
{"id":6183,"date":"2014-06-12T17:32:42","date_gmt":"2014-06-12T15:32:42","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=6183"},"modified":"2014-06-12T17:37:45","modified_gmt":"2014-06-12T15:37:45","slug":"jak-poznalem-prawdziwa-wage-muzyki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2014\/06\/12\/jak-poznalem-prawdziwa-wage-muzyki\/","title":{"rendered":"Jak pozna\u0142em prawdziw\u0105 wag\u0119 muzyki"},"content":{"rendered":"<p>Pozwoli\u0142em sobie znikn\u0105\u0107 na moment bez s\u0142owa, ale przeprowadzka to nie trzecia czy czwarta, ale chyba druga najbardziej stresuj\u0105ca rzecz w \u017cyciu (je\u015bli za pierwsz\u0105 uznamy \u015bmier\u0107 najbli\u017cszych). A kto kiedykolwiek przeprowadza\u0142 swoje p\u0142yty, ten wie, ile potu, naderwanych mi\u0119\u015bni i przekle\u0144stw rzucanych przy kolejnych kartonach kosztuje to, co si\u0119 samemu sobie zgotowa\u0142o przez jakie\u015b 25 lat gromadzenia. U\u015bwiadomi\u0142em sobie, \u017ce obcowanie z muzyk\u0105 mo\u017ce grozi\u0107 nie tylko g\u0142uchot\u0105, ale i przepuklin\u0105. Zobaczy\u0142em p\u0142yty zapomniane, zobaczy\u0142em s\u0142abe, ale wa\u017cne z jakiego\u015b dziwnego, nie wiedzie\u0107 czemu utrwalonego przez lata punktu widzenia, zaje\u017cd\u017cone i ledwie odpakowane. Zobaczy\u0142em najlepiej oceniane p\u0142yty lat 90., kt\u00f3re czas bardzo przewarto\u015bciowa\u0142 i nabra\u0142em takiego dystansu do materii, \u017ce nawet gdybym mia\u0142 czas (a okres pakowania mi go odebra\u0142 ca\u0142kowicie), tobym nie chcia\u0142 nic pisa\u0107. Z kolei teraz, kiedy ju\u017c usiad\u0142em na nowych \u015bmieciach, ch\u0119tnie bym si\u0119gn\u0105\u0142 po co\u015b do s\u0142uchania, ale ca\u0142a muzyka le\u017cy w kartonach z systemem dost\u0119pu takim, \u017ce doceniam Spotify i konkurencj\u0119. Albo raczej: doceni\u0142bym, ale z Internetem pod nowym adresem te\u017c s\u0105 k\u0142opoty.   <!--more--><\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie w kilku wolnych momentach przypatrywa\u0142em si\u0119 do\u015b\u0107 ostrej dyskusji, kt\u00f3ra przetoczy\u0142a si\u0119 przez ten blog. By\u0107 mo\u017ce jednej z najostrzejszych z dotychczasowych, cho\u0107 &#8211; jak wida\u0107 &#8211; tak mocne i radykalne emocje budzi ju\u017c bardziej religia ni\u017c muzyka. U\u015bwiadomi\u0142a mi ta sytuacja r\u00f3wnie\u017c to, \u017ce w wersji cyfrowej, blogowej, te\u017c zostawiam za sob\u0105 taki sam ci\u0119\u017cki \u015blad entropii jak z t\u0105 kolekcj\u0105 p\u0142yt, co rusz dodaj\u0105c co\u015b do og\u00f3lnego nadmiaru spostrze\u017ce\u0144, my\u015bli, informacji. <\/p>\n<p>W maju min\u0119\u0142y 4 lata, od kiedy prowadz\u0119 ten blog. W lipcu b\u0119dzie siedem lat od startu nieco dzi\u015b zmarginalizowanego <a href=\"https:\/\/chacinski.wordpress.com\">Wy\u017cu Nisz<\/a>. Niema\u0142o si\u0119 przez ten czas wydarzy\u0142o &#8211; ok. 900 wpis\u00f3w, \u0142\u0105cznie ponad 2,2 mln ods\u0142on ponad 10 tys. komentarzy i ponad 2 tys. tag\u00f3w. Nauczy\u0142 mnie ten okres du\u017co. Sprawdzi\u0142em mi\u0119dzy innymi, \u017ce publiczno\u015b\u0107 rzeczywi\u015bcie ro\u015bnie wprost proporcjonalnie do zawarto\u015bci kontrowersyjnych temat\u00f3w, przynosz\u0105c wtedy zawsze komentarze dotycz\u0105ce tego, \u017ce temat zbyt krzykliwy i kontrowersyjny. Generalnie im dalej od samej muzyki, tym publiczno\u015b\u0107 wi\u0119ksza, t\u0119 now\u0105 przynosz\u0105 wpisy o tzw. dupie