
{"id":5717,"date":"2014-01-20T11:59:30","date_gmt":"2014-01-20T10:59:30","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=5717"},"modified":"2014-01-20T14:54:30","modified_gmt":"2014-01-20T13:54:30","slug":"chcemysharon","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2014\/01\/20\/chcemysharon\/","title":{"rendered":"#ChcemySharon"},"content":{"rendered":"<p>Ta niesprawiedliwo\u015b\u0107 to jeszcze spadek po ubieg\u0142ym roku. Nowa p\u0142yta figurowa\u0142a w zapowiedziach na sierpie\u0144, a tu nagle w czerwcu <strong>Sharon Jones<\/strong> \u2013 \u015bwietna soulowa wokalistka, o kt\u00f3rej parokrotnie pisa\u0142em \u2013 og\u0142asza, \u017ce album si\u0119 nie uka\u017ce, bo sama musi odby\u0107 kuracj\u0119. Ma raka. Teraz mamy wreszcie t\u0119 p\u0142yt\u0119.<!--more--><\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/sharon-daptone.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/sharon-daptone-300x300.jpg\" alt=\"\" title=\"sharon-daptone\" width=\"250\" height=\"250\" class=\"alignleft size-medium wp-image-5718\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/sharon-daptone-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/sharon-daptone-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/sharon-daptone-1024x1024.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 250px) 100vw, 250px\" \/><\/a>Choroba jest niesprawiedliwa z natury. Nie inaczej jest z muzycznym show biznesem. Bo w momencie publikacji o\u015bwiadczenia o chorobie Sharon Jones mia\u0142a 57 lat i w\u0142a\u015bnie wesz\u0142a w najlepszy okres kariery. Nie dlatego, \u017ce ma dzi\u015b g\u0142os lepszy ni\u017c kiedy\u015b. Owszem, jej alt brzmi by\u0107 mo\u017ce g\u0142\u0119biej, a wokalistka jeszcze lepiej go kontroluje, ale potrzebowa\u0142a niemal trzech dekad, \u017ceby doj\u015b\u0107 do tego miejsca, gdzie jest dzisiaj, gdy na jej kolejny album z grup\u0105 The Dap-Kings czeka si\u0119 w Ameryce z podobn\u0105 niecierpliwo\u015bci\u0105 co na p\u0142yty o po\u0142ow\u0119 m\u0142odszych gwiazd.<br \/>\nWe wrze\u015bniu, ju\u017c po operacji i pierwszym etapie leczenia, napisa\u0142a list do fan\u00f3w, t\u0142umacz\u0105c, \u017ce chemioterapia potrwa \u0142\u0105cznie sze\u015b\u0107 miesi\u0119cy. Fani odpowiedzieli, publikuj\u0105c w sieci setki g\u0142os\u00f3w wsparcia oznaczonych tagiem <a href=\"https:\/\/twitter.com\/search?src=typd&#038;q=%23wewantsharon\">#wewantsharon<\/a> \u2013 \u201eChcemy Sharon\u201d.<\/p>\n<p>Jest i trzecia niesprawiedliwo\u015b\u0107. Pewnie ju\u017c znacie t\u0119 histori\u0119. Chodzi o has\u0142o &#8222;Brzmi jak Amy Winehouse!