
{"id":6738,"date":"2014-09-23T11:18:35","date_gmt":"2014-09-23T09:18:35","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=6738"},"modified":"2014-09-23T11:52:16","modified_gmt":"2014-09-23T09:52:16","slug":"mozna-prosciej-niz-floydzi-czyli-przeglad-nowosci","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2014\/09\/23\/mozna-prosciej-niz-floydzi-czyli-przeglad-nowosci\/","title":{"rendered":"Mo\u017cna pro\u015bciej ni\u017c Floydzi (czyli przegl\u0105d nowo\u015bci)"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/09\/pink_floyd.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/09\/pink_floyd.jpg\" alt=\"pink_floyd\" width=\"500\" height=\"500\" class=\"aligncenter size-full wp-image-6743\" \/><\/a>Do du\u017cych premier jesieni &#8211; obok Caribou, The Flaming Lips czy Flying Lotusa (nie m\u00f3wi\u0105c o wrze\u015bniowych premierach U2, Cohena  Aphex Twina) &#8211; do\u0142\u0105cza grupa <strong>Pink Floyd<\/strong>. I to niekoniecznie duet Pink Floyd, bo album &#8222;The Endless River&#8221;, kt\u00f3ry uka\u017ce si\u0119 (co wreszcie oficjalnie potwierdzono) 10 listopada, b\u0119dzie zawiera\u0142 utwory z sesji nagrywanych jeszcze za \u017cycia zmar\u0142ego sze\u015b\u0107 lat temu Ricka Wrighta, dla kt\u00f3rego ma by\u0107 ho\u0142dem. Utwory, kt\u00f3re wzi\u0119to na warsztat, pochodz\u0105 z sesji albumu &#8222;The Division Bell&#8221;. Produkcj\u0105, poza Davidem Gilmourem, zaj\u0119li si\u0119 Phil Manzanera, Martin &#8222;Youth&#8221; Glover i Andy Jackson. P\u0142yta b\u0119dzie instrumentalna &#8211; z wyj\u0105tkiem jednej piosenki, &#8222;Louder Than Words&#8221;. A powy\u017csz\u0105 &#8211; niezbyt, jak si\u0119 wydaje, fortunn\u0105 &#8211; ok\u0142adk\u0119 zaprojektowa\u0142 Aubrey Powell, niegdy\u015b partner (r\u00f3wnie\u017c zmar\u0142ego) Storma Thorgersona w studiu Hipgnosis. Zreszt\u0105 w zapowiedziach pojawia si\u0119 has\u0142o &#8222;ambient&#8221;, wi\u0119c mo\u017ce ok\u0142adka ma po prostu, na sw\u00f3j kiczowaty spos\u00f3b, sugerowa\u0107 styl. Album &#8211; w sumie 18 utwor\u00f3w &#8211; b\u0119dzie dost\u0119pny na CD, CD+DVD (z wersj\u0105 d\u017awi\u0119ku w systemie 5.1), CD+Blu-Ray (z d\u017awi\u0119kiem wysokiej rozdzielczo\u015bci) oraz na dw\u00f3ch LP. Je\u015bli kogo\u015b tym zaciekawi\u0142em, to zapraszam do wys\u0142uchania trzech p\u0142yt, kt\u00f3re ukazuj\u0105 si\u0119 w tym tygodniu i maj\u0105 jedn\u0105 wsp\u00f3ln\u0105 cech\u0119: s\u0105 wolne od skojarze\u0144 z Pink Floyd. Ale dlaczego mi\u0142o\u015bnicy Floyd\u00f3w nie mieliby si\u0119 zakocha\u0107 w piosenkach Perfume Geniusa?<!--more--><\/p>\n<p>Mo\u017cna pro\u015bciej: bierzemy po raz kolejny stare ameryka\u0144skie pie\u015bni, banjo i skrzypce, no i wokalist\u0119 z naturalnym darem oryginalnego interpretowania tej tradycji na nowo. Je\u015bli jeszcze dostanie do dyspozycji \u015bwietnych muzyk\u00f3w &#8211; z czym nie ma problemu po podpisaniu kontraktu z presti\u017cow\u0105 Nonesuch Records &#8211; efekt b\u0119dzie pewny. Sprawdzony Shahzad Ismaily gra tu wi\u0119c na basie, a za linie gitary elektrycznej, wyprowadzaj\u0105ce momentami te pie\u015bni z folkowego ogr\u00f3dka na wody podbarwionego psychodeli\u0105 jazzu, odpowiedzialny jest Bill Frisell. Obu znamy z tego rodzaju p\u0142yt \u0142\u0105cz\u0105cych