
{"id":5205,"date":"2013-09-23T10:52:36","date_gmt":"2013-09-23T08:52:36","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=5205"},"modified":"2013-09-23T12:21:16","modified_gmt":"2013-09-23T10:21:16","slug":"krol-profanow-na-sacrum","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2013\/09\/23\/krol-profanow-na-sacrum\/","title":{"rendered":"Kr\u00f3l profan\u00f3w na Sacrum"},"content":{"rendered":"<p>W pi\u0105tek, s\u0142uchaj\u0105c <strong>Alarm Will Sound<\/strong>, bardzo si\u0119 ucieszy\u0142em, \u017ce w Krakowie poszli na ca\u0142o\u015b\u0107. 11. edycja krakowskiego <a href=\"http:\/\/www.sacrumprofanum.com\/pl\/festiwal\/program\/\">Sacrum Profanum<\/a> zaczyna nowy rozdzia\u0142, w kt\u00f3rym pomys\u0142y spomi\u0119dzy \u015bwiat\u00f3w powa\u017cki i niepowa\u017cki nie s\u0105 ju\u017c tylko dodatkiem, ale g\u0142\u00f3wnym w\u0105tkiem programu. A ucieszy\u0142em si\u0119 cho\u0107by dlatego, \u017ce pozwala to kolejny raz zobaczy\u0107 AWS na scenie festiwalu i to w repertuarze, na kt\u00f3rym najmocniej wyp\u0142yn\u0119li, czyli w utworach Aphex Twina i okolic.<!--more--><\/p>\n<p>Gdyby kto\u015b si\u0119 dzi\u015b zdecydowa\u0142 nakr\u0119ci\u0107 cykl pogadanek o muzyce wsp\u00f3\u0142czesnej dla telewizji, dyrygent AWS Alan Pierson by\u0142by dla mnie idealnym nast\u0119pc\u0105 Leonarda Bernsteina. Potrafi kapitalnie, na luzie, bardzo prosto opowiada\u0107 o utworach, wzbudza samym sposobem m\u00f3wienia przyjazne reakcje &#8211; i chce mu si\u0119 to robi\u0107. W dodatku utwory Aphex Twina (w czasie koncertu w Ma\u0142opolskim Ogrodzie Sztuki zagrali ich a\u017c siedem) w wykonaniu jego 20-osobowej orkiestry brzmi\u0105 &#8211; spo\u015br\u00f3d wszystkich nieelektronicznych wersji &#8211; najlepiej. <\/p>\n<p>Program, kt\u00f3ry przygotowali na tegoroczne Sacrum, pokazywa\u0142 ich jednak bardziej jako zesp\u00f3\u0142 (w znaczeniu wzi\u0119tym z kultury popularnej) ni\u017c orkiestr\u0119. 3 z 7 aran\u017cacji utwor\u00f3w Aphex Twina by\u0142y autorstwa cz\u0142onk\u00f3w grupy. Ponadto us\u0142yszeli\u015bmy autorskie kompozycje muzyk\u00f3w Alarm Will Sound &#8211; Johna Orfe i Stefana Freunda. Wiadomo, \u017ce Caleb Burhans i Matt Marks te\u017c pisz\u0105. A pomi\u0119dzy aran\u017cacje muzyki z nowej sceny elektronicznej (poza Aphexem &#8211; b\u0142yskotliwa wersja &#8222;roygbiv&#8221; Boards Of Canada, a tak\u017ce Venetian Snares i Autechre) powtykali rewelacyjn\u0105 aran\u017cacj\u0119 &#8222;Po\u00e8me \u00e9lectronique&#8221; Edgara Var\u00e8se&#8217;a, now\u0105 kompozycj\u0119 Tyondaia Braxtona &#8222;Fly By Wire&#8221; i zabawn\u0105 wersj\u0119 &#8222;Revolution 9&#8221; Beatles\u00f3w z rolami rozpisanymi nie tylko dla muzyk\u00f3w, ale i dla mened\u017cera zespo\u0142u (powtarza\u0142 &#8222;number nine&#8221;, bo &#8211; jak potem komentowali &#8211; liczby s\u0105 jego specjalno\u015bci\u0105).