&#8221;, kt\u00f3rym przywitaj\u0105 Jones jej nowi fani \u2013 a po premierze nowego albumu paru przyb\u0119dzie. Bo wystarczy spojrze\u0107 na daty wydania jej albumu i p\u0142yty \u201eBack To Black\u201d nie\u017cyj\u0105cej ju\u017c Winehouse. Ta druga, te\u017c utrzymana w duchu soulowej tradycji, ukaza\u0142a si\u0119 p\u00f3\u017aniej \u2013 jesieni\u0105 2006 roku. Wcze\u015bniej do muzyk\u00f3w The Dap-Kings zadzwoni\u0142 did\u017cej i producent \u201eBack To Black\u201d Mark Ronson. M\u0142ody, ale os\u0142uchany w starym soulu Brytyjczyk mieszkaj\u0105cy w Nowym Jorku. Musia\u0142 s\u0142ysze\u0107 zesp\u00f3\u0142 akompaniuj\u0105cy Sharon Jones na \u015bcie\u017cce d\u017awi\u0119kowej filmu \u201eAmerican Gangster\u201d, z pewno\u015bci\u0105 te\u017c jego podziw wzbudzi\u0142a ich wersja jednej z piosenek Steviego Wondera, a mo\u017ce us\u0142ysza\u0142 od jednego z hiphopowych producent\u00f3w o istnieniu takiej grupy? W ka\u017cdym razie bardzo mu si\u0119 spodobali i postanowi\u0142 ich wynaj\u0105\u0107 na sesje p\u0142yty Winehouse.<br \/>\n<em>Kiedy us\u0142ysza\u0142em perkusist\u0119 The Dap-Kings, zrozumia\u0142em, czym jest perfekcyjny rytm, lepszy ni\u017c wszystkie te, kt\u00f3re pr\u00f3bowa\u0142em wcze\u015bniej uzyska\u0107 za pomoc\u0105 maszyn. Wszystko, co robi\u0142em wcze\u015bniej, przesta\u0142o mie\u0107 sens<\/em> \u2013 m\u00f3wi\u0142 w <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/kultura\/aktualnoscikulturalne\/1517574,1,marc-ronson---producent-doskonaly.read\">rozmowie z \u201ePolityk\u0105\u201d<\/a>. Operacja wypo\u017cyczenia zespo\u0142u si\u0119 uda\u0142a. P\u0142yt\u0119 \u201eBack To Black\u201d przyj\u0119to doskonale i sprzeda\u0142a si\u0119 dot\u0105d w ponad 20 mln. The Dap-Kings zyskali umiarkowane ga\u017c\u0119 (podobno po 350 dolar\u00f3w ka\u017cdy), ale koncerty u boku Winehouse wprowadzi\u0142y ich do centrum uwagi muzycznego \u015bwiata. Ju\u017c wsp\u00f3lnie z Sharon Jones zacz\u0119li si\u0119 regularnie pojawia\u0107 w ameryka\u0144skiej telewizji.  <\/p>\n<p>M\u00f3zgiem przedsi\u0119wzi\u0119cia jest basista i producent Gabriel Roth, kt\u00f3ry dorasta\u0142 w Kalifornii w rodzinie o \u017cydowskich korzeniach. Jego pochodzenie wpisuje si\u0119 zreszt\u0105 w historyczny zwi\u0105zek \u017cydowskich producent\u00f3w i afroameryka\u0144skich nurt\u00f3w muzycznych. Sam Roth por\u00f3wnuje muzyk\u0119 soul z proz\u0105 Isaaca Bashevisa Singera \u2013 bo pokazuje zarazem mistyk\u0119 mi\u0142o\u015bci i jej biologiczn\u0105 natur\u0119. Uduchowienie pochodzi z religijnego nurtu gospel, a fizyczno\u015b\u0107 przynios\u0142y po\u0142amane rytmicznie, pulsuj\u0105ce i akcentowane mocn\u0105 sekcj\u0105 d\u0119t\u0105 przeboje Jamesa Browna.<br \/>\nRoth porzuci\u0142 prac\u0119 w du\u017cej firmie nagraniowej, za\u0142o\u017cy\u0142 ma\u0142e studio, a z czasem r\u00f3wnie\u017c niezale\u017cn\u0105 wytw\u00f3rni\u0119 p\u0142ytow\u0105 Daptone. Na pocz\u0105tku wydawa\u0142 si\u0119 outsiderem, ale gdy wr\u00f3ci\u0142 klimat do odbioru takiej muzyki, pop\u0142yn\u0105\u0142 na fali ze swoim dobrym rzemios\u0142em instrumentalnym, \u017cywym graniem bez komputer\u00f3w i solidn\u0105 wokalistyk\u0105.