistyka, czyli najd\u0142u\u017csza ever kolejka do punktu wymiany opasek w Dolinie Trzech Staw\u00f3w, paru osobom odebra\u0142a pierwsze koncerty. Na przyk\u0142ad wyst\u0119p <strong>Benny&#8217;ego Singsa<\/strong> (<em>I&#8217;m Benny Sings and I&#8217;m gonna sing for you<\/em>), kt\u00f3ry by\u0142 idealnym wyborem programowym na start: melodyjny, porz\u0105dny wykonawczo i dla wszystkich, nawet tych, kt\u00f3rzy nie mieli poj\u0119cia, kto zacz, a jedynym kojarzonym przez nich artyst\u0105 by\u0142 Mac DeMarco, wymieniony jako wsp\u00f3\u0142autor jednej z piosenek holenderskiego bohatera koncertu.<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n<p>Na Scenie Le\u015bnej zagra\u0142a pierwszego dnia <strong>Nil\u00fcfer Yanya<\/strong>, staraj\u0105c si\u0119 odda\u0107 wycyzelowane brzmienie studyjne i poc\u0105c si\u0119 nad gitar\u0105, kt\u00f3rej przez p\u00f3\u0142 koncertu nie by\u0142o s\u0142ycha\u0107 jak trzeba. To spi\u0119cie i podenerwowanie psu\u0142o rzecz jasna atmosfer\u0119, cho\u0107 koncertu nie zniszczy\u0142o.\u00a0<br \/>Zero spiny by\u0142o oczywi\u015bcie na najstarszym bandzie festiwalu, czyli <strong>Os Mutantes<\/strong>. Flagowy zesp\u00f3\u0142 brazylijski zagra\u0142 swoje dwa wielkie hity z czas\u00f3w Tropicalii, <em>Bat macumba<\/em> i <em>A minha menina<\/em>, ale te\u017c sporo innego, r\u00f3\u017cnorodnego stylistycznie materia\u0142u. To dzi\u015b taka brazylijska Budka Suflera, w dobrym tego s\u0142owa znaczeniu. I mieli stosowne przyj\u0119cie: publiczno\u015b\u0107 trzykrotnie m\u0142odsza ni\u017c sam zesp\u00f3\u0142 skandowa\u0142a ich nazw\u0119, a siedz\u0105cy na sto\u0142eczku Sergio Dias ze wzruszeniem wyznawa\u0142, \u017ce jest szcz\u0119\u015bliwy: <em>Sp\u00f3jrzcie na mnie, mam 74 lata, robi\u0119 to, odk\u0105d mia\u0142em 13 lat<\/em>. <br \/>Cytuj\u0119 te\u017c (z pami\u0119ci) zawo\u0142anie sceniczne tria <strong>Kneecap<\/strong>: <em>Nie pozwolili nam zagra\u0107 na W\u0119grzech, nie pozwolili w Niemczech <\/em>(tu buczenie publiczno\u015bci)<em>, ale gramy w pieprzonej Polsce<\/em>. Co mia\u0142em napisa\u0107 o zespole, pisa\u0142em ju\u017c <a href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/2309013,1,kneecap-grupa-wysokiego-ryzyka-dzieki-nim-na-festiwale-wraca-polityka.read\">tutaj<\/a>. Pod wzgl\u0119dem energii by\u0142 to oczywi\u015bcie jeden z mocniejszych punkt\u00f3w programu, &#8222;free Palestine&#8221; okaza\u0142o si\u0119 zreszt\u0105 najcz\u0119\u015bciej skandowanym has\u0142em imprezy, Irlandczycy odniesienia do ugrupowa\u0144 terrorystycznych nieco jednak pow\u015bci\u0105gn\u0119li, za to (jak s\u0142usznie zwr\u00f3ci\u0142o uwag\u0119 par\u0119 os\u00f3b) kompletnie nie mieli potrzeby powiedzenia czego\u015b na temat wojny w Ukrainie. Mam nadziej\u0119, \u017ce kt\u00f3ra\u015b z licznych os\u00f3b robi\u0105cych sobie z nimi zdj\u0119cia za scen\u0105 zwr\u00f3ci\u0142a im na to uwag\u0119.