
{"id":4997,"date":"2013-08-07T09:14:12","date_gmt":"2013-08-07T07:14:12","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=4997"},"modified":"2013-08-07T11:48:12","modified_gmt":"2013-08-07T09:48:12","slug":"lipiec-2013-nudne-cudne-i-zludne","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2013\/08\/07\/lipiec-2013-nudne-cudne-i-zludne\/","title":{"rendered":"LIPIEC 2013: Nudne, cudne i z\u0142udne"},"content":{"rendered":"<p>Taki superraper to ma nudne \u017cycie. Codziennie w garniturze, tylko przed lustrem &#8211; jeszcze zanim wyjdzie do pracy &#8211; musi kontrolnie krzykn\u0105\u0107 &#8222;jo\u0142&#8221; i &#8222;biczess&#8221;, \u017ceby sprawdzi\u0107, czy wci\u0105\u017c mu to pasuje do ubrania. Przyje\u017cd\u017ca do studia, tam producenci ju\u017c czekaj\u0105 w kolejce z podk\u0142adami, i ka\u017cdy wykorzysta\u0142 najdro\u017csze sample, jakie by\u0142y dost\u0119pne na rynku. Bo jak to, wytani\u0107 p\u0142yt\u0119 Jaya Z?! Przynosz\u0105 wi\u0119c wykopane w kratach z winylami rarytasy: &#8222;Smells Like Teen Spirit&#8221;, &#8222;Losing My Religion&#8221;&#8230; takie tam. Potem urz\u0105dzaj\u0105 sobie konkurs, kto odgadnie wykonawc\u00f3w. Jay Z zawsze wygrywa. Ale zamiast nagrywa\u0107, do zmroku przybija pi\u0105tki ze wszystkimi ziomalami, kt\u00f3rzy przybyli na featuringi. Timberlake ziom. Pharrell ziom. Nas ziom. Beyonce&#8230; \u017cona. Mi\u0142o si\u0119 zobaczy\u0107 w pracy. Teksty musi pisa\u0107 napr\u0119dce, umkn\u0105wszy do toalety, by zamkn\u0105\u0107 si\u0119 z pras\u0105 plotkarsk\u0105 na kolanach &#8211; bo tylko tam znajduje co\u015b na temat siebie, czego jeszcze sam nie opowiedzia\u0142. <!--more--><\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/jay_z_magna.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/jay_z_magna-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"jay_z_magna\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-5035\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/jay_z_magna-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/jay_z_magna.jpg 225w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>JAY Z &#8222;Magna Carta, Holy Grail&#8221;<\/strong>, Roc Nation<br \/>\nA potem recenzenci napisz\u0105, \u017ce najlepsze fragmenty Jaya Z na jego nowej p\u0142ycie nie nale\u017c\u0105 do Jaya Z, \u017ce album przewidywalny jak licho, no i jeszcze z\u0142o\u015bliwie zaczynaj\u0105 od tego, \u017ce taki superraper to ma nudne \u017cycie. Dla spragnionych szczeg\u00f3\u0142\u00f3w doda\u0142bym jeszcze, \u017ce Jay Z zni\u017ckuje dok\u0142adnie tak jak instytucja na zdj\u0119ciu z 16 strony ksi\u0105\u017ceczki. 5\/10<br \/>\nEch. Tyle w temacie Jaya Z. Reszta potwornie zaleg\u0142ych pozycji z lipca (plus ze dwie jeszcze z czerwca) alfabetycznie.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/alunageorge.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/alunageorge-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"alunageorge\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-5034\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/alunageorge-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/alunageorge-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/alunageorge.jpg 368w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>ALUNAGEORGE &#8222;Body Music&#8221;,<\/strong> Island<br \/>\nZ pewnym zaskoczeniem zobaczy\u0142em ten duet w programie Off Festivalu, bo jego muzyka brzmia\u0142a jak dla mnie wyj\u0105tkowo banalnie i p\u0142ytko. Nie poszed\u0142em na koncert, bo nie bardzo d\u0142ugo nie by\u0142em w stanie si\u0119 przebi\u0107 przez jednak do\u015b\u0107 cienk\u0105 dzieci\u0119co-skandynawsk\u0105 wokalistyk\u0119 w stylu Chip &#038; Dale, a kompozycje kojarzy\u0142y mi si\u0119 z popow\u0105 sztamp\u0105 p\u00f3\u017anych lat 80. Nisko zawieszona bariera wiekowa jak dla mnie. Potem na koncercie Autre Ne Veut (moja \u017cona: ta wokalistka to przecie\u017c jaki\u015b klon Cyndi Lauper!) zorientowa\u0142em si\u0119, \u017ce mo\u017ce ju\u017c i na tak\u0105 estetyk\u0119 po prostu przyszed\u0142 czas. W domu pos\u0142ucha\u0142em znowu i po Jayu Z i paru innych nowo\u015bciach AlunaGeorge okaza\u0142a si\u0119 nie taka straszna, tylko okropnie nier\u00f3wna. 6\/10<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/eat_lights_become_lights_modular.