
{"id":7105,"date":"2014-11-25T10:23:15","date_gmt":"2014-11-25T09:23:15","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=7105"},"modified":"2014-11-25T10:59:31","modified_gmt":"2014-11-25T09:59:31","slug":"plyty-roku-2014-juz-dzis","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2014\/11\/25\/plyty-roku-2014-juz-dzis\/","title":{"rendered":"P\u0142yty roku 2014 ju\u017c dzi\u015b!"},"content":{"rendered":"<p>Pod koniec listopada zawsze utwierdzam si\u0119 w tym, \u017ce prenumerata &#8222;Uncut&#8221;, cho\u0107by cyfrowa, to niez\u0142y interes. Ledwie ko\u0144czy si\u0119 wiosna, a ci ludzie pracy w pocie czo\u0142a zbieraj\u0105 si\u0119 do podsumowa\u0144. I zanim opadn\u0105 li\u015bcie z drzew, og\u0142osz\u0105 swoj\u0105 list\u0119. Ja b\u0119d\u0119 m\u00f3g\u0142 z kolei przedrukowa\u0107 j\u0105 na blogu. I ponarzeka\u0107 w odpowiednim do tego momencie, p\u00f3\u017an\u0105 jesieni\u0105 &#8211; bo kto oddaje przed terminem, ten cz\u0119sto robi to tylko po to, by wykorzysta\u0107 efekt bycia pierwszym. Przypadek &#8222;Uncuta&#8221; przypomina mi te\u017c ka\u017cdorazowo, jakie s\u0105 s\u0142abe strony prasy papierowej &#8211; w szczeg\u00f3lno\u015bci miesi\u0119cznik\u00f3w. Zawsze trzeba wszystko zrobi\u0107 wcze\u015bniej. No ale do rzeczy. Niezale\u017cnie od tego, czy chcecie powiedzie\u0107, \u017ce podsumowania nie maj\u0105 sensu (bo nie maj\u0105), czy raczej s\u0105 istot\u0105 rzeczy pod koniec roku (bo s\u0105), czas zacz\u0105\u0107. Na pocz\u0105tek&#8230;<!--more--><\/p>\n<p><strong>ALBUMY ROKU 2014 WG &#8222;UNCUT&#8221;<\/strong><br \/>\n1. THE WAR ON DRUGS &#8222;Lost in the Dream&#8221;, Secretly Canadian<br \/>\n2. LEONARD COHEN &#8222;Popular Problems&#8221;, Sony<br \/>\n3. APHEX TWIN &#8222;Syro&#8221;, Warp<br \/>\n4. FKA TWIGS &#8222;LP1&#8221;, Young Turks<br \/>\n5. SHARON VAN ETTEN &#8222;Are We There&#8221;, Jagjaguwar<br \/>\n6. ROBERT PLANT &#8222;lullaby and&#8230; The Ceaseless Roar&#8221;, Nonesuch<br \/>\n7. HISS GOLDEN MESSENGER &#8222;Lateness of Dancers&#8221;, Merge<br \/>\n8. DAMON ALBARN &#8222;Everyday Robots&#8221;, Parlophone<br \/>\n9. ST VINCENT &#8222;St Vincent&#8221;, Loma Vista<br \/>\n10. SUN KIL MOON &#8222;Benji&#8221;, Caldo Verde<br \/>\n11. TOUMANI DIABATE &#038; SIDIKI DIABATE &#8222;Toumani &#038; Sidiki&#8221;, World Circuit<br \/>\n12. CARIBOU &#8222;Our Love&#8221;, City Slang<br \/>\n13. TY SEGALL &#8222;Manipulator&#8221;, Drag City<br \/>\n14. REAL ESTATE &#8222;Atlas&#8221;, Domino<br \/>\n15. ROSANNE CASH &#8222;The River &#038; The Thread&#8221;, Decca<br \/>\n16. GRUFF RHYS &#8222;American Interior&#8221;, Turnstile<br \/>\n17. LUCINDA WILLIAMS &#8222;Down Where the Spirit Meets the Bone&#8221;, Highway 20<br \/>\n18. SWANS &#8222;To Be Kind&#8221;, Young God<br \/>\n19. HURRAY FOR THE RIFF RAFF &#8222;Small Town Heroes&#8221;, ATO<br \/>\n20. STEPHEN MALKMUS &#038; THE JICKS &#8222;Wig Out at Jagbags&#8221;, Domino<br \/>\n21. EARTH &#8222;Primitive and Deadly&#8221;, Southern Lord<br \/>\n22. BECK &#8222;Morning Phase&#8221;, Capitol<br \/>\n23. ARIEL PINK &#8222;Pom Pom&#8221;, 4AD<br \/>\n24. TWEEDY &#8222;Sukierae&#8221;, dBPM<br \/>\n25. SLEAFORD MODS &#8222;Divide and Exit&#8221;, Harbinger Sound<\/p>\n<p>Dalej: The Black Keys na 28. Jack White na 29, a Morrissey nasz ulubiony na 49. Scott Walker &#038; SunnO))) na 55. Pierwsza polska p\u0142yta na miejscu&#8230; \u017cartowa\u0142em oczywi\u015bcie. W zestawieniu do\u015b\u0107 konserwatywnej i raczej rockowej brytyjskiej gazety nie ma i pewnie d\u0142ugo jeszcze nie b\u0119dzie miejsca na tak\u0105 egzotyk\u0119. Za to s\u0105 filmy, bo &#8222;Uncut&#8221; to tradycyjnie r\u00f3wnie\u017c kino: 1. &#8222;The Grand Budapest Hotel&#8221;, 2. &#8222;Inside Llewyn Davis&#8221;, 3. &#8222;Under the Skin&#8221; i tak dalej. &#8222;Boyhood&#8221; na 6, a &#8222;Wilk z Wall Street&#8221; na 4.