
{"id":579,"date":"2011-03-30T14:44:21","date_gmt":"2011-03-30T12:44:21","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=579"},"modified":"2011-03-30T15:03:30","modified_gmt":"2011-03-30T13:03:30","slug":"w-stanie-zawieszenia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2011\/03\/30\/w-stanie-zawieszenia\/","title":{"rendered":"W stanie zawieszenia"},"content":{"rendered":"<p>&#8222;The New York Times&#8221;: Enya. &#8222;Uncut&#8221;: Sigur R\u00f3s. Pitchfork: Elizabeth Fraser, Panda Bear, Brian Eno. Screenagers: do tego Grouper, Bon Iver. M\u00f3j kolega z pracy: Angelo Badalamenti. Trudno co\u015b jeszcze doda\u0107 na tym etapie. Stare przys\u0142owie pszcz\u00f3\u0142 (w odniesieniu do prasy) m\u00f3wi: kto na ko\u0144cu wychodzi, ten sam sobie szkodzi. Mo\u017cna co najwy\u017cej zgodzi\u0107 si\u0119 z wi\u0119kszo\u015bci\u0105 powy\u017cszych por\u00f3wna\u0144 dotycz\u0105cych wydanej pod koniec lutego p\u0142yty <strong>Julianny Barwick<\/strong>, trudno dorzuci\u0107 co\u015b od siebie. <\/p>\n<p>Nawet w komentarzach na tym blogu nazwisko ameryka\u0144skiej wokalistki urodzonej w Luizjanie pojawi\u0142o si\u0119 co najmniej dwukrotnie. Metoda, kt\u00f3r\u0105 sobie wybra\u0142a, jest pro\u015bciutka i bardzo czytelna: gitarowy efekt delay, loop station do zap\u0119tlania wokali w locie &#8211; i g\u0142os. Czasem pojawiaj\u0105 si\u0119 jakie\u015b drobne perkusyjne lub inne dodatki. Mnie najbardziej podoba si\u0119, gdy na tle tych kilku warstw na\u0142o\u017conych na siebie partii wokalnych pojawia si\u0119 kilkunutowy motyw fortepianu. Bo nagle okazuje si\u0119, \u017ce wszystko jest odwr\u00f3cone na g\u0142owie i to g\u0142os wyj\u0105tkowo jest akompaniamentem dla fortepianu, a nie odwrotnie. To jedyne nowatorstwo, jakiego &#8211; ju\u017c zupe\u0142nie na upartego &#8211; mo\u017cna by by\u0142o w tym szuka\u0107. Ciekawe na tym tle mog\u0105 by\u0107 efekty wsp\u00f3\u0142pracy Julianny z Ikue Mori &#8211; je\u015bli uka\u017c\u0105 si\u0119 w najbli\u017cszym czasie na p\u0142ycie, to pewnie nak\u0142adem nowojorskiego Rvng Intl. (nie mog\u0119 nie zapowiedzie\u0107: wkr\u00f3tce na moim <a href=\"http:\/\/chacinski.wordpress.com\">drugim blogu<\/a> co nieco o wydanej przez nich p\u0142ycie Haralda Grosskopfa). Czekam z niecierpliwo\u015bci\u0105. <\/p>\n<p>Ale &#8211; wracaj\u0105c do metody Julianny Barwick &#8211; oczywi\u015bcie nie o nowatorstwo tu chodzi. I w pewnym sensie nie ma po co si\u0119 z t\u0105 p\u0142yt\u0105 spieszy\u0107. Przewiduj\u0105c, \u017ce mo\u017ce mnie wyj\u0105tkowo zainteresowa\u0107, zam\u00f3wi\u0142em, wyczeka\u0142em, i jeszcze wcale nie chcia\u0142o mi si\u0119 opisywa\u0107 w te p\u0119dy. Album &#8222;The Magic Place&#8221; przynosi chwil\u0119 zawieszenia &#8211; nieobcego mi ostatnio z prywatnych powod\u00f3w, wi\u0119c dobrze si\u0119 wpisa\u0142a w m\u00f3j nastr\u00f3j ostatnich dni. I rzeczywi\u015bcie, mi\u0119dzy Cocteau Twins a Grouper mie\u015bci si\u0119 to doskonale, ale wcale nie czuj\u0119, bym sobie tym razem zaszkodzi\u0142 brakiem po\u015bpiechu. A mo\u017ce mimo wszystko pomog\u0119 trafi\u0107 na t\u0119 p\u0142yt\u0119 chocia\u017c jednej osobie?   <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/03\/julianna_barwick_magic_place.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/03\/julianna_barwick_magic_place-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"julianna_barwick_magic_place\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-581\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/03\/julianna_barwick_magic_place-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/03\/julianna_barwick_magic_place.jpg 225w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>JULIANNA BARWICK &#8222;The Magic Place&#8221;<\/strong><br \/>\nAsthmatic Kitty 2011<br \/>\n<strong>8\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Cloak&#8221;, &#8222;White Flag&#8221;, &#8222;Vow&#8221; i &#8222;Keep Up The Good Work&#8221;. Poni\u017cej ten ostatni, a tej nocy w Tr\u00f3jce &#8211; pierwsze z wymienionych nagra\u0144. <\/p>\n<p><object height=\"81\" width=\"100%\"><param name=\"movie\" value=\"http:\/\/player.soundcloud.com\/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F12057834\"><\/param><param name=\"allowscriptaccess\" value=\"always\"><\/param><embed allowscriptaccess=\"always\" height=\"81\" src=\"http:\/\/player.soundcloud.com\/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F12057834\" type=\"application\/x-shockwave-flash\" width=\"100%\"><\/embed><\/object>  <span><a href=\"http:\/\/soundcloud.com\/liunatic\/julianna-barwick-keep-up-the\">Julianna Barwick &#8211; Keep Up the Good Work<\/a> by <a href=\"http:\/\/soundcloud.com\/liunatic\">Liunatic<\/a><\/span> <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8222;The New York Times&#8221;: Enya. &#8222;Uncut&#8221;: Sigur R\u00f3s. Pitchfork: Elizabeth Fraser, Panda Bear, Brian Eno. Screenagers: do tego Grouper, Bon Iver. M\u00f3j kolega z pracy: Angelo Badalamenti. Trudno co\u015b jeszcze doda\u0107 na tym etapie. Stare przys\u0142owie pszcz\u00f3\u0142 (w odniesieniu do prasy) m\u00f3wi: kto na ko\u0144cu wychodzi, ten sam sobie szkodzi. Mo\u017cna co najwy\u017cej zgodzi\u0107 si\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,3,120,7,435,106],"tags":[521],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/579"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=579"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/579\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":586,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/579\/revisions\/586"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=579"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=579"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=579"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}