
{"id":5894,"date":"2014-03-13T17:37:55","date_gmt":"2014-03-13T16:37:55","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=5894"},"modified":"2014-03-13T18:13:54","modified_gmt":"2014-03-13T17:13:54","slug":"kaka-demona","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2014\/03\/13\/kaka-demona\/","title":{"rendered":"Kaka demona"},"content":{"rendered":"<p>Jedn\u0105 z wa\u017cnych nauk rodzicielskich jest jak nie wchodzi\u0107 w kupy. Zupe\u0142nie powa\u017cnie. Odzie\u017c si\u0119 brudzi, buty trzeba po tym wyciera\u0107, najechanie na co\u015b takiego opon\u0105 roweru w zapaskudzonym wczesn\u0105 wiosn\u0105 mie\u015bcie ko\u0144czy si\u0119 wyskrobywaniem nieczysto\u015bci z hamulc\u00f3w, a kto tego nigdy nie robi\u0142, ten nie wie, jak trudne mo\u017ce by\u0107 \u017cycie w mie\u015bcie. Wi\u0119c gdzie\u015b pomi\u0119dzy nauk\u0105 nieskakania na g\u0142\u00f3wk\u0119 ze sto\u0142u i niewpadania na \u015bciany ka\u017cdy rodzic powinien znale\u017a\u0107 chwil\u0119 na trening refleksu i r\u00f3wnowagi. W prawo! W lewo! Uwaga. Tato, co to jest naw\u00f3z? Fuj! I tak dalej. Cho\u0107 bowiem z nawozem kojarzy si\u0119 wie\u015b, problem lubi si\u0119 intensyfikowa\u0107 paradoksalnie na najbardziej miejskich z miejskich teren\u00f3w. Zw\u0142aszcza w najbardziej apartamentowych i miejskich dzielnicach miasta. Uwa\u017cam nawet, \u017ce jedna z definicji miasta powinna m\u00f3wi\u0107 o nim jako o wielkim agregatorze kup. Miejscu, kt\u00f3re przez arogancko demonstrowan\u0105 cywilizacyjn\u0105 i kulturow\u0105 wy\u017cszo\u015b\u0107 i ucieczk\u0119 do \u015bwiata kultury doprowadza do najbardziej gwa\u0142townych katastrof naturalnych. Bo kultura przed tym problemem nie chroni, przeciwnie. Miasto jest wi\u0119c takim demonem kaki, a mi\u0142e z pozoru starsze panie z abonamentem filharmonii i dobrze u\u0142o\u017conym jamniczkiem bywaj\u0105 jego najbardziej demoniczn\u0105 dywizj\u0105. <!--more--><\/p>\n<p>Takim demonem jest te\u017c orkiestra symfoniczna w zastosowaniach rozrywkowych. Stosowanie jej jako elementu winduj\u0105cego w\u0142asn\u0105 tw\u00f3rczo\u015b\u0107, ko\u0144czy si\u0119 bole\u015bnie. Wygl\u0105da to tak. Utrwalony i u\u015bwi\u0119cony histori\u0105 dawnych, przedwzmacniaczowych czas\u00f3w gigantyczny i z za\u0142o\u017cenia nierentowny sk\u0142ad dobrze wykszta\u0142conych muzyk\u00f3w graj\u0105cych na tradycyjnych instrumentach od czasu do czasu, w przerwach mi\u0119dzy podtrzymywaniem kaganka wysokiej kultury, musi &#8211; cho\u0107by dla utrzymania zespo\u0142u &#8211; nagra\u0107 co\u015b z muzykami pop. A muzycy pop stale wydaj\u0105 pieni\u0105dze na orkiestry ze wzgl\u0119du na presti\u017c, zapominaj\u0105c, \u017ce nie ma pot\u0119\u017cniejszej maszyny do roztrz\u0105sania bana\u0142u ni\u017c orkiestra symfoniczna. Je\u015bli w oryginale kicz wyst\u0119powa\u0142 w \u015bladowych ilo\u015bciach, orkiestra go spot\u0119guje. Je\u015bli by\u0142o go niema\u0142o &#8211; przestanie by\u0107 s\u0142ycha\u0107 cokolwiek innego. Szczeg\u00f3lnie w s\u0142abych aran\u017cacjach, a na symfonicznych p\u0142ytach o te dobre trudno &#8211; pada\u0142y ju\u017c pod tym wzgl\u0119dem i takie gwiazdy jak Metallica, kt\u00f3re sta\u0107 by\u0142o na aran\u017cer\u00f3w z pierwszej ligi. Najgorsz\u0105 z najgorszych za\u015b wizj\u0105 wsp\u00f3\u0142pracy z orkiestr\u0105 &#8211; kt\u00f3rej powinni zakazywa\u0107 ju\u017c w szko\u0142ach muzycznych &#8211; jest nagrywanie symfonicznych p\u0142yt, na kt\u00f3rych oryginalny zesp\u00f3\u0142 chce si\u0119 pojawi\u0107 i popisa\u0107, mimo faktu zatrudnienia kilkudziesi\u0119ciu muzyk\u00f3w. Zestawienie orkiestry symfonicznej z rozrywkow\u0105 sekcj\u0105 rytmiczn\u0105 to troch\u0119 tak jak popijanie mlekiem og\u00f3rk\u00f3w kiszonych.