\u00a0 Bior\u0105c pod uwag\u0119 lekk\u0105 oldskulowo\u015b\u0107 i zanurzenie hip-hopu w tradycji elektro, muzycznie i pod wzgl\u0119dem prostych wizualizacji (cho\u0107 raczkuj\u0105cych) na Kneecap &#8211; mo\u017cna powiedzie\u0107 &#8211; <strong>Kraftwerk<\/strong>\u00a0 przyszed\u0142 wcze\u015bniej. Ale zanim przyszed\u0142 (lub raczej stan\u0105\u0142, bo zobaczy\u0107 muzyka Kraftwerk w ruchu to jak zobaczy\u0107 muzyka Kneecap w stanie spoczynku), to jeszcze <strong>Fat Dog<\/strong> na Le\u015bnej &#8211; bardzo dobry koncert, z tych, w kt\u00f3rych frontman (Joe Love w tym wypadku) od razu wchodzi w publik\u0119 i ju\u017c stamt\u0105d nie chce wyj\u015b\u0107. By\u0142 m\u0142yn (chocia\u017c Windmill Scene to podobno od miejsca), muzycznie nawet lepiej ni\u017c na p\u0142ycie, cho\u0107 momentami ma\u0142o selektywnie. Na koniec troch\u0119 glamu, szczypta inspiracji Pulp i jeszcze <em>Let&#8217;s Dance<\/em> z ta\u015bmy.\u00a0<\/p>\n<p>A Kraftwerk? Fajnie, \u017ce zmieniaj\u0105 troch\u0119 wizualizacje z trasy na tras\u0119. Te by\u0142y jak zwykle efektowne i proste zarazem, z zabawnymi nawi\u0105zaniami do miejsca akcji (ta szpilka na mapie i l\u0105duj\u0105cy Spodek), a brzmienie oczywi\u015bcie \u015bwietne. Z kolei zmiany w utworach nie id\u0105 w najlepsz\u0105 stron\u0119: <em>Autobahn<\/em> wype\u0142nione by\u0142o jak\u0105\u015b bezpieczn\u0105 wat\u0105 syntezatorow\u0105, moim zdaniem straci\u0142o sporo z wizjonerskiego, eksperymentalnego ducha.\u00a0<\/p>\n<p>Nast\u0119pny dzie\u0144 zacz\u0105\u0142em prac\u0105 przy emitowanym na \u017cywo &#8222;Tygodniku muzycznym&#8221;, w kt\u00f3rym pojawili si\u0119 znakomita <strong>Julia Rover<\/strong>, pracuj\u0105cy przy imprezie <strong>Adam Kiepuszewski<\/strong> (vel <strong>M\u0142ody Budda<\/strong>) i muzycy <strong>Omasty<\/strong> (o nich za chwil\u0119), a tego zdolna <strong>Hania Derej<\/strong> nagrana przez Ma\u0107ka Jankowskiego i go\u015bcinnie jeszcze Kuba Ambro\u017cewski. To mi odebra\u0142o kilka koncert\u00f3w, ale da\u0142o w zamian inn\u0105 perspektyw\u0119: Off&#8217;n&#8217;jazz, specjalna scena uruchomiona w miejscu namiotu literackiego, to by\u0142 najlepszy nowy pomys\u0142 programowy tegorocznej edycji, \u015bwietny ze wzgl\u0119du na prezentacj\u0119 rodzimej sceny, ale zarazem bardzo dobrze brzmi\u0105cy. I (to bywa\u0142o k\u0142opotliwe) prawie zawsze wype\u0142niony po brzegi.\u00a0<\/p>\n<p>Sobot\u0119 zacz\u0105\u0142em na koncercie <strong>Lambrini Girls.<\/strong> Mocnym i anga\u017cuj\u0105cym publiczno\u015b\u0107, z elementarzem punka (<em>What do we do if someone&#8217;s falling in the moshpit?