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/eat_lights_become_lights_modular-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"eat_lights_become_lights_modular\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-5021\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/eat_lights_become_lights_modular-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/eat_lights_become_lights_modular.jpg 250w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>EAT LIGHTS BECOME LIGHTS &#8222;Modular Living&#8221;<\/strong>, Rocket Girl<br \/>\nBrytyjska grupa krautrockowa to niez\u0142a wewn\u0119trzna sprzeczno\u015b\u0107 i gdyby kto\u015b co\u015b takiego wymy\u015bli\u0142 w czasach, kiedy Zi D\u017cermans tworzyli krautrockowe klasyki, to na pewno nie spotka\u0142by si\u0119 na Wyspach z entuzjastycznym przyj\u0119ciem. Ale Eat Lights Become Lights to okre\u015blenie opisuje \u015bwietnie &#8211; to zesp\u00f3\u0142 skonstruowany po fanowsku, inspiracji nie ukrywa i zaczyna tam, gdzie w po\u0142owie lat 70. przerwali najlepsi reprezentanci nurtu, stawiaj\u0105c na idealn\u0105 Motorik sekcji rytmicznej, arpeggia i repetycje. Wyci\u0105gn\u0105\u0107 tyle dobra przy barierze bycia z za\u0142o\u017cenia klonem Neu!, Tangerine Dream i Popol Vuh &#8211; to jest te\u017c swoista sztuka. Bo pami\u0119tajmy, \u017ce gdyby ten album m\u00f3g\u0142 nagra\u0107 dzi\u015b oryginalny sk\u0142ad Neu!, trafi\u0142by do podsumowa\u0144 jako objawienie roku. A tak &#8211; jest po prostu najlepszy jak mo\u017cna przy tych za\u0142o\u017ceniach. 7\/10<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/bill_frisell.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/bill_frisell-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"bill_frisell\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-5033\" \/><\/a><strong>BILL FRISELL &#8222;Big Sur&#8221;<\/strong>, Okeh<br \/>\nNie mam do tego \u015bwietnego sk\u0105din\u0105d &#8211; i bardzo elastycznego stylistycznie &#8211; gitarzysty stosunku specjalnie emocjonalnego. Dlatego raz mnie ta p\u0142yta zi\u0119bi, a raz grzeje. Jest \u015bwietna, gdy pod\u0105\u017ca w stron\u0119 Americany a la Lambchop, no ale postaci pokroju Wagnera jakby w tym brak. Jest znakomita, gdy idzie \u015bcie\u017ck\u0105 Zorna, no ale przyda\u0142by si\u0119 w okolicy sam Zorn. Jenny Scheinman b\u0142yszczy na skrzypcach i na ca\u0142ej p\u0142ycie odnajdziemy mn\u00f3stwo kapitalnego grania, je\u015bli czego\u015b brak, to na poziomie og\u00f3lnej koncepcji. 6\/10<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/jon_hopkins.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/jon_hopkins-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"jon_hopkins\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-5032\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/jon_hopkins-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/jon_hopkins-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/jon_hopkins.jpg 319w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>JON HOPKINS &#8222;Immunity&#8221;<\/strong>, Domino<br \/>\nPo pierwszym ods\u0142uchu mia\u0142em wra\u017cenie bana\u0142u i braku \u015bcie\u017cki. Po drugim &#8211; naiwnego przeskakiwania z kwiatka na kwiatek. No bo Hopkins zostawi\u0142 gdzie\u015b styl IDM, by pod\u0105\u017cy\u0107 w stron\u0119 prostszej, minimalistyczno-house&#8217;owej rytmiki i do\u015b\u0107 pot\u0119\u017cnych bas\u00f3w. Owszem, te ostatnie pojawia\u0142y si\u0119 wcze\u015bniej, ale tutaj mamy najbardziej sp\u00f3jny zestaw w dorobku Anglika, kt\u00f3remu wci\u0105\u017c udaje si\u0119 zachowa\u0107 \u015blady wyrafinowanego, klasycznego podej\u015bcia, no i dawa\u0107 sygna\u0142y (cho\u0107by w d\u0142ugim &#8222;Sun Harmonics&#8221;) fascynacji Brianem Eno. Par\u0119 naprawd\u0119 przepi\u0119knych fragment\u00f3w. 8\/10    <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/rodrigo_leao_songs.