
{"id":5009,"date":"2013-08-05T17:35:22","date_gmt":"2013-08-05T15:35:22","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=5009"},"modified":"2013-08-11T20:52:11","modified_gmt":"2013-08-11T18:52:11","slug":"off-is-off","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2013\/08\/05\/off-is-off\/","title":{"rendered":"Off is off"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/08\/mbv.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/08\/mbv.jpg\" alt=\"\" title=\"mbv\" width=\"500\" height=\"375\" class=\"aligncenter size-full wp-image-5016\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/08\/mbv.jpg 600w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/08\/mbv-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 500px) 100vw, 500px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Nie mo\u017cna si\u0119 nie odnie\u015b\u0107 w tytule do jak zwykle fajnych element\u00f3w otoczki artystycznej Off Festivalu, a w tym wypadku &#8211; billboardu z napisem &#8222;Off Is On&#8221; (autorstwa Juliana Jakuba Zi\u00f3\u0142kowskiego) wisz\u0105cego nieopodal g\u0142\u00f3wnej sceny. Tak jak tegoroczne koszulki z zamazan\u0105 twarz\u0105 kowboja w bia\u0142ym kapeluszu (autorstwa Wilhelma Sasnala) ewidentnie odnosi\u0142y si\u0119 do wydarze\u0144 z du\u017cej sceny z zesz\u0142ego roku. W zasadzie ju\u017c si\u0119 odnios\u0142em &#8211; <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/kraj\/opinie\/1551193,1,zaskakujacy-uczestnik-off-festivalu.read\">w komentarzu po koncercie Wodeckiego i Mitch&#038;Mitch<\/a>. No ale tutaj kilka refleksji na r\u00f3\u017cne tematy.<!--more--><\/p>\n<p>Po pierwsze, Off Festival si\u0119 sprzeda\u0142, dzie\u0144 po dniu (nie wiem tylko, czy w niedziel\u0119 by\u0142 komplet, ale pewnie blisko), co trzeba odnotowa\u0107 jako sukces i doszlusowanie kolejnego festiwalu do za\u0142o\u017conego wcze\u015bniej poziomu. Mi\u0142o by by\u0142o, gdyby impreza mog\u0142a w roku przysz\u0142ym zachowa\u0107 ten sam kameralny charakter, organizatorzy na pewno s\u0105 przed du\u017cymi decyzjami &#8211; zawsze mo\u017cna spr\u00f3bowa\u0107 dopompowa\u0107 festiwal i \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 wi\u0119cej tzw. gwiazd. Tylko czy to by mia\u0142o sens?<\/p>\n<p>No w\u0142a\u015bnie, bo po drugie &#8211; nawet w alternatywnym \u015brodowisku gwiazdy s\u0105 z definicji przynajmniej odrobin\u0119 przereklamowane. Nie my\u015bl\u0119 tu ju\u017c o <strong>Smashing Pumkpkins<\/strong>, kt\u00f3re ma dzi\u015b problem repertuarowy i raczej kiepsk\u0105 pras\u0119, wi\u0119c to raczej Billy Corgan powinien dop\u0142aca\u0107 Off Festivalowi za to, \u017ce mu polepszy\u0142 samopoczucie dobr\u0105 reakcj\u0105 polskiej wiernej publiki, a nie odwrotnie. My\u015bl\u0119 bardziej o <strong>My Bloody Valentine<\/strong>, kt\u00f3rego koncerty s\u0105 wydarzeniem spo\u0142ecznym b\u0105d\u017a performensem (o czym <a href=\"http:\/\/chacinski.wordpress.com\/2009\/09\/01\/pukkelpop-2009-dzien-1\/\">ju\u017c pisa\u0142em<\/a> przy okazji Pukkelpopu cztery lata temu). Je\u015bli mog\u0119 dokona\u0107 autocytatu: i tym razem r\u00f3wnie\u017c nie by\u0142o wiele z muzyki, za to sporo z filozofii muzyki. Rzecz w tym, \u017ce zesp\u00f3\u0142 bardziej jeszcze nonszalancko podszed\u0142 do swoich piosenek, o \u015bpiewie ju\u017c nie wspominaj\u0105c. Trudna pr\u00f3ba dla fan\u00f3w. Albo by\u0142o tak \u017ale, albo za drugim