<\/em>) i prostymi refleksjami na temat \u015bwiata zewn\u0119trznego (<em>Do we fucking hate JK Rowling?<\/em>). Typowy przyk\u0142ad fajnej grupy, kt\u00f3ra jednak gra mocno \u015bredni\u0105 muzyk\u0119. Troch\u0119 \u015bredniactwa by\u0142o te\u017c na znacznie spokojniejszym wyst\u0119pie <strong>Panchiko<\/strong>, wykonawczo przyzwoitym, ale odtw\u00f3rczym, z palet\u0105 skojarze\u0144 z Britpopem, Radiohead i Muse. Za to <strong>Wednesday Campanella<\/strong> na Scenie Eksperymentalnej (kt\u00f3rej nazwa pozostanie dla mnie zagadkowa i anegdotyczna) wci\u0105ga\u0142a do zabawy z du\u017c\u0105 energi\u0105 i pomys\u0142ami po\u017cyczonymi wyra\u017anie od Wayne&#8217;a Coyne&#8217;a (zorbing). Niez\u0142a rapersko, wokalnie bez zarzutu, cho\u0107 przy tym tiktokowa do b\u00f3lu &#8211; z wyst\u0119pie idealnie pasuj\u0105cym na media spo\u0142eczno\u015bciowe. Generalnie kompletnie niezrozumia\u0142a dla nieznaj\u0105cych japo\u0144skiego, poza has\u0142owymi sytuacji z tytu\u0142\u00f3w typu <a href=\"https:\/\/youtu.be\/uiFPIilFWy0\"><em>Chateaubriand<\/em><\/a>, te\u017c wyra\u017anie kalkulowanymi pod social media. Znajomy Francuz (po raz kolejny na Offie) \u015bmia\u0142 si\u0119 z tego absurdalnego &#8222;rzucania mi\u0119sem&#8221;, ale te\u017c nie rozumia\u0142. Na pewno by\u0142o zara\u017aliwe.\u00a0 \u00a0\u00a0<\/p>\n<p><strong>Jannowi<\/strong>, przygotowanemu na specjalny koncert &#8211; z d\u0142ug\u0105, dok\u0142adnie rozpisan\u0105 choreograficznie cz\u0119\u015bci\u0105 solow\u0105 i z wi\u0119ksz\u0105 ilo\u015bci\u0105 dymu ni\u017c na koncercie Syn\u00f3w &#8211; trafi\u0142 si\u0119 najtrudniejszy festiwalowy &#8222;slot&#8221;. No bo dymy p\u0142ynnie przesz\u0142y w burz\u0119 i ulewny deszcz, show by\u0142 dobry, ale to by\u0142y warunki, przed kt\u00f3rymi nie uciekaj\u0105 tylko najzagorzalsi fani. Artysta wyszed\u0142 z tego obronn\u0105 r\u0119k\u0105, cho\u0107 jego wyst\u0119p &#8211; i prawdziwe obl\u0119\u017cenie, jakie prze\u017cy\u0142a Scena Tr\u00f3jki podczas <strong>Have A Nice Life<\/strong> &#8211; by\u0142y jednymi z przyk\u0142ad\u00f3w z\u0142ego rozk\u0142adu akcent\u00f3w. Parokrotnie ma\u0142e sceny gromadzi\u0142y t\u0142umy wi\u0119ksze ni\u017c du\u017ce i otwarte sceny. Czasem uzasadnia\u0142 to repertuar, ale zwykle jednak by\u0142y to sytuacje utrudniaj\u0105ce \u017cycie widowni. Inna sprawa, \u017ce po ulewie teren festiwalu wype\u0142ni\u0142y wielkie ka\u0142u\u017ce i b\u0142oto. Nie do ogarni\u0119cia tego samego dnia, ale do zasypania &#8211; szczeg\u00f3lnie pod du\u017cymi scenami, gdzie powinny o tym decydowa\u0107 wzgl\u0119dy bezpiecze\u0144stwa &#8211; przed dniem trzecim.