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/rodrigo_leao_songs-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"rodrigo_leao_songs\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-5031\" \/><\/a><strong>RODRIGO LE\u00c3O &#8222;Songs (2004-2012)&#8221;<\/strong>, Glitterhouse<br \/>\nNiespecjalnie lubi\u0119 Madredeusa, wi\u0119c ma\u0142o brakowa\u0142o, bym zignorowa\u0142 autorski album z kompozycjami Rodrigo Le\u00e3o, podpory tej formacji przez 11 lat. Ale zobaczy\u0142em nazwiska: Joan As Police Woman (no, dobra, to nie wygl\u0105da jak nazwisko, ale Joan Wasser \u015bpiewa rewelacyjnie), Neil Hannon, Beth Gibbons, Stuart A. Staples, Scott Matthew&#8230; To w wi\u0119kszo\u015bci przeurocze, lekkie, r\u00f3\u017cnorodne i kapitalnie zaaran\u017cowane piosenki, kt\u00f3re poza Portugali\u0105 ukaza\u0142y si\u0119 dopiero w czerwcu. I skorzysta\u0142bym z tego, zagl\u0105daj\u0105c do sta\u0142ego dystrybutora szar\u017cuj\u0105cego w tym roku Glitterhouse&#8217;u, czyli Gusstaffa. A je\u015bli komu\u015b za ma\u0142o &#8211; mo\u017ce od razu lecie\u0107 dwa punkty ni\u017cej. 7\/10<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/lhr.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/lhr-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"lhr\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-5030\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/lhr-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/lhr.jpg 200w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>LILLY HATES ROSES &#8222;Something To Happen&#8221;,<\/strong> Sony<br \/>\nNowy duet pozna\u0144sko-toru\u0144ski i m\u0119sko-damski z bardzo przyjemn\u0105 p\u0142yt\u0105 utrzyman\u0105 w ameryka\u0144skiej tradycji folkowej. Fala folku przybiera u nas z pewnym op\u00f3\u017anieniem, ale mam nadziej\u0119, \u017ce LHR pop\u0142yn\u0105 na niej r\u00f3wnie dobrze co ich bezpo\u015bredni poprzednicy, Paula i Karol. Czujna produkcja Ma\u0107ka Cie\u015blaka utrzyma\u0142a minimalizm i surowo\u015b\u0107, a mastering Andrzeja Smolika zapewni\u0142a ostatni szlif. Mnie cieszy u LHR ochota \u015bpiewania tak\u017ce po polsku, przynosz\u0105ca w sumie ca\u0142kiem niez\u0142e efekty. 7\/10<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/SCOTT_MATTHEW.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/SCOTT_MATTHEW-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"SCOTT_MATTHEW\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-5029\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/SCOTT_MATTHEW-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/SCOTT_MATTHEW.jpg 225w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>SCOTT MATTHEW &#8222;Unlearned&#8221;<\/strong>, Glitterhouse<br \/>\nO ile przy p\u0142ycie Rodrigo Leao robili\u015bmy sobie w rodzinie quiz &#8222;kto to \u015bpiewa?&#8221; (wygra\u0142a \u017cona &#8211; ona nawet dubbinguj\u0105cych aktor\u00f3w rozpoznaje po pierwszej kwestii, ja jestem do\u015b\u0107 g\u0142uchy na g\u0142osy), to przy nowym albumie Matthew rozgrywali\u015bmy &#8222;jaka to melodia?&#8221; i nie by\u0142 to najtrudniejszy turniej, bo zdolny songwriter i wokalista z Australii pojecha\u0142 po czarnych i si\u0119gn\u0105\u0142 do repertuaru Whitney Houston, Neila Younga, Joy Division czy Radiohead. Niestety, w po\u0142owie z tych utwor\u00f3w nie jest nawet w po\u0142owie tak dobry jak orygina\u0142y. Cho\u0107 w bywa oryginalny. 5\/10<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/mavis_staples_one_true.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/mavis_staples_one_true-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"mavis_staples_one_true\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-5028\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/mavis_staples_one_true-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/mavis_staples_one_true-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/mavis_staples_one_true-1024x1024.jpg 1024w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/mavis_staples_one_true.jpg 1425w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>MAVIS STAPLES &#8222;One True Vine&#8221;<\/strong>, Anti-<br \/>\n74-letnia Staples jest wci\u0105\u017c