
{"id":496,"date":"2011-03-24T17:36:09","date_gmt":"2011-03-24T15:36:09","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=496"},"modified":"2011-03-24T18:54:44","modified_gmt":"2011-03-24T16:54:44","slug":"piwo-muza-plaza-seks","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2011\/03\/24\/piwo-muza-plaza-seks\/","title":{"rendered":"Piwo, muza, pla\u017ca, seks"},"content":{"rendered":"<p>Na has\u0142o &#8222;filozof&#8221; reaguj\u0119 z wyrozumia\u0142o\u015bci\u0105. Lubi\u0119 ciekawe zainteresowania, a na studiach mia\u0142em wyk\u0142adowc\u00f3w, kt\u00f3rzy mi filozofii nie o\u015bmieszyli. Ale profesor Jan Hartman pr\u00f3buje. Og\u0142osi\u0142 w ubieg\u0142y poniedzia\u0142ek na \u0142amach &#8222;Tygodnika Powszechnego&#8221; swoj\u0105 analiz\u0119 postaw m\u0142odych ludzi, opart\u0105 &#8211; to ju\u017c tylko w filozofii takie metody &#8211; na zachowaniu podczas zaj\u0119\u0107 jego student\u00f3w pierwszego roku (kt\u00f3rzy mog\u0105 od tej pory m\u00f3wi\u0107 o sobie per Pr\u00f3bka, przez du\u017ce P). Dzi\u015b wisi to ju\u017c na stronie &#8222;Tygodnika&#8221;, wi\u0119c rzeczona m\u0142odzie\u017c, i tak ju\u017c nihilistyczna i egoistyczna, b\u0119dzie mog\u0142a przeczyta\u0107 to bez p\u0142acenia za pismo &#8211; <a href=\"http:\/\/tygodnik.onet.pl\/30,0,60775,artykul.html\">tutaj<\/a>, a <a href=\"http:\/\/tygodnik.onet.pl\/1,60775,druk.html\">tu<\/a> w wersji bez reklam i przeklikiwania ze strony na stron\u0119. A tekst profesor napisa\u0142 d\u0142ugi, mo\u017ce w nadziei, \u017ce leniwa m\u0142odzie\u017c go jednak NIE przeczyta. Leniwcom proponuj\u0119 passus, kt\u00f3ry ca\u0142\u0105 rzecz podsumowuje (a tym, kt\u00f3rzy szukaj\u0105 tylko p\u0142yt dnia proponuj\u0119 przemie\u015bci\u0107 si\u0119 o pi\u0119\u0107 akapit\u00f3w w d\u00f3\u0142):    <\/p>\n<blockquote><p>\u017badne tam \u201e\u017cycie chrze\u015bcija\u0144skie\u201d, \u017cadna \u201esprawiedliwo\u015b\u0107 i pok\u00f3j\u201d, \u017cadna \u201ewolno\u015b\u0107, r\u00f3wno\u015b\u0107 i post\u0119p\u201d. Liczy si\u0119 jedno: przyjemne, daj\u0105ce wiele rado\u015bci i satysfakcji \u017cycie, a wszystko inne: nauka, sztuka, religia, nabiera warto\u015bci tylko o tyle, o ile daje si\u0119 temu projektowi podporz\u0105dkowa\u0107. Czysty epikureizm. Staro\u017cytni g\u00f3r\u0105! Niestety, zachwyt nad odrodzeniem idei klasycznych studzi w nas widok szpetnego oblicza wsp\u00f3\u0142czesnego trywialnego hedonisty. Gdzie\u017c mu tam do ogrod\u00f3w Epikura. Nie dla niego wysmakowane dysputy, elegancja i styl. Jego \u201esztuka \u017cycia\u201d to zaledwie u\u017cycie. Szybkie i byle jakie. Piwo, muza, pla\u017ca, seks. Dla bardziej wymagaj\u0105cych jeszcze kino i Msza. I \u017ceby si\u0119 nie narobi\u0107. To jest w\u0142a\u015bnie \u201egodne \u017cycie\u201d i to jest \u201ew\u0142asne zdanie\u201d.<\/p><\/blockquote>\n<p>Wed\u0142ug Hartmana ten stary epikureizm by\u0142 ok, ale ten nowy, w umasowionej (skomercjalizowanej &#8211; chcia\u0142oby si\u0119 doda\u0107) formule jest pozbawiony sensu. A sama m\u0142odzie\u017c myli r\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107 pogl\u0105d\u00f3w z brakiem kr\u0119gos\u0142upa moralnego. Sam ju\u017c nie jestem m\u0142odzie\u017c\u0105, wiekowo bli\u017cej mi do Hartmana, wi\u0119c nie b\u0119d\u0119 si\u0119 obrusza\u0142 w imieniu m\u0142odych ludzi. Uwa\u017cam, \u017ce sami obroni\u0105 si\u0119 du\u017co lepiej &#8211; tak si\u0119 bowiem sk\u0142ada, \u017ce (po zaledwie kilkuletnim obcowaniu ze studentami) mam zupe\u0142nie inne zdanie ni\u017c autor &#8222;Tygodnika&#8221;. Zreszt\u0105 na antenie TokFM Grzegorz Chlasta <a