
{"id":6214,"date":"2014-05-16T16:58:29","date_gmt":"2014-05-16T14:58:29","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=6214"},"modified":"2014-05-16T16:59:00","modified_gmt":"2014-05-16T14:59:00","slug":"dwa-duety-razem-cztery-w-sumie-szesnascie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2014\/05\/16\/dwa-duety-razem-cztery-w-sumie-szesnascie\/","title":{"rendered":"Dwa duety bez trudu"},"content":{"rendered":"<p>S\u0142ucham Sroczy\u0144skiego z Pospieszalskim. W\u0142a\u015bciwie s\u0142ucham ca\u0142y dzie\u0144, bo to si\u0119 i w nastr\u00f3j dobrze wpisuje (pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem &#8211; warunki pogodowe, ostatnie wydarzenia itd.), i przy okazji nie dra\u017cni bana\u0142em. Pierwszego znam z zesz\u0142orocznego duetu z Mazzollem, kt\u00f3ry dobrze wyceni\u0142em w swoim <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2014\/01\/07\/23-plyty-roku-2013-polska\/\">p\u0142ytowym podsumowaniu<\/a>. Drugiego z kolei dobrze wyceni\u0142em w <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2012\/01\/02\/211-polskich-plyt-2011-roku\/\">podsumowaniu o rok wcze\u015bniejszym<\/a>, jako muzyka kwintetu Wojtka Mazolewskiego. Te komplementy mog\u0119 teraz spokojnie przenie\u015b\u0107 na album ich duetu.<!--more--><\/p>\n<p>&#8222;Bareness&#8221; to na dzi\u015b idea\u0142, bo jest zarazem p\u0142yt\u0105 lekk\u0105 i wymagaj\u0105c\u0105. Lekk\u0105 brzmieniowo, bo nie us\u0142yszycie tutaj dzikich improwizacji, jakiego\u015b niekontrolowanego d\u017awi\u0119kowego ataku. Wymagaj\u0105c\u0105, bo od z punktu &#8222;A&#8221; do &#8222;J&#8221; (tak nazywaj\u0105 si\u0119 poszczeg\u00f3lne utwory), a potem do tytu\u0142owego &#8222;Barness&#8221; nie poprowadzi was \u017cadna zgrabna melodyjka poci\u0105gni\u0119ta na czterech akordach. Saksofon i klarnet Pospieszalskiego i skrzypce (i sampler) Sroczy\u0144skiego b\u0119d\u0105 si\u0119 po drodze mija\u0107 parokrotnie, mutowa\u0107, emitowa\u0107 d\u017awi\u0119ki nietypowe pod wzgl\u0119dem barwy, a ich autorzy nawi\u0105zywa\u0107 do sonoryzmu (&#8222;G&#8221;), albo p\u0142ynnie przechodzi\u0107 do skal kojarz\u0105cych si\u0119 z muzyk\u0105 ludow\u0105 (&#8222;C&#8221;). Te improwizacje, cz\u0119\u015bciowo nagrane w warszawskim ko\u015bciele Nawiedzenia NMP na Nowym Mie\u015bcie, b\u0119d\u0105 si\u0119 zap\u0119tla\u0107 (a do tego dochodz\u0105 jeszcze naturalne pog\u0142osy z miejsca nagra\u0144), dzi\u0119ki p\u00f3\u017aniejszej obr\u00f3bce studyjnej i przeobra\u017ca\u0107 na chwil\u0119 w pe\u0142n\u0105 nabo\u017ce\u0144stwa muzyk\u0119 repetytywn\u0105 (&#8222;F&#8221;, &#8222;Bareness&#8221;). Nawi\u0105zywa\u0107 do muzyki klasycznej (&#8222;E&#8221;), spi\u0119trza\u0107 w aran\u017cacji partie r\u00f3\u017cnych instrument\u00f3w (&#8222;A&#8221;), albo delikatnie ogrywa\u0107 schemat dynamiczny charakterystyczny dla post-rocka (&#8222;utw\u00f3r tytu\u0142owy&#8221;). W\u015br\u00f3d wyr\u00f3\u017cniaj\u0105cych si\u0119 utwor\u00f3w znajdzie si\u0119 &#8222;C&#8221;, kt\u00f3ry brzmi jak nieustaj\u0105cy pocz\u0105tek, nieko\u0144cz\u0105ca si\u0119 obietnica, i tak odchodzi, o dziwo bez poczucia wielkiego niespe\u0142nienia. W &#8222;D&#8221; popis daje Pospieszalski, kt\u00f3ry atakuje technikami oddechowymi dzi\u015b regularnie u\u017cywanymi cho\u0107by przez Colina Stetsona. &#8222;Bareness&#8221; i &#8222;A&#8221; spinaj\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107 \u015bwietn\u0105 klamr\u0105 najlepszych utwor\u00f3w na p\u0142ycie. Bo jedyne, do czego na upartego mo\u017cna si\u0119 przyczepi\u0107 to jest to, \u017ce te miniatury w \u015brodkowej cz\u0119\u015bci albumu &#8211; cho\u0107 bardzo r\u00f3\u017cnorodne &#8211; s\u0105 w wi\u0119kszo\u015bci delikatniejsze i mniej konkretne ni\u017c ta klamra. Cho\u0107 przy okazji tak\u017ce nie s\u0105 natr\u0119tne, a to zaleta, je\u015bli jak ja chcieliby\u015bcie tego s\u0142ucha\u0107 przez ca\u0142e przedpo\u0142udnie non-stop. Dla mnie by\u0142 to czas bardzo mile sp\u0119dzony. <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/05\/sroczynski_pospieszalski.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/05\/sroczynski_pospieszalski-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"sroczynski_pospieszalski\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-6219\" \/><\/a><strong>TOMASZ SROCZY\u0143SKI, MAREK POSPIESZALSKI &#8222;Bareness&#8221;<\/strong><br \/>\nRequiem 2014<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;A&#8221;, &#8222;C&#8221;, a przede wszystkim &#8222;Bareness&#8221;.