
{"id":5,"date":"2010-05-04T17:53:00","date_gmt":"2010-05-04T15:53:00","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=5"},"modified":"2010-06-11T16:39:41","modified_gmt":"2010-06-11T14:39:41","slug":"gawlinskiemu-wiatr-w-oczy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2010\/05\/04\/gawlinskiemu-wiatr-w-oczy\/","title":{"rendered":"Gawli\u0144skiemu wiatr w oczy"},"content":{"rendered":"<p><strong><span style=\"font-weight: normal;\">Obsesja autora na punkcie si\u0142 przyrody sprawia, \u017ce ta p\u0142yta powinna si\u0119 nazywa\u0107 \u201eWiatr\u201d*. W pierwszym utworze mamy \u201eTyle dni wieje wiatr\u201d, kolejny zatytu\u0142owany jest \u201ePorywisty wiatr\u201d i ju\u017c ca\u0142y jest o wietrze. Dwie piosenki dalej znowu wieje: \u201ePrzez my\u015bl nie goni ju\u017c \u017caden obcy wiatr\u201d. W kolejnej jest o \u201enaturze z\u0142a\u201d, kt\u00f3ra \u201ew sercu mym sieje wiatr\u201d. Dalej w kolejno\u015bci wyst\u0119puj\u0105 inne zjawiska natury: gwiazdy (w trzech piosenkach), s\u0142o\u0144ce (ju\u017c tylko w dw\u00f3ch) oraz pustynia, l\u00f3d, mg\u0142a, deszcz, chmury i grzywy fal. Tematyka w sumie nieobca s\u0142uchaczom lidera Wilk\u00f3w. O dziwo, Robertowi Gawli\u0144skiemu jak zwykle udaje si\u0119 sprawi\u0107, \u017ce to wszystko uchodzi mu bez jakiego\u015b okrutnego bana\u0142u, a to ju\u017c sztuka. Mo\u017cna te\u017c t\u0119 p\u0142yt\u0119 pochwali\u0107 za spinaj\u0105ce j\u0105 na dw\u00f3ch ko\u0144cach swobodne utwory instrumentalne, w kt\u00f3rych \u2013 jak mi\u0142o! \u2013 artysta przypomina, \u017ce jest rockmanem. Szkoda tylko, \u017ce w \u015brodkowej cz\u0119\u015bci, gdzie autor szuka piosenkowych pomys\u0142\u00f3w, hula wiatr.<\/span><\/strong><\/p>\n<p><strong><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/05\/robert_gawlinski_kalejdoskop10.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-49\" title=\"robert_gawlinski_kalejdoskop10\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/05\/robert_gawlinski_kalejdoskop10-150x150.jpg\" alt=\"\" width=\"150\" height=\"150\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/05\/robert_gawlinski_kalejdoskop10-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/05\/robert_gawlinski_kalejdoskop10.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a>ROBERT GAWLI\u0143SKI \u201eKalejdoskop\u201d, <span style=\"font-weight: normal;\">Pomaton\/EMI 2010<\/span><br \/>\n5\/10<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>* Wietrzny charakter muzyki RG zauwa\u017cy\u0142 ostatnio w swojej recenzji Marcin Staniszewski w dodatku \u201eKultura\u201d do \u201eDziennika\u201d. Jego tekst przeczyta\u0142em ju\u017c po napisaniu powy\u017cszego (m\u00f3j na chwil\u0119 trafi\u0142 do autorskiego zamra\u017calnika), ale ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce przysz\u0142o nam do g\u0142owy to samo. W sumie to my\u015bl\u0119, \u017ce ka\u017cdemu, kto zacznie s\u0142ucha\u0107 tej p\u0142yty, przyjdzie co\u015b takiego do g\u0142owy. Tylko autorowi pod tym wzgl\u0119dem zawsze wiatr w oczy.<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Obsesja autora na punkcie si\u0142 przyrody sprawia, \u017ce ta p\u0142yta powinna si\u0119 nazywa\u0107 \u201eWiatr\u201d*. W pierwszym utworze mamy \u201eTyle dni wieje wiatr\u201d, kolejny zatytu\u0142owany jest \u201ePorywisty wiatr\u201d i ju\u017c ca\u0142y jest o wietrze. Dwie piosenki dalej znowu wieje: \u201ePrzez my\u015bl nie goni ju\u017c \u017caden obcy wiatr\u201d. W kolejnej jest o \u201enaturze z\u0142a\u201d, kt\u00f3ra \u201ew sercu [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,107,7,9],"tags":[10],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}