w\u0105tki tradycyjne z nowoczesnymi. <strong>Samowi Amidonowi<\/strong> musia\u0142o si\u0119 uda\u0107 &#8211; i uda\u0142o si\u0119, szczeg\u00f3lnie w sennych, marzycielskich utworach w rodzaju &#8222;Down the Line&#8221;, &#8222;Blue Mountains&#8221; czy d\u0142ugim, obudowuj\u0105cym wirtuozersk\u0105 parti\u0119 wokaln\u0105 utworze tytu\u0142owym: &#8222;Lily-O&#8221;, w kt\u00f3rym nawet delikatna partia syntezatora nie narusza spokojnej harmonii. P\u0142yta brzmi \u015bwietnie, jak przysta\u0142o na realizacj\u0119 islandzkiego studia Valgeira Sigurdssona. Brakuje mi tylko momentu zaskoczenia &#8211; nawet te wej\u015bcia Frisella pozostaj\u0105 w istocie dyskretne (cho\u0107 i pi\u0119kne, jak solo w &#8222;Won&#8217;t Turn Back&#8221;), a ten niezwyk\u0142y flow wokalny Amidona (w\u0142a\u015bc. Samuel Tear) czasem hipnotyzuje, a czasem ju\u017c usypia. &#8222;Lily-O&#8221; jest idealn\u0105 p\u0142yt\u0105 dla kogo\u015b, kto jeszcze tego artysty nie zna. Dla kogo\u015b, kto &#8211; jak ja &#8211; kibicuje mu od lat (ostatnio pisa\u0142em o p\u0142ytach <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2010\/05\/05\/bracie-tu-jestes\/\">&#8222;I See the Sign&#8221;<\/a> i <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2013\/06\/06\/maj-2013-akronfamily-cocorosie-kozelek-sam-amidon\/\">&#8222;Bright Sunny South&#8221;<\/a>), pozostanie ma\u0142\u0105 przyjemno\u015bci\u0105 na kr\u00f3tko.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/09\/sam_amidon_lily-o.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/09\/sam_amidon_lily-o-150x150.jpg\" alt=\"sam_amidon_lily-o\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-6740\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/09\/sam_amidon_lily-o-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/09\/sam_amidon_lily-o.jpg 170w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>SAM AMIDON &#8222;Lily-O&#8221;<\/strong><br \/>\nNonesuch 2014<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Down the Line&#8221;, &#8222;Blue Mountains&#8221;.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"285\" src=\"\/\/www.youtube.com\/embed\/74bossGZ4GY\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Tam, gdzie si\u0119 ko\u0144czy modny folk Sama Amidona, zaczyna si\u0119 jeszcze modniejsze (co odnotowuj\u0119 bez z\u0142o\u015bliwo\u015bci) spojrzenie na muzyk\u0119 tradycji szwedzkiego <strong>Goat<\/strong>, czerpi\u0105ce ponownie &#8211; jak na <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2013\/02\/11\/grammy-slabo-ale-jest-laur-za-pendereckiego\/\">debiucie &#8222;World Music&#8221;<\/a> &#8211; z do\u015b\u0107 szerokiej palety inspiracji, od muzyki afryka\u0144skiej (okolice Tinariwen), przez tureck\u0105 psychodeli\u0119 (&#8222;Hide from the Sun&#8221;) po wreszcie psychodeli\u0119 wzoruj\u0105c\u0105 si\u0119 na Hawkwind (&#8222;Goatslaves&#8221; na nowej p\u0142ycie), Amon D\u00fc\u00fcl (utopione w pog\u0142osach &#8222;Bondye&#8221;) czy nawet Spacemen 3 (&#8222;Words&#8221;). Dopisuje si\u0119 do tego cz\u0119sto afrobeat i Fel\u0119 Kutiego, kt\u00f3rego energii jednak w muzyce Szwed\u00f3w brak. Je\u015bli ju\u017c pojawiaj\u0105 si\u0119 rytmy z przestawionymi akcentami, jak w &#8222;The Light Within&#8221; czy &#8222;Gathering of Ancient