
{"id":7001,"date":"2014-11-04T15:13:25","date_gmt":"2014-11-04T14:13:25","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=7001"},"modified":"2014-11-04T16:18:48","modified_gmt":"2014-11-04T15:18:48","slug":"kto-to-tak-pieknie-falszuje","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2014\/11\/04\/kto-to-tak-pieknie-falszuje\/","title":{"rendered":"Kto to tak pi\u0119knie fa\u0142szuje?"},"content":{"rendered":"<p>Jeste\u015bmy w dziwnym dla muzyki momencie, gdy amatora rozpoznaje si\u0119 po skrajnym profesjonalizmie wykonawczym, wi\u0119c profesjonalista musi zgrywa\u0107 amatora. Skoro wi\u0119c <strong>Dean Blunt<\/strong> fa\u0142szuje, z pewno\u015bci\u0105 jest profesjonalist\u0105. Co wi\u0119cej, jest artyst\u0105 alternatywnym. W przeciwie\u0144stwie do takich na przyk\u0142ad Billa Callahana albo Stuarta Staplesa z Tindersticks, kt\u00f3rzy robi\u0105 mniej wi\u0119cej to samo, co Blunt w pierwszej po\u0142owie p\u0142yty, tylko lepiej &#8211; grubymi g\u0142osami wy\u015bpiewuj\u0105 przejmuj\u0105ce, cho\u0107 proste, lekko zbola\u0142e pie\u015bni. Nie ubieraj\u0105 si\u0119 te\u017c, jak pewien polski bloger, w czapk\u0119 z daszkiem firmy Nike. I nie fa\u0142szuj\u0105.<!--more--><\/p>\n<p>Skoro ju\u017c uzna\u0142em, \u017ce to profesjonalista, artysta, w dodatku alternatywny, to czas na analiz\u0119. Wy\u0142\u0105czam ironi\u0119 i postaram si\u0119 bez uprzedze\u0144, cho\u0107 jedyny koncert Hype Williams, formacji Blunta, kt\u00f3ry widzia\u0142em, pozostawi\u0142 na mnie trudne do zatarcia wra\u017cenie hochsztaplerki. Ot\u00f3\u017c zestaw pod tytu\u0142em &#8222;Black Metal&#8221; przynosi nie tyle smutek, co uczucie beznadziei. Zak\u0142adam istnienie planu. Artysta wie, \u017ce my wiemy, \u017ce on wie, \u017ce jest w dziedzinie wokalistyki beztalenciem. Jest jednak metoda, by\u015bmy o tym zapomnieli. Napisa\u0107 najlepsze piosenki, na jakie by\u0142o go sta\u0107 i zostawi\u0107 za sob\u0105 d\u0142ugi \u015blad, kt\u00f3ry \u0142atwo zidentyfikowa\u0107 jako histori\u0119 psucia. Tu po dziadowsku zap\u0119tlona partia orkiestry smyczkowej, tam perkusja nabijana z r\u0119ki, z przycisk\u00f3w, jeszcze gdzie indziej gitara poza tonacj\u0105. Je\u015bli p\u00f3jdziemy w interpretacj\u0119 dalej, uznamy, \u017ce wej\u015bcie wokalistki w drugim utworze symbolizuje relatywizm. Blunt fa\u0142szowa\u0142, ale tylko relatywnie, bo w por\u00f3wnaniu z m\u0119cz\u0105c\u0105 si\u0119 falsetem Joanne Robinson nie fa\u0142szuje w\u0142a\u015bciwie wcale. Niestety, ta interpretacja r\u00f3wnie\u017c si\u0119 sypie.<\/p>\n<p>Ca\u0142a pierwsza cz\u0119\u015b\u0107 p\u0142yty, rozdzielonej logicznie bardzo d\u0142ugim utworem &#8222;Forever&#8221;, naprawd\u0119 mocno przykuwa uwag\u0119 &#8211; w\u0142a\u015bnie na zasadzie \u0142adnego obrazka, na kt\u00f3rym kto\u015b zostawi\u0142 t\u0142uste plamy. problem w tym, \u017ce otwieraj\u0105cy p\u0142yt\u0119 &#8222;Lush&#8221;, kt\u00f3ry ten nastr\u00f3j wprowadza, to w\u0142a\u015bciwie cover <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=J1e5t8X9kLk\">&#8222;For You&#8221; grupy Big Star<\/a>. Blunt wykaza\u0142 si\u0119 hiphopowym sprytem, nie musia\u0142 wiele dok\u0142ada\u0107. Podobnie w &#8222;100&#8221; &#8211; zaocznym duecie Blunta z Annabel Wright ze zsamplowanego The Pastels. Najzr\u0119czniej i najlepiej wychodzi mu w kolejnym duecie z Robinson w &#8222;Molly &#038; Aquafina&#8221;, kt\u00f3ry jest najwyra\u017aniej bardzo lu\u017an\u0105 trawestacj\u0105 tekstu <a href=\"http:\/\/rap.genius.com\/French-montana-aint-worried-about-nothin-lyrics\">rapera