
{"id":5443,"date":"2013-11-18T17:04:19","date_gmt":"2013-11-18T16:04:19","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=5443"},"modified":"2013-11-18T17:10:46","modified_gmt":"2013-11-18T16:10:46","slug":"powazka-czyli-trzy-latwe-utwory","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2013\/11\/18\/powazka-czyli-trzy-latwe-utwory\/","title":{"rendered":"Powa\u017cka, czyli trzy \u0142atwe utwory"},"content":{"rendered":"<p>Kiedy tylko przychodzi nam gra\u0107 w radiu jakie\u015b utwory, w kt\u00f3rych elektronicy b\u0105d\u017a rockmani romansuj\u0105 z powa\u017cn\u0105 konwencj\u0105, kameralistyk\u0105, sk\u0142adami smyczkowymi, zwracam si\u0119 w b\u0142agalnym ge\u015bcie ku mojemu koledze z eteru Jackowi H.: Jak to nazwa\u0107? No bo podsumujmy. Wyra\u017cenie <a href=\"http:\/\/www.last.fm\/tag\/modern%20classical\">modern classical<\/a> jest wewn\u0119trznie sprzeczne i sugeruje muzyczne p\u0142ycizny o poziomie &#8211; w najlepszym razie &#8211; \u015bredniego soundtracku. Za s\u0142owo <a href=\"http:\/\/www.lastfm.pl\/tag\/neoclassical\">neoclassical<\/a> dosta\u0142bym (ju\u017c to wiem) t\u0119gie baty, no bo nurt neoklasyczny ju\u017c by\u0142, jakie\u015b sto lat temu. Jest jeszcze <a href=\"http:\/\/www.last.fm\/tag\/contemporary%20classical\">contemporary classical<\/a> &#8211; te\u017c do\u015b\u0107 kuriozalne, bo jak tu jecha\u0107 w sztuce do przodu na wstecznym? Angloj\u0119zyczni maj\u0105 problem nie lada. My mamy muzyk\u0119 powa\u017cn\u0105 (po wi\u0119cej zapraszam jak zwykle na blog <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/\">Doroty Szwarcman<\/a>, cho\u0107 ostatnio sporo tam akurat dla odmiany odniesie\u0144 jazzowych). I z tej powa\u017cnej mo\u017cna wyd\u0142uba\u0107 has\u0142o &#8222;powa\u017cka&#8221; dla odmiany, hm, bardziej fusion, wielogatunkowej i przynajmniej u mnie na blogu jako\u015b to mo\u017ce ujdzie. Dzi\u015b trzy atrakcyjne przyk\u0142ady. <!--more--><\/p>\n<p>Pod ka\u017cdym z wymienionych angielskich termin\u00f3w znajdziemy &#8211; np. na Last.fm (powy\u017csze linki) &#8211; dok\u0142adnie tych samych artyst\u00f3w: Nilsa Frahma, Olafura Arnaldsa, Maxa Richtera. To do\u015b\u0107 znamienne &#8211; raczej nudziarze, cho\u0107 zazwyczaj \u0142adni. \u0141adno\u015b\u0107 jest tu parametrem, po kt\u00f3ry si\u0119 ucieka, mam wra\u017cenie, do klasycznego instrumentarium. No i stylowo\u015b\u0107. Troch\u0119 jak z meblami. Jedna szafka z Ikei zepsuje antyczne wn\u0119trze, ale wystarczy jeden antyk, \u017ceby troch\u0119 uwznio\u015bli\u0107 wn\u0119trze ikeowe. I w wielu momentach to skojarzenie z umeblowaniem mo\u017cna przenie\u015b\u0107 na ca\u0142\u0105 zawarto\u015b\u0107 muzyczn\u0105.