
{"id":5351,"date":"2013-10-29T10:50:47","date_gmt":"2013-10-29T09:50:47","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=5351"},"modified":"2013-10-29T21:46:37","modified_gmt":"2013-10-29T20:46:37","slug":"oburzajace-arcade-fire","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2013\/10\/29\/oburzajace-arcade-fire\/","title":{"rendered":"Oburzaj\u0105ce Arcade Fire"},"content":{"rendered":"<p>Ma\u0142o jest nudniejszych zjawisk ni\u017c zesp\u00f3\u0142, kt\u00f3ry wci\u0105\u017c nagrywa dobre p\u0142yty. Moje oburzenie zwi\u0105zane z Arcade Fire ro\u015bnie wi\u0119c z ka\u017cdym albumem. Ten rozk\u0142ad talentu w dzisiejszym \u015bwiecie, te okropne nier\u00f3wno\u015bci. No i jak to si\u0119 dzieje, \u017ce w og\u00f3le jeszcze istniej\u0105, \u017ce ma\u0142\u017ce\u0144stwo Regine Chassagne i Wina Butlera si\u0119 nie rozpad\u0142o i \u017ce jeszcze maj\u0105 czelno\u015b\u0107 \u015bpiewa\u0107 o swoim zwi\u0105zku w tekstach. Oraz poetyzowa\u0107 na temat og\u00f3lnej specyfiki zwi\u0105zk\u00f3w i kontakt\u00f3w mi\u0119dzyludzkich w epoce elektronicznej, pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 przy tym jeszcze ca\u0142kiem zr\u0119cznie &#8211; ta potworna inteligencja ery cyfrowej &#8211; mitem o Orfeuszu i Eurydyce. Co za potworna stagnacja. A\u017c si\u0119 chce strawestowa\u0107 jeden z tekst\u00f3w z nowej p\u0142yty: <em>First they love you, then they love you, then they love you again<\/em>.<!--more--><\/p>\n<p>Znacznie bardziej oburzaj\u0105ce (i to ju\u017c nie ironia) jest jednak kwitowanie &#8222;Reflektora&#8221; powtarzan\u0105 ju\u017c od paru tygodni opini\u0105 o skojarzeniach sytuacji AF z &#8222;Achtung Baby&#8221; grupy U2. \u0141atwizna intelektualna tego por\u00f3wnania jest dla mnie \u015bwiadectwem tego, \u017ce dowolna g\u0142upota powt\u00f3rzona kilka razy w Internecie b\u0119dzie si\u0119 odbija\u0107 w postaci refleksji dalej, od strony do strony, i trafi w ko\u0144cu do encyklopedii. Dla U2 &#8222;Achtung&#8230;&#8221; nie by\u0142o (oceniaj\u0105c to z dzisiejszej perspektywy) ryzykiem, tylko raczej wycofaniem si\u0119 na bezpieczne od strony produkcji pozycje po prawdziwie ryzykownym ameryka\u0144skim &#8222;Rattle and Hum&#8221;, kt\u00f3re pokaza\u0142o, \u017ce zesp\u00f3\u0142 &#8211; cho\u0107 \u015bwietny w obr\u0119bie wypracowanej konwencji &#8211; nie mo\u017ce sobie do ko\u0144ca poradzi\u0107 w kontekstach, kt\u00f3re wymagaj\u0105 \u015bwietnego i szerokiego muzycznego przygotowania (p\u00f3\u017aniej The Edge wr\u0119cz to demonstrowa\u0142 w dokumencie &#8222;B\u0119dzie g\u0142o\u015bniej&#8221;). Owszem, zesp\u00f3\u0142 od\u015bwie\u017cy\u0142 lekko palet\u0119 brzmieniow\u0105, ale zachowajmy zdrowy rozs\u0105dek: z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 mocniejsza zmiana dotyczy\u0142a ich garderoby. <\/p>\n<p>Tymczasem w wypadku Arcade Fire od pocz\u0105tku mamy do czynienia z grup\u0105 znakomicie przygotowanych muzyk\u00f3w, kt\u00f3rzy s\u0105 w stanie funkcjonowa\u0107 w r\u00f3\u017cnych konwencjach. Nie pr\u00f3buj\u0105 tu w \u017cadnym razie swojego brzmienia &#8222;unowocze\u015bnia\u0107&#8221;, szukaj\u0105 co najwy\u017cej zwi\u0105zku z New Order, chc\u0105 nawi\u0105za\u0107 &#8211; w do\u015b\u0107 nawet nostalgiczny spos\u00f3b &#8211; do starego brzmienia, kt\u00f3re lubi\u0105, dzi\u0119ki umiej\u0119tno\u015bciom Jamesa Murphy&#8217;ego (LCD Soundsystem). &#8222;Reflektor&#8221; to dla nich moment flirtu z brzmieniami rodem z dyskoteki. Wielu wykonawc\u00f3w prze\u017cy\u0142o romans z muzyk\u0105 taneczn\u0105 &#8211; dlaczego nie pisa\u0107 wi\u0119c o Rolling Stonesach, o The Cure czy David Bowie. Nie chc\u0119 ju\u017c na d\u0142u\u017cej wraca\u0107 do mojej tezy na temat powinowactwa z Pulp, kt\u00f3rzy sw\u00f3j taneczny moment te\u017c mieli, w po\u0142owie lat 90., ale to wci\u0105\u017c jak dla mnie mocniejszy punkt odniesienia ni\u017c U2. U2 w istocie nigdy takiego momentu nie prze\u017cyli, mo\u017ce dlatego, \u017ce traktuj\u0105 si\u0119 zbyt powa\u017cnie. S\u0105 oczywi\u015bcie na &#8222;Reflektorze&#8221; sygna\u0142y reklamowanej szeroko inspiracji Karaibami &#8211; we &#8222;Flashbulb Eyes&#8221;, kt\u00f3re, lekko wpadaj\u0105c w dub, zatr\u0105ca w pewnym momencie nawet o Gorillaz. S\u0105 nawi\u0105zania do punk rocka, do nietanecznej elektroniki (ko\u0144c\u00f3wka), w sumie najszersza w\u015br\u00f3d dotychczasowych album\u00f3w AF paleta punkt\u00f3w odniesienia, spory rozstrza\u0142, a ju\u017c na pewno r\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Uniwersalne prawo recenzji muzycznych brzmi: &#8222;Poprzednia p\u0142yta lepsza&#8221;. Kr\u00f3tka historia Arcade Fire w \u015bwietle tego prawa zdaniem wielu komentator\u00f3w wygl\u0105da tak: &#8222;Funeral&#8221; by\u0142o p\u0142yt\u0105 znakomit\u0105, &#8222;Neon Bible&#8221; troszk\u0119 mo\u017ce gorsz\u0105, ale wci\u0105\u017c udan\u0105, &#8222;The Suburbs&#8221; mo\u017ce o w\u0142os s\u0142absz\u0105, ale wci\u0105\u017c znakomit\u0105 i nie inaczej jest z &#8222;Reflektorem&#8221;. Zazwyczaj taka logika si\u0119 sprawdza &#8211; pod warunkiem, \u017ce zbyt cz\u0119sto nie si\u0119gamy po ten album numer jeden, stopniowo coraz mocniej mitologizowany. Id\u0119 o zak\u0142ad, \u017ce gdyby p\u0142yt\u0119 &#8222;Reflektor&#8221; podda\u0107 gruntownej edycji, usun\u0105\u0107 kilka utwor\u00f3w (spo\u015br\u00f3d ostatnich trzech p\u0142yt AF ka\u017cda kolejna jest d\u0142u\u017csza) i poprawi\u0107 kilka element\u00f3w, kt\u00f3re James Murphy jako producent zepsu\u0142 (a s\u0105 takie &#8211; zbyt mocno podkr\u0119cony bas zamienia si\u0119 w magm\u0119 w paru utworach, czekam jednak na no\u015bnik fizyczny, \u017ceby to zjawisko sprawdzi\u0107), <strong>to spokojnie mo\u017cna by j\u0105 by\u0142o zacz\u0105\u0107 zestawia\u0107 i z tym pierwszym albumem<\/strong>. Bo te\u017c praca Murphy&#8217;ego z AF nie ma du\u017co wsp\u00f3lnego z dzia\u0142aniami Eno z U2. Ten drugi do\u015b\u0107 skutecznie odziera utwory z naddatk\u00f3w, Murphy moim zdaniem m\u00f3g\u0142by &#8211; przy tak dobrych piosenkach &#8211; i\u015b\u0107 dalej, odwa\u017cniej. I to produkcyjna strona &#8222;Reflektora&#8221; &#8211; je\u015bli cokolwiek &#8211; ci\u0105gnie ten album do do\u0142u. Na miejscu Butlera wybra\u0142bym Eno, a na miejscu Eno czeka\u0142bym w kolejce, bo nic tak nie pasuje do jego artystycznego emploi jak produkcja najbardziej oczekiwanej p\u0142yty roku, kt\u00f3ra potem okazuje si\u0119 rzeczywi\u015bcie najgor\u0119cej dyskutowan\u0105 p\u0142yt\u0105 roku &#8211; pod tym wzgl\u0119dem te skojarzenia z U2 jeszcze si\u0119 jako\u015b kupy trzymaj\u0105. No ale Arcade Fire s\u0105 zespo\u0142em swojej epoki, po osi\u0105gni\u0119ciu niebezpiecznie gwiazdorskiego pu\u0142apu uk\u0142adaj\u0105cym karier\u0119 tak, jakby nic si\u0119 nie sta\u0142o, nie pope\u0142niaj\u0105cym jakich\u015b kardynalnych b\u0142\u0119d\u00f3w, pe\u0142nym energii i wci\u0105\u017c godnym najwy\u017cszego podziwu. <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/10\/arcade_fire_reflektor.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/10\/arcade_fire_reflektor.jpg\" alt=\"\" title=\"arcade_fire_reflektor\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-full wp-image-5367\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/10\/arcade_fire_reflektor.jpg 500w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/10\/arcade_fire_reflektor-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/10\/arcade_fire_reflektor-300x300.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>ARCADE FIRE &#8222;Reflektor&#8221;<\/strong><br \/>\nMerge 2013<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> 75 minut rozpoczynaj\u0105ce si\u0119 od trz\u0119sienia ziemi, czyli najprawdopodobniej najlepszego jak dot\u0105d singla roku.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"285\" src=\"\/\/www.youtube.com\/embed\/7E0fVfectDo\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ma\u0142o jest nudniejszych zjawisk ni\u017c zesp\u00f3\u0142, kt\u00f3ry wci\u0105\u017c nagrywa dobre p\u0142yty. Moje oburzenie zwi\u0105zane z Arcade Fire ro\u015bnie wi\u0119c z ka\u017cdym albumem. Ten rozk\u0142ad talentu w dzisiejszym \u015bwiecie, te okropne nier\u00f3wno\u015bci. No i jak to si\u0119 dzieje, \u017ce w og\u00f3le jeszcze istniej\u0105, \u017ce ma\u0142\u017ce\u0144stwo Regine Chassagne i Wina Butlera si\u0119 nie rozpad\u0142o i \u017ce jeszcze [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":5367,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,312,120,7,1228],"tags":[184],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5351"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5351"}],"version-history":[{"count":16,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5351\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5380,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5351\/revisions\/5380"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5367"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5351"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5351"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5351"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}