href=\"http:\/\/bi.gazeta.pl\/im\/6\/9274\/m9274496.mp3\">pr\u00f3bowa\u0142 si\u0119 dowiedzie\u0107, co z\u0142ego w uznawaniu r\u00f3\u017cnorodno\u015bci pogl\u0105d\u00f3w<\/a> i w czym pogl\u0105d filozofa lepszy, na co us\u0142ysza\u0142 g\u0142\u00f3wnie to, \u017ce autor tekstu uwa\u017ca, \u017ce jest cz\u0142owiekiem niezwyk\u0142ym (w przeciwie\u0144stwie do tych zwyk\u0142ych), poszukuj\u0105cym, d\u0105\u017c\u0105cym do prawdy, sensu itp. Nie pad\u0142o tylko s\u0142owo &#8222;o\u015bwiecony&#8221;. Je\u015bli do tej pory na wyk\u0142ady Hartmana przychodzi\u0142a gorsza m\u0142odzie\u017c (w co trudno mi uwierzy\u0107), to boj\u0119 si\u0119, \u017ce po takiej zach\u0119cie zapisz\u0105 si\u0119 na nie ju\u017c tylko desperaci. <\/p>\n<p>W\u0142a\u015bciwie wystarczy\u0142oby tekst Hartmana skr\u00f3ci\u0107 do &#8222;piwo, muza, pla\u017ca, seks&#8221;. Bo najwyra\u017aniej tu Autora boli. Nie b\u0119d\u0119 rozwija\u0142 ka\u017cdego z w\u0105tk\u00f3w z osobna, ale poczu\u0142em si\u0119 wywo\u0142any do tablicy, je\u015bli chodzi o &#8211; tak, tak &#8211; &#8222;muz\u0119&#8221;. To jest ten jeden szczeg\u00f3\u0142, kt\u00f3ry mnie w tek\u015bcie profesora i zdobywcy nagrody Grand Press w dziedzinie publicystyki poruszy\u0142 szczeg\u00f3lnie. Muza. Jakie to jest cholernie wkurzaj\u0105ce, \u017ce ci m\u0142odzi ludzie s\u0142uchaj\u0105 innej muzyki, w dodatku ka\u017cdy innej &#8222;innej&#8221;&#8230; Ba, nie muzyki &#8211; muzy. Trzeba j\u0105 przecie\u017c nazwa\u0107 inaczej, \u017ceby si\u0119 nie myli\u0142a z muzyk\u0105 w\u0142a\u015bciw\u0105, prawdziw\u0105 i jedyn\u0105 dopuszczaln\u0105, o kt\u00f3rej sensie Hartman gdzie indziej pisze tak (przepraszam, je\u015bli kto\u015b teraz s\u0142ucha muzyki, bo to mo\u017ce mu zepsu\u0107 przyjemno\u015b\u0107): <\/p>\n<blockquote><p>\u0179r\u00f3d\u0142owa archetypiczna warto\u015b\u0107 muzyki jest warto\u015bci\u0105 spo\u0142eczn\u0105 polegaj\u0105c\u0105 na konstytuowaniu si\u0119 wi\u0119zi podobie\u0144stwa i empatycznej solidarno\u015bci mi\u0119dzy lud\u017ami jako zdolnymi, dzi\u0119ki analogicznej dyspozycji do wi\u0105zania d\u017awi\u0119k\u00f3w z emocjami, do takich samych prze\u017cy\u0107.<br \/>\n(&#8222;Filozofia muzyki: studia&#8221;)<\/p><\/blockquote>\n<p>Wpisa\u0142bym to jako motto w belk\u0119 na g\u00f3rze bloga, ale chyba za d\u0142ugie, nieprawda\u017c? Poza tym Beatlesi uj\u0119li to kr\u00f3cej. &#8222;Come together&#8221; czy jako\u015b tak. I je\u015bli na czym\u015b, to na takim uj\u0119ciu polega archetypiczna warto\u015b\u0107 muzyki. Ciekawe, \u017ce dla Hartmana &#8211; jak dla ca\u0142ej du\u017cej grupy ludzi, kt\u00f3rych istnienia nie mog\u0119 ignorowa\u0107 &#8211; muzyka jest czym\u015b ni\u017cszym ni\u017c kino. To ostatnie profesor raczy\u0142 niemal zr\u00f3wna\u0107 z Msz\u0105, wi\u0119c rozumiem, \u017ce o\u015bwieca mocniej. Muzyka jest u niego czym\u015b dla tych mniej ambitnych. Szczeg\u00f3lnie &#8211; chcia\u0142oby si\u0119 doda\u0107 &#8211; ten strumie\u0144 nowych, nieznanych zespo\u0142\u00f3w i wykonawc\u00f3w, ka\u017cdy ma innego ulubie\u0144ca, groza! Zero hierarchii, \u017cadnej wsp\u00f3lnej warto\u015bci. W muzyce problem profesora Hartmana objawia si\u0119 najjaskrawiej &#8211; era wszechobecno\u015bci muzyki jest epok\u0105 skrajnego relatywizmu. Tu przekonywanie si\u0119 do jedynie s\u0142usznej racji na niewiele si\u0119 zda, bo nawet nie wiadomo, jak intelektualnie argumentowa\u0107 (bez odwo\u0142ywania si\u0119 do subiektywnych odczu\u0107 &#8211; problem dyskutowany ju\u017c na tym blogu par\u0119 razy), \u017ceby nie sta\u0142o si\u0119 to &#8211; jak w powy\u017cszym przyk\u0142adzie &#8211; karykaturalne. Po