<\/p>\n<p>Teraz b\u0119dzie co\u015b r\u00f3wnie kontrowersyjnego co notowania brytyjskiej dziennikarskiej frakcji raczejrockowej. Bo niewiele jest przecie\u017c rzeczy bardziej kontrowersyjnych ni\u017c rodzima grupa po kilkunastu latach i r\u00f3\u017cnego typu przej\u015bciach stylistycznych, nagradzana, chwalona, dobrze wypromowana i nie\u017ale spozycjonowana, wydawana przez du\u017cy koncern medialny z pe\u0142nym wsparciem promocyjnym, wspierana przez du\u017cy koncern piwowarski, bior\u0105ca udzia\u0142 w kampaniach reklamowych, udost\u0119pniaj\u0105ca now\u0105 p\u0142yt\u0119 za darmo (cho\u0107 od publikacji w Ninatece do modelu U2 daleko) i tak dalej. Kt\u00f3ra &#8211; dodajmy &#8211; odnosi po tym wszystkim sukces. Ot\u00f3\u017c chcia\u0142bym zauwa\u017cy\u0107, \u017ce &#8222;Mamut&#8221; firmowany przez <strong>Fisz Emade Tworzywo<\/strong> &#8211; ci od lat nie mog\u0105 si\u0119 zdecydowa\u0107 na jeden wariant nazwy &#8211; bije cz\u0119\u015b\u0107 wy\u017cej wymienionych zagranicznych wydawnictw i jest najlepszym albumem Fisza i Emade od lat. Mo\u017ce nawet od dekady. <\/p>\n<p>Za ma\u0142o hiphopowi na hiphopowc\u00f3w, za ma\u0142o klubowi na publiczno\u015b\u0107 klubow\u0105, za ma\u0142o jazzowi na jazz, a wreszcie za ma\u0142o rockowi na &#8222;Teraz Rocka&#8221;, m\u0142odzi Waglewscy znale\u017ali punkt r\u00f3wnowagi. Tak mocny i podparty tak dobr\u0105 seri\u0105 piosenek, \u017ce trudno mi sobie wyobrazi\u0107, by najwi\u0119kszy malkontent nie zmi\u0119k\u0142 cho\u0107 troch\u0119. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c, malkontent we mnie zmi\u0119k\u0142 natychmiast po wys\u0142uchaniu &#8222;Py\u0142u&#8221;, singlowego numeru otwieraj\u0105cego p\u0142yt\u0119, nagranego z udzia\u0142em Justyny \u015awi\u0119s z The Dumplings (dobry pomys\u0142). Ale to nie strona wokalna, tylko mocny, funkowy beat nawi\u0105zuj\u0105cy do electro, z syntezatorowymi wtr\u0119tami w stylu &#8222;Ghostbusters&#8221;. A zatem przede wszystkim Emade. <\/p>\n<p>Fisz napisa\u0142 najlepsze teksty od czasu &#8222;Na wylot&#8221;, pe\u0142ne zn\u00f3w m\u0142odzie\u0144czej niepewno\u015bci, nieufno\u015bci, a zarazem wylewno\u015bci i swobody (&#8222;Bieg&#8221;, &#8222;Dzie\u0144 dobry&#8221;). Ale to Emade jest bohaterem p\u0142yty, proponuj\u0105c zamiast zestaw\u00f3w na co rusz nowy temat, wszystkie tematy naraz w jednym zestawie. S\u0105 wi\u0119c bodaj najbardziej otwarcie taneczne utwory braci Waglewskich w dziejach, s\u0105 jednak tak\u017ce wycieczki w stron\u0119 wczesnego Tworzywa z nu-jazzowymi brzmieniami (cho\u0107by &#8222;Zemsta&#8221;), jest \u015bwietny souluj\u0105cy utw\u00f3r zbudowany troch\u0119 w poci\u0119tej manierze hiphopowej (&#8222;\u015alady&#8221;), jest Nosowska (&#8222;Wojna&#8221;), jest blues-rockowe, a jak\u017ce, &#8222;Karate&#8221;, z gospelowym ch\u00f3rem. Po epizodzie rockowym (Kim Nowak) Fisz i Emade dalecy s\u0105 jednak na tej p\u0142ycie od popisywania si\u0119 umiej\u0119tno\u015bciami gry na instrumentach. Do partii klawiszowych zaanga\u017cowali \u015bwietnie sprawdzaj\u0105cego si\u0119 Mariusza Obijalskiego (odpowiedzialny r\u00f3wnie\u017c za partie syntezatorowe), na basie gra Marcin Pendowski, jest kwartet smyczkowy. Pod koniec albumu lekko spada napi\u0119cie, ale po prawdzie nie bardzo sobie wyobra\u017cam, jak przez 50 minut utrzyma\u0107 tempo narzucone przez &#8222;Py\u0142&#8221;.