
{"id":6397,"date":"2014-07-11T11:28:26","date_gmt":"2014-07-11T09:28:26","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=6397"},"modified":"2014-07-11T11:38:26","modified_gmt":"2014-07-11T09:38:26","slug":"jaka-samba-rytm-ostatnich-dekad-wymyslili-niemcy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2014\/07\/11\/jaka-samba-rytm-ostatnich-dekad-wymyslili-niemcy\/","title":{"rendered":"Jaka samba? Rytm ostatnich dekad wymy\u015blili Niemcy"},"content":{"rendered":"<p>Ju\u017c tylko moc stereotyp\u00f3w sprawia, \u017ce uwa\u017camy pi\u0142karskich Brazylijczyk\u00f3w (albo co gorsza Argenty\u0144czyk\u00f3w) za szczeg\u00f3lnie wyrafinowanych. A do tego rozta\u0144czonych, muzykalnych, rytmicznych itp. Z ca\u0142ym szacunkiem dla ich przebogatej tradycji &#8211; Niemcy w tej dziedzinie nie odstaj\u0105. Cho\u0107 mem, kt\u00f3ry pojawi\u0142 si\u0119 po p\u00f3\u0142finale M\u015a &#8211; Techno 7 : Samba 1 &#8211; ma zarazem co\u015b z prawdy i co\u015b z okrutnego stereotypu. Jeden z najwa\u017cniejszych element\u00f3w, jakie wnie\u015bli Niemcy do \u015bwiata muzyki ostatniego p\u00f3\u0142wiecza, to w\u0142a\u015bnie schemat rytmiczny, ale nie techno, tylko co\u015b, co leg\u0142o u podstaw techno, post rocka i wieku wsp\u00f3\u0142czesnych gatunk\u00f3w: MOTORIK. Oto dlaczego poezja niemieckiej maszynerii wci\u0105\u017c wygrywa.<!--more--><\/p>\n<p>Najpierw jednak o tym, czym jest owa <strong>Motorik <\/strong>(cho\u0107 by\u0142o ju\u017c na temat co nieco <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2013\/08\/14\/wibrator-wunderbar\/\">wcze\u015bniej<\/a>). Jest to mianowicie schemat oparty na jednostajnym, ostinatowym pulsie w metrum 4\/4, kt\u00f3ry w \u0142opatologiczny spos\u00f3b opisa\u0107 mo\u017cna jako stopa-stopa-werbel-stopa &#8211; z hi-hatem pracuj\u0105cym non-stop i dopuszczalnymi niewielkimi wariacjami i przej\u015bciami w symbolicznej postaci (np. pojedyncze uderzenie w talerz). Wprowadza trans, ale zarazem pozwala gra\u0107 na jego tle nawet najdrobniejszym szczeg\u00f3\u0142om i &#8211; cho\u0107 z natury prostacka &#8211; buduje wra\u017cenie struktury muzycznej p\u0119dz\u0105cej do przodu, statycznej i dynamicznej zarazem. Poezj\u0119 tej maszynerii, bardzo wra\u017cliwej na niewielkie nawet zmiany dynamiki, lepiej oczywi\u015bcie pokaza\u0107 na przyk\u0142adzie:<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/138038104&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>Motorik by\u0142a cz\u0119\u015bci\u0105 niemieckiej odpowiedzi na ameryka\u0144ski rock, powszechnie zwanej w latach 70. krautrockiem. Pojawia\u0142a si\u0119 w nagraniach trzech niezwykle wp\u0142ywowych zespo\u0142\u00f3w epoki: Can, Kraftwerk i Neu!, zwi\u0105zana jest przede wszystkim z osob\u0105 nie\u017cyj\u0105cego ju\u017c perkusisty tych dw\u00f3ch ostatnich, Klausa Dingera. W ubieg\u0142ym roku mia\u0142em okazj\u0119 rozmawia\u0107 o nim m.in. z gitarzyst\u0105 Michaelem Rotherem, drugim cz\u0142onkiem Neu!, kt\u00f3ry &#8222;Motorik&#8221; zaprezentuje w tym roku na Off Festivalu: <em>&#8211; Mieli\u015bmy r\u00f3\u017cne przygotowanie. Klaus wywodzi\u0142 si\u0119 z zupe\u0142nie innego \u015brodowiska. Nie mo\u017cna nie wymieni\u0107 dwojga wielkich perkusist\u00f3w, kt\u00f3rzy musieli wp\u0142yn\u0105\u0107 na jego styl: Jakiego Liebezeita i Moe Tucker. Ten rodzaj \u201esteady movement\u201d <\/em>[to chyba ta &#8222;statyczna dynamika&#8221; &#8211; przyp. bch] <em>znajdziesz w wielu r\u00f3\u017cnych gatunkach muzycznych na ca\u0142ym \u015bwiecie, wi\u0119c raczej unika\u0142bym powiedzenia, \u017ce my wymy\u015blili\u015bmy ten rodzaj rytmu. Repetycje wzi\u0119te z muzyki Indii jednak na pewno wielk\u0105 inspiracj\u0105 dla nas obu. Dinger nie by\u0142 wybitnym perkusist\u0105 w sferze technicznej, nadrabia\u0142 jednak determinacj\u0105 i si\u0142\u0105. I my\u015bla\u0142 o koncepcji muzycznej ca\u0142o\u015bci.