<\/p>\n<p>Jako muzyczn\u0105 ilustracj\u0119 tego fenomenu chcia\u0142bym dzi\u015b za\u0142\u0105czy\u0107 symfoniczne aran\u017cacje przeboj\u00f3w grupy <strong>De Mon<\/strong>o. Czyli p\u0142yt\u0119 &#8222;De Mono symfonicznie&#8221;. Dowodzi ona, \u017ce dwie podstawowe funkcje pe\u0142nione przez orkiestr\u0119 w tego typu partnerstwie polegaj\u0105 na: 1. wyd\u0142ubywaniu na wierzch bana\u0142u (jak w otwieraj\u0105cej ca\u0142o\u015b\u0107 wersji &#8222;Kamienia i aksamitu&#8221;); 2. wype\u0142nianiu przestrzeni pomi\u0119dzy d\u017awi\u0119kami zespo\u0142u, kt\u00f3ry pewnie doskonale by sobie bez orkiestry poradzi\u0142 (&#8222;Siedem dni&#8221;, &#8222;Kolory&#8221;). &#8222;Moje miasto noc\u0105&#8221; brzmia\u0142oby lepiej, gdyby pozostawi\u0107 tylko orkiestr\u0119, &#8222;Statki na niebie&#8221; w wersji w stylu Jamesa Bonda brzmi jak parodia. Owszem &#8211; odpowiecie &#8211; skoro wi\u0119kszo\u015b\u0107 kompozycji by\u0142a trudna do zniesienia jeszcze przed usymfonicznieniem, trudno si\u0119 spodziewa\u0107 innych efekt\u00f3w po dopompowaniu w tej wersji. Nie pomo\u017ce dobra orkiestra (Polska Orkiestra Radiowa). &#8222;Zosta\u0144my sami&#8221; nie obroni\u0142oby si\u0119 nawet grane na pile solo (chocia\u017c z pewno\u015bci\u0105 pozbawione tekstu by\u0142oby nieco lepsze), ale w tej wersji jest prawdopodobnie tak z\u0142e, jak tylko mo\u017ce by\u0107 z tym wyj\u015bciowym potencja\u0142em. Zaczynam si\u0119 nawet zastanawia\u0107, czy Andrzej P\u0105gowski nie pr\u00f3bowa\u0142 sobie na ok\u0142adce zadworowa\u0107 z trudnej sytuacji grupy, sprzedaj\u0105c jej na ok\u0142adk\u0119 tego kolorowego pawia. Cho\u0107 Krzywy w dobrej formie wokalnej, trzeba przyzna\u0107, za to gwiazdka druga z dw\u00f3ch.<\/p>\n<p>Nie chc\u0119 si\u0119 pastwi\u0107 nad zespo\u0142em, kt\u00f3ry w sumie tak czy owak przetrwa jako popowy punkt odniesienia polskich lat 90. Tak si\u0119 jednak sk\u0142ada, \u017ce nie tak dawno mia\u0142em okazj\u0119 zobaczy\u0107 nagranie Warszawskiej Orkiestry Rozrywkowej z brawurow\u0105 i zabawn\u0105 przer\u00f3bk\u0105 &#8222;Kamienia&#8230;&#8221;. Punktuje ono wbrew pozorom mi\u0142e cechy utworu i jak nic w dziedzinie parodii zesp\u00f3\u0142 De Mono z orkiestr\u0105 je przebi\u0142, nie wiem tylko, czy w spos\u00f3b zamierzony&#8230; <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"\/\/www.youtube.com\/embed\/crPsmlbnJXQ\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/03\/demono.jpeg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/03\/demono-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"demono\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-5900\" \/><\/a><strong>DE MONO &#8222;Symfonicznie&#8221;<\/strong><br \/>\nPolskie Radio 2014<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> innych nagra\u0144 Polskiej Orkiestry Radiowej, prawdziw\u0105 klas\u0119 poka\u017c\u0105 zapewne <a href=\"http:\/\/www.polskieradio.pl\/79\/985\/Artykul\/1068921,Studio-Koncertowe-Polskiego-RadiaSwiatowy-Dzien-Jazzu\">tutaj<\/a>. Taki bonus dla czytaj\u0105cych do ko\u0144ca. Ja bym ju\u017c rezerwowa\u0142 bilety.<\/p>\n<p><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"275\" src=\"\/\/www.youtube.com\/embed\/DT4qMQ_RmDE\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jedn\u0105 z wa\u017cnych nauk rodzicielskich jest jak nie wchodzi\u0107 w kupy. Zupe\u0142nie powa\u017cnie. Odzie\u017c si\u0119 brudzi, buty trzeba po tym wyciera\u0107, najechanie na co\u015b takiego opon\u0105 roweru w zapaskudzonym wczesn\u0105 wiosn\u0105 mie\u015bcie ko\u0144czy si\u0119 wyskrobywaniem nieczysto\u015bci z hamulc\u00f3w, a kto tego nigdy nie robi\u0142, ten nie wie, jak trudne mo\u017ce by\u0107 \u017cycie w mie\u015bcie. Wi\u0119c [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":5900,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[163,3,312,120,7,1660,1139],"tags":[1681,1682],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5894"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5894"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5894\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5904,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5894\/revisions\/5904"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5900"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5894"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5894"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5894"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}