
{"id":4869,"date":"2013-06-20T15:39:15","date_gmt":"2013-06-20T13:39:15","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=4869"},"modified":"2013-06-20T17:47:52","modified_gmt":"2013-06-20T15:47:52","slug":"niemiecki-desant-w-afryce","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2013\/06\/20\/niemiecki-desant-w-afryce\/","title":{"rendered":"Niemiecki desant w Afryce"},"content":{"rendered":"<p>Najpierw <strong>Melt Yourself Down<\/strong>, jedna z lepszych rzeczy, kt\u00f3re si\u0119 ostatnio wydarzy\u0142y, je\u015bli chodzi o debiuty. Cho\u0107 muzycy ju\u017c do\u015bwiadczeni i to pochodz\u0105 z zespo\u0142\u00f3w, do kt\u00f3rych podchodz\u0119 z pewnym dystansem: Pete Wareham, saksofonista Polar Bear, do tego Shabaka Hutchings z Heliocentrics, perkusista Satin Singh z Fela! i Transglobal Underground&#8230; Do tego jeszcze m.in. Leafcutter John za elektronicznymi pude\u0142kami. Tego ostatniego lubi\u0119 bardzo, a w takiej formie dawno nie s\u0142ysza\u0142em. Graj\u0105 futurystyczn\u0105 wersj\u0119 afrobeatu, przechodz\u0105cego czasem w prostsz\u0105 taneczn\u0105 pulsacj\u0119. Czyli kolejny zesp\u00f3\u0142 pokazuje renesans tego &#8211; wydawa\u0142oby si\u0119 &#8211; historycznego gatunku.<!--more--> <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/melt_yourself_down.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/melt_yourself_down-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"melt_yourself_down\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-4899\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/melt_yourself_down-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/melt_yourself_down-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/melt_yourself_down.jpg 333w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>MELT YOURSELF DOWN &#8222;Melt Yourself Down&#8221;<\/strong><br \/>\nThe Leaf Label 2013<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Release!&#8221;, &#8222;We Are Enough&#8221;, &#8222;Free Walk&#8221;.<\/p>\n<p>W istocie ten afrobeat i etiopski jazz MYD traktuj\u0105 jako baz\u0119 &#8211; podobnie jak si\u0119 podchodzi cz\u0119sto do reggae (jamajskie inklinacje ma z kolei wokalista Kushal Gaya &#8211; z ZunZunEgui). Muzyka Feli Kutiego funkowe i jazzowe w\u0105tki ma wpisane w swoje DNA, wystarczy\u0142o wi\u0119c pozwoli\u0107 Leafcutterowi Johnowi kr\u0119ci\u0107 ga\u0142kami i szale\u0107 w tle, ile wlezie, \u017ceby to wyprowadzi\u0107 w kosmos. Jednak nie to decyduje o atrakcyjno\u015bci tej p\u0142yty &#8211; moim zdaniem si\u0142a tkwi w mocnych tematach sekcji d\u0119tej i zwartych, nierozlewaj\u0105cych si\u0119, skondensowanych kompozycjach. No i tempie, kt\u00f3re na kr\u00f3tkiej, 35-minutowej p\u0142ycie (troch\u0119 jak u Feli) udaje si\u0119 utrzyma\u0107 od pierwszej do ostatniej minuty. Boj\u0119 si\u0119 tylko, \u017ce temat zosta\u0142 tu z miejsca wyczerpany &#8211; ale mo\u017ce tym bardziej warto si\u0119 tym wydawnictwem zainteresowa\u0107.  <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"166\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F61477011\"><\/iframe><\/p>\n<p>Je\u015bli powy\u017cej mamy mocne rytmiczne bicie, to &#8211; paradoksalnie &#8211; bardziej rozbujan\u0105, &#8222;p\u0142yn\u0105c\u0105&#8221; po afryka\u0144sku p\u0142yt\u0119 zarejestrowa\u0142 w Afryce niemiecki producent Mark Ernestus (po\u0142owa Basic Channel, Rhythm &#038; Sound). W\u0142a\u015bciwie nawet dwie p\u0142yty opakowane has\u0142em &#8222;Mark Ernerstus Presents&#8230;&#8221;<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/800_ndagga.