<\/p>\n<p>Ten Var\u00e8se zwr\u00f3ci\u0142 moj\u0105 uwag\u0119 na jeden aspekt ca\u0142ej zabawy: podobnie jak kiedy\u015b instrumenty elektroniczne pr\u00f3bowa\u0142y goni\u0107 prawdziwe d\u017awi\u0119ki, tak dzi\u015b s\u0142uchaj\u0105c elektroniki aran\u017cerzy wyobra\u017caj\u0105 sobie, jaki przedmiot\/instrument podobny d\u017awi\u0119k wyda w rzeczywisto\u015bci. D\u017awi\u0119ki elektroniczne mia\u0142y odtworzy\u0107 rzeczywisto\u015b\u0107, teraz to one s\u0105 odtwarzane. Elektronika mia\u0142a stworzy\u0107 po prostu tani\u0105 namiastk\u0119 \u017cywego brzmienia, cz\u0119sto w\u0142a\u015bnie orkiestrowego, teraz pozwalamy sobie na luksus dzia\u0142ania odwrotnego. Cho\u0107 nie oby\u0142o si\u0119 bez kilku elektronicznych zabawek &#8211; by\u0142 syntezator (w utworze Braxtona), a tak\u017ce jakie\u015b syntetyczne d\u017awi\u0119ki perkusji (Venetian Snares), cho\u0107 podstawow\u0105 r\u00f3\u017cnic\u0105 pozostaje d\u00f3\u0142 pasma &#8211; w orygina\u0142ach ze sceny klubowej mieliby\u015bmy mocno podbite basy, tutaj ca\u0142o\u015b\u0107 by\u0142a amplifikowana, ale bez przetwarzania brzmieniowego do tego stopnia. Zagrane na koniec (przed bisem) &#8222;Cock\/Ver 10&#8221; Aphex Twina podrzuci\u0142o mi z kolei my\u015bl o tym, \u017ce AWS coraz mniej mi przypominaj\u0105 zesp\u00f3\u0142 muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej, a coraz bardziej &#8211; pe\u0142n\u0105 entuzjazmu kompani\u0119 w rodzaju Jaga Jazzist. Ale mo\u017ce to wszystko po prostu dow\u00f3d na p\u0142ynne przechodzenie pomi\u0119dzy konwencjami w obr\u0119bie dzisiejszej sceny muzycznej.<\/p>\n<p>P\u0142ynne by\u0142oby na pewno przej\u015bcie z pi\u0105tkowego na niedzielny, fina\u0142owy koncert Sacrum, czyli &#8222;Polish Icons 2&#8221; &#8211; kolejne zderzenie orygina\u0142\u00f3w z kanonu polskiej muzyki XX-wiecznej z ich remiksami w widowiskowej scenerii Hali Ocynowni ArcelorMittal Poland. Tym razem bohaterem by\u0142 Witold Lutos\u0142awski i dwa jego utwory: &#8222;Preludia i fuga&#8221; oraz &#8222;Muzyka \u017ca\u0142obna&#8221; (zagrane przez AUKSO pod dyr. Marka Mosia). Autorami przer\u00f3bek (wybranymi z szerszej puli &#8211; wielu artyst\u00f3w po prostu przestraszy\u0142o si\u0119 zadania, czemu w tym wypadku zupe\u0142nie si\u0119 nie dziwi\u0119) byli Mira Calix, Emika, Clark, Oneohtrix Point Never i Skalpel. Ci ostatni maj\u0105 ju\u017c do\u015bwiadczenie, poza tym mo\u017cna si\u0119 by\u0142o spodziewa\u0107, \u017ce bardzo powa\u017cnie podejd\u0105 do zadania &#8211; to ich tradycja i robili za gospodarzy. Zaprezentowali dwa utwory: &#8222;Chain Reaction&#8221; i &#8222;Dead City&#8221;, kt\u00f3re z powodzeniem mog\u0105 wykonywa\u0107 poza kontekstem projektu. Dobrze wywi\u0105zali si\u0119 te\u017c (szczeg\u00f3lnie fina\u0142em &#8222;Dead City&#8221;) z trudnego zadania bycia &#8222;klamr\u0105&#8221; programu &#8211; grali bowiem na pocz\u0105tku i na ko\u0144cu.