
{"id":5846,"date":"2014-02-27T16:59:48","date_gmt":"2014-02-27T15:59:48","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=5846"},"modified":"2014-02-28T14:00:13","modified_gmt":"2014-02-28T13:00:13","slug":"sting-popychal-mnie-krzyczac-raus","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2014\/02\/27\/sting-popychal-mnie-krzyczac-raus\/","title":{"rendered":"Sting popycha\u0142 mnie, krzycz\u0105c &#8222;Raus!&#8221;"},"content":{"rendered":"<p>Sp\u00f3jrzmy na ide\u0119 15 minut s\u0142awy zaproponowan\u0105 przez Warhola. Czy w warunkach jeszczeszybszychmedi\u00f3w nie jest to bardziej 5 minut? Albo 2 minuty? I je\u015bli ju\u017c takie 5 minut przychodzi, to mo\u017ce wykorzysta\u0107 to jako\u015b? Mo\u017ce zaprz\u0105c ten fenomen, wycisn\u0105\u0107 t\u0119 ca\u0142\u0105 artystyczn\u0105 energi\u0119 dla jakich\u015b po\u017cytecznych cel\u00f3w? Jeszcze zanim trafi na margines b\u0142\u0119du Spotify albo do d\u0142ugiego ogona sprzeda\u017cy na Amazonie. Mo\u017ce na przyk\u0142ad wykorzysta\u0107 si\u0142\u0119 wci\u0105\u017c i wci\u0105\u017c zak\u0142adanych zespo\u0142\u00f3w, \u017ceby przekazywa\u0107 wiadomo\u015bci? Nie w znaczeniu folkowego przenoszenia historii z jednej cz\u0119\u015bci kraju do drugiej, ale do tego, by sam\u0105 nazw\u0105 co\u015b \u015bwiatu oznajmia\u0142y? Na przyk\u0142ad grupa B\u0119dzie Referendum Na Krymie mog\u0142aby przez chwil\u0119 gra\u0107 ciep\u0142ego ukrai\u0144skiego rockandrolla z tekstami po rosyjsku. A zesp\u00f3\u0142 Celnik Popycha\u0142 Mnie Krzycz\u0105c &#8222;Raus!&#8221; m\u00f3g\u0142by wykonywa\u0107 podlan\u0105 industrialnym brzmieniem brutaln\u0105 odmian\u0119 black metalu. Przynajmniej w piosence &#8222;S\u0105 sytuacje, zw\u0142aszcza w relacjach z Niemcami, gdy puszczaj\u0105 nerwy&#8221;. Rock progresywny wykonywa\u0142aby za to grupa 67-letni Doba Sp\u0119dzi\u0142 142 Dni W Kajaku Na Atlantyku (wszystkie nazwy za dzisiejszym wydaniem Gazeta.pl). Ale zesp\u00f3\u0142 <strong>Sting Nie Zagra W Kazachstanie<\/strong> istnieje naprawd\u0119. <!--more--><\/p>\n<p>Sting wed\u0142ug mojej wiedzy nie zagra w Kazachstanie, a przynajmniej nie dla normalnej publiczno\u015bci, bo na imieninach prezydenta Nazarbajewa to ju\u017c jakby pr\u0119dzej (przy okazji: nie wiecie czasem, kt\u00f3rego dnia roku wypada Nursu\u0142tana?). Komunikat wydaje si\u0119 wi\u0119c zgodny z faktami. A zesp\u00f3\u0142 jest taki, \u017ce gdyby nazwa mi\u0142o\u015bnik\u00f3w Stinga nie odrzuci\u0142a, zrobi\u0142aby to muzyka. Ponure loopy na wolnych obrotach, jazgot gitarowy i swobodne interwencje saksofonu. Brzmi to troch\u0119 tak, jakby\u015bmy si\u0119 cofn\u0119li w czasie do czas\u00f3w preyassowych (ostatnio do\u015b\u0107 szeroko opisywanych w wywiadzie rzece z Tymonem Tyma\u0144skim) i s\u0142uchali np. Szelestu Spadaj\u0105cych Papierk\u00f3w, tyle \u017ce w brzmieniowo troch\u0119 odkurzonej wersji. I troch\u0119 bardziej eklektycznej &#8211; znajdzie si\u0119 tu miejsce dla nie\u015bmia\u0142ego wej\u015bcia w stylu M.I.A. (te\u017c pewnie w Kazachstanie nie zagra), nieartyku\u0142owanych wrzask\u00f3w rodem z horroru (m\u00f3j ulubiony &#8222;We Are Friends&#8221; &#8211; opis odautorski <a href=\"http:\/\/fuckyouhipsters.blogspot.com\/2014\/02\/czynniki-pierwsze-sting-nie-zagra-w.html\">tutaj<\/a>) czy plemiennych krzyk\u00f3w o Alanis Morissette.  P\u0142yta zatytu\u0142owana odpowiednio <strong>&#8222;Sting nie zagra w Kazachstanie (FYH! 2014)<\/strong> nie powala na kolana, ale chocia\u017c momentami podszczypuje abo \u017c\u0105dli, czego o Stingu ju\u017c nie mo\u017cna powiedzie\u0107. No i najwyra\u017aniej nie\u017ale si\u0119 bawili, co te\u017c trudno powiedzie\u0107 o Stingu. Ten ostatni mo\u017ce ich zniszczy\u0107 tylko w jeden spos\u00f3b: zagra\u0107 w Kazachstanie.