
{"id":5864,"date":"2014-03-11T13:00:28","date_gmt":"2014-03-11T12:00:28","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=5864"},"modified":"2014-03-11T13:03:01","modified_gmt":"2014-03-11T12:03:01","slug":"plyta-ktora-zniszczyla-mi-tydzien-luty-2014","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2014\/03\/11\/plyta-ktora-zniszczyla-mi-tydzien-luty-2014\/","title":{"rendered":"P\u0142yta, kt\u00f3ra zniszczy\u0142a mi tydzie\u0144 (LUTY 2014)"},"content":{"rendered":"<p>No wi\u0119c s\u0105 wyliczanki, kt\u00f3re potrafi\u0105 zniszczy\u0107 armi\u0119. Pami\u0119tacie mo\u017ce Henry&#8217;ego Kuttnera? <em>Lewa, lewa, Lewanty\u0144czyk spolegliwy lewatyw\u0119 dobrze znosi, chocia\u017c mu si\u0119 nie przelewa, lewa, lewa&#8230;<\/em> To by\u0142o w\u0142a\u015bnie co\u015b takiego. Za zniszczenie ubieg\u0142ego tygodnia w moim przypadku &#8211; odbierane tu w postaci braku wpis\u00f3w &#8211; odpowiedzialna <strong>Dorota Mas\u0142owska<\/strong> i jej &#8222;Kanapki z hajsem, ze smalcem i z hajsem&#8221;. Ca\u0142a p\u0142yta &#8222;Spo\u0142ecze\u0144stwo jet niemi\u0142e&#8221; (Galeria Raster) jest \u015brednia co najwy\u017cej, mn\u00f3stwo rzeczy mo\u017cna by na niej zrobi\u0107 lepiej i bardziej konsekwentnie, ale oczywi\u015bcie frazy wrzynaj\u0105 si\u0119 w m\u00f3zg. A to niszczy tydzie\u0144 pracy w biurze. Wi\u0119cej zniszcze\u0144, ale przy okazji tak\u017ce euforycznych moment\u00f3w w podsumowaniu p\u0142ytowym lutego poni\u017cej. Jak zwykle dziesi\u0119\u0107 r\u00f3\u017cnej klasy i r\u00f3\u017cnych w stylistyce p\u0142yt spo\u015br\u00f3d wielu, jakie do mnie dotar\u0142y w ubieg\u0142ym miesi\u0105cu.<!--more--> <\/p>\n<p>Tak naprawd\u0119 tydzie\u0144 zepsu\u0142a mi <strong>WE WILL FAIL<\/strong>, czyli jedna z licznych w lutym premier z rozwijaj\u0105cego si\u0119 ostatnio dynamicznie <a href=\"http:\/\/www.monotyperecords.com\/\">Monotype<\/a>. P\u0142yta Aleksandry Gr\u00fcnholz, artystki uto\u017csamianej g\u0142\u00f3wnie ze sztukami wizualnymi, zatytu\u0142owana &#8222;Verst\u00f6rung&#8221; &#8211; z inspiracji literack\u0105 tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 Thomasa Bernharda &#8211; to wizja do\u015b\u0107 osobna i precyzyjna, z kt\u00f3r\u0105 do\u015b\u0107 d\u0142ugo musia\u0142em si\u0119 oswaja\u0107. St\u0105d ta destrukcja. Bo gdy tylko ta elektroniczna, czerpi\u0105ca na r\u00f3wni z techno i dusznej atmosfery nowej fali muzyka przesta\u0142a mnie dra\u017cni\u0107, zacz\u0119\u0142a uzale\u017cnia\u0107. Bernhard pisa\u0142 co\u015b o niemo\u017cliwo\u015bci komunikacji i z tej p\u0142yty wyziera pos\u0119pny ton wiecznej tajemnicy. To muzyka, z kt\u00f3r\u0105 &#8211; mimo jej powierzchownej prostoty &#8211; trudno nawi\u0105za\u0107 g\u0142\u0119bszy kontakt. Owszem, znalaz\u0142em punkty zaczepienia w postaci znakomitego utworu numer dwa, wci\u0105gaj\u0105cej tr\u00f3jka i niemal wieczno\u015b\u0107 trwaj\u0105cej, mrocznej sz\u00f3stki (w tytu\u0142ach s\u0105 numery), ka\u017cdorazowo jednak trudno mi by\u0142o si\u0119 z t\u0105 p\u0142yt\u0105 po\u017cegna\u0107, nawet je\u015bli uwiera, to co\u015b w niej przyci\u0105ga jak magnes. Kiedy si\u0119 od niej odklei\u0142em, by\u0142 ju\u017c marzec i chocia\u017c ci\u0105gle uwa\u017cam, \u017ce nier\u00f3wna i trudno uzasadni\u0107 jej przyci\u0105ganie, to mam wra\u017cenie, \u017ce Monotype mo\u017ce z ni\u0105 spokojnie wi\u0105za\u0107 nawet pewne eksportowe nadzieje.