tak \u015bwietna, \u017ce Jagger mo\u017ce si\u0119 chowa\u0107. Jej rhythm&#8217;n&#8217;blues ci\u0105gle ma w\u0142a\u015bciwe proporcje, ale &#8222;One True Vine&#8221; jednak czego\u015b brakuje &#8211; wida\u0107, \u017ce tryb &#8222;na Johnny&#8217;ego Casha&#8221; (nowe kompozycje plus covery, tu np. ca\u0142kiem \u015bwie\u017cy &#8222;Holy Ghost&#8221; grupy Low) ma swoje ograniczenia, no i \u017ce z ka\u017cdym kolejnym &#8222;powrotem&#8221; bywa coraz trudniej. W tym wypadku dok\u0142adnie zn\u00f3w trudno dogoni\u0107 wyprodukowan\u0105 przez Ry Coodera &#8222;We&#8217;ll Never Turn Back&#8221; &#8211; nawet Jeffowi Tweedy&#8217;emu z Wilco, kt\u00f3ry nagra\u0142 t\u0119 p\u0142yt\u0119 w zasadzie w ca\u0142o\u015bci z synem (graj\u0105cym na perkusji), je\u015bli oczywi\u015bcie pomin\u0105\u0107 g\u0142\u00f3wn\u0105 bohaterk\u0119. S\u0142ucha\u0142em &#8222;One True Vine&#8221; wielokrotnie, by\u0142o to przyjemne, ale wci\u0105\u017c zbyt ma\u0142o intensywne. I mam wra\u017cenie, \u017ce Cooder wygra\u0142 zatrudniaj\u0105c Staples do \u015bpiewania ognistych pie\u015bni gospel. Bo tu najlepiej wychodzi jej \u017carliwe &#8222;Far Celestial Shore&#8221; autorstwa Nicka Lowe&#8217;a. 6\/10<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/Zomby_-_With_Love.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/Zomby_-_With_Love-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"Zomby_-_With_Love\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-5027\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/Zomby_-_With_Love-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/Zomby_-_With_Love-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/Zomby_-_With_Love.jpg 400w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>ZOMBY &#8222;With Love&#8221;<\/strong>, 4AD<br \/>\nHopkins punkt do g\u00f3ry, Zomby dwa w d\u00f3\u0142, cho\u0107 bardzo liczy\u0142em na t\u0119 p\u0142yt\u0119. W dodatku Hopkins jakby bardziej pouk\u0142adany, a Zomby chaotyczny, czego w og\u00f3le si\u0119 nie spodziewa\u0142em u kompozytora z wizj\u0105 idealnie jasn\u0105, cho\u0107 przy okazji ciemn\u0105, bo zarazem minimalistyczn\u0105 i postapokaliptyczn\u0105 &#8211; nie tylko z pseudonimu. Przestraszy\u0142o mnie ju\u017c to, \u017ce p\u0142yta jest podw\u00f3jna, no a wcze\u015bniej sprawa z plagiatem &#8222;Natalia&#8217;s Song&#8221; te\u017c niekorzystnie wp\u0142yn\u0119\u0142a na m\u00f3j stosunek do tego producenta. Podtrzymuj\u0119 zainteresowanie jego poczynaniami, ale troch\u0119 si\u0119 pogubi\u0142, a od czasu mojej <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/kultura\/muzyka\/1548931,1,recenzja-plyty-zomby-with-love.read\">recenzji dla &#8222;Polityki&#8221;<\/a> zdanie o tej p\u0142ycie mi si\u0119 nie polepszy\u0142o, a mo\u017ce nawet nieco pogorszy\u0142o. 6\/10<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Taki superraper to ma nudne \u017cycie. Codziennie w garniturze, tylko przed lustrem &#8211; jeszcze zanim wyjdzie do pracy &#8211; musi kontrolnie krzykn\u0105\u0107 &#8222;jo\u0142&#8221; i &#8222;biczess&#8221;, \u017ceby sprawdzi\u0107, czy wci\u0105\u017c mu to pasuje do ubrania. Przyje\u017cd\u017ca do studia, tam producenci ju\u017c czekaj\u0105 w kolejce z podk\u0142adami, i ka\u017cdy wykorzysta\u0142 najdro\u017csze sample, jakie by\u0142y dost\u0119pne na rynku. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":5032,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,48,18,12,107],"tags":[1468,1466,1467,304,1462,324,1463,1464,1469],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4997"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4997"}],"version-history":[{"count":20,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4997\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5040,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4997\/revisions\/5040"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5032"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4997"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4997"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4997"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}