razem sama otoczka najbardziej ha\u0142a\u015bliwego koncertu \u015bwiata nie robi to ju\u017c tego samego wra\u017cenia, co za pierwszym, wi\u0119c cz\u0142owiek domaga si\u0119 czego\u015b wi\u0119cej. Nie doci\u0105gn\u0105\u0142em do ko\u0144ca, ale wiem z relacji, \u017ce by\u0142 g\u0142o\u015bniejszy ni\u017c pocz\u0105tek, wi\u0119c gdybym przyszed\u0142 tylko dla zderzenia ze \u015bcian\u0105 d\u017awi\u0119ku, na pewno by\u0142bym usatysfakcjonowany. Realizator w ka\u017cdym razie (i wbrew komentarzom w sieci) zrealizowa\u0142 swoje zadanie na tyle przyzwoicie, na ile m\u00f3g\u0142 na otwartej przestrzeni.<br \/>\nPowiem wi\u0119cej: nawet koncert trzeciego headlinera, <strong>Godspeed You! Black Emperor<\/strong>, nie robi ju\u017c takiego wra\u017cenia jak kiedy\u015b. Mo\u017ce to kwestia repertuaru, w tym wydaniu nieco bardziej jednostajnego (taki jest repertuar ostatniej p\u0142yty w por\u00f3wnaniu z &#8222;Lift&#8230;&#8221;) ni\u017c poprzednio, gdy mia\u0142em szcz\u0119\u015bcie ich ogl\u0105da\u0107, a mo\u017ce os\u0142uchania z estetyk\u0105, kt\u00f3r\u0105 przez ostatnich 10 lat po\u017cyczali od Kanadyjczyk\u00f3w wszyscy. Ten koncert, oczywi\u015bcie bardzo wa\u017cny dla festiwalu i dla fan\u00f3w, nie by\u0142 pozbawiony lekkich wpadek (techniczne problemy perkusisty), no i (o paradoksie) zaskakuj\u0105co cichy, co zreszt\u0105 mo\u017cna powiedzie\u0107 o wi\u0119kszo\u015bci wyst\u0119p\u00f3w na du\u017cej scenie, z wyj\u0105tkiem rzecz jasna MBV.  <\/p>\n<p>Nie chc\u0119 przez to powiedzie\u0107, \u017ce nie warto by\u0142o na tych wykonawc\u00f3w przyjecha\u0107 &#8211; przeciwnie, warto! Cho\u0107by po to, by przy okazji, jak zwykle na Off Festivalu, roz\u0142adowa\u0107 swoje my\u015bli o \u015bwi\u0119tych krowach (przy okazji: &#8222;\u015awi\u0119ta krowa&#8221; na stoisku Revolution co\u015b tam to najsmaczniejsze danie festiwalu!) ogl\u0105daj\u0105c kilka innych wyst\u0119p\u00f3w. Jak zwykle nie widzia\u0142em pewnie tych najlepszych, bo I Prawo Festiwalu m\u00f3wi o tym, \u017ce najlepszy koncert festiwalu jest zawsze wtedy, gdy idziesz na piwo, utkn\u0105\u0142e\u015b w toalecie albo ogl\u0105dasz inny. W dodatku konferencja prasowa z Corganem, na kt\u00f3rej musia\u0142em wys\u0142uchiwa\u0107 wynurze\u0144 frustrata pt. &#8222;Nie s\u0142ucham w og\u00f3le m\u0142odych kapel, ale wszystkie graj\u0105 tak samo&#8221; (ale trzeba przyzna\u0107: w sumie by\u0142 barwny i zajmuj\u0105cy) odebra\u0142a mi mo\u017cliwo\u015b\u0107 ustosunkowania si\u0119 do najbardziej kontrowersyjnego koncertu festiwalu, czyli <strong>Cloud Nothings<\/strong> (moi znajomi dziel\u0105 si\u0119 na tych, kt\u00f3rzy uznali to za koncert imprezy, i na tych, co m\u00f3wi\u0105, \u017ce to by\u0142 najgorszy koncert). Z tych obejrzanych za najpe\u0142niejszy, naj\u0142adniejszy, najbardziej zajmuj\u0105cy jak dla mnie &#8211; a przy tym b\u0142yskotliwy repertuarowo i wykonawczo &#8211; uwa\u017cam wyst\u0119p <strong>Johna Granta<\/strong>. W sumie mia\u0142 nawet pewne wywrotowe walory przypominaj\u0105ce wyborny i w pewnym sensie bezkonkurencyjny koncert Wodeckiego z Mitchami: oto przyjecha\u0142 do nas Elton John wsp\u00f3\u0142czesnej sceny alternatywnej. Ta sama p\u0142ynno\u015b\u0107 frazy, to samo pisanie zaskakuj\u0105co d\u0142ugich melodii refrenowych z pi\u0119knymi kadencjami. Chwilami &#8211; w utworach z nowej p\u0142yty &#8211; id\u0105cy w Gus Gus, do tego z zespo\u0142em islandzkim w 4\/5.