<\/p>\n<p>Wokalist\u00f3w odkry\u0142 do\u015b\u0107 szczeg\u00f3lnych. Przypomnijmy: Charles Bradley, bohater jednej z edycji Off Festivalu, by\u0142 przez lata kucharzem, do Daptone przyszed\u0142 jako z\u0142ota r\u0105czka, by wykona\u0107 par\u0119 prac hydraulicznych. Naomi Shelton, wokalistka gospel, pracowa\u0142a wcze\u015bniej jako sprz\u0105taczka. Sharon Jones (urodzona w stanie Georgia, w Augu\u015bcie, mie\u015bcie Jamesa Browna) by\u0142a stra\u017cniczk\u0105 wi\u0119zienn\u0105 &#8211; ostatnio, ogl\u0105daj\u0105c niez\u0142y &#8222;Orange Is the New Black&#8221; zacz\u0105\u0142em jej nawet pod\u015bwiadomie wypatrywa\u0107 w obsadzie tego serialu. A potem pracowa\u0142a w ochronie banku. Dorabia\u0142a sobie, \u015bpiewaj\u0105c na przyj\u0119ciach weselnych. <\/p>\n<p>To ju\u017c czwarta niesprawiedliwo\u015b\u0107, o ile dobrze licz\u0119. Pi\u0105ta mia\u0142a miejsce, gdy Jones &#8211; w okolicach trzydziestki &#8211; pr\u00f3bowa\u0142a si\u0142 na rynku muzycznym. Przysz\u0142a na przes\u0142uchanie do jednego z nowojorskich studi\u00f3w nagraniowych. Zosta\u0142a jednak odrzucona. \u0141owca talent\u00f3w z firmy Sony, przed kt\u00f3rym wyst\u0105pi\u0142a, do\u015b\u0107 brutalnie sprowadzi\u0142 j\u0105 na ziemi\u0119: \u201eMasz zbyt ciemn\u0105 sk\u00f3r\u0119, przyda\u0142oby si\u0119 troch\u0119 j\u0105 rozja\u015bni\u0107, poza tym musisz zrzuci\u0107 par\u0119 kilo\u201d. Sharon okaza\u0142a si\u0119 zbyt niska i zbyt stara (sic!) na karier\u0119.  Rynek upomnia\u0142 si\u0119 o ni\u0105 nied\u0142ugo po sukcesach Amy i wielkim zwrocie w stron\u0119 stylistyki retro.<br \/>\nTeraz coraz cz\u0119\u015bciej musi sama odrzuca\u0107 zaproszenia. Na przyk\u0142ad to na tras\u0119 koncertow\u0105 z Lou Reedem, bo kolidowa\u0142a ze zdj\u0119ciami do \u201eKlubu dyskusyjnego\u201d \u2013 filmu, w  kt\u00f3rym zagra\u0142a drobn\u0105 r\u00f3lk\u0119. Mo\u017cemy j\u0105 ogl\u0105da\u0107 na ekranie w epizodzie \u201eWilka z Wall Street\u201d. Zagra\u0142a posta\u0107 \u017cywcem wyj\u0119t\u0105 ze swojego \u017cycia \u2013 wokalistk\u0119 na weselu. I przy okazji za\u015bpiewa\u0142a pi\u0119kn\u0105, lekk\u0105 wersj\u0119 bondowskiego przeboju \u201eGoldfinger\u201d.<\/p>\n<p>Ostatni dzie\u0144 chemioterapii Sharon Jones wypada\u0142 w Sylwestra, ale pr\u00f3by zacz\u0119\u0142a wcze\u015bniej \u2013 zesp\u00f3\u0142 dosta\u0142 zaproszenie na transmitowan\u0105 w telewizji doroczn\u0105 nowojorsk\u0105 parad\u0119 z okazji \u015awi\u0119ta Dzi\u0119kczynienia. Jones za\u015bpiewa\u0142a \u201eAin\u2019t No Chimneys In the Projects\u201d \u2013 piosenk\u0119 napisan\u0105 kilka lat wcze\u015bniej na Bo\u017ce Narodzenie i opowiadaj\u0105c\u0105 histori\u0119 z jej dzieci\u0144stwa, w kt\u00f3rej pyta matk\u0119, jak \u015bwi\u0119ty Miko\u0142aj zostawia prezenty pod jej choink\u0105, skoro na osiedlu nie ma komink\u00f3w. A przecie\u017c w ameryka\u0144skiej tradycji Miko\u0142aj wchodzi do domu przez komin.<br \/>\nPojawi\u0142 si\u0119 te\u017c wideoklip do nowej piosenki \u201eRetreat!