
{"id":5938,"date":"2014-04-03T08:46:11","date_gmt":"2014-04-03T06:46:11","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=5938"},"modified":"2014-04-03T08:56:18","modified_gmt":"2014-04-03T06:56:18","slug":"10-plyt-czyli-poradnik-sluchacza-marzec-2014","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2014\/04\/03\/10-plyt-czyli-poradnik-sluchacza-marzec-2014\/","title":{"rendered":"10 p\u0142yt, czyli poradnik (marzec 2014)"},"content":{"rendered":"<p>W ci\u0105gu ostatnich dni nastr\u00f3j zmienia\u0142 si\u0119 od euforii (Stonesi w Polsce!), przez konfrontacj\u0119 z faktami (Stonesi jednak w Izraelu, wi\u0119c co z t\u0105 Polsk\u0105?) i wzburzenie (Stonesi w Polsce zabieraj\u0105 rynek polskim artystom!), a\u017c po pretensje publiczno\u015bci (oddajcie nam Stones\u00f3w w Polsce, kto\u015b zabra\u0142 nam koncert!), dla kt\u00f3rej czasem lepiej by by\u0142o, gdyby nie wiedzia\u0142a, co traci. Najpierw w tym szumie zagubi\u0142 si\u0119 fakt, \u017ce Bob Dylan przyje\u017cd\u017ca do Doliny Charlotty (a skoro przyje\u017cd\u017ca do Doliny Charlotty, to znaczy, \u017ce Stonesi spokojnie by mogli do Stodo\u0142y, wi\u0119c oddajcie nam&#8230;), a teraz &#8211; \u017ce Jack White zosta\u0142 w\u0142a\u015bnie headlinerem Open&#8217;era, co pewnie b\u0119dzie istotne dla tych, kt\u00f3rzy mieli t\u0119 przyjemno\u015b\u0107 i uznaj\u0105 wyst\u0119p The White Stripes za jeden z kilku najlepszych w historii gdy\u0144skiej imprezy (ale dlaczego to nie Jagger, przecie\u017c by\u0142y jeszcze szanse, co z t\u0105 Polsk\u0105?). Jak ni\u017cej podpisany. A oto jeszcze 10 spo\u015br\u00f3d licznych mniej lub bardziej udanych p\u0142yt zagubionych w marcu.<!--more--><\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/joan-as-joan-as-police-woman-the-classic-new-212x212.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/joan-as-joan-as-police-woman-the-classic-new-212x212-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"joan-as-joan-as-police-woman-the-classic-new-212x212\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-6014\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/joan-as-joan-as-police-woman-the-classic-new-212x212-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/joan-as-joan-as-police-woman-the-classic-new-212x212.jpg 212w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>Joan As Police Woman<\/strong> na jednej stronie kompaktu i czterech stronach winylowej p\u0142yty (opisanych odpowiednio jako J, A, P i W) &#8222;The Classic&#8221; (PIAS) pokazuje repertuar do\u015b\u0107 przewidywalny, osadzony w soulu, chwilami nawet gospel, \u0142adnie wykonany i napisany &#8211; jak to u artystki bywa &#8211; na bardzo r\u00f3\u017cnym poziomie. Najlepsza jest strona A, czyli druga, z dynamicznie rozwijaj\u0105cym si\u0119 &#8222;Good Together&#8221; i wyciszonym, subtelnym &#8222;Get Direct&#8221;. Uwielbiam spos\u00f3b \u015bpiewania Joan Wasser, bluesowo emocjonalny, ale przy tym perfekcyjny technicznie, i jestem do\u015b\u0107 mocno uzale\u017cniony od jej p\u0142yt, pewnie kupi\u0119 kolejn\u0105, lecz sp\u00f3jrzmy prawdzie w oczy: bez podobnej osobistej motywacji nie ustawia\u0142bym si\u0119 w kolejce. <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/aloe-blacc-lift-yout-spirit.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/aloe-blacc-lift-yout-spirit-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"aloe-blacc-lift-yout-spirit\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-6015\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/aloe-blacc-lift-yout-spirit-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/aloe-blacc-lift-yout-spirit-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/aloe-blacc-lift-yout-spirit.jpg 800w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>Aloe Blacc<\/strong> na p\u0142ycie numer trzy &#8222;Lift Your Spirit&#8221; (Interscope) z pewno\u015bci\u0105 podnosi na duchu, oferuj\u0105c lekko tylko podrasowany nowoczesn\u0105 produkcj\u0105 soul w stylu Steviego Wondera. To bardzo przebojowy materia\u0142 i paradoksalnie w\u0142a\u015bnie w nieco sztampowych refrenach gubi si\u0119 ca\u0142a ta Wonderowska delikatno\u015b\u0107. Wi\u0119c jak dla mnie kalifornijski wokalista mo\u017ce si\u0119 