Maryni (lub szczuciu cycem) i prawie zawsze fina\u0142 dyskusji pod takim wpisem okazuje si\u0119 mocniejszy ni\u017c przy czysto muzycznych wpisach, nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o tym, \u017ce te czysto muzyczne interesuj\u0105 tylko najbardziej dociekliwych. A ci cz\u0119sto w najmniejszym stopniu potrzebuj\u0105 doradztwa muzycznego, bo sami dobrze wiedz\u0105, czego chc\u0105. Byli tacy, kt\u00f3rzy zagl\u0105dali tu tylko po to, by upomnie\u0107, \u017ce temat, kt\u00f3ry poruszam, oznacza ostateczne zej\u015bcie tego bloga na manowce. Paradoks\u00f3w w tym okresie naliczy\u0142em wi\u0119cej &#8211; byli tacy, kt\u00f3rzy komentowali posty pod kilkoma r\u00f3\u017cnymi pseudonimami (administruj\u0105c stron\u0105, widz\u0119 adresy IP komentator\u00f3w), albo \u015bwietnie orientuj\u0105cy si\u0119 w sprawie pasjonaci, kt\u00f3rzy \u015bledzili moje wpisy, nie ujawniaj\u0105c si\u0119 przez ca\u0142e lata &#8211; by\u0107 mo\u017ce przez wyrozumia\u0142o\u015b\u0107, za co jestem bardzo wdzi\u0119czny. Byli tacy, kt\u00f3rzy sygnalizowali mi liter\u00f3wki jeszcze zanim zd\u0105\u017cy\u0142o na dobre znikn\u0105\u0107 okno edytora (dzi\u0119ki!) i tacy, kt\u00f3rzy wracali tu za ka\u017cdym razem. Dumny jestem, \u017ce mimo nacisk\u00f3w nikogo dot\u0105d nie zbanowa\u0142em ca\u0142kowicie. Ostatni miesi\u0105c by\u0142 pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem wyj\u0105tkowy, zebra\u0142em du\u017co g\u0142os\u00f3w krytycznych, ale trend\u00f3w te g\u0142osy nie zmieni\u0142y &#8211; dalej liczy si\u0119 szukanie wsp\u00f3lnego mianownika, a dyskusj\u0119 wywo\u0142uj\u0105 z regu\u0142y ogniste kwestie pozamuzyczne. Inaczej by\u0107 pewnie nie mo\u017ce. To nie jest z mojej strony t\u0142umaczenie &#8211; to raczej stwierdzenie do\u015b\u0107 oczywistego faktu, tak dzia\u0142amy.<\/p>\n<p>Pod wzgl\u0119dem si\u0142y kontrowersji muzyka &#8211; szczeg\u00f3lnie ta instrumentalna &#8211; wa\u017cy ju\u017c stosunkowo niewiele, mniej na pewno ni\u017c te wype\u0142nione p\u0142ytami kartony. I dlatego pewnie dalej b\u0119d\u0119 si\u0119 stara\u0142 zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na te czu\u0142e miejsca muzyki, gdzie w jaki\u015b spos\u00f3b tw\u00f3rczo\u015b\u0107 d\u017awi\u0119kowa przecina si\u0119 ze sfer\u0105 obyczaj\u00f3w, polityki, spo\u0142eczn\u0105. A te miejsca przemieszczaj\u0105 si\u0119 do\u015b\u0107 szybko i czasem trudno za nimi nad\u0105\u017cy\u0107.<\/p>\n<p>Mam wra\u017cenie, \u017ce nie nad\u0105\u017cy\u0142a kanadyjska grupa <strong>Fucked Up<\/strong>, nale\u017c\u0105ca ostatnimi czasy do moich ulubionych. Szczeg\u00f3lnie za spraw\u0105 albumu &#8222;David Comes To Life&#8221;. Ich nowa p\u0142yta &#8222;Glass Boys&#8221; to rzecz nawet w po\u0142owie nie tak epicka jak tamten album. Z klimat\u00f3w The Who zosta\u0142y tylko pojedyncze zmiany tempa, reszta tkwi w do\u015b\u0107 czytelnej formule hardcore&#8217;a. Je\u015bli s\u0105 skoki w bok, to bardziej w stron\u0119 gara\u017cowego melodyjnego grania Dinosaur Jr &#8211; symbolem tego jest zreszt\u0105 udzia\u0142 J Mascisa w nagraniu p\u0142yty Kanadyjczyk\u00f3w. Og\u00f3lnie jednak poszczeg\u00f3lne utwory uleg\u0142y uproszczeniu, riffy s\u0105 mniej finezyjne, cho\u0107 w tych ostatnich ci\u0105gle udaje mi si\u0119 jeszcze zauwa\u017cy\u0107 co\u015b bardzo autorskiego. Nie u\u015bwiadamia\u0142em sobie np., \u017ce drugi plan gitar w Fucked Up pracuje rytmicznie