
{"id":5835,"date":"2014-02-26T10:03:55","date_gmt":"2014-02-26T09:03:55","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=5835"},"modified":"2014-02-26T10:10:53","modified_gmt":"2014-02-26T09:10:53","slug":"pisalem-na-blogu-o-marku-kozelku","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2014\/02\/26\/pisalem-na-blogu-o-marku-kozelku\/","title":{"rendered":"Pisa\u0142em na blogu o Marku Kozelku"},"content":{"rendered":"<p>Poprzedni wpis nie zosta\u0142 zainspirowany przez <strong>Marka Kozelka<\/strong>, ale z pewno\u015bci\u0105 Kozelek z jego rodzinnymi historiami na nowej p\u0142ycie pchn\u0105\u0142 mnie do klikni\u0119cia &#8222;Opublikuj&#8221;. Pytali mnie o niego znajomi, pisa\u0142y media, byli tacy, kt\u00f3rzy tylko z fascynacj\u0105 liczyli padaj\u0105ce na p\u0142ycie &#8222;Benji&#8221; trupy. Bo trup si\u0119 tu \u015bciele g\u0119sto jakby to by\u0142 album gangsta-rapera, tyle \u017ce charakter tych \u015bmierci zupe\u0142nie inny. A ca\u0142o\u015b\u0107 &#8211; w pozornie niedba\u0142ym s\u0142owotoku r\u00f3\u017cnych \u017cyciowych historii &#8211; zdaje si\u0119 przypomina\u0107, \u017ce im wi\u0119cej mamy lat, tym wi\u0119cej zbieramy w g\u0142owie przykrych historii, tym wi\u0119cej \u015bmierci nosimy w sobie. Ale ja by\u0142em nieufny, bo Kozelek &#8211; czy pod szyldem <strong>Sun Kil Moon<\/strong>, czy pod w\u0142asnym nazwiskiem &#8211; nagra\u0142 ju\u017c tyle udanych p\u0142yt, ostatnio te\u017c nie pr\u00f3\u017cnowa\u0142, wi\u0119c niby dlaczego w\u0142a\u015bnie teraz mia\u0142aby by\u0107 ta jedna? Wszystko jednak wskazuje na to, \u017ce &#8222;Benji&#8221; to jedna z najlepszych p\u0142yt, jakie nagra\u0142, i najmocniejszy jak na razie punkt tego roku.<!--more--><\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/kozelek_wkladka.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/kozelek_wkladka.jpg\" alt=\"\" title=\"kozelek_wkladka\" width=\"500\" height=\"400\" class=\"aligncenter size-full wp-image-5840\" \/><\/a>&#8222;Benji&#8221; to w\u0142a\u015bciwie strumie\u0144 \u015bwiadomo\u015bci, co podkre\u015bla ju\u017c sama forma ksi\u0105\u017ceczki z tekstami &#8211; wszystkie wlane ciurkiem, bez znak\u00f3w przestankowych. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 piosenek ma balladowy charakter opowie\u015bci wypluwanych ca\u0142ymi seriami zdarze\u0144, s\u0105d\u00f3w, bohater\u00f3w, z bardzo oszcz\u0119dnymi aran\u017cacjami, z warstw\u0105 instrumentaln\u0105 podkre\u015blaj\u0105c\u0105 co najwy\u017cej emocje tekstu &#8211; jak w wyliczance pierwszych kontakt\u00f3w seksualnych Kozelka w &#8222;Dogs&#8221;, gdzie pojawia si\u0119 mocna pulsacja b\u0119bn\u00f3w Steve&#8217;a Shelleya (Sonic Youth). Podstaw\u0119 akordow\u0105 dla wokalu buduje gitara, rzadziej elektryczne pianino (Owen Asworth). Czasem pojawia si\u0119 drugi g\u0142os (m.in. Will Oldham w dw\u00f3ch utworach). Monotonia? Niekoniecznie, bo z wej\u015bciem w ka\u017cd\u0105 piosenk\u0119, w ka\u017cd\u0105 opowie\u015b\u0107, Kozelek do\u015b\u0107 mocno zmienia ton, spos\u00f3b \u015bpiewania, sporo melodeklamuje, czasem w niemal raperskim stylu (dodatkow\u0105 inspiracj\u0105 m\u00f3g\u0142 by\u0107 album z Jimmym Lavalle&#8217;em). Fantastycznie przys\u0142uchiwa\u0107 si\u0119 tym subtelnym zmianom, kt\u00f3re decyduj\u0105 o charakterze utworu. <\/p>\n<p>W opowie\u015bciach Kozelka &#8211; jak ju\u017c sygnalizowa\u0142em &#8211; r\u00f3\u017cowo nie jest. Zaczyna si\u0119 od przedwczesnej