<\/p>\n<p>Najbardziej zawi\u00f3d\u0142 ONP, czyli Daniel Lopatin, kt\u00f3ry w odpowiedzi na &#8222;Preludia i fug\u0119&#8221; zaprezentowa\u0142 kilka prostych akord\u00f3w zagranych na polifonicznym syntezatorze analogowym, licz\u0105c pewnie na to, \u017ce jego brak pomys\u0142u i jakiejkolwiek pr\u00f3by nawi\u0105zania do trudnego materia\u0142u Lutos\u0142awskiego zostanie zapomniany w kilka minut. Optymista. Zaprezentowana obok wersja Emiki nios\u0142a ju\u017c sample ca\u0142ych fraz z kompozycji Lutos\u0142awskiego, zagrana zosta\u0142a wprawdzie z laptopa, ale za to z kamienn\u0105 twarz\u0105, no i przy punktach dodatkowych za image. Najlepiej wypad\u0142y jednak wizje &#8222;Muzyki \u017ca\u0142obnej&#8221; &#8211; abstrakcyjna i ponura autorstwa Clarka, z \u0142adnym fina\u0142em pojedynczej partii syntezatora roz\u015bwietlaj\u0105cej troch\u0119 mrok, a tak\u017ce ambitna, daleka od orygina\u0142u, ale intensywna perkusyjna wersja Miry Calix.<\/p>\n<p>Wi\u0119ksz\u0105 publiczno\u015b\u0107 (grubo ponad 2 tysi\u0105ce os\u00f3b) zgromadzi\u0142 koncert sobotni, najszerzej obecny w mediach, no i zapowiadany przecie\u017c festiwalowymi plakatami i podniesionym do rangi symbolu edycji w\u0105sem Franka Zappy. Czyli dwucz\u0119\u015bciowy wiecz\u00f3r <em>Music From The Yellow Shark \/ Greggery Peccary &#038; Other Persuasions<\/em>. Dwu-, a mo\u017ce nawet trzy-, bo sze\u015b\u0107 utwor\u00f3w na bis uczyni\u0142o z tej dodatkowej w\u0142a\u015bciwie r\u00f3wnoprawn\u0105 trzeci\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 koncertu.<\/p>\n<p>Cykl utwor\u00f3w Zappy w wykonaniu znakomitego niemieckiego Ensemble Modern sk\u0142ada\u0142 si\u0119 g\u0142\u00f3wnie z kompozycji budowanych na Synclavierze z konca kariery Amerykanina &#8211; zab\u00f3jczo chyba trudnych do grania &#8211; ale te\u017c z znanych temat\u00f3w z przesz\u0142o\u015bci w postaci &#8222;Peaches En Regalia&#8221; czy &#8222;Revised Music For Low Budget Orchestra&#8221;. Ten ostatni utw\u00f3r zabrzmia\u0142 chyba najlepiej, a cz\u0142onkowie orkiestry &#8211; tak samo jak przed dwoma dekadami, gdy namawiali Zapp\u0119 do wsp\u00f3\u0142pracy, \u015bwietnie radzili sobie z elementem improwizacji (popisy skrzypka i puzonisty). W ka\u017cdym razie \u015bwi\u0119tej pami\u0119ci wielkiego Profana nie sprofanowano. <\/p>\n<p>Wyst\u0119py Ensemble Modern i AUKSO by\u0142 pomostem mi\u0119dzy Sacrum a Warszawsk\u0105 Jesieni\u0105. Ten pierwszy zesp\u00f3\u0142 pojecha\u0142 do Warszawy zaraz po wyst\u0119pie w Nowej Hucie, \u017ceby zaprezentowa\u0107 przez dwa wieczory programy utwor\u00f3w m\u0142odych kompozytor\u00f3w z Europy \u015arodkowo-Wschodniej. T\u0119 drug\u0105 orkiestr\u0119 warszawiacy us\u0142ysz\u0105 dzi\u015b podczas koncertu &#8222;Ch\u0142opecki In Memoriam&#8221;.