
{"id":6950,"date":"2014-10-29T11:03:43","date_gmt":"2014-10-29T10:03:43","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=6950"},"modified":"2014-10-29T11:04:05","modified_gmt":"2014-10-29T10:04:05","slug":"a-nirvana-byla-tak-blisko","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2014\/10\/29\/a-nirvana-byla-tak-blisko\/","title":{"rendered":"A Nirvana by\u0142a tak blisko&#8230;"},"content":{"rendered":"<p>Czasem najwa\u017cniejsza jest nie muzyka, nawet nie nazwiska wykonawc\u00f3w, tylko tekst we wk\u0142adce. Zdarza si\u0119 to w wypadku premier wytw\u00f3rni Soul Jazz Records, kt\u00f3ra przypomina mniej lub bardziej fantastyczn\u0105 (i mnie lub bardziej zapomnian\u0105) muzyk\u0119 z przesz\u0142o\u015bci. Tym razem kluczowe jest to, co znalaz\u0142em w opisie albumu <strong>&#8222;No Seattle. Forgotten Sounds of the North-West Grunge Era 1986-97&#8221;<\/strong>:<br \/>\n<em>17 zespo\u0142\u00f3w pokazanych na &#8222;No Seattle&#8221; wyst\u0119powa\u0142o u boku Nirvany w latach 1987-1993.<br \/>\nWszystkie 23 zespo\u0142y pojawiaj\u0105ce si\u0119 na &#8222;No Seattle&#8221; mia\u0142y w sk\u0142adzie muzyk\u00f3w, kt\u00f3rzy w jakim\u015b momencie dzielili scen\u0119 z Nirvan\u0105.<\/em><!--more--><\/p>\n<p>O tym, \u017ce du\u017co si\u0119 w tych czasach w Seattle dzia\u0142o &#8211; wiemy. Grunge zosta\u0142, jak si\u0119 wydaje, wyprzedany, ba, wyssany do ko\u015bci, je\u015bli chodzi o wszystko to, co najwarto\u015bciowsze. Przy okazji zreszt\u0105 sprzedano te\u017c mn\u00f3stwo rzeczy mniej warto\u015bciowych. Nazw wi\u0119kszo\u015bci spo\u015br\u00f3d zgromadzonych na sk\u0142adance 23 zespo\u0142\u00f3w nikt ju\u017c nie pami\u0119ta, nierzadko nawet sami ich cz\u0142onkowie, nale\u017cy si\u0119 wi\u0119c &#8211; s\u0142usznie poniek\u0105d &#8211; spodziewa\u0107 najgorszego. Cho\u0107 du\u017co lepsi technicznie ni\u017c np. nasza fala jaroci\u0144ska (z kt\u00f3rej te\u017c pr\u00f3bowano nam ostatnio przypomina\u0107 r\u00f3\u017cne mniej znane zespo\u0142y), s\u0105 ci wykonawcy w wi\u0119kszo\u015bci bladymi kopiami innych formacji ze Seattle, albo marnymi wprawkami do tego, czym grunge mia\u0142 by\u0107. Has\u0142o &#8222;No Seattle&#8221; &#8211; odnosz\u0105ce si\u0119 do No Wave, a dok\u0142adniej do sk\u0142adanki &#8222;No New York&#8221; &#8211; troch\u0119 jednak w tym kontek\u015bcie boli.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"365\" src=\"\/\/www.youtube.com\/embed\/oT4KBVDdm1w\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Zebrany przez Nicka Soulsby&#8217;ego zestaw mo\u017ce by\u0107 pouczaj\u0105cy dla zaczynaj\u0105cych karier\u0119 zespo\u0142\u00f3w rockowych. Powinny zacz\u0105\u0107 pracowa\u0107 nad komentarzami, kt\u00f3re kiedy\u015b b\u0119d\u0105 mog\u0142y wys\u0142a\u0107 do tw\u00f3rcy (bardzo porz\u0105dnie skompilowanej i opisanej &#8211; tu jak zwykle mi\u0142e s\u0142owo pod adresem SJR) takiego zestawu. Zaczynaj\u0105 butnie epigo\u0144scy Starfish: &#8222;Kilka du\u017cych wytw\u00f3rni wykazywa\u0142o zainteresowanie, ale