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/800_ndagga-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"800_ndagga\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-4900\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/800_ndagga-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/800_ndagga-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/800_ndagga.jpg 500w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>JERI-JERI &#8222;800% Ndagga&#8221;<\/strong> LP<br \/>\nNdagga\/Hardwax 2013<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Ndeye Gueye&#8221;, &#8222;Gawlo&#8221;, &#8222;Bamba&#8221;. Wi\u0119cej szczeg\u00f3\u0142\u00f3w: strona <a href=\"http:\/\/ndagga.com\/\">Ndagga<\/a>. <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/jeri_jeri_versions.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/jeri_jeri_versions-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"jeri_jeri_versions\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-4901\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/jeri_jeri_versions-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/jeri_jeri_versions-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/jeri_jeri_versions.jpg 685w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>JERI-JERI &#8222;Ndagga Versions&#8221;<\/strong> LP<br \/>\nNdagga\/Hardwax 2013<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107: &#8222;Bamba Version&#8221;, &#8222;Dub Dafa Nekh&#8221;.  <\/p>\n<p>Ernestus wybra\u0142 si\u0119 w roku 2011 do Senegalu, by zbiera\u0107 miejscowe nagrania, a sko\u0144czy\u0142 za konsolet\u0105 studia Dakar, nagrywaj\u0105c tamtejsz\u0105 b\u0119bniarsk\u0105 orkiestr\u0119 graj\u0105c\u0105 w stylu (w por\u00f3wnaniu z afrobeatem do\u015b\u0107 ma\u0142o rozpowszechnione poj\u0119cie) <a href=\"http:\/\/en.wikipedia.org\/wiki\/Mbalax\">mbalax<\/a>. To g\u0119ste rytmicznie granie oparte na brzmieniach &#8222;gadaj\u0105cych b\u0119bn\u00f3w&#8221; (talking drum). Nie wiem, czy to sprawi\u0142a magia nazwiska Ernestusa, ale w studiu pojawili si\u0119 te\u017c ca\u0142kiem znani go\u015bcie, np. wokalista i gitarzysta Baaba Maal. W ubieg\u0142ym roku zacz\u0119\u0142y si\u0119 ukazywa\u0107 12-calowe winyle z pojedynczymi nagraniami oraz (podobnie jak przy Rhythm &#038; Sound) wersjami dubowymi, instrumentalnymi. Teraz wysz\u0142y dwie du\u017ce p\u0142yty winylowe: osobno wersje &#8222;a&#8221; (&#8222;800% Ndagga&#8221;), osobno instrumentalne (&#8222;Ndagga Versions&#8221;). Pierwsza p\u0142yta dla tych, kt\u00f3rzy chc\u0105 w \u0142atwy spos\u00f3b pozna\u0107 atrakcyjne wokalne wersje, druga &#8211; dla poszukiwaczy \u017ar\u00f3de\u0142. Ale tak naprawd\u0119 warto pozna\u0107 obie.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"285\" src=\"http:\/\/www.youtube.com\/embed\/OvXGWU11Ol4\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Nietrudno te\u017c zrozumie\u0107 fascynacj\u0119 Ernestusa, po takim spotkaniu te\u017c pewnie rzuci\u0142bym na chwil\u0119 w k\u0105t dotychczasowe zainteresowania &#8211; przynajmniej na jaki\u015b czas. Mbalax to niezwyk\u0142y styl, bardzo mi\u0119kki &#8211; mimo tej g\u0119stwiny &#8211; i swinguj\u0105cy. Bliski temu, co znamy z nagra\u0144 kongijskiego Konono No 1. Owszem, w r\u00f3\u017cnych wariacjach na temat jungle we wsp\u00f3\u0142czesnej muzyce elektronicznej pojawiaj\u0105 si\u0119 takie g\u0119ste pasa\u017ce, ale nic nie zast\u0105pi \u017cywych b\u0119bn\u00f3w granych z r\u0119ki z mikroskopijnymi nier\u00f3wno\u015bciami i stale zmieniaj\u0105c\u0105 si\u0119 si\u0142\u0105 uderze\u0144. Te instrumenty perkusyjne brzmi\u0105 bardzo melodyjnie, chwilami jeszcze (co lepiej pokazuj\u0105 &#8222;wersje&#8221;) uzupe\u0142niane s\u0105 seriami d\u017awi\u0119k\u00f3w przypominaj\u0105cych marimb\u0119. Teoretycznie mog\u0142oby si\u0119 obej\u015b\u0107 bez basu, ale jest, tyle \u017ce pracuje bardzo oryginalnie, jest stosunkowo rzadki, punktuj\u0105cy i tworzy oddzieln\u0105 figur\u0119 rytmiczn\u0105. Jestem \u015bwie\u017co po przes\u0142uchaniu najnowszej &#8211; niez\u0142ej zreszt\u0105 &#8211; p\u0142yty RP Boo i musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce najbardziej progresywna Ameryka jest pod pewnymi wzgl\u0119dami o ca\u0142e dekady za Afryk\u0105.   <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"166\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F47061260\"><\/iframe><\/p>\n<p>Na drugim biegunie ca\u0142ego zainteresowania Afryk\u0105 s\u0105 nagrania terenowe. Cho\u0107 bardzo cz\u0119sto &#8211; jak wiadomo &#8211; przeprowadzaj\u0105 je ci sami arty\u015bci, kt\u00f3rzy nagrywaj\u0105 w\u0142asne autorskie albumy. Tak jest w przypadku jeszcze jednej afryka\u0144skiej p\u0142yty:<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/mukunguni.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/mukunguni-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"mukunguni\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-4902\" \/><\/a><strong>R\u00d3\u017bNI WYKONAWCY &#8222;Mukunguni. New Recordings From Coast Province, Kenya&#8221;<\/strong><br \/>\nHonest Jon&#8217;s 2013<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong>&#8222;Matatizo\/Worries&#8221;, <\/p>\n<p>W kenijskiej wiosce Mukunguni nagrywali Sven Kacirek i Stefan Schneider &#8211; ten drugi znany r\u00f3wnie\u017c w Polsce z formacji To Rococo Rot. Byli w Afryce mniej wi\u0119cej w tym samym czasie co Ernestus (wrzesie\u0144 2011), ale przywie\u017ali zupe\u0142nie inny materia\u0142 &#8211; surowe, ale pi\u0119knie zebrane nagrania terenowe z muzyk\u0105 ceremonialn\u0105 (pogrzeby) i lecznicz\u0105 (ma pomaga\u0107 w schorzeniach psychicznych, odgania\u0107 z\u0142e duchy) plemion Mijikenda w tradycji muzycznej Sengenya. To wszystko jeszcze bardziej skomplikowane ni\u017c otoczka senegalskich b\u0119bniarzy, ale w istocie &#8211; bardzo proste. Ro\u017cnego rodzaju instrumenty perkusyjne, flety i \u015bpiew. Owszem, znajdziemy tu pi\u0119kne melodie przek\u0142adalne na muzyk\u0119 pop z Czarnego L\u0105du (cho\u0107by &#8222;Matatizo&#8221;) albo improwizowane fragmenty kojarz\u0105ce si\u0119 ze scen\u0105 awangardow\u0105 (&#8222;Bung&#8217;o&#8221; grane na rogu <strong>o tej samej nazwie &#8211; patrz komentarze<\/strong>), ale przez znaczn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 tej p\u0142yty bierzemy po prostu udzia\u0142 w obcym rytuale. Rzecz mo\u017ce raczej dla pasjonat\u00f3w, ale bardzo frapuj\u0105ca. A to jeszcze nie wszystkie ciekawe nagrania z Afryki z ostatnich tygodni. By\u0107 mo\u017ce drugi odcinek ju\u017c jutro.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"166\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F86434622\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Najpierw Melt Yourself Down, jedna z lepszych rzeczy, kt\u00f3re si\u0119 ostatnio wydarzy\u0142y, je\u015bli chodzi o debiuty. Cho\u0107 muzycy ju\u017c do\u015bwiadczeni i to pochodz\u0105 z zespo\u0142\u00f3w, do kt\u00f3rych podchodz\u0119 z pewnym dystansem: Pete Wareham, saksofonista Polar Bear, do tego Shabaka Hutchings z Heliocentrics, perkusista Satin Singh z Fela! i Transglobal Underground&#8230; Do tego jeszcze m.in. Leafcutter [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":4899,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,312,120,7,1228,106],"tags":[1435,1436,1432,1437,1438],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4869"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4869"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4869\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4908,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4869\/revisions\/4908"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/4899"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4869"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4869"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4869"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}