
{"id":6799,"date":"2014-10-03T14:11:55","date_gmt":"2014-10-03T12:11:55","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=6799"},"modified":"2014-10-03T19:18:22","modified_gmt":"2014-10-03T17:18:22","slug":"zapach-gazety","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2014\/10\/03\/zapach-gazety\/","title":{"rendered":"Zapach gazety"},"content":{"rendered":"<p>Trzymam te sto stron zadrukowanej &#8222;kredy&#8221; i pierwsza rzecz, kt\u00f3r\u0105 czuj\u0119, to sympatyczny smr\u00f3d druku. Dawno ju\u017c przesta\u0142 mi si\u0119 kojarzy\u0107 z muzyk\u0105, mimo obecno\u015bci paru ostatnich tytu\u0142\u00f3w na rynku. No bo kiedy ostatnio mia\u0142 PREMIER\u0118 jaki\u015b magazyn muzyczny na papierze? W dodatku druk na grubym papierze kredowym pachnie inaczej, wi\u0119c najpierw pierwszy numer wydanego za kas\u0119 ze spo\u0142ecznej zbi\u00f3rki <strong>&#8222;M\/I&#8221;<\/strong> po prostu wyw\u0105cha\u0142em, wa\u017c\u0105c go w r\u0119kach. P\u00f3\u017aniej zajrza\u0142em do \u015brodka.<!--more--><\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/OKLADKA-724x1024.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/OKLADKA-724x1024-212x300.jpg\" alt=\"OKLADKA-724x1024\" width=\"212\" height=\"300\" class=\"alignleft size-medium wp-image-6806\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/OKLADKA-724x1024-212x300.jpg 212w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/OKLADKA-724x1024.jpg 724w\" sizes=\"(max-width: 212px) 100vw, 212px\" \/><\/a>Autorzy okazali si\u0119 znajomi. To do\u015b\u0107 poka\u017ane, a przede wszystkim szerokie, je\u015bli chodzi o kompetencje, grono dziennikarzy pisuj\u0105cych o r\u00f3\u017cnych odmianach muzyki alternatywnej i awangardy, od tych znanych z dawnych papierowych tytu\u0142\u00f3w (Rafa\u0142 Ksi\u0119\u017cyk, Marcin Flint), po tych aktywnych teraz bardzo w Internecie (wi\u0119kszo\u015b\u0107) &#8211; w stopce naliczy\u0142em 36 wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w. Za korekt\u0119 odpowiada wa\u017cny artysta sceny elektronicznej, za grafik\u0119 &#8211; wschodz\u0105ca gwiazda tej\u017ce. Naczelna by\u0142a moim zdaniem przynajmniej do pewnego stopnia inspiracj\u0105 dla alegorycznej postaci ok\u0142adkowej (ta wizualnie przynosi rysunek Sebastiana Skrobola), a wydawc\u0105 jest&#8230; wydawca, bo pismo, tak jak jego poprzednia inkarnacja jest zwi\u0105zane w\u0142a\u015bnie z wydawnictwem p\u0142ytowym Monotype. Sam stara\u0142em si\u0119 wspiera\u0107 powstanie projektu, ale do numeru nic nie napisa\u0142em, wi\u0119c jako czytelnik mog\u0119 teraz sobie pozwoli\u0107 na kilka s\u0142\u00f3w komentarza.<\/p>\n<p>Mam oczywi\u015bcie pewne podejrzenia, \u017ce autorzy &#8222;M\/I&#8221; z g\u00f3ry postanowili zdusi\u0107 we mnie resztki obiektywizmu, publikuj\u0105c w startowym numerze felieton (Piotra Weltrowskiego, zreszt\u0105 od strony formy jedno z lepszych miejsc w gazecie) o grupie Magma, kt\u00f3ra &#8211; jak by\u0107 mo\u017ce wiedzieli &#8211; nale\u017cy do \u015bwiata moich s\u0142abo\u015bci. Zacz\u0105\u0142em wi\u0119c na stronie 62. Potem rzut oka na ko\u0144cowy felieton o Brazylii Jakuba Knery &#8211; koncept wychodzenia poza muzyk\u0119 bardzo fajny, cho\u0107 echa mundialu ucich\u0142y, co &#8211; w po\u0142\u0105czeniu z reklam\u0105 ze strony 50 &#8211; podpowiada, \u017ce numer powstawa\u0142 znacznie d\u0142u\u017cej ni\u017c miesi\u0105c.  <\/p>\n<p>W\u0142a\u015bnie &#8211; reklamy. Zd\u0105\u017cy\u0142em ju\u017c zapomnie\u0107 (czasem przypomina mi o tym &#8222;The Wire&#8221;), \u017ce w tego rodzaju bran\u017cowej prasie reklamy to du\u017ca warto\u015b\u0107. Ta minimalistyczna na stronie 35 przypomina mi o tym, \u017ce b\u0119dzie co\u015b ze strony Noona &#8211; ju\u017c w listopadzie. Reklamuje si\u0119 w &#8222;M\/I&#8221; du\u017ca cz\u0119\u015b\u0107 wytw\u00f3rni i sklep\u00f3w, a przy tym pismo sta\u0107 na uwagi krytyczne. To krzepi. Kibicowa\u0142em wi\u0119c Sebastianowi Rerakowi podszczypuj\u0105cemu Scotta Walkera (mimo \u017ce sam jeszcze nie znam tego wydawnictwa), z zaciekawieniem czyta\u0142em tekst Filipa Sza\u0142aska o &#8222;Doskonale zwyczajnej rzeczywisto\u015bci&#8221; Micha\u0142a Libery. To z pewno\u015bci\u0105 dobry pocz\u0105tek dyskusji o tym, jak si\u0119 powinno pisa\u0107 o powa\u017cnych zjawiskach muzycznej awangardy. Czy wpuszcza\u0107 do tego emocje, czy je minimalizowa\u0107. I uwa\u017cam, \u017ce w kolejnym numerze powinna si\u0119 pokaza\u0107 replika. Po to s\u0105 papierowe gazety \u015bci\u0105gaj\u0105ce uwag\u0119 wi\u0119kszej cz\u0119\u015bci \u015brodowiska &#8211; \u017ceby takie spory toczy\u0107. Nie bardzo rozumiem tylko sens podw\u00f3jnej recenzji p\u0142yty Lee Gamble, bo oba punkty widzenia, cho\u0107 ciekawie wy\u0142uszczone, nie s\u0105 wcale tak znowu biegunowo odmienne. No ale mo\u017ce to po prostu spos\u00f3b, \u017ceby zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na wag\u0119 wydawnictwa?<\/p>\n<p>Z du\u017cych tekst\u00f3w uk\u0142ada si\u0119 w &#8222;M\/I&#8221; w do\u015b\u0107 naturalny spos\u00f3b rodzaj bloku o field recordingu, sztuce utrwalania, przechodz\u0105cego w blok o sztuce odnajdywania i ocalania nagra\u0144 (Canary Records, ATFA, Sahel Records). I bardzo dobrze. Ja bym jednak tego nie ukrywa\u0142, tylko formalnie wybi\u0142 jako temat przewodni, jednocze\u015bnie wyra\u017aniej hierarchizuj\u0105c tre\u015bci &#8211; od najwi\u0119kszych do najmniejszych. Bo kolejna cecha gazety papierowej, kt\u00f3ra &#8211; dzi\u0119ki selekcji, przemy\u015bleniom redakcji i wewn\u0119trznej dyskusji &#8211; przebija to, co si\u0119 dzieje na blogach i w serwisach internetowych, to wyra\u017ane narzucanie tej hierarchii wydarze\u0144 i temat\u00f3w. Nie wychodzi to w tym premierowym numerze \u017ale, ale mog\u0142oby by\u0107 jeszcze \u015bmielsze. Jest kilka tekst\u00f3w mocniej doilustrowanych i d\u0142u\u017cszych, tak jak to jest z wa\u017cnym otwieraj\u0105cym magazyn artyku\u0142em &#8222;Przywiezione z terenu&#8221;, wywiadem z Hauschk\u0105, czy materia\u0142em o Canary Records, ale szuka\u0142em jeszcze klucza, formu\u0142y, mo\u017ce po prostu jakiej\u015b siatki dzia\u0142\u00f3w\/p\u00f3l zagadnie\u0144, do kt\u00f3rych by si\u0119 te teksty w du\u017cej gazecie da\u0142o przypisa\u0107. S\u0142owem: potrzebuj\u0119 jeszcze wi\u0119kszego porz\u0105dku i by\u0107 mo\u017ce tak\u017ce przeplatania form bardzo d\u0142ugich z bardzo kr\u00f3tkimi. \u017beby to sformu\u0142owa\u0107 pro\u015bciej: postuluj\u0119 mniej materia\u0142\u00f3w dwukolumnowych (\u015brednich) i konsekwentne przeplatanie du\u017cych blok\u00f3w tekstu takimi formami jak listingi p\u0142yt Bucka czy Etamskiego\/Jankowiaka &#8211; ale tu ok\u0142adki by si\u0119 przyda\u0142y. Skoro ju\u017c jest ta kreda i zdj\u0119cia wychodz\u0105, to za wszelk\u0105 cen\u0119 trzyma\u0142bym si\u0119 ich jako atrakcji. Do tekstu Mirta a\u017c si\u0119 prosi zestaw zdj\u0119\u0107 omawianych sprz\u0119t\u00f3w. W drugim numerze pewnie potrzebny te\u017c b\u0119dzie znany z nazwiska bohater na ok\u0142adk\u0119, bo