<\/p>\n<p>Pomostem pomi\u0119dzy dwiema imprezami m\u00f3g\u0142by by\u0107 te\u017c wspominany w czasie tego wieczoru Andrzej Ch\u0142opecki. Relacjonuj\u0105c dla &#8222;Ruchu Muzycznego&#8221; wydarzenia z Holland Festival 13 lat temu, \u015bmia\u0142o zestawia\u0142 Zapp\u0119 z najwybitniejszymi kompozytorami muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej. Lekcja Ch\u0142opeckiego? Jedni powinni si\u0119 uczy\u0107 od drugich. <\/p>\n<p>Jak bardzo absurdalny jest ten podzia\u0142, u\u015bwiadomi\u0142em sobie, pr\u00f3buj\u0105c w trakcie rozmowy z klarnecist\u0105 Rolandem Dirym, szefem Ensemble Modern, wyt\u0142umaczy\u0107 mu poj\u0119cie eventowo\u015bci, kt\u00f3re tkwi gdzie\u015b po\u015brodku rozbie\u017cno\u015bci pomi\u0119dzy Sacrum a Jesieni\u0105 (przynajmniej dyrektor artystyczny tej ostatniej si\u0119 tym poj\u0119ciem pos\u0142uguje w stosunku do konkurencji). Szybko zda\u0142em sobie spraw\u0119 z tego, \u017ce dla cz\u0142onka takiego zespo\u0142u musi by\u0107 ono niezrozumia\u0142e. Po wyst\u0119pie EN potrafi\u0142bym to uj\u0105\u0107: eventowo\u015b\u0107 to s\u0105 bia\u0142e i czarne szelki, kt\u00f3re za\u0142o\u017cyli muzycy Ensemble Modern na koncert Zappy, a kt\u00f3rych &#8211; jak podejrzewam (poprawcie mnie, je\u015bli si\u0119 myl\u0119) na Warszawskiej Jesieni ju\u017c na sobie nie mieli. Czyli has\u0142o &#8222;Does humour belong in music?&#8221; Franciszka ci\u0105gle \u017cywe.<\/p>\n<p>Za\u0142\u0105cznik muzyczny dzi\u015b troch\u0119 bez zwi\u0105zku, bo cho\u0107 by\u0142 na Sacrum koncert Americana (ja \u015bledzi\u0142em festiwal tylko przez trzy ostatnie wieczory), to jednak bez folku sensu stricto. A nowy <strong>Coldair <\/strong>to folk w\u0142a\u015bnie w takim dok\u0142adnym sensie. Tobiasz Bili\u0144ski nie przestaje mnie zadziwia\u0107 stylowo\u015bci\u0105 pomys\u0142\u00f3w, dobrze kontrolowanym bogactwem \u015brodk\u00f3w i skupieniem na detalach. Takich jak tematy sekcji d\u0119tej w &#8222;Holiness&#8221; czy &#8222;Safe &#038; Sound&#8221; albo szkliste, przeszywaj\u0105ce d\u017awi\u0119ki gitary w &#8222;Birth&#8221; czy zaskakuj\u0105ce wej\u015bcie b\u0119bn\u00f3w w po\u0142owie utworu &#8222;Wraith&#8221;, kojarz\u0105cego si\u0119 w troch\u0119 z muzyk\u0105 Bon Iver. <\/p>\n<p>Mimo r\u00f3\u017cnorodno\u015bci inspiracji nowy Coldair to p\u0142yta bardziej sp\u00f3jna ni\u017c debiut, monolityczna wr\u0119cz. Spina j\u0105 klamra utwor\u00f3w &#8222;Whose Blood&#8221; i &#8222;Your Blood&#8221; z partiami wokalnymi nieco w stylu Bonniego &#8222;Prince&#8217;a&#8221; Billy&#8217;ego. Tak\u017ce &#8222;For Times&#8221; przynosi \u0142adne, delikatne wibrato w stylu &#8222;Bo\u0144ka&#8221;. Trzeba pos\u0142ucha\u0107 i doceni\u0107. Ca\u0142o\u015b\u0107 powinna przypa\u015b\u0107 do gustu fanom Fleet Foxes czy formacji w rodzaju Espers, to proste. Ale jest te\u017c prostszy, bardziej oszcz\u0119dny. Nie ma tu r\u00f3wnie\u017c tak mocnych ameryka\u0144skich nalecia\u0142o\u015bci, zamiast rozbudowywa\u0107 partie gitar Coldair rozbudowuje