
{"id":48001,"date":"2025-10-09T17:24:52","date_gmt":"2025-10-09T15:24:52","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/?p=48001"},"modified":"2025-10-09T17:24:53","modified_gmt":"2025-10-09T15:24:53","slug":"hej-ho-lfo","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2025\/10\/09\/hej-ho-lfo\/","title":{"rendered":"Hej, ho, LFO!"},"content":{"rendered":"<p>Co nowego w premierach w tym tygodniu? Oczywi\u015bcie Grzegorz Turnau i jego p\u0142yta <em>Sz\u00f3sta godzina<\/em> wydana po d\u0142u\u017cszej przerwie. Ale dzi\u015b ukaza\u0142 si\u0119 nowy album <strong>Roberta Piotrowicza<\/strong> i &#8211; jakkolwiek dziwne mo\u017ce si\u0119 wydawa\u0107 samo zestawienie &#8211; pod co najmniej dwoma wzgl\u0119dami wydaje mi si\u0119 ciekawszy. Po pierwsze, o ile album gwiazdy polskiej poezji \u015bpiewanej jest z grubsza taki sam jak jego dawne p\u0142yty, u Piotrowicza nieustannie si\u0119 co\u015b zmienia &#8211; i <em>Wrong Filament<\/em> przynosi zn\u00f3w zupe\u0142nie nowy pomys\u0142, o kt\u00f3rym za chwil\u0119. Po drugie, to p\u0142yta z muzyk\u0105 o charakterze mniej dos\u0142ownym i o innym stosunku do melodii, co bardziej mi odpowiada w tym okresie, kiedy gra si\u0119 wok\u00f3\u0142 g\u0142\u00f3wnie Chopina. Co zreszt\u0105 mo\u017ce si\u0119 wydawa\u0107 masowym szwindlem: piani\u015bci udaj\u0105, \u017ce pokazuj\u0105 w\u0142asny j\u0119zyk, ale w gruncie rzeczy staraj\u0105 si\u0119 go pow\u015bci\u0105gn\u0105\u0107, \u017ceby si\u0119 przebi\u0107 przez u\u015bredniony system punktowy, jurorzy udaj\u0105, \u017ce s\u0105 w stanie ocenia\u0107 ich bez obci\u0105\u017ce\u0144 wynikaj\u0105cych z sympatii \u015brodowiskowych i stosunk\u00f3w uczniowsko-mistrzowskich, a dziennikarze udaj\u0105, \u017ce s\u0105 w stanie utrzyma\u0107 uwag\u0119 podczas wielogodzinnych sesji i ocenia\u0107 ca\u0142o\u015bciowo wykonania. Nawet przy najlepszych ch\u0119ciach nie s\u0105, bo percepcja, skupienie, forma dnia, a do tego jeszcze subiektywny odbi\u00f3r zale\u017cny od pory dnia i innych czynnik\u00f3w. W ka\u017cdym razie album, w kt\u00f3rym akcent k\u0142adziony jest na kwestie brzmieniowe i rytmiczne (te\u017c za chwil\u0119 do tego wr\u00f3c\u0119) przynosi odpoczynek po wy\u015bcigach na kantyleny i rubata, ciekawych, ale jednak w wi\u0119kszej dawce m\u0119cz\u0105cych. Ale uwaga, bo muzyka ma r\u00f3\u017cne wymiary i jest jeden, w kt\u00f3rym Piotrowicz nie jest tak znowu daleko od Chopina, cho\u0107by si\u0119 to wydawa\u0142o jeszcze dziwniejsze ni\u017c zestawianie go z Turnauem.\u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n<p>Ot\u00f3\u017c Piotrowicz nie pierwszy raz bierze na warsztat swoi\u015bcie rozumian\u0105 ludowo\u015b\u0107. Tyle \u017ce jeste\u015bmy w XXI w., a nie w XIX, wi\u0119c i w przetworzeniach ludowo\u015bci zaszli\u015bmy gdzie indziej, od przetwarzania wprost melodii i rytm\u00f3w, przez sampling, a\u017c po zamienianie jej w s\u0142yszany zza \u015bciany psychologiczny horror, w kt\u00f3rym nieparzyste akcenty atakuj\u0105 intensywno\u015bci\u0105 muzyki do filmu Wojciecha Smarzowskiego (z ca\u0142ym szacunkiem dla tej, kt\u00f3r\u0105 ju\u017c maj\u0105, czyli \u015bcie\u017cek d\u017awi\u0119kowych Miko\u0142aja Trzaski). Na tym ostatnim przystanku jeste\u015bmy tutaj. Znamy to oczywi\u015bcie w dzia\u0142aniach autora <em>Wrong Filament<\/em> od czas\u00f3w <em>Rurokury<\/em>. Dodatkowo jeszcze (to nowy element, kt\u00f3ry sygnalizowa\u0142em) mamy swoist\u0105 smyczkowo\u015b\u0107 syntezator\u00f3w analogowych, kt\u00f3re brzmi\u0105 tym razem nie metalowymi piszcza\u0142kami jak na <em>Afterlife<\/em>, tylko drewnem. Psuje t\u0119 zagadk\u0119 do\u015b\u0107 brutalnie nota wst\u0119pna Daniela Muzyczuka, kt\u00f3ra wprost wpisuje