Tribes&#8221;, to s\u0142ycha\u0107, \u017ce sekcja rytmiczna nie jest najmocniejsz\u0105 stron\u0105 Goat. Teoretycznie &#8222;Commune&#8221; to zbi\u00f3r nie najgorzej zszytych fantastycznych trop\u00f3w, ale mimo du\u017cego kredytu zaufania, jaki mam dla tej tajemniczej (kolejni anonimowi) formacji, zaczyna mi to wszystko lekko pachnie\u0107 cepeli\u0105. Mo\u017ce to kwestia natr\u0119tnych, mocno przetwarzanych wokali, mo\u017ce wa\u017cny jest aspekt eklektyzmu ca\u0142ego tego zjawiska, ale jako\u015b tak w naturalny spos\u00f3b ci\u0105gnie mnie w stron\u0119 orygina\u0142\u00f3w grupy Africa 70. A mo\u017ce po prostu za ma\u0142o jest tu szale\u0144stwa, takiego, kt\u00f3re sygnalizuje oczywi\u015bcie ko\u0144c\u00f3wka &#8222;Gathering of Ancient Tribes&#8221;. Nowy Goat wydaje Sub Pop, co oznacza nieco lepsz\u0105 promocj\u0119 &#8211; i mimo uwag zach\u0119ca\u0142bym do tego, \u017ceby z tego szumu skorzysta\u0107 i pos\u0142ucha\u0107, komu i co podkradaj\u0105 Szwedzi.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/09\/goat_commune.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/09\/goat_commune-150x150.jpg\" alt=\"goat_commune\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-6742\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/09\/goat_commune-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/09\/goat_commune.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>GOAT &#8222;Commune&#8221;<\/strong><br \/>\nRocket\/Sub Pop 2014<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107: <\/strong>&#8222;Gathering of Ancient Tribes&#8221;, &#8222;Goatslaves&#8221;.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/156865419&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>Najlepsza w tym kr\u00f3tkim zestawieniu wydaje mi si\u0119 p\u0142yta, po kt\u00f3rej najmniej si\u0119 spodziewa\u0142em. Kameralny album Mike&#8217;a Hadreasa, kt\u00f3rego poprzedni\u0105 p\u0142yt\u0119 &#8211; te\u017c wydan\u0105 pod szyldem <strong>Perfume Genius<\/strong> i og\u00f3lnie dobrze ocenian\u0105 &#8211; uda\u0142o mi si\u0119 na tym blogu prawie zignorowa\u0107. Z tym albumem mia\u0142em podobnie: najpierw, wybieraj\u0105c utw\u00f3r do radia, nie mog\u0142em znale\u017a\u0107 tego jednego, po czym zda\u0142em sobie spraw\u0119, \u017ce w zasadzie m\u00f3g\u0142bym zagra\u0107 wszystko. To kr\u00f3ciutki zestaw niezbyt epicko skrojonych, ale zarazem swobodnych formalnie piosenek, \u015bpiewanych lekko dr\u017c\u0105cym, czasem nawet wypadaj\u0105cym poza tonacj\u0119 g\u0142osem, kt\u00f3ry jednak po chwili zaskakuje niebywa\u0142\u0105 szar\u017c\u0105 w wy\u017cszych rejestrach. Perfume Genius przyci\u0105ga si\u0142\u0105 szczeg\u00f3\u0142u &#8211; we\u017amy trzyip\u00f3\u0142minutowy utw\u00f3r &#8222;Fool&#8221;, kt\u00f3ry analizowa\u0107 mo\u017cna niemal sekunda po sekundzie. Od wej\u015bcia w stylu &#8222;Mark Hollis \u015bpiewa piosenk\u0119 Spiritualized na tle brudnego syntezatora i perkusji&#8221; (na tej ostatniej gra John Parrish, kt\u00f3ry ostatnio ma r\u0119k\u0119 do \u015bwietnych piosenkowych miniatur &#8211; vide PJ Harvey, tu zgadzam si\u0119 jak rzadko z recenzj\u0105 <a href=\"http:\/\/pitchfork.com\/reviews\/albums\/19798-perfume-genius-too-bright\/\">PFM<\/a>), przez introwertyczn\u0105, lekko zapl\u0105tan\u0105 