pr\u00f3bowa\u0107 \u015bciga\u0107, owszem, ale na pocz\u0105tek jednak bardziej z Cee-Lo czy Pharrellem Williamsem. <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/micah_p_hinson.png\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/micah_p_hinson-150x150.png\" alt=\"\" title=\"micah_p_hinson\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-6016\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/micah_p_hinson-150x150.png 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/micah_p_hinson-300x300.png 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/micah_p_hinson.png 426w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>Micah P. Hinson <\/strong>w dobrej formie m\u00f3g\u0142by si\u0119 z kolei \u015bciga\u0107 na poruszaj\u0105ce ballady wy\u015bpiewywane niskim g\u0142osem z Billem Callahanem czy Kurtem Wagnerem. Ale na p\u0142ycie &#8222;Micah P. Hinson and the Nothing&#8221; (Talitres) nie odnajdziemy go w najlepszej formie fizycznej. Nie chodzi o g\u0142os &#8211; Teksa\u0144czyk \u015bpiewa poruszaj\u0105co jak zwykle, ale ten album musia\u0142 nagrywa\u0107 bez u\u017cycia r\u0105k, w kt\u00f3rych w\u0142adz\u0119 straci\u0142 po wypadku samochodowym w Hiszpanii. Tam te\u017c by\u0142a nagrywana p\u0142yta, kt\u00f3r\u0105 wyda\u0142a francuska wytw\u00f3rnia Talitres (ta sama, kt\u00f3ra publikuje nagrania Thee Stranded Horse). Country i folk pojawiaj\u0105 si\u0119 tu w mniej wi\u0119cej po\u0142owie repertuaru, reszta piosenek to melancholijne ballady z kwartetem smyczkowym. Ale gdy jeden \u017cywio\u0142 udaje si\u0119 powi\u0105za\u0107 z drugim &#8211; jak w &#8222;On the Way Home&#8221; &#8211; jest b\u0142yskotliwie i \u015bwietnie.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/scieranski_night.jpeg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/scieranski_night-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"scieranski_night\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-6017\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/scieranski_night-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/scieranski_night.jpeg 300w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>Krzysztof \u015aciera\u0144ski <\/strong>na p\u0142ycie &#8222;Night Lakes&#8221; (Polskie Radio) &#8222;spe\u0142nia swoje m\u0142odzie\u0144cze marzenia&#8221;, zostaj\u0105c gitarzyst\u0105 solowym. Marzenie to prawie zniweczy\u0142 Micha\u0142 Kobojek, zasmarowuj\u0105c niekt\u00f3re utwory swoimi smooth-jazzowymi w charakterze partiami saksofonu. Nie powstrzyma mnie to przed do\u015b\u0107 oczywist\u0105 uwag\u0105, \u017ce wol\u0119 \u015aciera\u0144skiego jako basist\u0119.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/Vijay-Iyer-\u2013-Mutations-2372-300x266.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/Vijay-Iyer-\u2013-Mutations-2372-300x266-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"Vijay-Iyer-\u2013-Mutations-2372-300x266\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-6018\" \/><\/a><strong>Vijay Iyer<\/strong> (42 lata) metrykalnie mocno jeszcze odstaje od \u015aciera\u0144skiego (59), a ju\u017c zd\u0105\u017cy\u0142 si\u0119 znudzi\u0107 tworzon\u0105 przez siebie muzyk\u0105 i spr\u00f3bowa\u0107 si\u0142 jako kompozytor utwor\u00f3w na ma\u0142y sk\u0142ad smyczkowy, z udzia\u0142em fortepianu i subtelnie przes\u0105czaj\u0105cej si\u0119 przez aran\u017cacje elektroniki. &#8222;Mutations&#8221; wyda\u0142a mu wytw\u00f3rnia ECM i warto to kupi\u0107 dla tytu\u0142owej, 10-cz\u0119\u015bciowej kompozycji, w spos\u00f3b chyba nieuchronny nawi\u0105zuj\u0105cej do minimalist\u00f3w, ale te\u017c tak p\u0142ynnie operuj\u0105cych kameraln\u0105 orkiestr\u0105, jak gdyby Iyer przez ca\u0142e \u017cycie nic innego nie robi\u0142. Deutsche Grammophon podpisa\u0142a w\u0142a\u015bnie kontrakt z Maxem Richterem, ECM wybra\u0142a Iyera. I zn\u00f3w punkt dla wytw\u00f3rni z Monachium.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/pulsarus_bee_itch.