\u201d, animowany, bo gdy go kr\u0119cono, wokalistka nie mog\u0142a wzi\u0105\u0107 udzia\u0142u w zdj\u0119ciach. W kolejnym, \u201eStranger to My Happiness\u201d, pojawi\u0142a si\u0119 ju\u017c we w\u0142asnej osobie, tryskaj\u0105c energi\u0105. I tylko brak charakterystycznej fryzury z mn\u00f3stwem warkoczyk\u00f3w na g\u0142owie \u2013 a w\u0142a\u015bciwie brak jakiejkolwiek fryzury \u2013 \u015bwiadczy o przebytej kuracji. Udzieli\u0142a te\u017c kilku wywiad\u00f3w presti\u017cowym ameryka\u0144skim tytu\u0142om prasowym, trafiaj\u0105c na ok\u0142adk\u0119 presti\u017cowego \u201eThe Village Voice\u201d. Nowa p\u0142yta jest lekka i zawiera wi\u0119cej tych uduchowionych ni\u017c tych &#8222;fizycznych&#8221; w\u0105tk\u00f3w, w og\u00f3le nieco wi\u0119cej tu utwor\u00f3w utrzymanych w wolniejszym, balladowym tempie. Wi\u0119cej bluesa, mniej bujaj\u0105cego R&#038;B ni\u017c na &#8222;I Learned the Hard Way&#8221;. Doskona\u0142a produkcja z mn\u00f3stwem powietrza i coraz lepiej graj\u0105ca sekcja rytmiczna. Ca\u0142o\u015bciowo sp\u00f3jniej ni\u017c na przekrojowym &#8222;Soul Time!&#8221;, cho\u0107 brak tak mocnej autorskiej propozycji, a zarazem takiego hitu jak &#8222;Chimneys&#8221;. Za to wszystko jest pi\u0119kn\u0105 odpowiedzi\u0105 na #ChcemySharon. Je\u015bli jeszcze pobije rekordy sprzeda\u017cy poprzednich p\u0142yt Jones, to b\u0119dzie w tym wreszcie jaka\u015b sprawiedliwo\u015b\u0107. A podejrzewam, \u017ce pobije, bo to \u015bwietny album, za kt\u00f3rym jak ogon ci\u0105gn\u0105\u0107 si\u0119 b\u0119dzie i ca\u0142a ta historia, i narastaj\u0105cy szum wok\u00f3\u0142 autorki, cho\u0107by nawet niskiej i niem\u0142odej.<\/p>\n<p><\/a><strong>SHARON JONES AND THE DAP-KINGS &#8222;Give The People What They Want&#8221;<\/strong><br \/>\nDaptone 2013<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Retreat!&#8221;, &#8222;Now I See&#8221;.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"166\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/90611835&amp;color=ff6600&amp;auto_play=false&amp;show_artwork=true\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ta niesprawiedliwo\u015b\u0107 to jeszcze spadek po ubieg\u0142ym roku. Nowa p\u0142yta figurowa\u0142a w zapowiedziach na sierpie\u0144, a tu nagle w czerwcu Sharon Jones \u2013 \u015bwietna soulowa wokalistka, o kt\u00f3rej parokrotnie pisa\u0142em \u2013 og\u0142asza, \u017ce album si\u0119 nie uka\u017ce, bo sama musi odby\u0107 kuracj\u0119. Ma raka. Teraz mamy wreszcie t\u0119 p\u0142yt\u0119.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":5719,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,3,120,7,1228,4,106],"tags":[104,417],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5717"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5717"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5717\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5725,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5717\/revisions\/5725"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5719"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5717"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5717"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5717"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}