<\/p>\n<p>Ten drugi zako\u0144czy\u0142y dla mnie dwa wyst\u0119py: pe\u0142en uroku i \u015bwietnie nag\u0142o\u015bniony (co nie jest zasad\u0105 na du\u017cej scenie) <strong>James Blake<\/strong>, kt\u00f3ry jednak &#8211; wiem, \u017ce jestem raczej w mniejszo\u015bci &#8211; troch\u0119 mnie wynudzi\u0142. I z kt\u00f3rego uciek\u0142em (co by\u0142o najlepsz\u0105 decyzj\u0105 ca\u0142ej imprezy) na <strong>Omast\u0119<\/strong> w namiocie jazzowym. To, co tam urz\u0105dzi\u0142 krakowski zesp\u00f3\u0142 wsp\u00f3lnie z bli\u017cej mi nieznanym, ale \u015bwietnym technicznie raperem z Atlanty, to by\u0142 powr\u00f3t do najpi\u0119kniejszych lat jazzowo-rapowych fuzji, a przy tym kapitalna impreza z wyimkami z materia\u0142u, kt\u00f3ry prezentowali na du\u017cej scenie po po\u0142udniu, czyli rekreacji <em>Madvillainy<\/em>. W sumie top 3 festiwalu jak dla mnie.\u00a0\u00a0<\/p>\n<p>Dzie\u0144 trzeci przywita\u0142em na <strong>Ci\u015bnieniu<\/strong>. Szkoda troch\u0119, \u017ce wielka scena, ale za to pewnie wi\u0119ksze t\u0142umy pozna\u0142y cho\u0107by przypadkowo ten ciekawy zesp\u00f3\u0142, koncertowy z za\u0142o\u017cenia, wi\u0119c na \u017cywo \u015bwietny. <strong>Seun Kuti<\/strong> na Le\u015bnej zagra\u0142 porz\u0105dny afrobeatowy set ze spodziewanymi akcentami politycznymi i sprawdzaniem publiczno\u015bci (<em>Poland, you passed the vibe check<\/em>), niemniej jednak nie by\u0142o to co\u015b zaskakuj\u0105cego. <strong>MJ Lenderman<\/strong> te\u017c nie zaskoczy\u0142 stylistyk\u0105 mi\u0119dzy Neilem Youngiem a Teenage Fanclub, za to ze \u015bwietn\u0105 realizatork\u0105 (najlepiej brzmi\u0105cy koncert festiwalu, wliczaj\u0105c Kraftwerk i Blake&#8217;a) zagra\u0142 idealny pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem koncert, kt\u00f3rego m\u00f3g\u0142bym s\u0142ucha\u0107 jeszcze przez kolejn\u0105 godzin\u0119. Repertuar sw\u00f3j i cover <em>Dancing in the Club<\/em> grupy This Is Lorelei. To te\u017c do top 3, nawet w najwy\u017cszych stanach tego\u017c. A trzeba doda\u0107, \u017ce grali na po\u017cyczonych instrumentach.<\/p>\n<p>P\u00f3\u017aniej by\u0142o nieco gorzej, bo <strong>Alan Sparhawk<\/strong> wystraszy\u0142 mnie ewidentnie autoterapeutycznym wyst\u0119pem ze swoim autotune&#8217;owym repertuarem z solowej p\u0142yty i uciek\u0142em, zanim (jak si\u0119 p\u00f3\u017aniej dowiedzia\u0142em) zacz\u0105\u0142 gra\u0107 piosenki. Z kolei na <strong>Geordiego Greepa<\/strong> przyszed\u0142em za p\u00f3\u017ano, co okaza\u0142o si\u0119 czynnikiem eliminuj\u0105cym &#8211; to by\u0142 kolejny z koncert\u00f3w, kt\u00f3re powinny by\u0107 na du\u017cej scenie (w tym samym czasie <strong>Pa Salieu<\/strong> gra\u0142 nic wielkiego dla \u015bredniej wielko\u015bci t\u0142umu na g\u0142\u00f3wnej). Mi\u0142o zaskoczy\u0142 mnie <strong>Anatole