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/pulsarus_bee_itch-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"pulsarus_bee_itch\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-6019\" \/><\/a>Ekipa grupy <strong>Pulsarus <\/strong>nie ma w tej chwili gitarzysty, ale dla \u015aciera\u0144skiego nie by\u0142oby w tej g\u0119stej koncepcji miejsca. Nawet jako basisty, bo Jacek Mazurkiewicz \u015bwietnie sobie radzi trzymaj\u0105c w ryzach &#8211; wraz z perkusist\u0105 Jakubem Rutkowskim &#8211; rwan\u0105 pulsacj\u0119 rytmiczn\u0105, a wspomaga ich Stefan Orins na elektrycznym pianinie. Sami opisuj\u0105 si\u0119 jako zesp\u00f3\u0142 zawieszony gdzie\u015b mi\u0119dzy Lennonem (kt\u00f3rego &#8222;Imagine&#8221; w bardzo mocno odp\u0142ywaj\u0105cej od orygina\u0142u przer\u00f3bce otwiera p\u0142yt\u0119) a Bartokiem. Co te\u017c od razu naprowadza na s\u0142uszne w tym wypadku skojarzenia ze scen\u0105 Rock In Opposition i jej okolicami. Pewne w\u0105tki awangardowej fuzji rocka i jazzu zesp\u00f3\u0142 Dominika Strycharskiego podejmuje. \u015awietne, kre\u015blone w pi\u0119knym, kolorowym wielog\u0142osie partie sekcji d\u0119tej z okazjonalnymi freejazzowymi erupcjami momentami wprowadzaj\u0105 autor\u00f3w p\u0142yty &#8222;Bee Itch&#8221; (ForTune) do ligi \u015bwiatowej. <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/olo_walicki.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/olo_walicki-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"olo_walicki\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-6023\" \/><\/a>Skoro ju\u017c mowa o okolicach jazzu, to nie\u017ale si\u0119 ta dziedzina \u0142\u0105czy ostatnio z poezj\u0105. Je\u015bli kto\u015b ma w pami\u0119ci znakomity album Wac\u0142awa Zimpla do wierszy Krystyny Mi\u0142ob\u0119dzkiej, tutaj te\u017c odnajdzie Zimpla, ale w wi\u0119kszym gronie polskich muzyk\u00f3w, i tym razem pod kierownictwem <strong>Ola Walickiego<\/strong>. &#8222;Kot (czy te\u017c kotka?)&#8221; (Instytut Kultury Miejskiej) odnosi si\u0119 do poezji \u015bwiatowej autor\u00f3w nominowanych do nagrody Europejski Poeta Wolno\u015bci. I otwiera od razu mocnym akcentem w postaci wiersza Ryszarda Krynickiego &#8222;Port lotniczy. Monachium, tranzyt&#8221;. Kole\u017cance w\u0142a\u015bnie odwo\u0142ali tranzyt w Monachium ze wzgl\u0119du na strajk Lufthansy, wi\u0119c jestem w temacie. Ale tak naprawd\u0119 nawet przy niekt\u00f3rych kompletnie dla mnie niezrozumia\u0142ych wierszach (\u015bwietnie oprawiony muzycznie dyptyk Albanki Luljety Lleshanaku) w temacie pozostaj\u0119. Bo ta opowie\u015b\u0107 Walickiego i kompanii jest troch\u0119 jak pomys\u0142y Micha\u0142a G\u00f3rczy\u0144skiego na opowie\u015bci muzyczne o j\u0119zykach \u015bwiata &#8211; w wy\u0142apywaniu muzyk\u0105 charakteru j\u0119zyka jako brzmienia jest kapitalnie uniwersalna (b\u0119dziemy o tym z autorem rozmawia\u0107 w dzisiejszym Nokturnie w Dw\u00f3jce)<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/las-szum.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/las-szum-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"las-szum\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-6020\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/las-szum-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/las-szum.jpg 283w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a>Do\u015b\u0107 konsekwentnie opisuj\u0119 &#8211; tutaj i nie tylko &#8211; wszystkie p\u0142yty Jacka Lachowicza, u kt\u00f3rego ceni\u0119 talent do pisania piosenek prostych, ale subtelnych, pozbawionych siermi\u0119gi. Album firmowany nazw\u0105 <strong>L.A.S.<\/strong> i zatytu\u0142owany &#8222;Szum&#8221; (Sonic) nie odbiega od tej definicji, cho\u0107 pod wzgl\u0119dem produkcji wydaje si\u0119 troch\u0119 ch\u0142odniejszy ni\u017c poprzednie. &#8222;Opada mg\u0142a&#8221; z Ani\u0105 Brachaczek u\u015bmiecha si\u0119 do jakiej\u015b ma\u0142o charakternej konwencji tanecznej, bez dynamiki, zatrzymuje si\u0119 jakby w p\u00f3\u0142 drogi. Z drugiej strony &#8222;Cichy dom&#8221; to w\u0142a\u015bnie \u00f3w Lachowicz w \u015bwietnej formie, bez wychodzenia ze swojego dotychczasowego \u015bwiata. Je\u015bli mam te dwie wizje ze sob\u0105 zderza\u0107, wol\u0119 drug\u0105. <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/mo_no_mythologies.