French Montana<\/a> podana w\u0142a\u015bnie w konwencji Tindersticks. \u017bonglerka motywami po ca\u0142o\u015bci, a\u017c jednej z basowych partii zacz\u0105\u0142em si\u0119 doszukiwa\u0107 \u015blad\u00f3w Beats International, ale chyba w spos\u00f3b nieuprawniony. <\/p>\n<p>G\u0142\u00f3wny bohater nie tylko ola\u0142 wyko\u0144czeni\u00f3wk\u0119, ale i projekty zw\u0119dzi\u0142. A p\u0142yt\u0119 roz\u0142ama\u0142 na te wspomniane ju\u017c dwie po\u0142\u00f3wki, na drugiej, ju\u017c s\u0142abszej, pod\u0105\u017caj\u0105c w stron\u0119 dubu ze \u015bladami kiczowatej estetyki lat 80. w tle. A mimo to 9\/10 w <a href=\"http:\/\/www.nme.com\/reviews\/various-artists\/15759\">&#8222;NME&#8221;<\/a>? I ju\u017c do\u015b\u0107 powszechny aplauz? A mo\u017ce w\u0142a\u015bnie o to u Blunta chodzi, \u017ceby pokaza\u0107, \u017ce ci\u0105gle poci\u0105gaj\u0105c\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107 mo\u017cna stworzy\u0107, jad\u0105c na oparach wi\u0119kszych lub mniejszych piosenek z przesz\u0142o\u015bci? Mo\u017ce o to chodzi, \u017ceby pokaza\u0107, jakim stopniem arogancji wobec tradycyjnych \u015brodk\u00f3w wyrazu (\u017ce czysto musi by\u0107 pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem &#8211; intonacji, stylistyki, intencji itd.) mo\u017cna si\u0119 wykaza\u0107 i ci\u0105gle jeszcze by\u0107 podziwianym? Dziwna to p\u0142yta. Niby prostacka, ale jednak z\u0142o\u017cona, trudno si\u0119 mimo wszystko od niej uwolni\u0107, nawet je\u015bli motywem, kt\u00f3ry najd\u0142u\u017cej zostaje w g\u0142owie jest ta samplowana orkiestra z utworu Big Star. Trudno uzna\u0107 album Deana Blunta za cudo, trudno te\u017c odrzuci\u0107 go, skoro co\u015b ze mn\u0105 zrobi\u0142. By\u0107 mo\u017ce jest po prostu niez\u0142\u0105 p\u0142yt\u0105, kt\u00f3ra opowiada o chaosie zwi\u0105zanym z warto\u015bciowaniem dzisiejszej muzyki. Cho\u0107 nie s\u0105dz\u0119, by by\u0142 aktualny za 10 lat.<br \/>\n<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/11\/Dean_Blunt_Black_Metal.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/11\/Dean_Blunt_Black_Metal-150x150.jpg\" alt=\"Dean_Blunt_Black_Metal\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-7008\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/11\/Dean_Blunt_Black_Metal-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/11\/Dean_Blunt_Black_Metal-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/11\/Dean_Blunt_Black_Metal.jpg 800w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>DEAN BLUNT &#8222;Black Metal&#8221;<br \/>\nRough Trade 2014<\/strong><\/p>\n<p><\/p>\n<p>Odwrotnie z albumem &#8222;Ruins&#8221; <strong>Grouper<\/strong>. Tym razem Liz Harris postawi\u0142a na konwencj\u0119 prostsz\u0105, zupe\u0142nie ponadczasow\u0105 i imponuj\u0105c\u0105. Album rozpoczynaj\u0105cy si\u0119 od instrumentalnego intro &#8222;Made of Metal&#8221; i zamykaj\u0105cy si\u0119 \u015bwietnym instrumentalnym &#8222;Made of Air&#8221; jest poza tym cyklem impresyjnych utwor\u00f3w wokalno-fortepianowych, w kt\u00f3rym opr\u00f3cz jednego instrumentu i pojedynczego, lekko st\u0142umionego, jakby lekko wystraszonego g\u0142osu, graj\u0105 w\u0142a\u015bciwie tylko pog\u0142osy. <\/p>\n<p>Zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce ta pe\u0142na subtelno\u015bci muzyka podoba si\u0119 zwykle tym osobom, kt\u00f3re na album Deana Blunta reaguj\u0105 alergicznie. Cho\u0107 r\u00f3wnie smutna, to w bardziej prostolinijny spos\u00f3b. Nie ma tu w\u0142a\u015bciwie \u017cadnych chwyt\u00f3w, chyba \u017ceby za chwyt uzna\u0107 odg\u0142osy \u017cab albo padaj\u0105cego deszczu (zza okna?). Ju\u017c takie nagrania z naturalnym field recordingiem w tle by\u0142y i nie s\u0105dz\u0119, by mia\u0142o to co\u015b m\u00f3wi\u0107, poza tym, \u017ce nagranie zosta\u0142o zrealizowane 1:1 i jest mo\u017cliwie intymnym spotkaniem z autork\u0105 &#8211; u niej w domu, z ca\u0142ym otoczeniem, kt\u00f3re s\u0142u\u017cy za inspiracj\u0119. <\/p>\n<p>By\u0142bym te\u017c niesprawiedliwy, uznaj\u0105c kompozycje Grouper na nowej p\u0142ycie za \u00f3smy cud \u015bwiata. Takich onirycznych utwor\u00f3w na fortepian od czas\u00f3w 4AD by\u0142o niema\u0142o. W tym wiele lepszych kompozycji. By\u0142bym jednak r\u00f3wnie niesprawiedliwy, nie uznaj\u0105c, \u017ce s\u0105 perfekcyjnym no\u015bnikiem pewnej atmosfery &#8211; tak, jak nie przymierzaj\u0105c This Mortal Coil r\u00f3wne 30 lat temu. I owszem, ten kr\u00f3tki i ulotny zestaw to bardziej moja konwencja ni\u017c album Deana Blunta, ale by\u0142bym z kolei nieszczery, gdybym nie wyzna\u0142, \u017ce to Blunt utrzyma\u0142 moj\u0105 uwag\u0119 d\u0142u\u017cej. By\u0142bym te\u017c nieszczery, gdybym nie zaznaczy\u0142, \u017ce teksty, kt\u00f3re Harris \u015bpiewa, mocno mnie poruszy\u0142y. Remis, do kt\u00f3rego tu powoli dochodzi, by\u0142by najdziwniejszym i najbardziej kuriozalnym remisem, jaki mi si\u0119 przytrafi\u0142, wol\u0119 wi\u0119c jednak pozosta\u0107 przy wskazaniu &#8211; kupowa\u0142bym, inwestowa\u0142bym w Grouper. Bior\u0105c pod uwag\u0119 ten emocjonalny stosunek, to troch\u0119 jak wyznanie wiary, ale z drugiej strony &#8211; nie wierz\u0119, \u017ceby Bluntowi uda\u0142o si\u0119 co\u015b lepszego.<br \/>\n<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/11\/grouper_ruins.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/11\/grouper_ruins-150x150.jpg\" alt=\"grouper_ruins\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-7009\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/11\/grouper_ruins-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/11\/grouper_ruins-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/11\/grouper_ruins.jpg 658w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>GROUPER &#8222;Ruins&#8221;<br \/>\nKranky 2014<br \/>\n<\/strong><\/p>\n<p><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jeste\u015bmy w dziwnym dla muzyki momencie, gdy amatora rozpoznaje si\u0119 po skrajnym profesjonalizmie wykonawczym, wi\u0119c profesjonalista musi zgrywa\u0107 amatora. Skoro wi\u0119c Dean Blunt fa\u0142szuje, z pewno\u015bci\u0105 jest profesjonalist\u0105. Co wi\u0119cej, jest artyst\u0105 alternatywnym. W przeciwie\u0144stwie do takich na przyk\u0142ad Billa Callahana albo Stuarta Staplesa z Tindersticks, kt\u00f3rzy robi\u0105 mniej wi\u0119cej to samo, co Blunt w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":7008,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,312,120,7,1660],"tags":[911,1878,1879],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7001"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7001"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7001\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7014,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7001\/revisions\/7014"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/7008"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7001"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7001"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7001"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}