nie chcieli\u015bmy podpisa\u0107 kontraktu&#8221; (dobre, bo nikt z du\u017cej wytw\u00f3rni nie przypomni sobie nigdy, \u017ce firma przed laty wykazywa\u0142a zainteresowanie). P\u00f3\u017aniej ca\u0142kiem ciekawy w sumie, bo brzmi\u0105cy troch\u0119 w stylu Sonic Youth zesp\u00f3\u0142 Saucer: &#8222;Kto chcia\u0142 zagra\u0107 koncert poza Bellingham, musia\u0142 si\u0119 naprawd\u0119 stara\u0107, my tego nie robili\u015bmy&#8221; (czyli: byli\u015bmy wielcy, ale nie chcia\u0142o nam si\u0119 wyjecha\u0107 z naszej mie\u015bciny). Potem jest gara\u017cowy Machine, kt\u00f3rego liderowi &#8222;Kurt Cobain osobi\u015bcie wr\u0119czy\u0142 w 1988 roku demo swojej grupy&#8221; (bo przecie\u017c mog\u0142o by\u0107 teraz odwrotnie &#8211; to Cobain m\u00f3g\u0142 opowiada\u0107 itd.). Dalej Medelicious, grupa, kt\u00f3ra najwyra\u017aniej ws\u0142uchiwa\u0142a si\u0119 w Nirvan\u0119 pilniej, a kt\u00f3rych &#8222;Beverly&#8221; ma komercyjny potencja\u0142: &#8222;Dzia\u0142ali\u015bmy w ma\u0142ych klubach, warunki by\u0142y trudne&#8230;&#8221; (ci te\u017c byli z Bellingham, co\u015b musia\u0142o by\u0107 na rzeczy). Psychodeliczno-grunge&#8217;owy Pod poza o\u015bmiominutowym nagraniem przedstawia hstori\u0119 o tym, jak to naruszy\u0142a si\u0119 konstrukcja domu, gdzie grali (czyli byli ci\u0119\u017csi ni\u017c&#8230; tu wstawcie nazw\u0119 znanej ci\u0119\u017ckiej grupy ze Seattle).<\/p>\n<p>Basista demonicznego Bundle of Hiss na drugiej p\u0142ycie zestawu przypomina, \u017ce &#8222;s\u0142uchali ich g\u0142\u00f3wnie muzycy&#8221; (czyli koledzy pewnie ukradli pomys\u0142y). Dalej brzmi\u0105cy bardziej jak R.E.M. cz\u0142onkowie Chemistry Set w moim ulubionym wyznaniu trzecioligowc\u00f3w: &#8222;Nakr\u0119cili nas do filmu \u201aHype!\u2019, ale wyci\u0119li przy monta\u017cu&#8221; (dodatkowo twierdz\u0105, \u017ce ze wzgl\u0119du na zachowanie lidera, wi\u0119c powody osobiste). Wokalista grupy My Name: &#8222;Kiedy by\u0142em m\u0142ody, trzeba by\u0142o goni\u0107 pi\u0119\u0107 kilometr\u00f3w przez \u015bnieg, \u017ceby zobaczy\u0107 jak\u0105\u015b g\u00f3wnian\u0105 punkow\u0105 kapel\u0119&#8221; (ciekawe, czy publiczno\u015b\u0107 My Name wspomina\u0142a tak samo ich koncerty po latach). <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"365\" src=\"\/\/www.youtube.com\/embed\/JetpGeqObeU\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Opr\u00f3cz tego warto jeszcze zawiesi\u0107 wzrok na zdj\u0119ciu Soylent Green i przeczyta\u0107 ich opowie\u015b\u0107 o pr\u00f3bach w rze\u017ani nale\u017c\u0105cej do ojca perkusisty &#8211; to zrobi\u0142oby wra\u017cenie nawet na Scotcie Walkerze, bior\u0105c pod uwag\u0119 fakt, \u017ce w ich nagraniu naprawd\u0119 S\u0141YCHA\u0106 akustyk\u0119 pomieszczenia, kt\u00f3rego \u015bciany wype\u0142niaj\u0105 wisz\u0105ce p\u00f3\u0142tusze. Mo\u017cna zatrzyma\u0107 si\u0119 te\u017c i westchn\u0105\u0107 przy beznadziejnie brzmi\u0105cej (tu bardziej pude\u0142ka ni\u017c p\u00f3\u0142tusze) formacji Kill Sybil, kt\u00f3ra nagrywa\u0142a