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/mo_no_mythologies-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"mo_no_mythologies\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-6021\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/mo_no_mythologies-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/mo_no_mythologies.jpg 225w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a>Wynoszenie Dunki Karen Marie \u00d8rsted, czyli M\u00d8 do rangi jakiego\u015b odkrycia roku to zjawisko do\u015b\u0107 dla mnie dziwne, bo ze Skandynawii przychodzi do nas mn\u00f3stwo tak interesuj\u0105cych rzeczy, \u017ce ta nowa wersja Lany Del Rey na elektronicznych podzespo\u0142ach nie robi na mnie jakiego\u015b wi\u0119kszego wra\u017cenia. Owszem, w aran\u017cacjach i tu dziej\u0105 si\u0119 momentami ciekawe rzeczy &#8211; ju\u017c cho\u0107by w &#8222;Maiden&#8221; ze skomplikowanym rytmicznie riffem brzmi\u0105cym nieco po afryka\u0144sku. Natomiast ani aran\u017cacje (AlunaGeorge?), ani do\u015b\u0107 bezbarwny wokal M\u00d8 nie sprawi\u0142yby, \u017cebym nawet zacz\u0105\u0142 zdejmowa\u0107 kapcie i zacz\u0105\u0142 rozwa\u017ca\u0107 wypraw\u0119 do sklepu. Cho\u0107 m\u0142odszy czytelnik mo\u017ce by\u0107 z estetyk\u0105 Dunki pokazan\u0105 na p\u0142ycie &#8222;No Mythologies to Follow&#8221; (RCA) bardziej za pan brat. Ja zostan\u0119 przy swoich w\u0105tpliwo\u015bciach. <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/metronomy_love_letters.jpeg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/metronomy_love_letters-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"metronomy_love_letters\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-6022\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/metronomy_love_letters-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/metronomy_love_letters-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/metronomy_love_letters.jpeg 500w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a>Wreszcie &#8222;Love Letters&#8221; (Because) grupy <strong>Metronomy<\/strong> to przyjemno\u015b\u0107 nieobarczona konsekwencjami. Ani wi\u0119kszymi ambicjami, cho\u0107 jest par\u0119 fragment\u00f3w &#8211; jak intro do utworu tytu\u0142owego &#8211; gdy ju\u017c, ju\u017c si\u0119 wydaje, \u017ce wyjdzie z tego co\u015b o wi\u0119kszym ci\u0119\u017carze gatunkowym ni\u017c lekki pop na albumie &#8222;English Rivera&#8221; (ale partie d\u0119tych w &#8222;Love Letters&#8221; &#8211; bezb\u0142\u0119dne i wyrafinowane znacznie bardziej ni\u017c saksofon sze\u015b\u0107 akapit\u00f3w wy\u017cej. Nie nale\u017cy si\u0119 po tej p\u0142ycie spodziewa\u0107 jakiegokolwiek ol\u015bnienia, ale je\u015bli si\u0119 zastanowi\u0107, co z ca\u0142ej tej marcowej dziesi\u0105tki mo\u017cecie pu\u015bci\u0107 dziewczynie\/ch\u0142opakowi, tak by przedwcze\u015bnie nie zako\u0144czy\u0107 kie\u0142kuj\u0105cego w\u0142a\u015bnie zwi\u0105zku, to b\u0119dzie pewnie bezpieczny wyb\u00f3r. Za innego typu zabezpieczenia nie bior\u0119 odpowiedzialno\u015bci. Jest w ko\u0144cu wiosna. Czyli czas, gdy mno\u017c\u0105 si\u0119&#8230; premiery.   <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W ci\u0105gu ostatnich dni nastr\u00f3j zmienia\u0142 si\u0119 od euforii (Stonesi w Polsce!), przez konfrontacj\u0119 z faktami (Stonesi jednak w Izraelu, wi\u0119c co z t\u0105 Polsk\u0105?) i wzburzenie (Stonesi w Polsce zabieraj\u0105 rynek polskim artystom!), a\u017c po pretensje publiczno\u015bci (oddajcie nam Stones\u00f3w w Polsce, kto\u015b zabra\u0142 nam koncert!), dla kt\u00f3rej czasem lepiej by by\u0142o, gdyby nie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":6023,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[97,8,48,18,12,312,120,558,7,1660,1059,557],"tags":[321,1719,464,1716,1718,648,1715,1717,957,1713,1714],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5938"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5938"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5938\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6025,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5938\/revisions\/6025"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6023"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5938"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5938"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5938"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}