czy da si\u0119 d\u0142u\u017cej ucieka\u0107 w abstrakcj\u0119 rysunkow\u0105? Tu ju\u017c zreszt\u0105 s\u0105 kandydaci, i to bardzo dobrze balansuj\u0105cy rozpoznawalno\u015b\u0107 i niszowo\u015b\u0107: Kristen (wywiad z Micha\u0142em Biel\u0105, na kt\u00f3ry rzuci\u0142em si\u0119 natychmiast po lekturze kr\u00f3tszych form, dla mnie jedno z ciekawszych miejsc w gazecie), mo\u017ce r\u00f3wnie\u017c Hauschka. <\/p>\n<p>\u0141atwo wyj\u015b\u0107 z tak\u0105 list\u0105 pobo\u017cnych \u017cycze\u0144, je\u015bli si\u0119 nie pracowa\u0142o nad numerem samemu, wiem. Ale z drugiej strony: lubi\u0107 nowe pismo to dba\u0107 o nie, a potrzebujemy gazet na papierze i zale\u017cy mi w szczeg\u00f3lno\u015bci na tej. Jest \u0142adna, do\u015b\u0107 ambitna i nieg\u0142upia, ca\u0142kiem nie\u017ale si\u0119 sk\u0142ada w ca\u0142o\u015b\u0107 jak na dzie\u0142o tak licznej grupy autor\u00f3w, musi jednak zadba\u0107 o struktur\u0119 i nawigacj\u0119, \u017cebym si\u0119 w niej nie gubi\u0142, no i s\u0142u\u017cy\u0107 jako platforma r\u00f3\u017cnym stronom, skoro ju\u017c powsta\u0142a wok\u00f3\u0142 zjawiska bardzo r\u00f3\u017cnorodnego, a przy tym dobrze dogaduj\u0105cego si\u0119 grona niezale\u017cnych wydawc\u00f3w. Przede wszystkim &#8211; gratulacje, \u017ce uda\u0142o si\u0119 to zrobi\u0107. Tych sto stron to wi\u0119cej tekst\u00f3w i temat\u00f3w, ni\u017c si\u0119 na pocz\u0105tku wydaje. To kwartalnik (hm, nie miesi\u0119cznik) bardzo g\u0119sty, kt\u00f3ry najprawdopodobniej wystarczy mi na ca\u0142y miesi\u0105c. Wi\u0119cej informacji o pi\u015bmie (ja dopiero nadgryz\u0142em temat) znajdziecie <a href=\"http:\/\/mimagazyn.pl\/\">tutaj<\/a>. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/167810190&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>Z opisaniem niekt\u00f3rych p\u0142yt te\u017c czasem nosz\u0119 si\u0119 ca\u0142y miesi\u0105c. Tak by\u0142o na przyk\u0142ad z albumem <strong>DER FATHER<\/strong>, supergrupy, kt\u00f3r\u0105 tworz\u0105 Joanna Halszka Soko\u0142owska (tym razem nie tylko wokalistka, ale te\u017c gitarzystka wnosz\u0105ca bardzo surowy, nowofalowy styl gry na tym instrumencie), Daniel Pigo\u0144ski (klawisze) i Jerzy Rogiewicz (perkusja). Media jako\u015b niezbyt t\u0142umnie rzuci\u0142y si\u0119 na debiut tej formacji zatytu\u0142owany &#8222;Wake Up&#8221;. Pisa\u0142 o nim na pewno Jacek \u015awi\u0105der w &#8222;Wyborczej&#8221;, podrzucaj\u0105c zreszt\u0105 tropy, kt\u00f3re i mnie przysz\u0142y do g\u0142owy &#8211; estetyka Pictorial Candi, dla mnie nawet bardziej rejony Paristetris, przynajmniej je\u015bli chodzi o ekspresj\u0119 wokaln\u0105. Soko\u0142owska te\u017c nie boi si\u0119 wchodzenia w wysokie rejestry, ale po swojemu rozk\u0142ada tu emocje, bardzo precyzyjnie je kontroluj\u0105c, w takim &#8222;Hej Hej&#8221; od szeptu do krzyku przechodz\u0105cego w syntetyczny (a w\u0142a\u015bciwie sprowadzony do strumienia bit\u00f3w) \u015bwidruj\u0105cy wrzask. <\/p>\n<p>Jest w tym albumie co\u015b, co mi si\u0119 podoba niebywale i co charakteryzuje wiele nagra\u0144 z warszawskiej sceny, ale rzadko wyst\u0119puje w takim st\u0119\u017ceniu &#8211; kompletny brak strachu. Te zimnofalowe stylizacje, do kt\u00f3rych jak ula\u0142 pasuj\u0105 przesterowane, niemal newbeatowe syntezatory &#8222;Stronger Fit&#8221;, pot siermi\u0119gi rockowej, gimnastyka przechodzenia z ciszy w ha\u0142as. Te nieartyku\u0142owane wokale Soko\u0142owskiej w &#8222;Wake Up 2&#8221;. S\u0105 tutaj momenty, kt\u00f3re \u0142atwo wr\u0119cz