przeczytaniu tekstu Hartmana mog\u0119 z dum\u0105 wywiesi\u0107 w szyldzie tego bloga &#8222;piwo, muza, pla\u017ca, seks&#8221;. <\/p>\n<p>\u015acie\u017ck\u0105 d\u017awi\u0119kow\u0105 do filozoficznych docieka\u0144 Jana Hartmana by\u0142y dla mnie nowe p\u0142yty <strong>Grails<\/strong> i <strong>Six Organs of Admittance<\/strong>. Dwa albumy dla fan\u00f3w dobrej &#8222;muzy&#8221; spoza ksi\u0105\u017ckowych hierarchii, Panie Profesorze. Jak by tu Panu wyja\u015bni\u0107, co mnie w ich muzyce poci\u0105ga? Gdy powiem, \u017ce zbli\u017cenie zachodnich technik muzyki gitarowej (folk, hard rock itd.) z mistycyzmem Wschodu wyra\u017conym w swobodnym potraktowaniu struktury utworu, wprowadzaniu w trans i odrywaniu od rzeczywisto\u015bci, zapewne uzna mnie Pan za neoepikurejczyka. Gdy dodam do tego bezczelny eklektyzm Grails, kt\u00f3rzy ze swoich pozycji mrocznej psychodelii przeszli w stron\u0119 \u015bwiat\u0142a i barw progresywnego rocka z lat 70., a nawet przerysowanych melodii z soundtrack\u00f3w Morricone, zrobi si\u0119 z tego wygodnicka r\u00f3\u017cnorodo\u015b\u0107, nieprawda\u017c? Gdy powiem, \u017ce dok\u0142adnie tam, gdzie ko\u0144cz\u0105 Grails w utworze &#8222;Deep Snow&#8221;, zaczyna sw\u00f3j oniryczny folkowy rytua\u0142 Ben Chasny z Six Organs Of Admittance, to co prawda narzuc\u0119 jak\u0105\u015b kolejno\u015b\u0107 s\u0142uchania, jaki\u015b porz\u0105dek, ale pos\u0105dzi mnie pan o sekciarstwo. Gdy dopowiem, \u017ce &#8222;Poppies&#8221; Chasny&#8217;ego &#8211; grane tylko na gitarze solo &#8211; to jeden z najbardziej brawurowych utwor\u00f3w gitarowych, jaki ostatnio s\u0142ysza\u0142em, mo\u017cna zawsze uzna\u0107, \u017ce moje lenistwo sprawi\u0142o, \u017ce nie pozna\u0142em innych, lepszych. A gdy uznam, \u017ce hipnotyczny ci\u0119\u017car &#8222;S\/Word and Leviathan&#8221; oderwa\u0142 mnie ca\u0142kowicie od problematyki Pana tekstu, stwierdzi Pan mo\u017ce, \u017ce to z mojej strony unik maj\u0105cy zatuszowa\u0107 brak wystarczaj\u0105cej sprawno\u015bci intelektualnej. <\/p>\n<p>Niech\u017ce dla \u015bwi\u0119tego spokoju stanie na tym ostatnim. Oba te albumy robi\u0105 to, co powinna robi\u0107 dobra muzyka &#8211; unosz\u0105 daleko poza sfer\u0119 takich rozwa\u017ca\u0144, ka\u017cdy w inny spos\u00f3b &#8211; muzyka Grails jest bardziej zniuansowana ni\u017c na poprzednich p\u0142ytach, Chasny pracuje z grubsza t\u0105 sam\u0105 metod\u0105 &#8211; i st\u0105d wynikaj\u0105 moje w\u0105tpliwo\u015bci w stosunku do tej p\u0142yty. Obie zamykaj\u0105 s\u0142uchacza przed \u015bwiatem, ale zarazem pozwalaj\u0105 na wyciszenie negatywnych emocji. Na przyj\u0119cie innej perspektywy, mo\u017ce nawet dostrze\u017cenie, \u017ce nie warto wpisywa\u0107 si\u0119 w odwieczn\u0105 dyskusj\u0119 o tym, czy m\u0142odzie\u017c jest z\u0142a i zepsuta, bo to bana\u0142? Wyk\u0142ady wyk\u0142adami, ale nie korci\u0142o Pana, Profesorze, by sprawdzi\u0107, czy prawdziwe \u017cycie nie toczy si\u0119 w tym czasie gdzie indziej?<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/03\/grails_deep_politics.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/03\/grails_deep_politics-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"grails_deep_politics\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-545\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/03\/grails_deep_politics-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/03\/grails_deep_politics.jpg 280w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>GRAILS &#8222;Deep Politics&#8221;<\/strong><br \/>\nTemporary Residence 2011<br \/>\n<strong>8\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Deep Politics&#8221;, &#8222;Almost Grew My Hair&#8221;.