ci\u0105\u017cy, ko\u0144czy na konstatacjach dotycz\u0105cych up\u0142ywu czasu, zbli\u017caj\u0105cej si\u0119 staro\u015bci i nieuchronnym kryzysie przyja\u017ani starych kumpli na oddalaj\u0105cych si\u0119 od siebie \u015bcie\u017ckach. Po drodze s\u0105 morderstwa, krymina\u0142, ma\u0142omiasteczkowa Ameryka, uczucia do mamy i taty, relacjonowane z wylewno\u015bci\u0105 na pograniczu ekshibicjonizmu (z epizodami do\u015b\u0107 rozbrajaj\u0105cymi, ale jak\u017ce prawdziwymi, typu wr\u0119czanie dziewczynie p\u0142yty &#8222;Animals&#8221; Floyd\u00f3w i wsp\u00f3lny ods\u0142uch). Muzyka za t\u0105 liryczn\u0105 warstw\u0105 pod\u0105\u017ca. Nieco bardziej pogodna jest na przyk\u0142ad piosenka &#8222;Jim Wise&#8221; o przyjacielu ojca Kozelka, kt\u00f3ry ma stan\u0105\u0107 przed s\u0105dem za to, \u017ce zabi\u0142 \u017con\u0119, by skr\u00f3ci\u0107 jej cierpienie. Sam potem chcia\u0142 si\u0119 zabi\u0107, przystawi\u0142 sobie pistolet do skroni, ale mechanizm si\u0119 zaci\u0105\u0142. Istotnie, pogodna historia. &#8222;I Love My Dad&#8221; te\u017c nale\u017cy do tych sympatyczniejszych &#8211; brzmieniem refrenu z soulowym ch\u00f3rkiem przypomina nieco Lambchop. Poza tym to p\u0142yta stanowczo od lat 18, nie ze wzgl\u0119du na wulgaryzmy czy dosadno\u015b\u0107 w opisach scen seksualnych, ale \u0142adunek zwyczajno\u015bci bole\u015bnie ostrzeliwanej amunicj\u0105 przypadku. Czyli to, z czym zetkniemy si\u0119 dzi\u015b, jutro, pojutrze i tak do ko\u0144ca. Kozelek napisa\u0142 muzyczny blog i je\u015bli mia\u0142bym si\u0119 w tym momencie prze\u0142\u0105czy\u0107 na jego prosty i szczery ton, musia\u0142bym napisa\u0107, \u017ce zamiast klaska\u0107 chc\u0119 go w tym momencie po prostu serdecznie u\u015bciska\u0107.  <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/SunKilMoon_Benji.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/SunKilMoon_Benji-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"SunKilMoon_Benji\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-5839\" \/><\/a><strong>SUN KIL MOON &#8222;Benji&#8221;<\/strong><br \/>\nCaldo Verde 2014<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Carissa&#8221;, &#8222;Dogs&#8221;, &#8222;Richard Ramirez Died Today&#8230;&#8221;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Poprzedni wpis nie zosta\u0142 zainspirowany przez Marka Kozelka, ale z pewno\u015bci\u0105 Kozelek z jego rodzinnymi historiami na nowej p\u0142ycie pchn\u0105\u0142 mnie do klikni\u0119cia &#8222;Opublikuj&#8221;. Pytali mnie o niego znajomi, pisa\u0142y media, byli tacy, kt\u00f3rzy tylko z fascynacj\u0105 liczyli padaj\u0105ce na p\u0142ycie &#8222;Benji&#8221; trupy. Bo trup si\u0119 tu \u015bciele g\u0119sto jakby to by\u0142 album gangsta-rapera, tyle [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":5839,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[31,604,172,120,7,1660],"tags":[235,234],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5835"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5835"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5835\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5845,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5835\/revisions\/5845"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5839"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5835"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5835"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5835"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}