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/126751410&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>Druga artystka wizualna w lutowym zestawieniu to mieszkaj\u0105ca w Belgii Amerykanka <strong>CHRISTINA VANTZOU<\/strong> &#8222;No 2&#8221; (<a href=\"http:\/\/www.kranky.net\/\">Kranky<\/a>), wsp\u00f3\u0142pracowniczka Adama Wiltziego ze Stars Of The Lid, co du\u017co m\u00f3wi o sferze muzycznej: pograniczu \u0142adnych smyczkowych smut\u00f3w i ambientu. W tym wypadku kompozycje Vantzou zosta\u0142y dzi\u0119ki systemowi MIDI zamienione na zwyk\u0142y zapis nutowy, a powsta\u0142e w ten spos\u00f3b zapisy zaaran\u017cowane na siedmioosobowy (momentami wi\u0119kszy) zesp\u00f3\u0142 kameralny z pomoc\u0105 Minny Choi. Ca\u0142o\u015b\u0107 jest tyle\u017c pi\u0119kna, co niesamowicie senna i do\u015b\u0107 jednak &#8211; w ca\u0142o\u015bci &#8211; monotonna. Brzmienia oboju czy fagotu ratuj\u0105 ten materia\u0142 przed ostateczn\u0105 przemian\u0105 w ambientow\u0105 \u015bcian\u0119 d\u017awi\u0119ku o wt\u00f3rnym charakterze, w sumie wi\u0119c warto tego pos\u0142ucha\u0107. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/130675623&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>Problem z ambientem polega na tym, \u017ce nawa\u0142 \u015brodk\u00f3w &#8211; jak u Vantzou &#8211; niekoniecznie jest potrzebny dla uzyskania udanego efektu. Przypomina o tym 35-letni Emil Mat&#8217;ko ze S\u0142owacji. Jako <strong>STROM NOIR<\/strong> wyda\u0142 kolejn\u0105 ju\u017c p\u0142yt\u0119, pod do\u015b\u0107 banalnym tytu\u0142em &#8222;Urban Blues&#8221; (<a href=\"http:\/\/zoharum.com\/index.php?lng=pl\">Zoharum<\/a>) &#8211; uzasadnionym przez artyst\u0119 pomys\u0142em spaceru d\u017awi\u0119kowego po mie\u015bcie. Czyli te\u017c nic wyj\u0105tkowego w tej bran\u017cy. S\u0142owakowi w barwach polskiej wytw\u00f3rni wysz\u0142a z tego p\u0142yta ambientowa mo\u017ce niezbyt oryginalna, ale za to niezwykle dobrze wykonana.<br \/>\nZ d\u017awi\u0119kami pojedynczych instrument\u00f3w (gitara) i lekkimi akcentami nagra\u0144 d\u017awi\u0119k\u00f3w natury. Bardzo to \u0142adne i w\u0142a\u015bnie zupe\u0142nie niemonotonne &#8211; jak na dobry ambient przysta\u0142o jest to muzyka, kt\u00f3ra przeczy sama sobie (a w\u0142a\u015bciwie pierwotnej definicji ambientu) intensywno\u015bci\u0105 i r\u00f3\u017cnorodno\u015bci\u0105 wra\u017ce\u0144.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/127102039&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/www.bocianrecords.com\/\">Bocian<\/a> wszed\u0142 &#8211; mam wra\u017cenie &#8211; na zupe\u0142nie nowe terytorium p\u0142yt\u0105 duetu <strong>KAPITAL <\/strong>(Rafa\u0142 Iwa\u0144ski, Kuba Zio\u0142ek) &#8222;No New Age&#8221;. Nurzam si\u0119 we fragmentach przywo\u0142uj\u0105cych nagrania Hawkwind czy Expo &#8217;70, bo to dla mnie rejony osobi\u015bcie bliskie &#8211; z tej formu\u0142y wyprowadza s\u0142uchacza mocniej dopiero kompozycja &#8222;Lords of Light&#8221; z perkusyjnymi repetycjami i ambientem. By\u0107 mo\u017ce ten indywidualny odbi\u00f3r troch\u0119 nagina moja ocen\u0119 ca\u0142o\u015bci, ale ta wsp\u00f3\u0142praca si\u0119 klei, wszystko ma sens, bo muzycznie jest to sp\u00f3jne i dalekie od wyniku prostego matematycznego dodawania do siebie element\u00f3w muzyki Starej Rzeki i X-Navi:et. I jeden, i drugi z muzyk\u00f3w duetu maj\u0105 ju\u017c na koncie lepsze nagrania, ale dla obu ta wsp\u00f3\u0142praca wydaje si\u0119 rozwojowa. Niez\u0142y kapita\u0142 na przysz\u0142o\u015b\u0107 mo\u017ce to oznacza\u0107 tak\u017ce dla wytw\u00f3rni, kt\u00f3ra tym albumem mo\u017ce przyci\u0105gn\u0105\u0107 nowych s\u0142uchaczy do swojego core&#8217;owego ostatnio improwizowanego strumienia nagra\u0144 z okolic Skandynawii &#8211; mocnych niebywale (&#8222;The Oslo Tapes&#8221; &#8211; do tej p\u0142yty jeszcze si\u0119 b\u0119d\u0119 odnosi\u0142), w\u0142a\u015bciwie przywalaj\u0105cych w splot s\u0142oneczny i totalnie bezkompromisowych.  <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"375\" src=\"\/\/www.youtube.com\/embed\/593MW5NJ3WA\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Stali czytelnicy bloga zauwa\u017cyli pewnie, \u017ce muzyk\u0119<strong> WOJTKA KUCHARCZYKA<\/strong> lubi\u0119, ale &#8222;Best Fail Compilation&#8221; (Monotype 2014) w ca\u0142o\u015bci przekona\u0142a mnie troch\u0119 mniej od jego ostatnich album\u00f3w. Mo\u017ce dlatego, \u017ce w sytuacji ogranicze\u0144 (jak na zesz\u0142orocznej &#8222;Wodzie morskiej&#8221;) artystom zdarza si\u0119 radzi\u0107 sobie lepiej ni\u017c w sytuacji totalnej wolno\u015bci? Tutaj mamy muzyk\u0119 elektroniczn\u0105 produkowan\u0105 przez ca\u0142y poprzedni rok w ramach bandcampowej serii Bank Account &#8211; ale &#8222;uzupe\u0142nion\u0105, zepsut\u0105 i wzbogacon\u0105&#8221;. Nie nad\u0105\u017ca\u0142em za ca\u0142\u0105 seri\u0105, wyci\u0105g z niej wydaje mi si\u0119 szalenie oryginalny &#8211; jak zwykle u Kucharczyka na ka\u017cdym planie, nie tylko krajowym &#8211; natomiast nie zawsze trafia w moje zainteresowania. Zaciekawi\u0142y mnie te utwory, kt\u00f3re operuj\u0105 na silnie zarysowanych, mocno skontrastowanych dw\u00f3ch planach &#8211; &#8222;Haliko Haliko&#8221;, &#8222;Kol Lorro&#8221; czy &#8222;Fan Far Away&#8221;. Wci\u0105gn\u0119\u0142a bez reszty dopiero ko\u0144c\u00f3wka: &#8222;La Laruna&#8221; i &#8222;Not Talking Too Much&#8221;, sygnalizuj\u0105ce by\u0107 mo\u017ce \u015bwietn\u0105 kontynuacj\u0119. Wielowarstwowo\u015b\u0107 to w og\u00f3le najbardziej wyra\u017ana wsp\u00f3lna cecha wszystkich kompozycji i w sumie fajny kierunek, w kt\u00f3rym wida\u0107 fascynacje Kucharczyka &#8211; afryka\u0144skie i polirytmiczne &#8211; tyle \u017ce dla mnie objawi\u0142 si\u0119 tu momentami w postaci brzmieniowo zbyt laboratoryjnej, troch\u0119 sterylnej. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/126953816&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>Troch\u0119 cierpliwo\u015bci wymaga nowa p\u0142yta <strong>EMITERA<\/strong> &#8222;Air | Field | Feedback&#8221; (<a href=\"http:\/\/www.monotyperecords.com\/pl\/\">Monotype<\/a>), ale ta cierpliwo\u015b\u0107 si\u0119 op\u0142aca. Nawet w do\u015b\u0107 obfitej dyskografii Marcina Dymitera album wydaje mi si\u0119 wyj\u0105tkowy i w pewien spos\u00f3b prze\u0142omowy. W bardzo precyzyjny spos\u00f3b artysta zamienia tu swoje nagrania terenowe w instrumenty, przeobra\u017caj\u0105c szumy i zewy otaczaj\u0105cego \u015bwiata, d\u017awi\u0119ki przypadkowe &#8211; w zamierzone. Kto uchwyci moment zmiany? Nie b\u0119dzie \u0142atwo. Zreszt\u0105 &#8211; czy warto? To dwa pytania istotne w tym momencie, bo p\u0142yt\u0119 mo\u017cna odbiera\u0107 na dw\u00f3ch poziomach. Analitycznym, pr\u00f3buj\u0105c rozebra\u0107 je na czynniki pierwsze i odr\u00f3\u017cni\u0107 partie zagrane (z klarnetem Tomka Stawieckiego w utworze tytu\u0142owym nie b\u0119dzie problemu &#8211; gdzie indziej ju\u017c pewnie mniejsze lub wi\u0119ksze si\u0119 pojawi\u0105) od nagranych i przetworzonych. No i czysto hedonistycznym, bo to po prostu \u0142adna muzyka dla wymagaj\u0105cego s\u0142uchacza. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/132596934&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>Niczego nie zniszczy\u0142a na pewno p\u0142yta <strong>JZAMOJSKIEGO<\/strong> &#8222;Sze\u015b\u0107&#8221; (<a href=\"http:\/\/supersound.pl\">Supersound<\/a>), epka o lekkim charakterze przywodz\u0105cym na my\u015bl lata trip-hopu i nu-jazzu, wyrafinowanej muzyki do relaksu zbudowanej na lekko po\u0142amanych rytmach. Ciekawym elementem s\u0105 partie gitary klasycznej, kt\u00f3re mo\u017cna lubi\u0107 lub nie, ale dodaj\u0105 oryginalno\u015bci brzmieniowej. Je\u015bli chodzi o polskich artyst\u00f3w, p\u0142yta przynosi odniesienia do Skalpela i Noona. Autor &#8211; producent ca\u0142o\u015bci i multiinstrumentalista si\u0119gaj\u0105cy po pomoc kilku innych muzyk\u00f3w &#8211; to po\u0142owa duetu B.R.O., o kt\u00f3rym <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2011\/05\/04\/i-po-swietach-do-uslyszenia-w-polsce-cd\/\">pisa\u0142em<\/a> przed trzema laty. Mam nadziej\u0119, \u017ce nast\u0119pnym razem spotkamy si\u0119 na tych \u0142amach szybciej. Liczba pomys\u0142\u00f3w i r\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107 &#8222;Sze\u015b\u0107&#8221; w ka\u017cdym razie na to wskazuje.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/133541985&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>Pow\u015bci\u0105gana energia <strong>ANGEL OLSEN<\/strong> na drugiej p\u0142ycie &#8222;Burn Your Fire For No Witness&#8221; (Jagjaguwar) zniszczy\u0142aby nie tylko tydzie\u0144, ale i samo biuro. To taka PJ Harvey przesuni\u0119ta w stron\u0119 folku. Marissa Nadler przesuni\u0119ta na rockowe pozycje. Odpowied\u017a na Cat Power. Wokalistka sprawdzona w nagraniach Bonniego \u201aPrince&#8217;a\u2019 Billy&#8217;ego, po raz drugi pojawiaj\u0105ca si\u0119 we w\u0142asnym repertuarze zawartym na kr\u00f3ciutkim albumie. Melancholijna, do\u015b\u0107 depresyjna, gitarowa muzyka z nieco staro\u015bwieckim brzmieniem, jak gdyby produkowa\u0142 te nagrania Jack White. Prawie bez s\u0142abych punkt\u00f3w, gdyby nie brak jednego mocnego przeboju, kt\u00f3ry t\u0119 ca\u0142o\u015b\u0107 poci\u0105gn\u0105\u0142by dalej, bo Olsen oczywi\u015bcie ma szanse na romans z listami bestseller\u00f3w. W razie potrzeby polecam &#8222;High &#038; Wild&#8221; i &#8222;Lights Out&#8221;.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/playlists\/23846616&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>Wiadomo\u015b\u0107 o tym, \u017ce bohaterk\u0105 jednego dnia na scenie eksperymentalnej tegorocznego Off Festivalu b\u0119dzie wytw\u00f3rnia Sub Pop zasta\u0142a mnie podczas kolejnego ods\u0142uchu nowej p\u0142yty <strong>DEATH VESSEL<\/strong> &#8222;Island Intervals&#8221;. To mo\u017ce ma\u0142o eksperymentalny album, cho\u0107 uroku mu odm\u00f3wi\u0107 nie spos\u00f3b. Nie spos\u00f3b te\u017c odm\u00f3wi\u0107 Joelowi Thibodeau sprytu i wyczucia &#8211; w\u0105tki folkowe wymiesza\u0142 z inspiracjami muzyk\u0105 Sigur R\u00f3s, album nagra\u0142 na Islandii, a do jednego z nagra\u0144 zaprosi\u0142 nawet J\u00f3nsiego. To si\u0119 powinno sprzeda\u0107 w te\u017c na sw\u00f3j spos\u00f3b zglobalizowanym i przewidywalnym alternatywnym \u015bwiecie, a sam artysta ci\u0105gle zaskakuje g\u0142osem, kt\u00f3ry \u0142atwiej by\u0142oby umie\u015bci\u0107 na \u017ce\u0144skiej ni\u017c m\u0119skiej skali &#8211; klasyfikowa\u0142bym go jako okolice mezzosopranu. Ca\u0142o\u015b\u0107 nie porywa, ale mo\u017ce si\u0119 podoba\u0107. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/120790312&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>Nie urywa g\u0142owy tak\u017ce kompilacja, kt\u00f3r\u0105 kupi\u0142em sobie z my\u015bl\u0105 o tym, \u017ce dam si\u0119 rozjecha\u0107 popowej nostalgii w jeden z lutowych wieczor\u00f3w, mianowicie &#8222;The Organisation of Pop. 30 Years of Zang Tuum Tumb&#8221; firmowana przez s\u0142ynn\u0105 firm\u0119 <strong>ZTT<\/strong> kierowan\u0105 przez Trevora Horna. Przypomina\u0142em j\u0105 ju\u017c parokrotnie, cho\u0107by przy okazji <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2010\/10\/13\/zang-tung-tuum-kontratakuje\/\">reedycji Propagandy<\/a>. Teraz firma do\u015b\u0107 intensywnie \u015bwi\u0119tuje przed\u0142u\u017cone 30-lecie, wysz\u0142y wznowienia nagra\u0144 Frankie Goes To Hollywood, w tym (nie)s\u0142awnego singla &#8222;Relax&#8221;. &#8222;The Organisation of Pop&#8221; jest prost\u0105 antologi\u0105 30 lat z\u0142o\u017con\u0105 na zasadzie zbioru klasyk\u00f3w (CD1) i reinterpretacji (CD2). Stare prawdy m\u00f3wi\u0105ce o doskona\u0142ej produkcji przeboj\u00f3w Grace Jones, Seala czy w\u0142a\u015bnie FGTH znajduj\u0105 tu oczywi\u015bcie potwierdzenie. Ale zapomnia\u0142em, \u017ce a\u017c tak dobrze je pami\u0119tam &#8211; co jest jednak argumentem przeciwko kupowaniu sobie tych piosenek po raz kolejny. Poza tym album dokumentuje przy okazji co\u015b innego &#8211; jak trudno takiej jednoznacznie popowej firmie utrzyma\u0107 energi\u0119 kilku singli. Nawet tych 19 wyprowadza nas momentami na mielizny historii, 808 State s\u0142ucha\u0142em z trudem i chyba do tych najlepszych wr\u00f3c\u0119 ju\u017c niekoniecznie na kompilacji. U\u015bwiadomi\u0142em sobie przy okazji, dlaczego jako s\u0142uchacz dorastaj\u0105cy w tamtych czasach tak bardzo nie lubi\u0142em sk\u0142adanek. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"375\" src=\"\/\/www.youtube.com\/embed\/ux3u31SAeEM\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>No wi\u0119c s\u0105 wyliczanki, kt\u00f3re potrafi\u0105 zniszczy\u0107 armi\u0119. Pami\u0119tacie mo\u017ce Henry&#8217;ego Kuttnera? Lewa, lewa, Lewanty\u0144czyk spolegliwy lewatyw\u0119 dobrze znosi, chocia\u017c mu si\u0119 nie przelewa, lewa, lewa&#8230; To by\u0142o w\u0142a\u015bnie co\u015b takiego. Za zniszczenie ubieg\u0142ego tygodnia w moim przypadku &#8211; odbierane tu w postaci braku wpis\u00f3w &#8211; odpowiedzialna Dorota Mas\u0142owska i jej &#8222;Kanapki z hajsem, ze [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":5880,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,48,18,12,3,312,120,558,7,1660,1139,1059],"tags":[1676,1675,1679,1674,1307,1678,1677,284,1680,1558,282],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5864"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5864"}],"version-history":[{"count":19,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5864\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5885,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5864\/revisions\/5885"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5880"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5864"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5864"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5864"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}