Muster<\/strong>, czyli szwajcarski rezerwowy, kt\u00f3ry wjecha\u0142 zamiast chorej Nali Sinephro. Dalej \u017ca\u0142uj\u0119, \u017ce nie widzia\u0142em tej ostatniej, ale Szwajcar popisywa\u0142 si\u0119 graniem na laptopie technik\u0105 akordeonow\u0105 i ca\u0142kiem nie\u017ale wywi\u0105za\u0142 si\u0119 z trudnego zadania muzyki z poczekalni do g\u0142\u00f3wnej gwiazdy, czyli oczywi\u015bcie <strong>Fontaines D.C.<\/strong>\u00a0 \u00a0 \u00a0<\/p>\n<p>Tych ostatnich widzia\u0142em ju\u017c na \u017cywo trzykrotnie i uwa\u017cam, \u017ce osi\u0105gni\u0119ciem tegorocznego Offa by\u0142o ju\u017c samo \u015bci\u0105gni\u0119cie ich w roli headlinera. Bardzo du\u017cego formatu zesp\u00f3\u0142, by\u0107 mo\u017ce w szczycie mo\u017cliwo\u015bci (bo z popularno\u015bci\u0105 to jeszcze zobaczymy &#8211; przepowiada\u0142em im kiedy\u015b wielk\u0105 karier\u0119 i na razie wszystko si\u0119 sprawdza), a na pewno jeszcze przed emerytur\u0105, gra ci\u0105gle z takim zaanga\u017cowaniem jak w klubach, uczciwie, precyzyjnie, \u015bwietnie zespo\u0142owo, cho\u0107 zarazem bez jakiego\u015b bliskiego kontaktu z publik\u0105. Za to z palet\u0105 ca\u0142kiem ju\u017c du\u017cych hit\u00f3w. I tym zapewne wypada\u0142oby zamkn\u0105\u0107 to jeszcze niepe\u0142ne top 3, cho\u0107 tak naprawd\u0119 najwi\u0119ksz\u0105 zalet\u0105 tegorocznej edycji by\u0142 wysoki poziom \u015bredni wyst\u0119p\u00f3w. A dominant\u0105 ca\u0142o\u015bci, jak ju\u017c wspomina\u0142em, okaza\u0142o si\u0119 irlandzkie (i nie tylko, na kilku koncertach by\u0142y takie w\u0105tki) wsparcie dla Palestyny. Wiem, \u017ce r\u00f3\u017cne s\u0105 na ten temat opinie, ale na pewno b\u0119dzie to (obok tej ekspansji w\u0105tk\u00f3w jazzowych) fakt, za kt\u00f3ry rocznik 2025 imprezy b\u0119dziemy pami\u0119ta\u0107.\u00a0<\/p>\n<p>Mam nadziej\u0119, \u017ce jako\u015b zarysowa\u0142em ten powr\u00f3t do formy, wi\u0119c jeszcze \u0142y\u017cka dziegciu. Off Festival nie by\u0142 w tym roku przygotowany na w\u0142asny sukces. Nie wzros\u0142a liczba sanitariat\u00f3w (nie poprawi\u0142 si\u0119 te\u017c znacz\u0105co ich standard, a konkurencja w tej dziedzinie ucieka), ca\u0142e wi\u0119c mo\u017ce szcz\u0119\u015bcie, \u017ce piwo jednej z najgorszych marek w kraju jest ci\u0105gle tak samo niepijalne (co wida\u0107 po d\u0142ugiej kolejce do jedynego konkurencyjnego browaru, kt\u00f3ry mia\u0142 na terenie malutkie stoisko; bez startu do Innych Brzmie\u0144 pod tym wzgl\u0119dem &#8211; no i tam maj\u0105, przypomn\u0119, Targi Ma\u0142ych Wydawc\u00f3w). Najd\u0142u\u017csza &#8211; poza tymi do wej\u015bcia pierwszego dnia &#8211; by\u0142a kolejka do uj\u0119cia wody, przy kt\u00f3rym mo\u017cna by\u0142o nape\u0142ni\u0107 bidony. I to ju\u017c smutny widok z gatunku &#8222;kt\u00f3ry mamy rok&#8221;. Poza tym brawa za skuteczno\u015b\u0107 w przekonywaniu przez ochron\u0119, \u017ce wyj\u015bcie z lodem w r\u0119kach cz\u0142owieka ze strefy gastro (znowu: &#8222;kt\u00f3ry mamy rok?