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/135537022&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>Niez\u0142a zabawa to najwyra\u017aniej wyznacznik katalogu FYH! Records, o czym \u015bwiadczy te\u017c kolejna pozycja: kaseta <strong>How How &#8222;Knick-Knack II&#8221; (FYH! 2014)<\/strong>, kt\u00f3r\u0105 odebra\u0142em w postaci p\u0142yty (ale podobno kaseta wygl\u0105da o niebo lepiej). To druga cz\u0119\u015b\u0107 cyklu zamierzonego jako trylogia i cz\u0119\u015b\u0107, kt\u00f3ra jak dot\u0105d spodoba\u0142a mi si\u0119 najbardziej ze wszystkiego, co nagra\u0142 ten warszawski zesp\u00f3\u0142 pod wodz\u0105 Mirona Grzegorkiewicza (jego i Mateusza Franczaka mo\u017cna kojarzy\u0107 ze sk\u0142adu Daktari). A jest to muzyka szczeg\u00f3\u0142u, drgaj\u0105ca, egzotyczna, niespokojna, nieco rytmicznie rozklekotana, a zarazem psychodeliczna. Do\u015b\u0107 swobodna w \u0142\u0105czeniu pomys\u0142\u00f3w i &#8211; w serii &#8222;Knick-Knack&#8221; interesuj\u0105 ich &#8222;d\u017awi\u0119ki znalezione&#8221; &#8211; niemal \u015bmieciarska. Zagubi\u0142 mi si\u0119 wprawdzie program tego albumu, ale ponadjedenastominutowy utw\u00f3r ko\u0144cz\u0105cy p\u0142yt\u0119 to fragment, kt\u00f3rego &#8211; cho\u0107by ze wzgl\u0119du na budowanie napi\u0119cia prost\u0105 metod\u0105 dok\u0142adania kolejnych warstw &#8211; pos\u0142ucha\u0107 trzeba koniecznie. To jeden z tych moment\u00f3w, kiedy zastanawiacie si\u0119, czy to aby nie trwa za d\u0142ugo, po czym g\u0142o\u015bno pytacie, dlaczego tak szybko si\u0119 sko\u0144czy\u0142o.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/129355023&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>Na koniec nie tyle odkrycie, co raczej moje zaniedbanie. Pochodz\u0105ca jeszcze z grudnia p\u0142yta formacji <strong>Karol Schwarz All Stars &#8222;Hi, Mom!&#8221; (Nasiono 2013)<\/strong>, kt\u00f3ra te\u017c ma du\u017co psychodelicznego uroku. Albo nawet wi\u0119cej. A piosenki o nieco bardziej pouk\u0142adanej strukturze, z wokalami. Z jednej strony przynosi w\u0105tki ewidentnie nawi\u0105zuj\u0105ce do programu dorocznego gda\u0144skiego Space Festu, z drugiej &#8211; wychodzi dalej. Shoegaze to skojarzenie eksponowane we wk\u0142adce, ale sam podpowiada\u0142bym pro\u015bciej &#8211; punktami odniesienia s\u0105 te\u017c Hawkwind w &#8222;Letter To&#8221;, Radiohead w &#8222;Neurotic&#8221; czy jaki\u015b Blur zmieniaj\u0105cy si\u0119 w Gong (za spraw\u0105 partii saksofonu Raya Dickaty&#8217;ego) w &#8222;Simple Happy Song For Christmas (summer ver.)&#8221;. Ten ostatni utw\u00f3r &#8211; a na p\u0142ycie czwarty &#8211; wsparty jeszcze wokalem Ma\u0107ka Cie\u015blaka, wydaje mi si\u0119 zreszt\u0105 najcenniejszy w tym ciekawym zestawie. Duch Spiritualized\/Spacemen 3 i nast\u0119pc\u00f3w pojawia si\u0119 rzecz jasna tu i \u00f3wdzie, ale bardziej w\u0142a\u015bnie jako duch ni\u017c konkretne brzmienie, co zreszt\u0105 te\u017c odbieram jako dobre wie\u015bci, cho\u0107 p\u0142yta jest zdecydowanie lepsza w pierwszej cz\u0119\u015bci i w\u0142a\u015bciwie bardziej si\u0119 roztapia ni\u017c ko\u0144czy. Nie szuka\u0142bym jednak dziury w ca\u0142ym, od tego mamy muzyk\u0119 Stinga.<\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"http:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3012949837\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/ksas.bandcamp.com\/album\/hi-mom\">Hi, Mom! by KSAS<\/a><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sp\u00f3jrzmy na ide\u0119 15 minut s\u0142awy zaproponowan\u0105 przez Warhola. Czy w warunkach jeszczeszybszychmedi\u00f3w nie jest to bardziej 5 minut? Albo 2 minuty? I je\u015bli ju\u017c takie 5 minut przychodzi, to mo\u017ce wykorzysta\u0107 to jako\u015b? Mo\u017ce zaprz\u0105c ten fenomen, wycisn\u0105\u0107 t\u0119 ca\u0142\u0105 artystyczn\u0105 energi\u0119 dla jakich\u015b po\u017cytecznych cel\u00f3w? Jeszcze zanim trafi na margines b\u0142\u0119du Spotify albo [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":5848,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,18,312,120,1139],"tags":[1671,1672,1673,1645],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5846"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5846"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5846\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5857,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5846\/revisions\/5857"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5848"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5846"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5846"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5846"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}