<\/p>\n<p>Wy\u015bmienite by\u0142y wyst\u0119py <strong>Hery<\/strong>, <strong>Sama Amidona<\/strong>, <strong>Fire!<\/strong> (cho\u0107 nie wytrzyma\u0142em tych groove&#8217;\u00f3w na bardzo niskich cz\u0119stotliwo\u015bciach d\u0142u\u017cej ni\u017c 40 min.), <strong>Fucked Up<\/strong> (cho\u0107 to oczywista oczywisto\u015b\u0107 po koncercie jeszcze z Mys\u0142owic, no i poniek\u0105d podobnie, wi\u0119c da\u0142em sobie spok\u00f3j i nie zosta\u0142em na ca\u0142o\u015b\u0107, \u017ceby si\u0119 gania\u0107 z Damianem). <strong>Thee Oh Sees<\/strong> publiczno\u015b\u0107 przyj\u0119\u0142a z takim entuzjazmem, \u017ce podobno wybi\u0142a dziur\u0119 w drewnianej pod\u0142odze namiotu, ale widzia\u0142em tylko przez moment. Wystarczy\u0142o jednak, \u017ceby si\u0119 przekona\u0107, \u017ce spokojnie &#8211; razem z Fucked Up &#8211; mo\u017cna ich by\u0142o przenie\u015b\u0107 na du\u017c\u0105 scen\u0119. Bardzo przyjemne by\u0142y koncerty <strong>Skalpela <\/strong>w poszerzonym sk\u0142adzie (Pianohooligan na pianie elektrycznym, Janek M\u0142ynarski na perkusji), <strong>Babadag <\/strong>(z Ma\u0107kiem Cie\u015blakiem, kt\u00f3remu znowu zag\u0142uszy\u0142a koncert pr\u00f3ba ze sceny obok), <strong>UL\/KR<\/strong>, <strong>We Draw A<\/strong>. Porz\u0105dnie grane, cho\u0107 mo\u017ce nie do ko\u0144ca dla mnie &#8211; <strong>Magnificent Muttley<\/strong> i <strong>Ampacity<\/strong>. Ciekawy afryka\u0144ski (ale ze Szwecji) <strong>Goat<\/strong> &#8211; chwilowo forma przerasta tre\u015b\u0107, ale warto zobaczy\u0107, cho\u0107 muzycznie wol\u0119 z p\u0142yty. Milutki <strong>Jens Lekman<\/strong>. Zaskakuj\u0105co wci\u0105gaj\u0105ce <strong>Brutal Truth<\/strong>. Bardzo oczekiwan\u0105 <strong>Star\u0105 Rzek\u0119<\/strong> wola\u0142bym zobaczy\u0107 o p\u00f3\u017aniejszej porze, no i przynajmniej przez godzin\u0119, \u017ceby to mia\u0142o sens od strony zamys\u0142u i repertuaru. Pomacha\u0142em z daleka <strong>Mole\u015bcie<\/strong>, ale gdyby tak grali na koncertach kiedy\u015b, to mo\u017ce zosta\u0142bym m\u0142odocianym fanem. Mam te\u017c na pewno na koncie kilka nies\u0142usznie (na pewno) pomini\u0119tych sytuacji, ale line-upy jak wiadomo s\u0105 bezlitosne i czasem trudno si\u0119 odnie\u015b\u0107 do czego\u015b, co si\u0119 widzia\u0142o przez 5-10 minut. Poza tym to wydanie Off Festivalu zanotowa\u0142o w zwi\u0105zku z frekwencj\u0105 chyba rekordowe kolejki, zdarza\u0142y si\u0119 wi\u0119c przypadki utkni\u0119\u0107. Ale nawet te utkni\u0119cia bywa\u0142y, jak to w wypadku Offa, raczej mi\u0142e. Zaliczy\u0142em np. kolejkow\u0105 rozmow\u0119 z pewnym Szwedem, kt\u00f3ry najpierw zapyta\u0142 mnie o wa\u017cnych polskich artyst\u00f3w w programie Offa, a gdy ju\u017c opowiedzia\u0142em, kto i jest kto i na kogo warto, zacz\u0105\u0142 mnie przekonywa\u0107, na kogo warto jeszcze. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce to jego czwarta edycja Off Festivalu i polsk\u0105 scen\u0119 ma w ma\u0142ym palcu. Wyszed\u0142em z kolejki dumny jak paw, ale te\u017c trzeba to przyzna\u0107 &#8211; dystans mi\u0119dzy naszymi a nienaszymi maleje, a pod wzgl\u0119dem umiej\u0119tno\u015bci w wielu wypadkach pozostaje na korzy\u015b\u0107 naszych.