
{"id":6120,"date":"2014-04-29T14:00:43","date_gmt":"2014-04-29T12:00:43","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=6120"},"modified":"2014-04-29T14:04:07","modified_gmt":"2014-04-29T12:04:07","slug":"poszerzanie-pola-slyszenia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2014\/04\/29\/poszerzanie-pola-slyszenia\/","title":{"rendered":"Poszerzanie pola s\u0142yszenia"},"content":{"rendered":"<p>Chodzi tak sobie cz\u0142owiek na te koncerty przez lata, s\u0142ucha tych wszystkich p\u0142yt i czeka, a\u017c go co\u015b zaskoczy. Bo wiadomo &#8211; nie chodzi tylko o dreszcz emocji zwi\u0105zany z odbiorem dobrze znanego utworu, nie chodzi jedynie o jakie\u015b tam estetyczne uniesienie, kt\u00f3re przynosi \u0142adnie napisana melodia. Rozgl\u0105damy si\u0119 te\u017c &#8211; jak to w \u017cyciu &#8211; za czym\u015b, czego jeszcze nie s\u0142yszeli\u015bmy. A wczoraj na koncercie w Pardon To Tu (zapowiadane tu urodziny PopUp Music) Peter Evans wyszed\u0142 na scen\u0119 i jak gdyby nigdy nic zburzy\u0142 moj\u0105 wizj\u0119 tego, czym mo\u017ce by\u0107 tr\u0105bka. Przyznaj\u0119, \u017ce sta\u0142em jak wryty, patrzy\u0142em i poczu\u0142em si\u0119 przez moment, jak dziecko, kt\u00f3remu pokazuj\u0105 jaki\u015b nieznany wcze\u015bniej rodzaj zabawki. Najpierw by\u0142 d\u017awi\u0119k rozrusznika samochodowego, potem przeje\u017cd\u017cania kostk\u0105 po strunach przesterowanej gitary, tr\u0105bkowy symulator saksofonu i didjeridoo, zej\u015bcie na poziom dronu l\u0105duj\u0105cego aeroplanu, p\u0142ynne przej\u015bcie w beatbox (ca\u0142y czas bez ustnika, mam nawet niejasne przypuszczenie, \u017ce cz\u0119\u015b\u0107 z tych trik\u00f3w Evans by\u0142by w stanie odtworzy\u0107 na prostej rurce), r\u00f3\u017cne rodzaje szumu, odg\u0142osy towarzysz\u0105ce trawieniu, przetykane delikatnie rysowanymi w powietrzu tradycyjnymi melodiami, \u017ceby nam przypomnie\u0107, z jakiego \u015bwiata Evans przyszed\u0142 jak\u0105 drog\u0119 przeby\u0142. Raz pi\u00f3rkiem, a raz taranem, co oczywi\u015bcie umo\u017cliwia\u0142 zr\u0119cznie ogrywany, hm, stosunek tr\u0105bki i mikrofonu oraz basowe g\u0142o\u015bniki na sali, ale przede wszystkim przepona wygimnastykowana wczoraj do tego stopnia, \u017ce m\u00f3g\u0142by ni\u0105 Evans gwo\u017adzie wbija\u0107.<!--more-->   <\/p>\n<p>Liczy\u0142em na to, \u017ce kto\u015b nagrywa\u0142 wideo i wrzuci je dzi\u015b na YouTube, ale najwidoczniej pierwszy rz\u0105d &#8211; pod obstrza\u0142em \u015bliny bryzgaj\u0105cej do\u015b\u0107 obficie z instrumentu ameryka\u0144skiego go\u015bcia &#8211; poczu\u0142 si\u0119 zbyt sterroryzowany, \u017ceby si\u0119gn\u0105\u0107 po smartfona. Albo te\u017c (trudno to wykluczy\u0107 po euforycznej reakcji na koncert) &#8211; siedzia\u0142 jak wryty, z minami podobnymi do mojej. Zajrza\u0142em wi\u0119c do Tuby i wyci\u0105gn\u0105\u0142em \u0142adnie nagrany fragment solowego koncertu Evansa, kt\u00f3ry nie oddaje w pe\u0142ni tego, co si\u0119 dzia\u0142o w Pardon (z g\u00f3ry przepraszam):<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"\/\/www.youtube.com\/embed\/4-4U3623nbQ\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Evans do\u015b\u0107 mocno zdominowa\u0142 wiecz\u00f3r, co nie zmienia faktu, \u017ce \u015bwietny set zaproponowa\u0142 na pocz\u0105tek Robert Piotrowicz, wykorzystuj\u0105c naprawd\u0119 do maksimum warunki akustyczne lokalu (w wypadku jego muzyki s\u0105 niezbyt oczywiste) &#8211; syntezatorowe plany, kt\u00f3re wygenerowa\u0142 by\u0142y i przestrzenne, i uderzaj\u0105ce brzmieniowo, timing, a\u017c do ko\u0144cz\u0105cego wyst\u0119p pykni\u0119cia wy\u0142\u0105cznika, idealny. Za to wyst\u0119p Tony&#8217;ego Bucka wyda\u0142 mi si\u0119 odrobin\u0119 przeci\u0105gni\u0119ty, cho\u0107 pierwszym 30 minutom dramaturgii odm\u00f3wi\u0107 nie spos\u00f3b. Na koniec mieli\u015bmy jeszcze kr\u00f3ciutki wyst\u0119p duetu Buck-Evans, cho\u0107 po przebiegu solowego wyst\u0119pu tr\u0119bacza \u017ca\u0142owa\u0142em, \u017ce nie wyszli na scen\u0119 wsp\u00f3lnie z Piotrowiczem. Dzi\u015b dzie\u0144 drugi minifestiwalu, tym razem g\u0142\u00f3wnie gitarowy: Sir Richard Bishop, Raphael Rogi\u0144ski i Alameda 3. A jutro (\u017ce tak przypomn\u0119 od razu) dwa wyj\u0105tkowe wyst\u0119py Mitch &#038; Mitch Orchestra and Chorus i Zbigniewa Wodeckiego w repertuarze ze znanej z Off Festivalu (jakkolwiek zabawnie to brzmi) pierwszej solowej p\u0142yty Wodeckiego i ze specjalnym udzia\u0142em Polskiej Orkiestry Radiowej pod batut\u0105 Cannibal Mitcha. Wszystko w Studiu im. Witolda Lutos\u0142awskiego, b\u0119dzie (o 20.00) transmisja w radiowej Dw\u00f3jce.<\/p>\n<p>Dzisiejsza p\u0142yta to troch\u0119 za\u0142\u0105cznik do opisywanej wcze\u015bniej sprawy nagrody Polonica Nova. Nie zdawa\u0142em sobie sprawy, \u017ce jeszcze przed og\u0142oszeniem werdyktu brawurowy utw\u00f3r &#8222;Not I&#8221;, ukaza\u0142 si\u0119 na p\u0142ycie <strong>Agaty Zubel<\/strong> nagranej przez kompozytork\u0119-wokalistk\u0119 wsp\u00f3lnie z Klangforum Wien dla wytw\u00f3rni Kairos. To oczywi\u015bcie te\u017c propozycja z gatunku poszerzaj\u0105cych pole s\u0142yszenia, tym razem w operowaniu ludzkim g\u0142osem. Fakt, \u017ce spore znaczenie w otwieraj\u0105cym ca\u0142o\u015b\u0107 &#8222;Labirynth&#8221; maj\u0105 tr\u0105bki, ale to tylko pokazuje wsp\u00f3ln\u0105 przestrze\u0144, w jakiej znale\u017ali si\u0119 muzycy z orkiestr specjalizuj\u0105cych si\u0119 w repertuarze wsp\u00f3\u0142czesnym i taki Evans. Ale pierwsza cz\u0119\u015b\u0107 p\u0142yty, uzupe\u0142niona jeszcze &#8222;Aforyzmami na Mi\u0142osza&#8221; napisanymi na specjalny program prezentowany w czasie Sacrum Profanum, i tak blednie przy cz\u0119\u015bci drugiej. Nie b\u0119d\u0119 si\u0119 wym\u0105drza\u0142 na temat &#8222;Not I&#8221;, bo pisuj\u0105 o tym utworze bardziej rozgarni\u0119ci w tym \u015bwiecie ludzie (jest w ksi\u0105\u017ceczce solidna nota, kt\u00f3r\u0105 do p\u0142yty napisa\u0142 Adrian Thomas &#8211; niestety, tylko