odrzuci\u0107 przy pierwszym s\u0142uchaniu, wychodz\u0105 poza szablon. Strz\u0119pki trywialnych rockowych patent\u00f3w tak bardzo gryz\u0105 si\u0119 z ekstrawagancjami wokaliz i rozwi\u0105za\u0144 brzmieniowych. Wyrafinowanie blisko s\u0105siaduje z prymitywizmem. I je\u015bli wydaje nam si\u0119, \u017ce emocjonalnie rzecz osi\u0105gn\u0119\u0142a ju\u017c stan plateau, z pewno\u015bci\u0105 za chwil\u0119 ten pu\u0142ap wy\u015brubuje. Zapewniam te\u017c odbiorc\u00f3w tej p\u0142yty, \u017ce przy tym wszystkim jest to zestaw bardzo nieprzypadkowy i pouk\u0142adany. I \u017ce po paru tygodniach, a mo\u017ce nawet ju\u017c po paru dniach obcowania z nim w\u0105tpliwo\u015bci znikn\u0105. Kibicuj\u0119 od jakiego\u015b czasu Danielowi Pigo\u0144skiemu jako autorowi pomys\u0142\u00f3w oryginalnych i wymykaj\u0105cych si\u0119 klasyfikacji (p\u0142yta Elektrolota broni si\u0119 do dzi\u015b), tutaj znalaz\u0142 sobie dobre towarzystwo i nagra\u0142 znakomity album. Efekt tego jest taki, \u017ce w\u015br\u00f3d licznych p\u0142yt, kt\u00f3rych opisywanie ostatnio z r\u00f3\u017cnych powod\u00f3w odk\u0142ada\u0142em, to sp\u00f3\u017anienie wzbudza\u0142o m\u00f3j najwi\u0119kszy wstyd. Niech wi\u0119c to b\u0119dzie m\u00f3j blogowy za\u0142\u0105cznik do jesiennego &#8222;M\/I&#8221;. Tym bardziej, \u017ce sytuacja zwi\u0105zana z w\u0105chaniem papierowej gazety to dzi\u015b rzecz na pograniczu perwersji, a bohater ok\u0142adki Der Father uchwycony zosta\u0142 w pozie do\u015b\u0107 podobnej, no i sama p\u0142yta warszawskiego tria ma momentami taki w\u0142a\u015bnie charakter. <\/p>\n<p>A teraz &#8211; <a href=\"http:\/\/www.freeformfestival.pl\/\">na FreeForm<\/a>.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/der_father.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/der_father-150x150.jpg\" alt=\"der_father\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-6805\" \/><\/a><strong>DER FATHER &#8222;Wake Up&#8221;<\/strong><br \/>\nLado ABC 2014<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> niejeden raz. Ale do &#8222;Der Mother&#8221; i &#8222;Brother&#8221; (mam tu, jako brat, z czym si\u0119 uto\u017csamia\u0107 &#8211; i nie chodzi o cytat z Elvisa) b\u0119d\u0119 wraca\u0142 cz\u0119sto.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Trzymam te sto stron zadrukowanej &#8222;kredy&#8221; i pierwsza rzecz, kt\u00f3r\u0105 czuj\u0119, to sympatyczny smr\u00f3d druku. Dawno ju\u017c przesta\u0142 mi si\u0119 kojarzy\u0107 z muzyk\u0105, mimo obecno\u015bci paru ostatnich tytu\u0142\u00f3w na rynku. No bo kiedy ostatnio mia\u0142 PREMIER\u0118 jaki\u015b magazyn muzyczny na papierze? W dodatku druk na grubym papierze kredowym pachnie inaczej, wi\u0119c najpierw pierwszy numer wydanego [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":6805,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,312,120,1,7,1660,4],"tags":[1838,1642,1839,740],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6799"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6799"}],"version-history":[{"count":14,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6799\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6820,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6799\/revisions\/6820"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6805"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6799"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6799"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6799"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}