<\/p>\n<p>Pokoncertowe poranki (z za\u0142o\u017cenia bojkotuj\u0119 nocne wyst\u0119py, bo po 2.00 wszystko przestaje mi si\u0119 podoba\u0107) uprzyjemnia\u0142a mi nowa p\u0142yta <strong>Fuck Buttons<\/strong> i chcia\u0142bym j\u0105 doklei\u0107 do tego wpisu z pe\u0142n\u0105 \u015bwie\u017cych emocji rekomendacj\u0105. Duet stale tworz\u0105cy niebywale transowe i efektowne, ale w wi\u0119kszo\u015bci nietaneczne (tempa raczej \u015brednie) utwory elektroniczne osi\u0105gn\u0105\u0142 tu poziom, kt\u00f3ry przekracza pu\u0142ap, jaki bym im dawa\u0142 jeszcze dwa lata temu. Po\u0142\u0105czyli granie syntezatorowymi arpeggiami (na kt\u00f3rym jednak nie ko\u0144cz\u0105, jak w wypadku Emeralds) z r\u00f3\u017cnorodno\u015bci\u0105 rytmiczn\u0105 i lekko symfonicznymi zap\u0119dami (jak u Orbitala). Wyci\u0105gn\u0119li to, co najlepsze z nowej fali wielbicieli analogowych maszyn i z tego, co prezentowa\u0142a generacja lat 90. Swoje brzmienie nieco przybrudzili i upchn\u0119li jeszcze wi\u0119cej dynamiki w zerach i jedynkach. &#8222;Stalker&#8221; jest utworem mia\u017cd\u017c\u0105cym, godnym ostatniego dnia Off Festivalu i du\u017cej sceny. Zreszt\u0105 FB zagraj\u0105 w Polsce we wrze\u015bniu, r\u00f3wnie\u017c w Katowicach &#8211; w klubie Hipnoza. Ale co tam ten jeden koncert! Na scenie si\u0119 sprawdzaj\u0105, wi\u0119c rezerwowa\u0142bym ich z miejsca jako pierwsz\u0105 nazw\u0119 na Off w roku 2014. <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/08\/fuck_buttons_slow.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/08\/fuck_buttons_slow-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"fuck_buttons_slow\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-5012\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/08\/fuck_buttons_slow-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/08\/fuck_buttons_slow-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/08\/fuck_buttons_slow.jpg 319w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>FUCK BUTTONS &#8222;Slow Focus&#8221;<\/strong><br \/>\nATP Records 2013<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;The Red Wing&#8221;, &#8222;Stalker&#8221;, &#8222;Hidden Xs&#8221;.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"166\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F94263253\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie mo\u017cna si\u0119 nie odnie\u015b\u0107 w tytule do jak zwykle fajnych element\u00f3w otoczki artystycznej Off Festivalu, a w tym wypadku &#8211; billboardu z napisem &#8222;Off Is On&#8221; (autorstwa Juliana Jakuba Zi\u00f3\u0142kowskiego) wisz\u0105cego nieopodal g\u0142\u00f3wnej sceny. Tak jak tegoroczne koszulki z zamazan\u0105 twarz\u0105 kowboja w bia\u0142ym kapeluszu (autorstwa Wilhelma Sasnala) ewidentnie odnosi\u0142y si\u0119 do wydarze\u0144 z [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":5012,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[31,13,312,120,7,1228],"tags":[1465,175],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5009"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5009"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5009\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5048,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5009\/revisions\/5048"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5012"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5009"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5009"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5009"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}