<\/em>  <\/p>\n<p>Do tamtej rozmowy z Rotherem postaram si\u0119 jeszcze wr\u00f3ci\u0107 przed katowickim festiwalem. Z kolei die Motorik w wydaniu Jakiego Liebezeita &#8211; \u015bwietnie przygotowanego jazzmana &#8211; by\u0142a rytmem bardziej zag\u0119szczonym, z innym akcentowaniem &#8222;stopy&#8221;, ale z grubsza t\u0105 sam\u0105 statyczno\u015bci\u0105. Wi\u0119cej w tym wp\u0142yw\u00f3w egzotycznych, afryka\u0144skich, wi\u0119cej na pewno finezji i umiej\u0119tno\u015bci technicznych &#8211; zgodnie z tym, co sugeruje Rother. Ale jak zwykle lepiej wyci\u0105gn\u0105\u0107 i rzuci\u0107 tu przyk\u0142ad tego, jak na motorycznym podk\u0142adzie mo\u017cna zbudowa\u0107 ca\u0142y utw\u00f3r, co Niemcy w latach 70. udowodnili i rozsiali po \u015bwiecie:<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/83045738&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe> <\/p>\n<p>We\u017amy album <strong>The Soundcarriers<\/strong> &#8222;Entropicalia&#8221;. Czasy niemieckiego krautrocka przypominaj\u0105 tu nie tylko psychodeliczne ornamenty &#8211; w stylu powracaj\u0105cych partii fletu na du\u017cym pog\u0142osie &#8211; ale przede wszystkim motoryka. T\u0119 bardzo ciekaw\u0105 formacj\u0119 z Nottingham zestawia si\u0119 oczywi\u015bcie z Broadcast i Stereolab, z pewno\u015bci\u0105 tak\u017ce dlatego, \u017ce nagrywa dla ma\u0142ej wytw\u00f3rni Ghost Box, kt\u00f3r\u0105 \u0142atwo skojarzy\u0107 w\u0142a\u015bnie ze odrealnion\u0105 stylistyk\u0105 Broadcast. I oczywi\u015bcie s\u0105 tu nawi\u0105zania do psychodelii w wydaniu ameryka\u0144skim i brytyjskim &#8211; cho\u0107by ju\u017c w otwieraj\u0105cym album hipisowskim &#8222;Low Light&#8221;. Partie wokalne idealnie odtwarzaj\u0105 klimat czas\u00f3w transformacji folku w psychodeliczny rock, jest nawi\u0105zanie do Os Mutantes (\u017ceby jednak uhonorowa\u0107 Brazylijczyk\u00f3w), s\u0105 nawet nawi\u0105zania do klasycznej floydowskiej\/beatlesowskiej psychodelii (&#8222;Signal Blue&#8221;), ale od strony rytmicznej ca\u0142o\u015b\u0107 zbudowana jest znacznie nowocze\u015bniej. Poza tym gdy dochodzimy do opus magnum albumu, czyli 12-minutowej kompozycji &#8222;This Is Normal&#8221;, wkraczamy w \u015bwiat wp\u0142yw\u00f3w Liebezeita.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"166\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/140373609&amp;color=ff5500&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false\"><\/iframe> <\/p>\n<p>Proste nawi\u0105zanie do Dingera te\u017c si\u0119 tu zreszt\u0105 pojawia &#8211; nieco wcze\u015bniej, w utworze &#8222;Boiling Point&#8221;. Tak czy owak to bardzo atrakcyjna p\u0142yta, czerpi\u0105ca z tradycji w rozumny spos\u00f3b. Sklejaj\u0105ca r\u00f3\u017cne w\u0105tki, kt\u00f3re pewnie s\u0142uchaczom muzyki alternatywnej b\u0119d\u0105 si\u0119 podoba\u0107. I &#8211; co czytam jako g\u0142\u00f3wny mankament &#8211; nie dodaj\u0105ca do nich wiele nowego. Oparta jednak na dobrym rzemio\u015ble, co w takich wypadkach nie jest regu\u0142\u0105.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/the_soundcarriers.jpeg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/the_soundcarriers-150x150.jpeg\" alt=\"the_soundcarriers\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-6400\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/the_soundcarriers-150x150.jpeg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/the_soundcarriers-300x300.jpeg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/the_soundcarriers-1024x1024.jpeg 1024w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/the_soundcarriers.jpeg 2000w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>THE SOUNDCARRIERS &#8222;Entropicalia&#8221;<\/strong><br \/>\nGhost Box 2014<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> 1, 3, 9 <\/p>\n<p>Z du\u017cym zaciekawieniem s\u0142ucham te\u017c od wczoraj nowego albumu <strong>Briana Eno i Karla Hyde&#8217;a<\/strong> &#8222;High Life&#8221;, wydanego niespe\u0142na dwa miesi\u0105ce po poprzedniej p\u0142ycie &#8222;Someday World&#8221;. Bardziej zaskakuj\u0105ce jest jednak to, \u017ce