cz\u0119sto troch\u0119 jak ko\u015bcielne dzwony (por. np. &#8222;Paper the House&#8221;), cho\u0107 z drugiej strony i to przecie\u017c jako\u015b wsp\u00f3\u0142gra z rytua\u0142ami koncertowo-wsp\u00f3lnotowymi ojca Damiana, czyli malowniczego wokalisty zespo\u0142u, Damiana Abrahama. Lubi\u0119 ten zesp\u00f3\u0142, ale czy a\u017c do tego stopnia, \u017ceby sobie kupi\u0107 t\u0119 p\u0142yt\u0119 na winylu? Nie po tym, co prze\u017cy\u0142em w ostatnich dniach. S\u0105 r\u00f3\u017cne formaty przedmiot\u00f3w, kt\u00f3re zatruwa\u0142y nam \u017cycie. Na pewno \u0142atwe do st\u0142uczenia szklanki i stare garnki. Na pewno w czo\u0142\u00f3wce znalaz\u0142yby si\u0119 komiksy. Waga winyli jest jednak w przeprowadzkowych warunkach nie do pobicia.<\/p>\n<p>Fucked Up byli jednak w\u015br\u00f3d tych wykonawc\u00f3w, kt\u00f3rzy odm\u00f3\u017cd\u017caj\u0105cym czynno\u015bciom zmiany mieszkania nadawa\u0142y tempo. I doprowadzi\u0142y mnie do naprawd\u0119 trudnego &#8211; wierzcie lub  nie &#8211; nowego wpisu. Ci\u0105g dalszy nast\u0105pi. A dzi\u015b wieczorem zapraszam do s\u0142uchania radiowej Dw\u00f3jki, na antenie kt\u00f3rej spotkam si\u0119 z organizatorami <a href=\"http:\/\/www.strefa2014.pl\/\">Monotype Fest<\/a>. To b\u0119dzie w najbli\u017cszy weekend niez\u0142a alternatywa dla Orange Warsaw Festivalu. <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/Fucked-Up-Glass-Boys.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/Fucked-Up-Glass-Boys-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"Fucked-Up-Glass-Boys\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-6315\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/Fucked-Up-Glass-Boys-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/Fucked-Up-Glass-Boys-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/Fucked-Up-Glass-Boys.jpg 620w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>FUCKED UP &#8222;Glass Boys&#8221;<\/strong><br \/>\nMatador 2014<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> od &#8222;Paper the House&#8221; do &#8222;Led By Hand&#8221;.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"285\" src=\"\/\/www.youtube.com\/embed\/eLQVVQIg9ME\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pozwoli\u0142em sobie znikn\u0105\u0107 na moment bez s\u0142owa, ale przeprowadzka to nie trzecia czy czwarta, ale chyba druga najbardziej stresuj\u0105ca rzecz w \u017cyciu (je\u015bli za pierwsz\u0105 uznamy \u015bmier\u0107 najbli\u017cszych). A kto kiedykolwiek przeprowadza\u0142 swoje p\u0142yty, ten wie, ile potu, naderwanych mi\u0119\u015bni i przekle\u0144stw rzucanych przy kolejnych kartonach kosztuje to, co si\u0119 samemu sobie zgotowa\u0142o przez jakie\u015b [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":6315,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,3,120,7,1660],"tags":[615,1779],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6183"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6183"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6183\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6319,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6183\/revisions\/6319"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6315"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6183"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6183"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6183"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}