sekcj\u0119 d\u0119t\u0105 &#8211; i bardzo dobrze, z tr\u0105bami w tym pokoleniu Polakom wychodzi. Autor wyci\u0105ga te\u017c z wp\u0142yw\u00f3w cz\u0119\u015b\u0107 wsp\u00f3ln\u0105 i wyci\u0105ga wnioski z dotychczasowych dzia\u0142a\u0144. Zn\u00f3w p\u0142yta na roczne podsumowania, mam nadziej\u0119, \u017ce i te zamorskie, skoro &#8222;Under The Radar&#8221; streamuje j\u0105 w\u0142a\u015bnie <a href=\"http:\/\/www.undertheradarmag.com\/news\/premiere_coldair_whose_blood_album_stream\/\">na swojej stronie<\/a>. <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/coldair_whose.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/coldair_whose-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"coldair_whose\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-5206\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/coldair_whose-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/coldair_whose-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/coldair_whose-1024x1024.jpg 1024w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/coldair_whose.jpg 1181w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>COLDAIR &#8222;Whose Blood&#8221;<\/strong><br \/>\nColdair\/Twelves Records 2013<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107: <\/strong>&#8222;Holiness&#8221;, &#8222;Safe &#038; Sound&#8221;, &#8222;Birth&#8221;. Wi\u0119cej (plus elektroniczna wersja p\u0142yty) <a href=\"http:\/\/coldair.bandcamp.com\/\">tutaj<\/a>.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"166\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F96624833\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W pi\u0105tek, s\u0142uchaj\u0105c Alarm Will Sound, bardzo si\u0119 ucieszy\u0142em, \u017ce w Krakowie poszli na ca\u0142o\u015b\u0107. 11. edycja krakowskiego Sacrum Profanum zaczyna nowy rozdzia\u0142, w kt\u00f3rym pomys\u0142y spomi\u0119dzy \u015bwiat\u00f3w powa\u017cki i niepowa\u017cki nie s\u0105 ju\u017c tylko dodatkiem, ale g\u0142\u00f3wnym w\u0105tkiem programu. A ucieszy\u0142em si\u0119 cho\u0107by dlatego, \u017ce pozwala to kolejny raz zobaczy\u0107 AWS na scenie festiwalu [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":5206,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,3,13,312,120,107,583,7,1228,1139],"tags":[720,789,1514,722,1513,1207,1516,1515],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5205"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5205"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5205\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5211,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5205\/revisions\/5211"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5206"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5205"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5205"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5205"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}