<\/p>\n<p>Maj\u0105 bowiem te powa\u017ckowe alianse swoj\u0105 logik\u0119, kt\u00f3r\u0105 potwierdzaj\u0105 wymienione wy\u017cej nazwiska &#8211; naturalne po\u0142\u0105czenie wytworzy\u0142o si\u0119 na styku &#8222;klasycznego&#8221; brzmieniowo minimalizmu i muzyki ambient (a ta wychodzi\u0142a z idei &#8222;meblowej&#8221; muzyki Satiego &#8211; <em>musique d&#8217;ameublement<\/em>). St\u0105d na przyk\u0142ad pomys\u0142y <strong>Stefana Weso\u0142owskiego<\/strong> przedstawione na p\u0142ycie &#8222;Liebestod&#8221; mog\u0105 si\u0119 wyda\u0107 po prostu naturalne &#8211; z umiarem wykorzystana elektronika z jednej strony troch\u0119 nadpsuje proste klasycyzuj\u0105ce utwory, z drugiej &#8211; nieco je przy okazji przybli\u017cy, unowocze\u015bni. A \u017ce nadpsuta jest w tym wydaniu ze smakiem, to efekt pracy delikatnych psuj\u00f3w w osobach autora oraz Micha\u0142a Jacaszka i Toma Bednarczyka. Reszty zniszcze\u0144 na melodyjnym, \u0142atwym repertuarze dokonuje pies Dex swoim szczekaniem. Ten ostatni rodzaj psucia (nale\u017ca\u0142oby pewnie dorzuci\u0107 kury i konie wydaj\u0105ce odg\u0142osy paszcz\u0105) z pewno\u015bci\u0105 towarzyszy\u0142 odbiorowi dzie\u0142 wielkich mistrz\u00f3w epoki klasycznej, tyle \u017ce ze wzgl\u0119du na brak techniki nagraniowej nie zachowa\u0142y si\u0119 do naszych czas\u00f3w. Wi\u0119c mo\u017cna uzna\u0107, \u017ce to ju\u017c klasyka pe\u0142n\u0105 g\u0119b\u0105. Czy raczej romantyzm, bo u Weso\u0142owskiego romantyzm s\u0142ycha\u0107 nie tylko przez proste tytu\u0142owe odniesienie do Wagnera.<br \/>\nPo p\u0142ycie Weso\u0142owskiego nie nale\u017cy si\u0119 w ka\u017cdym razie spodziewa\u0107 awangardy, cho\u0107 wychodzi w barwach presti\u017cowej Important Records (w Polsce &#8211; Gusstaff) specjalizuj\u0105cej si\u0119 w minimalistach, to oparta jest zdecydowanie na zgodnych wsp\u00f3\u0142brzmieniach i stopniowo nadbudowywanych partiach poszczeg\u00f3lnych instrument\u00f3w. Ale brzmieniowo zrealizowana bardzo ciekawie, z lekkimi szumami, kt\u00f3re rozmi\u0119kczaj\u0105, albo pokrywaj\u0105 piaskow\u0105 faktur\u0105 brzmienia skrzypiec czy wiolonczeli. Czasem (&#8222;Tacet&#8221;) mamy mocniejsze ingerencje w postaci efekt\u00f3w &#8211; nienaturalny pog\u0142os i przesterowanie zbli\u017ca ten utw\u00f3r do kompozycji Tima Heckera. I bior\u0105c pod uwag\u0119 to zr\u00f3\u017cnicowanie form oraz fakt, \u017ce przynajmniej dw\u00f3ch z wymienionych wy\u017cej powa\u017ckowc\u00f3w Weso\u0142owski dystansuje, album zdecydowanie wart jest zainteresowania.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/wesolowski_liebestod.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/wesolowski_liebestod-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"wesolowski_liebestod\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-5448\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/wesolowski_liebestod-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/wesolowski_liebestod-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/wesolowski_liebestod.jpg 580w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>STEFAN WESO\u0141OWSKI &#8222;Liebestod&#8221; <\/strong><br \/>\nImportant\/Gusstaff 2013<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Liebestod&#8221;, &#8222;Tacet&#8221;.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"\/\/player.vimeo.com\/video\/50256434\" width=\"500\" height=\"281\" frameborder=\"0\" webkitallowfullscreen mozallowfullscreen allowfullscreen><\/iframe> <\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/vimeo.com\/50256434\">Stefan Weso\u0142owski &#8211; Liebestod (album trailer)<\/a> from <a href=\"http:\/\/vimeo.com\/stefanwesolowski\">Stefan Weso\u0142owski<\/a> on <a href=\"https:\/\/vimeo.com\">Vimeo<\/a>.