mamy do czynienia z p\u0142yt\u0105 nieco lepsz\u0105 ni\u017c poprzednia. Rozpoczyna si\u0119 wprawdzie od onirycznej fantazji na temat U2 w utworze &#8222;Return&#8221; z Hyde&#8217;em wcielaj\u0105cym si\u0119 w Bono, potem jednak okazuje si\u0119, \u017ce to nie jedno wspomnienie, ale ca\u0142y przegl\u0105d wspomnie\u0144 Eno, kt\u00f3ry wraca przede wszystkim do r\u00f3\u017cnych moment\u00f3w swoich dzia\u0142a\u0144 z Niemcami i tamtejszych fascynacji. Bo czym\u017ce innym jest nerwowy, zap\u0119tlony &#8222;DBF&#8221; wype\u0142niony szarpni\u0119ciami gitary przetworzonej przez wah-wah (jak u Michaela Karoliego), je\u015bli nie fantazj\u0105 na temat brzmienia grupy Can?<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"166\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/151644483&amp;color=ff5500&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false\"><\/iframe><\/p>\n<p>Dalej mamy do\u015b\u0107 czytelne nawi\u0105zania do nagra\u0144 Briana Eno z Davidem Sylvianem, z Talking Heads (&#8222;Moulded Life&#8221;), ale te\u017c echa podr\u00f3\u017cy do Niemiec i nagra\u0144 z Moebiusem i Roedeliusem, o kt\u00f3rych te\u017c tu ju\u017c pisywa\u0142em, a kt\u00f3re wydaj\u0105 si\u0119 w budowaniu stylu producenckiego Eno kluczowe (pracowa\u0142 w Niemczech w studiu Conny&#8217;ego Plancka &#8211; mo\u017ce to dlatego). Same kompozycje z &#8222;High Life&#8221; niby nie powalaj\u0105, ale jest w nich &#8211; nawet w tej pierwszej &#8211; jaki\u015b intryguj\u0105cy moment zaci\u0119cia, w pewnym stopniu r\u00f3wnie\u017c przegi\u0119cia. Nawet ci, kt\u00f3rym zupe\u0142nie si\u0119 poprzedni album nie podoba\u0142, mog\u0105 tu odnale\u017a\u0107 co\u015b wi\u0119cej. Cho\u0107by to by\u0142o co\u015b wyssanego przez Eno ze stylu muzyk\u00f3w, z kt\u00f3rymi pracowa\u0142.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/eno_hyde_high_life.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/eno_hyde_high_life-150x150.jpg\" alt=\"eno_hyde_high_life\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-6401\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/eno_hyde_high_life-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/eno_hyde_high_life-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/eno_hyde_high_life.jpg 658w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>ENO HYDE &#8222;High Life&#8221;<\/strong><br \/>\nWarp 2014<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107: <\/strong>&#8222;DBF&#8221;, &#8222;Moulded Life&#8221;, w &#8222;Return&#8221; te\u017c warto dotrwa\u0107 do fina\u0142u. Tego nie us\u0142yszcie na p\u0142ycie U2 &#8211; to jest ten moment, kiedy motoryka Irlandczyk\u00f3w zmienia si\u0119 w Neu!  <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ju\u017c tylko moc stereotyp\u00f3w sprawia, \u017ce uwa\u017camy pi\u0142karskich Brazylijczyk\u00f3w (albo co gorsza Argenty\u0144czyk\u00f3w) za szczeg\u00f3lnie wyrafinowanych. A do tego rozta\u0144czonych, muzykalnych, rytmicznych itp. Z ca\u0142ym szacunkiem dla ich przebogatej tradycji &#8211; Niemcy w tej dziedzinie nie odstaj\u0105. Cho\u0107 mem, kt\u00f3ry pojawi\u0142 si\u0119 po p\u00f3\u0142finale M\u015a &#8211; Techno 7 : Samba 1 &#8211; ma zarazem co\u015b [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":6400,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,312,120,7,1660,628,4],"tags":[303,449,1750,559,1794,1793,1264,1470,1795],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6397"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6397"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6397\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6406,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6397\/revisions\/6406"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6400"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6397"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6397"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6397"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}