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"285\" src=\"\/\/www.youtube.com\/embed\/YIvOXyd7y1M\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Druga p\u0142yta to duet ojca i syna z d\u0142ugiego \u0142a\u0144cucha malijskiej generacji mistrz\u00f3w kory. Toumaniego Diabat\u00e9 liczne wsp\u00f3\u0142prace z g\u0142o\u015bnymi zachodnimi postaciami (Damon Albarn, Bjork) uczyni\u0142y zapewne najszerzej znanym wirtuozem tego instrumentu w historii, ale w Afryce olbrzymie znaczenie mia\u0142 jego nie\u017cyj\u0105cy ju\u017c ojciec Sidiki, kt\u00f3rego imi\u0119 nosi dzi\u015b tak\u017ce syn Toumaniego. I w\u0142a\u015bnie z Sidikim juniorem Toumani nagra\u0142 &#8211; pod opiek\u0105 niezmordowanego Nicka Golda oraz Lucy Duran &#8211; p\u0142yt\u0119 pe\u0142n\u0105 tej szczeg\u00f3lnej dworskiej elegancji, jak\u0105 zawsze przynosz\u0105 pe\u0142ne ornament\u00f3w partie kory. Album <strong>&#8222;Toumani &#038; Sidiki&#8221; <\/strong>kojarzy mi si\u0119  p\u0142yt\u0105 &#8222;New Ancient Strings&#8221; nagran\u0105 kilkana\u015bcie lat temu przez Toumaniego Diabat\u00e9 w duecie z Ballak\u00e9 Sissoko. Ta sama swoboda, tyle \u017ce tu mamy wi\u0119ksz\u0105 koncentracj\u0119 na dialogu i popisach przedstawicieli dw\u00f3ch pokole\u0144. Potoki d\u017awi\u0119k\u00f3w Toumaniego bardziej s\u0142ycha\u0107 w lewym kanale, bardziej rytmiczn\u0105 gr\u0119 Sidikiego w prawym. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 utwor\u00f3w &#8211; poza skomponowan\u0105 specjalnie na ten album &#8222;Lampedus\u0105&#8221; odnosz\u0105c\u0105 si\u0119 w inspiracjach oczywi\u015bcie do tragedii afryka\u0144skich uciekinier\u00f3w do Europy &#8211; to tradycyjne utwory malijskich griot\u00f3w. Pozbawione atonalno\u015bci, doskonale harmonijne i ciep\u0142e, wydaj\u0105 si\u0119 w tej wersji przeciwie\u0144stwem opisywanej wy\u017cej p\u0142yty polskiego duetu. Jest jednak cecha wsp\u00f3lna: Na obu zupe\u0142nie nie s\u0142ycha\u0107 trudu ani znoju. No i obie spe\u0142niaj\u0105 te nadzieje, kt\u00f3re si\u0119 wi\u0105za\u0142y z ich premier\u0105 &#8211; w wypadku Toumaniego to najlepsza p\u0142yta od lat. <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/05\/toumani_sidiki.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/05\/toumani_sidiki-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"toumani_sidiki\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-6220\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/05\/toumani_sidiki-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/05\/toumani_sidiki-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/05\/toumani_sidiki.jpg 500w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>TOUMANI DIABATE, SIDIKI DIABATE &#8222;Toumani &#038; Sidiki&#8221;<\/strong><br \/>\nWorld Circuit 2014<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Rachid Ouiguini&#8221;, &#8222;Lampedusa&#8221;.<\/p>\n<p><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"285\" src=\"\/\/www.youtube.com\/embed\/u4IZXUMibis\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>S\u0142ucham Sroczy\u0144skiego z Pospieszalskim. W\u0142a\u015bciwie s\u0142ucham ca\u0142y dzie\u0144, bo to si\u0119 i w nastr\u00f3j dobrze wpisuje (pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem &#8211; warunki pogodowe, ostatnie wydarzenia itd.), i przy okazji nie dra\u017cni bana\u0142em. Pierwszego znam z zesz\u0142orocznego duetu z Mazzollem, kt\u00f3ry dobrze wyceni\u0142em w swoim p\u0142ytowym podsumowaniu. Drugiego z kolei dobrze wyceni\u0142em w podsumowaniu o rok wcze\u015bniejszym, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":6219,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,3,312,120,1660],"tags":[1758,1760,1523,1759,1055],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6214"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6214"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6214\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6222,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6214\/revisions\/6222"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6219"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6214"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6214"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6214"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}