<\/p>\n<p>Omin\u0105\u0142 nas by\u0107 mo\u017ce mocny akcent powa\u017ckowy tej jesieni, gdy okaza\u0142o si\u0119, \u017ce koncert premierowego utworu lubianego w Polsce <strong>Bryce&#8217;a Dessnera <\/strong>(The National) napisanego w ho\u0142dzie dla Lutos\u0142awskiego, zosta\u0142 przeniesiony na rok przysz\u0142y. Za to wiemy, co robi\u0142 Dessner, kiedy nie pracowa\u0142 nad warszawsk\u0105 premier\u0105. Na przyk\u0142ad gra\u0142 na gitarze i wyprodukowa\u0142 pi\u0119ciocz\u0119\u015bciowy utw\u00f3r &#8222;Death Speaks&#8221; <strong>Davida Langa<\/strong>.<br \/>\nKupi\u0142em sobie tego Langa bez d\u0142u\u017cszego ods\u0142uchu ze wzgl\u0119du na sk\u0142ad. Tak jak kupi\u0142bym p\u0142yt\u0119 niemal ka\u017cdego z wyst\u0119puj\u0105cych tu muzyk\u00f3w z osobna: Dessner (gitara), Shara Worden (wokal, My Brightest Diamond), Nico Muhly (fortepian) i Owen Pallett (skrzypce). Utw\u00f3r, personifikuj\u0105cy \u015bmier\u0107 via wokale Shary Worden, nawi\u0105zuje do s\u0142ynnej i ogrywanej ju\u017c w popkulturze (film Pola\u0144skiego) &#8222;\u015amierci i dziewczyny&#8221; Franza Schuberta.<br \/>\nKupi\u0142em sobie wi\u0119c natychmiast i musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce troch\u0119 si\u0119 wynudzi\u0142em. Mo\u017ce jestem niecierpliwy, ale Worden w nowej roli intrygowa\u0142a mnie przez kilka minut, a ca\u0142a ta \u015bmietanka towarzyska nie zdo\u0142a\u0142a u wybitnego sk\u0105din\u0105d minimalisty b\u0142ysn\u0105\u0107. Ostatni fragment &#8211; czyli oddzielny, 18-minutowy instrumentalny utw\u00f3r &#8222;Depart&#8221; &#8211; jest ju\u017c ca\u0142kiem usypiaj\u0105cy, co w pewnym sensie usprawiedliwia jego tematyka i przeznaczenie &#8211; zosta\u0142 przez Langa napisany do kostnicy jednego z paryskich szpitali (sk\u0142ad muzyk\u00f3w jest tu troch\u0119 inny). Zgadzam si\u0119 z kompozytorem, \u017ce to pi\u0119kny pomys\u0142, ale jak to b\u0119dzie brzmia\u0142o, je\u015bli przeka\u017c\u0119 rodzinie wytyczn\u0105: co\u015b takiego tylko po moim trupie? <\/p>\n<p><strong>DAVID LANG &#8222;Death Speaks&#8221;<\/strong><br \/>\nCantaloupe Music 2013<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107: <\/strong>Shary Worden.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"166\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/112763185\"><\/iframe><\/p>\n<p>Przede wszystkim jednak Dessner pracowa\u0142 nad p\u0142yt\u0105 ze swoimi kompozycjami dla <strong>Kronos Quartet<\/strong> &#8211; zespo\u0142u, kt\u00f3rego cz\u0142onkowie najprawdopodobniej nigdy nie \u015bpi\u0105, s\u0105dz\u0105c po liczbie p\u0142yt i koncert\u00f3w. Zam\u00f3wienie na pierwszy utw\u00f3r przysz\u0142o, jak to bywa, ze strony Davida Harringtona i jego kwartetu, jeszcze w roku 2009, i wyszed\u0142 z tego od razu bardzo przyzwoity, pe\u0142en nerwu, szarpi\u0105cy emocje utw\u00f3r &#8222;Aheym&#8221; o tematyce