parti\u0119 wokaln\u0105 przechodz\u0105c\u0105 w prawdziwy emocjonalny wybuch. Podobne granie na emocjach mamy w dramatycznym unisono syntezatora i g\u0142osu, kt\u00f3ry buduje atmosfer\u0119 grozy (wynikaj\u0105cej chyba z obna\u017cenia, jak by sugerowa\u0142 tekst) w &#8222;My Body&#8221;. W kameralnych fortepianowych balladach (&#8222;No Good&#8221;, &#8222;Too Bright&#8221;) Perfume Genius nie idzie ani w kierunku Jamesa Blake&#8217;a, ani Antony&#8217;ego, nie ulega ani modzie na elektroniczny soul, ani manierom nowego folku. Czasem (&#8222;Queen&#8221;) mam wra\u017cenie, \u017ce ulepszy\u0142 formu\u0142\u0119 wczesnego Goldfrapp. Wybitnie potrafi gra\u0107 cisz\u0105, ba, nawet wycisza utwory &#8211; tego zabiegu nigdy specjalnie nie lubi\u0142em, ale <a href=\"http:\/\/www.ziemianiczyja.pl\/2014\/09\/wymieranie-wyciszen\/\">gdy wyciszenia wymieraj\u0105<\/a>, \u0142atwiej dostrzec w nich mocny gest artystyczny. A na p\u0142ycie &#8222;Too Bright&#8221; zaskakuje mnie ta zwi\u0119z\u0142o\u015b\u0107, ten gest: 33 minuty, 11 piosenek, a ile\u017c tu pomys\u0142\u00f3w, ile\u017c kunsztu, \u015bwiadomo\u015bci, mo\u017ce nawet geniuszu. <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/09\/perfume_genius_too_bright.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/09\/perfume_genius_too_bright-150x150.jpg\" alt=\"perfume_genius_too_bright\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-6741\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/09\/perfume_genius_too_bright-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/09\/perfume_genius_too_bright-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/09\/perfume_genius_too_bright.jpg 319w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>PERFUME GENIUS &#8222;Too Bright&#8221; <\/strong><br \/>\nMatador 2014<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;My Body&#8221;, &#8222;Fool&#8221;, &#8222;No Good&#8221;, &#8222;All Along&#8221;.  <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"285\" src=\"\/\/www.youtube.com\/embed\/Z7OSSUwPVM4\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Do du\u017cych premier jesieni &#8211; obok Caribou, The Flaming Lips czy Flying Lotusa (nie m\u00f3wi\u0105c o wrze\u015bniowych premierach U2, Cohena Aphex Twina) &#8211; do\u0142\u0105cza grupa Pink Floyd. I to niekoniecznie duet Pink Floyd, bo album &#8222;The Endless River&#8221;, kt\u00f3ry uka\u017ce si\u0119 (co wreszcie oficjalnie potwierdzono) 10 listopada, b\u0119dzie zawiera\u0142 utwory z sesji nagrywanych jeszcze za [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":6741,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,18,12,3,312,120,558,1660,106],"tags":[1243,1832,51,14],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6738"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6738"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6738\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6753,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6738\/revisions\/6753"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6741"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6738"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6738"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6738"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}