po angielski i niemiecku), ale &#8222;Shades of Ice&#8221; wypomnie\u0107 musz\u0119, bo to jeden z tych utwor\u00f3w, kt\u00f3re mo\u017cna zatkn\u0105\u0107 na rozstajnych drogach r\u00f3\u017cnych muzycznych \u015brodowisk. Instrumentalny, rozpoczynaj\u0105cy si\u0119 od erupcji rytmicznych o heavymetalowej wr\u0119cz agresji, kreuje d\u017awi\u0119kowy pejza\u017c z d\u017awi\u0119k\u00f3w klarnetu, wiolonczeli i elektroniki. Zainspirowany islandzkim lodowcem Vatnajokull, utw\u00f3r ten b\u0119dzie doskonale czytelny zar\u00f3wno dla mi\u0142o\u015bnik\u00f3w muzyki z jazzowego pogranicza, jak i tych, kt\u00f3rzy poruszaj\u0105 si\u0119 w \u015bwiecie elektronicznych soundscape&#8217;\u00f3w, a mo\u017ce te\u017c wystarczaj\u0105co sugestywny brzmieniowo, \u017ceby si\u0119 spodoba\u0107 fanom metalowych dron\u00f3w. Mimo \u017ce pozbawiony jest teoretycznie najwi\u0119kszego atutu Zubel, czyli jej w\u0142asnego g\u0142osu w g\u0142\u00f3wnej roli. Uzasadnia te\u017c &#8211; jak da mnie &#8211; konieczno\u015b\u0107 odnotowania cho\u0107by s\u0142owem tej p\u0142yty na Polifonii. A je\u015bli kto\u015b nie mia\u0142 przyjemno\u015bci, mo\u017ce sobie bez wychodzenia z domu poszerzy\u0107 pole.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/agata_zubel.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/04\/agata_zubel-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"agata_zubel\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-6122\" \/><\/a><strong>AGATA ZUBEL &#8222;Not I&#8221;<\/strong><br \/>\nKairos 2014<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107: <\/strong>&#8222;Shades of Ice&#8221;, &#8222;Not I&#8221;. Ods\u0142uch <a href=\"http:\/\/www.kairos-music.com\/home.php?il=682&#038;l=deu#682\">tutaj<\/a>. <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Chodzi tak sobie cz\u0142owiek na te koncerty przez lata, s\u0142ucha tych wszystkich p\u0142yt i czeka, a\u017c go co\u015b zaskoczy. Bo wiadomo &#8211; nie chodzi tylko o dreszcz emocji zwi\u0105zany z odbiorem dobrze znanego utworu, nie chodzi jedynie o jakie\u015b tam estetyczne uniesienie, kt\u00f3re przynosi \u0142adnie napisana melodia. Rozgl\u0105damy si\u0119 te\u017c &#8211; jak to w \u017cyciu [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":6122,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,3,13,312,120,1660],"tags":[1725,377,1738,1737,1732,115,1143,152],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6120"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6120"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6120\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6126,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6120\/revisions\/6126"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6122"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6120"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6120"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6120"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}