zwi\u0105zanej z Holocaustem i losami rodzinnymi Dessnera, kt\u00f3rego ojciec mia\u0142 przodk\u00f3w w \u0141odzi. \u0141adny, cho\u0107 ju\u017c nie tak porywaj\u0105cy, jest &#8222;Little Blue Something&#8221;, inspirowany tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 Ireny i Vojtecha Havl\u00f3w, przedziwnego czeskiego duetu (wiolonczela i viola da gamba), kt\u00f3ry Dessner \u015bci\u0105gn\u0105\u0142 na koncerty do USA (<a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=3vRX0GCAkTo\">tutaj<\/a> mo\u017cna podejrze\u0107 efekty &#8211; i przynajmniej na tym klipie wida\u0107 dwie viole). Zm\u0119czy\u0142 mnie za ka\u017cdym podej\u015bciem najbardziej ambitny i rozbudowany utw\u00f3r &#8222;Tenebre&#8221;, dow\u00f3d na otwarto\u015b\u0107 Kronos\u00f3w w dziedzinie studyjnych eksperyment\u00f3w &#8211; w finale graj\u0105 tu trzy kwartety i jeszcze \u015bpiewa Sufjan Stevens na osiem g\u0142os\u00f3w. Tyle \u017ce jest to troch\u0119 efekciarska ko\u0144c\u00f3wka. Za to urzeka od pocz\u0105tku do ko\u0144ca &#8222;Tour Eiffel&#8221; do s\u0142\u00f3w chilijskiego poety Vincente Huidobro \u015bpiewana przez Brooklyn Youth Chorus i okraszona parti\u0105 gitarow\u0105 samego kompozytora. Kiedy tego s\u0142ucham, zaczynam \u017ca\u0142owa\u0107 op\u00f3\u017anienia z tym ho\u0142dem dla Lutos\u0142awskiego. No i to ju\u017c jest tw\u00f3rczo\u015b\u0107, kt\u00f3ra, cho\u0107 dalej \u0142adna, \u017cadnych etykietek &#8211; typu &#8222;modern-&#8221; czy &#8222;neo-&#8221; nie potrzebuje.<\/p>\n<p><strong>KRONOS QUARTET &#038; BRYCE DESSNER &#8222;Aheym&#8221;<\/strong><br \/>\nAnti- 2013<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> 1 i 4.    <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"166\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/111300223\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kiedy tylko przychodzi nam gra\u0107 w radiu jakie\u015b utwory, w kt\u00f3rych elektronicy b\u0105d\u017a rockmani romansuj\u0105 z powa\u017cn\u0105 konwencj\u0105, kameralistyk\u0105, sk\u0142adami smyczkowymi, zwracam si\u0119 w b\u0142agalnym ge\u015bcie ku mojemu koledze z eteru Jackowi H.: Jak to nazwa\u0107? No bo podsumujmy. Wyra\u017cenie modern classical jest wewn\u0119trznie sprzeczne i sugeruje muzyczne p\u0142ycizny o poziomie &#8211; w najlepszym razie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":5448,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,18,172,312,120,558,1228,4,106],"tags":[1552,1550,1551,546],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5443"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5443"}],"version-history":[{"count":10,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5443\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5452,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5443\/revisions\/5452"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5448"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5443"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5443"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5443"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}