<\/p>\n<p><object height=\"81\" width=\"100%\"><param name=\"movie\" value=\"http:\/\/player.soundcloud.com\/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F10859785\"><\/param><param name=\"allowscriptaccess\" value=\"always\"><\/param><embed allowscriptaccess=\"always\" height=\"81\" src=\"http:\/\/player.soundcloud.com\/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F10859785\" type=\"application\/x-shockwave-flash\" width=\"100%\"><\/embed><\/object>  <span><a href=\"http:\/\/soundcloud.com\/pelecanus_net\/grails-almost-grew-my-hair\">Grails &#8211; Almost Grew My Hair<\/a> by <a href=\"http:\/\/soundcloud.com\/pelecanus_net\">pelecanus_net<\/a><\/span> <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/03\/six_organs_of_admittance_asleep.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/03\/six_organs_of_admittance_asleep-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"six_organs_of_admittance_asleep\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-544\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/03\/six_organs_of_admittance_asleep-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/03\/six_organs_of_admittance_asleep-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/03\/six_organs_of_admittance_asleep.jpg 468w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>SIX ORGANS OF ADMITTANCE &#8222;Asleep on the Floodplain&#8221;<\/strong><br \/>\nDrag City 2011<br \/>\n<strong>7\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Above a Desert I&#8217;ve Never Seen&#8221;, &#8222;Poppies&#8221;, &#8222;S\/Word and Leviathan&#8221;. Ale \u017ceby by\u0142o w temacie proponuj\u0119 poni\u017cej utw\u00f3r &#8222;River of My Youth&#8221;, nieco w klimacie Charalambides:<\/p>\n<p><object height=\"81\" width=\"100%\"><param name=\"movie\" value=\"http:\/\/player.soundcloud.com\/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F12407448\"><\/param><param name=\"allowscriptaccess\" value=\"always\"><\/param><embed allowscriptaccess=\"always\" height=\"81\" src=\"http:\/\/player.soundcloud.com\/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F12407448\" type=\"application\/x-shockwave-flash\" width=\"100%\"><\/embed><\/object>  <span><a href=\"http:\/\/soundcloud.com\/alexei-leonov\/six-organs-of-admittance-river\">Six Organs of Admittance &#8211; River Of My Youth<\/a> by <a href=\"http:\/\/soundcloud.com\/alexei-leonov\">Alexei Leonov<\/a><\/span> <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na has\u0142o &#8222;filozof&#8221; reaguj\u0119 z wyrozumia\u0142o\u015bci\u0105. Lubi\u0119 ciekawe zainteresowania, a na studiach mia\u0142em wyk\u0142adowc\u00f3w, kt\u00f3rzy mi filozofii nie o\u015bmieszyli. Ale profesor Jan Hartman pr\u00f3buje. Og\u0142osi\u0142 w ubieg\u0142y poniedzia\u0142ek na \u0142amach &#8222;Tygodnika Powszechnego&#8221; swoj\u0105 analiz\u0119 postaw m\u0142odych ludzi, opart\u0105 &#8211; to ju\u017c tylko w filozofii takie metody &#8211; na zachowaniu podczas zaj\u0119\u0107 jego student\u00f3w pierwszego roku [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,3,120,7,435,106],"tags":[507,506],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/496"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=496"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/496\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":547,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/496\/revisions\/547"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=496"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=496"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=496"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}