<\/p>\n<p>Mam swoj\u0105 d\u0142ug\u0105 histori\u0119 s\u0142uchacza zwi\u0105zan\u0105 z Emade i Fiszem. I jak to si\u0119 zdarza przy takich d\u0142ugich historiach, r\u00f3\u017cnie nam si\u0119 razem uk\u0142ada\u0142o, czasem zupe\u0142nie po drodze, czasem jakby mniej. Widzia\u0142em ich na \u017cywo wielokrotnie i te\u017c odbiera\u0142em to r\u00f3\u017cnie, mam swoje ulubione p\u0142yty, mam takie, o kt\u00f3rych w\u0142a\u015bciwie zapomnia\u0142em. Ale mi\u0142o stwierdzi\u0107, \u017ce jest wci\u0105\u017c w tej opowie\u015bci miejsce na zaskakuj\u0105ce zwroty akcji. Bo mam te\u017c ju\u017c ca\u0142kiem d\u0142ug\u0105 histori\u0119 zwi\u0105zan\u0105 z &#8222;Mamutem&#8221; i zamierzam do niej nawi\u0105za\u0107, gdy przyjdzie czas na w\u0142asn\u0105 zabaw\u0119 w podsumowania roku. <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/11\/fisz_emade_mamut.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/11\/fisz_emade_mamut-150x150.jpg\" alt=\"fisz_emade_mamut\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-7106\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/11\/fisz_emade_mamut-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/11\/fisz_emade_mamut-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2014\/11\/fisz_emade_mamut.jpg 760w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>FISZ EMADE TWORZYWO &#8222;Mamut&#8221;<\/strong><br \/>\nAgora 2014<br \/>\n<strong>Trzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Py\u0142&#8221;, &#8222;Zwiedzam \u015bwiat&#8221;, &#8222;Karate&#8221;, &#8222;\u015alady&#8221;. <a href=\"http:\/\/ninateka.pl\/filmy?Partner=art2\">Tutaj<\/a> ten darmowy ods\u0142uch. Ale ja z uporem maniaka namawiam na fizyczny kontakt z p\u0142yt\u0105, kt\u00f3rej ok\u0142adk\u0119 zdobi \u015bwietne zdj\u0119cie Igora Omuleckiego. W \u015brodku rysunki Tomka P\u0142onki. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"285\" src=\"\/\/www.youtube.com\/embed\/nFOLhtsyvMA\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pod koniec listopada zawsze utwierdzam si\u0119 w tym, \u017ce prenumerata &#8222;Uncut&#8221;, cho\u0107by cyfrowa, to niez\u0142y interes. Ledwie ko\u0144czy si\u0119 wiosna, a ci ludzie pracy w pocie czo\u0142a zbieraj\u0105 si\u0119 do podsumowa\u0144. I zanim opadn\u0105 li\u015bcie z drzew, og\u0142osz\u0105 swoj\u0105 list\u0119. Ja b\u0119d\u0119 m\u00f3g\u0142 z kolei przedrukowa\u0107 j\u0105 na blogu. I ponarzeka\u0107 w odpowiednim do tego [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":7106,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,3,312,120,1885,107,7,1660],"tags":[1887,1071,1889,994,1886,1888,1181],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7105"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7105"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7105\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7114,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7105\/revisions\/7114"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/7106"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7105"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7105"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7105"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}