w roku 1991, gdzie\u015b w cieniu rodz\u0105cych si\u0119 pot\u0119g: &#8222;Czuli\u015bmy wi\u0119\u017a wsp\u00f3lnotow\u0105 na ca\u0142ej scenie&#8221; (c\u00f3\u017c, dobrze przypomnie\u0107, \u017ce chocia\u017c kumplowali si\u0119 z wi\u0119kszymi od siebie). No i koniecznie pos\u0142ucha\u0107 trzeba dla odmiany dobrze brzmi\u0105cego nagrania The Ones, pierwszej grupy Jacka Endino. Bo ten sam Endino, graj\u0105cy i dzia\u0142aj\u0105cy jako in\u017cynier d\u017awi\u0119ku i producent do dzi\u015b, nagra\u0142 przecie\u017c rekordowe 37 piosenek Nirvany. Tutaj wprawia\u0142 si\u0119 na cztero\u015bcie\u017ckowym Tascamie.<\/p>\n<p>Czyli mo\u017ce jednak jest po co si\u0119ga\u0107 do kompilacji &#8222;No Seattle&#8221;? Puent\u0119 znajdziemy w ko\u0144cowym &#8211; bardzo poka\u017anym &#8211; wykazie muzyk\u00f3w z tej p\u0142yty, kt\u00f3rzy ci\u0105gle tworz\u0105 zespo\u0142y, w wi\u0119kszo\u015bci o r\u00f3wnie ma\u0142o m\u00f3wi\u0105cych nazwach. Ta historia &#8211; mimo \u017ce wychodz\u0105ca od Nirvany &#8211; uk\u0142ada si\u0119 w doskona\u0142\u0105 opowie\u015b\u0107 o niespe\u0142nieniu. <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/no_seattle.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/no_seattle-150x150.jpg\" alt=\"Layout 1\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-6952\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/no_seattle-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/no_seattle-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/no_seattle.jpg 600w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>R\u00d3\u017bNI WYKONAWCY &#8222;No Seattle. Forgotten Sounds of the North-West Grunge Era 1986-97&#8221;<\/strong><br \/>\nSoul Jazz 2014<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> Saucer, The Ones, Medelicious&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czasem najwa\u017cniejsza jest nie muzyka, nawet nie nazwiska wykonawc\u00f3w, tylko tekst we wk\u0142adce. Zdarza si\u0119 to w wypadku premier wytw\u00f3rni Soul Jazz Records, kt\u00f3ra przypomina mniej lub bardziej fantastyczn\u0105 (i mnie lub bardziej zapomnian\u0105) muzyk\u0119 z przesz\u0142o\u015bci. Tym razem kluczowe jest to, co znalaz\u0142em w opisie albumu &#8222;No Seattle. Forgotten Sounds of the North-West Grunge [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":6952,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,3,312,120,7,1660],"tags":[1860,734,1859,959],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6950"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6950"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6950\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6954,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6950\/revisions\/6954"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6952"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6950"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6950"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6950"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}