&#8221;) jest bardziej ryzykowne dla \u017cycia i zdrowia festiwalowicz\u00f3w ni\u017c to niezabezpieczone b\u0142oto pod scenami. Pisz\u0119 o tym p\u00f3\u0142\u017cartem, m\u0142odzie\u017c jak wiadomo lubi kalosze, ale widzia\u0142em ju\u017c kiedy\u015b m\u0142yn w b\u0142ocie, kt\u00f3re zako\u0144czy\u0142 si\u0119 tragicznie. Jedzenie i sympatyczna obs\u0142uga food truck\u00f3w poprawia\u0142y humor, cho\u0107 psu\u0142 go rzecz jasna cennik potraw. No ale taki mamy klimat og\u00f3lnie, to ju\u017c jest zjawisko og\u00f3lnobran\u017cowe. Podobnie jak zmowy cenowe bazy noclegowej podczas tego typu imprez.\u00a0<\/p>\n<p>Pozdrawiam wszystkich napotkanych i mini\u0119tych. Tych, z kt\u00f3rymi siedzia\u0142em zamkni\u0119ty w pawilonie reklamowym pewnej marki samochod\u00f3w, kiedy z nieba si\u0119 la\u0142o. Tych, z kt\u00f3rymi pogada\u0142em i dla kt\u00f3rych nie mia\u0142em czasu, biegn\u0105c na koncert, albo kt\u00f3rych w og\u00f3le nie rozpozna\u0142em z poprzednich edycji. To jest spotkanie bardzo sympatycznych ludzi po\u015brodku lata i niech tak zostanie niezale\u017cnie od tego, kt\u00f3ry mamy rok. Ta edycja &#8211; co pocieszaj\u0105ce &#8211; cofn\u0119\u0142a mnie o jakie\u015b 7-8.\u00a0<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Od ostatniego koncertu Off Festivalu min\u0119\u0142a ju\u017c ponad doba, pojawi\u0142o si\u0119 troch\u0119 relacji, wi\u0119c mog\u0119 tylko potwierdzi\u0107, \u017ce by\u0142 to programowo powr\u00f3t do formy grubo sprzed pandemii. Artystycznie udana edycja, pod wzgl\u0119dem atmosfery jedna z najlepszych, jakie widzia\u0142em, cho\u0107 logistycznie&#8230; C\u00f3\u017c, logistyka, czyli najd\u0142u\u017csza ever kolejka do punktu wymiany opasek w Dolinie Trzech Staw\u00f3w, paru [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":47747,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[13],"tags":[5905],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/47736"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=47736"}],"version-history":[{"count":20,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/47736\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":47760,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/47736\/revisions\/47760"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/47747"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=47736"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=47736"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=47736"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}