Piotrowicza w nurt zwrotu ludowego w jego najbardziej rewolucyjnej postaci: <em>Ta muzyka pochodzi z pi\u0105tego \u015bwiata. Zosta\u0142a zbudowana na gruzach marze\u0144 czwartego \u015bwiata o pokojowym wsp\u00f3\u0142istnieniu<\/em>. A zatem &#8211; ju\u017c w \u015bwiecie Smarzowskiego &#8211; bardziej <em>Wesele 2<\/em> ni\u017c <em>Wesele<\/em>. \u017baden pastisz wiejsko\u015bci, tylko <em>1670<\/em> zamieniaj\u0105ce si\u0119 z komedii w krwawy dramat. Gdydy &#8211; dajmy na to &#8211; szlachcic Bogdan wszed\u0142 do chaty nielegalnych ch\u0142opskich szmugler\u00f3w soli. Bo te\u017c taniec staje si\u0119 tu bardziej utykaniem, rytmiczne pl\u0105sy przeobra\u017caj\u0105 w upadanie, wybijany rytm wydaje si\u0119 zaskakuj\u0105co bliski bicia, a klimat momentami z weselem si\u0119 zupe\u0142nie nie kojarzy (<em>Przyszed\u0142em ci zabra\u0107 wszystko<\/em>).\u00a0<\/p>\n<p>Czy w\u0142a\u015bnie nam\u00f3wi\u0142em s\u0142uchaczy Chopina do kompletnej zmiany nastroju? Niekoniecznie, u tamtego te\u017c pojawia\u0142a si\u0119 obok s\u0142odyczy gorycz, tu jest jej tylko wi\u0119cej (a czy w hitach muzyki pop <a href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/2315473,1,do-muzyki-pop-wdarl-sie-mrok-przeboje-przypominaja-rozmowe-z-terapeuta.read\">nie jest<\/a>?), a spos\u00f3b wyra\u017cania si\u0119 zmieni\u0142, dlatego tak jak powa\u017cna sztuka dzi\u015b nie operuje j\u0119zykiem Matejki, tak samo muzyka Piotrowicza wyra\u017ca wsp\u00f3\u0142czesno\u015b\u0107. Zbyt wiele si\u0119 po drodze wydarzy\u0142o, a nawet takie zjawiska jak Penderecki czy SEPR nale\u017c\u0105 do historii. Jeste\u015bmy w tym samym \u015bwiecie emocji, ale w innych czasach, innym \u015bwiecie brzmieniowym i jeszcze u innego kompozytora. By\u0107 mo\u017ce jest to wi\u0119c \u015bwiat pi\u0105ty, a mo\u017ce nawet sz\u00f3sty lub dziesi\u0105ty. O jego aktualno\u015bci mo\u017cna si\u0119 przekona\u0107 w ka\u017cdym razie ju\u017c dzi\u015b podczas koncertowej premiery na festiwalu <a href=\"https:\/\/www.unsound.pl\/pl\/unsound-web\">Unsound<\/a> w Krakowie. A powod\u00f3w, \u017ceby si\u0119 nowym albumem Piotrowicza zainteresowa\u0107, znalaz\u0142bym wi\u0119cej ni\u017c te dwa szerzej tu opisane.\u00a0\u00a0<\/p>\n<p><strong>ROBERT PIOTROWICZ <em>Wrong Filament<\/em><\/strong>, 2025\u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1158602495\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/robertpiotrowicz.bandcamp.com\/album\/wrong-filament\">Wrong Filament by Robert Piotrowicz<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Co nowego w premierach w tym tygodniu? Oczywi\u015bcie Grzegorz Turnau i jego p\u0142yta Sz\u00f3sta godzina wydana po d\u0142u\u017cszej przerwie. Ale dzi\u015b ukaza\u0142 si\u0119 nowy album Roberta Piotrowicza i &#8211; jakkolwiek dziwne mo\u017ce si\u0119 wydawa\u0107 samo zestawienie &#8211; pod co najmniej dwoma wzgl\u0119dami wydaje mi si\u0119 ciekawszy. Po pierwsze, o ile album gwiazdy polskiej poezji \u015bpiewanej [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":48008,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,312,120,107,3309,7,5878],"tags":[115],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/48001"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=48001"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/48001\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":48009,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/48001\/revisions\/48009"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/48008"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=48001"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=48001"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=48001"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}